Skocz do zawartości
Nerwica.com

Panicznie boję sie raka


Alexandra

Rekomendowane odpowiedzi

Myśl o nowotworze zawsze mnie prześladowała. Pamiętam jak kiedyś masakrycznie bałam się białaczki... pojechałam na wakacje do turcji i 2 tyg. miałam zmarnowane bo byłam pewna ze mam białaczkę...wszystkie objawy na to wskazywały najgorsze są te moje wizje: chemioterapii,kroplówek,wypadania włosów,szpitala.... wiem ze to natręctwo,ale nieraz nie moge przestac o tym myśleć...to straszne. Robiłam badania krwi, wyniki były dobre. Potem zaczęłam panikowac z rakiem skóry...poszłam do lekarza ze znamionami , ale nie stwierdził nic niepokojącego. Teraz cała sie trzęsę bo boje sie ze jedno znamie inaczej wygląda, a na sama myśl o lekarzu robi mi sie słabo. Boje sie czerniaka, chemii, śmierci...raz mi sie wydaje,że juz mi przeszło, potem znowu wydaje mi sie ze cos jest nie tak... lęk jest straszny, w każdej postaci..biore rexetin....ale niektóre myśli i tak wracają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Droga Alexandro-miałam to samo , fachowo nazywa się to kancerofobia-Lęk przed rakiem ,Ja wcześniej mialam ewidentną hipohondrię,a póżniej lęk zmniejszył swój krąg i dotyczy tylko raka.Może to pozytywny objaw?.Napewno masz nerwicę,zacznij ją leczyć(o ile tego nie robisz) a z czasem głupie myśli przestaną Cię nawiedzać.Pomyśl sobie tak-mam dobre wyniki,więc nic złego się nie dzieje.A nawet gdyby ,,brała,, Cię jakaś choroba(jakakolwie,nie rak) to przy swojej przezorności na pewno odkryłabyś ją w najwcześniejszym stadium.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedzi, nieraz jest tak,że ten lęk jest mniejszy, a nieraz sie pojawia, np. boje sie ze jakbym się z kimś zwiazała i byłas szczęśliwa, to by mnie to spotkało, albo jakbym miała małe dzieci, ze mogłaby stracić matkę.....to okropne gdy nieraz wydaje mi sie ze naprawde jestem chora, że to co mam na skórze, to np. okaze sie rakiem..... boję się lekarza, że jak zbada to stwierdzi, ze to niepokojące.... boję sie że jak wyjade gdzies, to za granicą sobie wyczuję jakiegoś guza i tam umrę ze strachu...staram sie z tym walczyc, chodze do psychiatry

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpierw bałam się białaczki. Oglądałam te dzieci w telewizji, znajomi umierali na białaczkę, byłam pewna, że ja też ja mam. Trochę uspakajały mnie rozmowy z mamą, która starała się mi wytłumaczyć, że jestem zdrowa. Później bałam się innych raków (płuc, bo w rodzinie był często, jelit itd. ). Czytając w gazetach, książkach, widząc w telewizji i bardzo często żebrzących na ulicy inwalidów bez kończyn zaczęłam bać się kalectwa. Strach, że unimożliwi mi ono spełnienie marzeń, które przecież każdy z nas ma, stawał się nie do zniesienia. Czasami wydawało mi się że mdleję, kiedy widziałam szczególnie okaleczonego człowieka. Obecnie biorę Cipramil, jest lepiej ale myśli natrętne jeszcze nie ustąpiły i wciąż jeszcze powtarzam cznności uzależnione od myśli ale już jest to łagodniejsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh, a ja miałem tydzień temu wycinanego pieprzyka na głowie :-) 2 lekarze stwierdzili że raczej to nic groźnego ale lepiej wyciąć bo może być drażnione. Czekam na wynik badania hist-pat a przy okazji boli mnie w prawym dołku obojczykowym, wyczytałem że to może być od płuc (RTG miesiąc temu idealne, spirometria też) ale i tak sobie dokręcam raka płuc (pokaszluje mnie). Lekarz uspokaja mnie, że pokaszliwanie i odpluwanie białej plwociny to jeden z typowych objawów nerwicy, ale co mi tam, uwierzyć lekarzowi? ;-)

 

Wkręcanie raka to masakryczne zajęcie, jestem teraz na etapie niemacania się, powstrzymuje się jak alkoholik przed macaniem się i sprawdzaniem objawów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pewien Użytkownik/Użytkowniczka pisał/pisała ze ma lek przed rakiem...otóż mam to samo ojj i nie tylko lek przed tym...ale nawracając do tematu...więc obawiam sie też tego za każdym razem jak zabierze mnie karetka a to dlatego ze większość członków mojej rodziny...a najbardziej ze strony mamy miała raka...a ostatnio nawet dowiedziałam się że nerwica moze uaktywnić komórki rakowe...gdyż moja koleżanka tak przeczytała w jakiejś ponoć "mądrej" ksiażce że każdy rak jest w pewnym stopniu uaktywniany przez nerwy....prosze o pomoc...czy tak naprawde moze być...czy to mogło być napisane na faktach autentycznych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może,ale nie musi. Znam osoby,które są bardzo nerwowe i znerwicowane, a raka nie mają. Jest taka teoria,że rak pojawia sie po bardzo dramatycznym zdarzeniu: np po rozwodzie kiedy zyje sie w ciągłym stresie, stres jest przewlekły - wtedy jest to możliwe, jednak tak być nie musi. Ja mam fobie przed nowotworem i potrafie wkręcic sobie cos, w co wierze i gubie sie miedzy prawdą a rzeczywistością :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Olu jakbym o sobie czytała :smile: Raz te moje obawy wydają mi sie smieszne, a za chwile myśl "A co jesli mam raka?" i od razu panika :? A najgorsze jest to macanie i ogladanie, to jak nałóg, nie moge sie od tego powstrzymać :? A moja największą zmorą jest czerniak oczywiscie, każde znamię w moich oczach codziennie wyglada inaczej, nawet czuję jak mnie swędzą i bolą itp. Jak o tym nie myślę to przestaja oczywiscie ;) Zresztą już usunęłam 3 znamiona i mam zamiar usunąc jeszcze kilka, wolę już blizny niż ten ciagły lęk nie do opanowania. To odbiera mi radość życia, nic mnie nie cieszy, wszystko przestaje miec sens, bo po co robić cokolwiek skoro i tak być może wkrótce umrę.... Okropność :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biedronko, to ja jakbym czytała o sobie! Dla mnie największą zmorą tez jest teraz czerniak!! A na punkcie znamion mam świra! Raz mi sie wydaje,że sa normalne, a za chwile pod innym światłem że jednak nie....tak wiec oglądam sie w lusterku kieszonkowym, potem ide do łazienki,wracam do pokoju do lustra, poźniej do przedpokoju...masakra!ostatnio jak jechałam pociagiem wychodziłam do lustra do ubikacji,bo głupio mi było przy ludziach! A najgorsze, bo jak na necie sobie poczytam o znamionach, to mi sie nogi uginają ,bo u siebie widze podobne! Rok temu byłam u lekarza, a teraz mi sie wydaje ze mam cos,czego wcześniej nie miałam i znowu te myśli,oglądanie sie w lustrze....To potrafi zatruć....A jak posłucham opowieści o 20-latkach , u których wykryto z niewinnych znamion czerniaka, to juz w ogóle panika totalna. Grr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Olu mam to samo, te maratony ;) Lusterko kieszonkowe, lustro w przedpokoju, potem lustro w łazience.... za każdym razem moje znamiona wyglądają inaczej :? Ja w necie już nie czytam i tak już za duzo sie naczytałam. A najgorsze jest to, ze znam to nie tylko z netu, moja koleżanka miała czerniaka, kilka lat temu, nic jej teraz nie jest, ale jak ją spotykam to moje lęki ożywają :?

 

Rafik znamiona są rzeczą normalną, ale dobrze Ci mówić, bo masz jedno, ja mam ich dziesiątki :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam codziennie innego raka. Jednego dnia mam raka płuc , bo mnie strasznie boli w płucach i mam bardzo wysokie tętno (a ponoć to objaw raka płuc), innego dnia mam guza w mózgu , który mi zaraz pęknie, bo mnie mocno boli głowa , innego mam raka krtani , bo często mam ból gardła i chrypkę , a jeszcze innego mam wszystkie naraz. Nie mogę się od tego uwolnić, boję się, że jakby co to będę musiała zostawić mojego synusia i w dodatku boję się panicznie bólu, mimo że codziennie go doświadczam i to często silnego . Okropieństwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Olu jakbym o sobie czytała Smile Raz te moje obawy wydają mi sie smieszne, a za chwile myśl "A co jesli mam raka?" i od razu panika Confused A najgorsze jest to macanie i ogladanie, to jak nałóg, nie moge sie od tego powstrzymać Confused A moja największą zmorą jest czerniak oczywiscie, każde znamię w moich oczach codziennie wyglada inaczej, nawet czuję jak mnie swędzą i bolą itp. Jak o tym nie myślę to przestaja oczywiscie Wink Zresztą już usunęłam 3 znamiona i mam zamiar usunąc jeszcze kilka, wolę już blizny niż ten ciagły lęk nie do opanowania. To odbiera mi radość życia, nic mnie nie cieszy, wszystko przestaje miec sens, bo po co robić cokolwiek skoro i tak być może wkrótce umrę.... Okropność Confused

 

Usuniesz to przyjdzie rak płuc, potem mózgu, potem ziarnica, białaczka i jeszcze bardziej wyszukane formy. Skończy się epoka raka, zacznie się AIDS, gruźlica, ptasia grypa i tak dalej. Takiego raka leczy się innymi sposobami :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej wam mam takie pytanie ostatnio ze mna bylo juz tak dobrze czulam sie juz zdrowa a tu znowu mam lek ze moge w przyszlosci zachorowac na raka nie ze jestem teraz chora tylko ze moge kiedys tam zachorowac i teraz pytanie do was czy kiedy sie non stop o tym mysli ze mozna kiedys zachorowac na raka to boje sie bardzo tego ze jak bede non stop o tym myslala to zeczywiscie zachoruje nie daje mi to spokoju prosze napiszcie mi cos optymistycznego blagam pomozcie mi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć:)

jestem nowa na tym forum. Od paru dni mam obsesję, że mam raka odbytu. Miałam krwawienia , byłam u lekarza powiedział, że przez badanie fizykalne wydaje się być ok i że po prostu mam żylaki, które moga krwawić i mam iść na kolonoskopię ( termin dopiero na 7 maja). A ja po prostu nie jestem w stanie funkcjonować . Piszę do lekarzy ( mam taką możliwość w Medicover) oni mnie uspokajają , że zapewne są to tylko żylaki, a ja robię wszystkie możliwe badania które wychodzą dobrze , a i tak się strasznie boję tego że to rak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć:)

jestem nowa na tym forum. Od paru dni mam obsesję, że mam raka odbytu. Miałam krwawienia , byłam u lekarza powiedział, że przez badanie fizykalne wydaje się być ok i że po prostu mam żylaki, które moga krwawić i mam iść na kolonoskopię ( termin dopiero na 7 maja). A ja po prostu nie jestem w stanie funkcjonować . Piszę do lekarzy ( mam taką możliwość w Medicover) oni mnie uspokajają , że zapewne są to tylko żylaki, a ja robię wszystkie możliwe badania które wychodzą dobrze , a i tak się strasznie boję tego że to rak.

 

Doskonale Cie rozumiem. Jestrm an tym samym etapie tylko ja nie mam krawaienia tylko papkowate stolce. Wszytkie wyniki badan w normie. 16 kwietnia kolonoskopia. Strasznie sie boje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×