Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne






Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina |  


Temat: Chodzę sztywno jak robot...


Napisz nowy temat Odpowiedz

 Strona 1 z 2 [ Postów w tym temacie: 23Idź do strony 1, 2  Następna

Reklama









suknie ślubne hemoroidy kosmica.pl
Psychologiczny blog
PSYCHOTERAPIA I HIPNOZA - WARSZAWA


- Reklama u nas »
Autor

Chodzę sztywno jak robot...

Chodzę sztywno jak robot...
Post 29 Lip 2010, 17:44 

Od: 26 Maj 2010, 14:11
Posty: 13
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
Witam!
Od kilku lat mam bardzo męczący mnie problem. Mianowicie mam na myśli styl mojego poruszania się. Gdziekolwiek jestem, czy w szkole, czy w kościele, czy u znajomego, chodzę dziwnie. Niestety, zauważyli to wszyscy z mojego otoczenia (nawet moi rodzice, których również to bardzo śmieszy). Najgorzej jest w szkole. Idąc przez szkolny korytarz mam wrażenie, że wszyscy mnie obserwują (i tak jest w istocie). Wiele osób daje mi znać o tym, że chodzę dziwnie. Często słyszę teksty w stylu "nie garb się tak, idź normalnie!", "chodziłbyś normalnie jak człowiek, a nie sztywno jak robot!", itd. Niestety, tego typu uwagi jeszcze bardziej mnie spinają i dobijają. W szkole jest nie do wytrzymania. Serce zawsze wali mi jak młotem na samą myśl, że muszę do niej iść i spotkać ludzi, którzy śmieją się ze mnie. Poza tym jestem osobą wrażliwą i nawet najdrobniejsza uwaga na mój temat nie daje mi spokoju przez długi czas. Niestety, nie potrafię się wyluzować nawet gdy jestem wśród bliskich bo wiem, że oni także zwracają uwagę na moje chodzenie. Bardzo proszę o pomoc i skuteczne rady ludzi, którzy przeszli przez to piekło. :(

Pozdrawiam!


 
 Profil  
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 29 Lip 2010, 20:42 
HEJ! rozumiem Cię, bo tez miałam problemy z chodzeniem. Teraz myślę że napięcie emocjonalne powoduje npięcie mięśni, dlatego jesteś sztywny, zwłąszcza, gdy ktoś na Ciebie patrzy. Mi minęły te dolegliwości po lekach. Radze Ci zastanowić się jakie masz inne problemy typu nerwica, depresja, idź z tym do psychiatry, po lekach powinno Ci ulżyć.. pozdrawiam.


 
   
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 29 Lip 2010, 23:55 
Forum psychologiczne

Od: 12 Maj 2010, 07:42
Posty: 91
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
Pomyśl o tym ,co Ci chodzi po głowie jak idziesz, na czym się skupiasz wtedy, czy to nie takie jakby 'błędne koło'...


 
 Profil  
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 30 Lip 2010, 13:51 

Od: 26 Maj 2010, 14:11
Posty: 13
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
psychopatka napisał(a):
Mi minęły te dolegliwości po lekach. Radze Ci zastanowić się jakie masz inne problemy typu nerwica, depresja, idź z tym do psychiatry, po lekach powinno Ci ulżyć...

A jakie leki stosowałaś? Mogłabyś podać ich nazwy?


 
 Profil  
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 30 Lip 2010, 14:00 

Od: 21 Cze 2010, 20:17
Posty: 798
Miejscowość: BlueRoom
Płeć: Mezczyzna
Ostrzeżenia: 0
Ja mam podobny problem już od wielu lat. Każde wyjście z domu zamienia się w lekki koszmar. Jestem tak sztywny, że każda nierówność terenu, każdy wyższy krawężnik zamienia się w przeszkodę nie do pokonania. To się jeszcze nasila w godzinach popołudniowych, kiedy na ulicy jest więcej ludzi. Ktoś na mnie spojrzy, ja sztywnieję jeszcze bardziej, przechodzę obok np przystanku pełnego ludzi sztywnieję totalnie. I im bardziej skupiam się na tym, żeby iść normalnie, tym bardziej sztywnieję.. Błędne koło, jak napisał przedmówca. Zauważyłem też, że jak mam dobry nastrój, jestem wyluzowany, to idę normalnie, i nawet jak ktoś się na mnie patrzy, to mam to gdzieś. Rewelacyjnie mi się chodzi w nocy. Zero spięcia, pełen luz. No i u mnie tego nie widać podobno. Nie umiem Ci nic poradzić. Kiedyś to był dla mnie ogromny problem, wręcz nie wychodziłem z domu. Jakoś sobie z tym poradziłem, muszę, to wychodzę, czasem nawet jak nie muszę. Czasem bluzgam pod nosem, bo to jednak mocno upierdliwe, a najczęściej staram się o tym nie myśleć. Poza tym trwa to już tyle lat, dochodzę do wniosku, że trzeba się przyzwyczaić, bo im bardziej z tym walczę, tym jest gorzej. Czy leki mogą pomóc? Może. Ja na taki lek jak dotąd nie trafiłem...

______
excuse me
but i just have to
explode
explode this body
off me
wake-up tommorow
brand new
a little tired
but brand new


Baby... Did you forget to take your meds?


 
 Profil  
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 30 Lip 2010, 14:41 
przeciwlękowy buspiron (spamilan) i przeciwdepresyjne SSRI. Lekarz sam bedzie wiedział co Ci przepisać,


 
   
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 31 Lip 2010, 08:16 

Od: 26 Maj 2010, 14:11
Posty: 13
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
psychopatka napisał(a):
przeciwlękowy buspiron (spamilan) i przeciwdepresyjne SSRI. Lekarz sam bedzie wiedział co Ci przepisać,

A te leki można otrzymać tylko na receptę?


 
 Profil  
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 31 Lip 2010, 08:59 
tak oczywiście


 
   
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 31 Lip 2010, 15:35 

Od: 26 Maj 2010, 14:11
Posty: 13
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
Dzięki bardzo za pomoc ;)


 
 Profil  
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 31 Lip 2010, 16:48 

Od: 11 Maj 2010, 22:40
Posty: 60
Płeć: Mezczyzna
Ostrzeżenia: 0
Witajcie,

Mam pytanie: co jest powodem tej sztywnosci w chodzeniu? Rozumiem, ze jakies wewnetrzne napiecie..?

Moj znajomy tak chodzil swego czasu. W jego przypadku to bylo chyba spowodowane lekami/leczeniem, do konca nie wiem bo nigdy go o to nie pytalem..


 
 Profil  
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 31 Lip 2010, 17:57 
Moderator
Forum psychologiczne

Od: 10 Gru 2009, 07:07
Posty: 1274
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
tak, dokładnie, to napięcie, które skumulowane w nas siedzi, im bardziej chcemy być rozluźnieni, tym bardziej się spinamy. też czasem tak mam. Ale ja się leczę

______
> > K L I K < <


 
 Profil  
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 03 Sie 2010, 08:23 

Od: 26 Maj 2010, 14:11
Posty: 13
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
Niestety, ja jestem jeszcze niepełnoletni, a moim rodzicom nic o mojej chorobie nie mówiłem, bo nie chce ich denerwować. Jeszcze by pomyśleli, że mają syna psychopatę. No i co tu zrobić. :(


 
 Profil  
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 03 Sie 2010, 11:39 
Forum psychologiczne

Od: 31 Lip 2010, 17:01
Posty: 75
Płeć: Mezczyzna
Ostrzeżenia: 0
Też mam podobny problem ale nie tyle co chodzę sztywno, co "sztucznie", nienaturalnie przez co zwracam na siebie uwagę innych... Wygląda to mniej więcej tak, że wychodzę z domu z dobrym nastrojem, idę do sklepu i odczuwam wrażenie, że wszyscy mnie obserwują i zaczynam zachowywać się "sztucznie" i im więcej ludzi tym bardziej się to nakręca a ja się tym bardziej stresuje a potem po kilku godzinach łapie mnie nerwica przez ten stres właśnie (zaczyna mnie gdzieś kłuć, boleć, kręcić się w głowie itp)... Potrafi to być bardzo męczące (często jak idę sam gdzieś mam wrażenie, że wszyscy skupiają się tylko na mnie i się ze mnie śmieją albo szukają czegoś, z czego by się pośmiać);/ Co gorsza jak zaczynam się tak stresować to zaczynam się zachowywać głupio i dziwnie też (nie myślę) co powoduje dodatkową irytację... -dlatego nie lubię miejsc, gdzie jest dużo ludzi. Leków nie znalazłem na to -zażywam Meliski tylko (tabletki uspokajające) i coś tam pomaga ale problem leży po stronie psychiki więc tabletki chyba nie zdziałają wiele;/

______
"Prawdziwa cywilizacja nie polega na sile, ale jest owocem zwycięstw nad samym sobą, nad mocami niesprawiedliwości, egoizmu i nienawiści, które są zdolne zniekształcić prawdziwe oblicze człowieka." -Jan Paweł II


 
 Profil  
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 03 Sie 2010, 14:01 

Od: 11 Maj 2010, 22:40
Posty: 60
Płeć: Mezczyzna
Ostrzeżenia: 0
steve_11 napisał(a):
Niestety, ja jestem jeszcze niepełnoletni, a moim rodzicom nic o mojej chorobie nie mówiłem, bo nie chce ich denerwować. Jeszcze by pomyśleli, że mają syna psychopatę. No i co tu zrobić. :(

Od razu psychopate.. Dlaczego uwazasz, ze moga tak pomyslec?


 
 Profil  
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 03 Sie 2010, 17:53 
nie przejmuj sie steve_11 ! dobry psychopata nie jest zły :D zapewniam Cię że sie przyzwyczaisz ;P


 
   
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 03 Sie 2010, 22:54 

Od: 26 Maj 2010, 14:11
Posty: 13
Płeć: Nie sprecyzowano
Ostrzeżenia: 0
Ale ja nie chce się przyzwyczajać. Chcę chodzić normalnie tak jak kiedyś i nie skupiać się na swoim chodzie :( .

[Dodane po edycji:]

SamO napisał(a):
Od razu psychopate.. Dlaczego uwazasz, ze moga tak pomyslec?

Ok, może trochę przesadziłem ale sam rozumiesz, że taka wiadomość mogłaby ich trochę zaniepokoić.

[Dodane po edycji:]

I jeszcze jedno, czy leczenie, o którym niektórzy powyżej pisali daje jakieś efekty? i jak to leczenie wygląda?


 
 Profil  
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 04 Sie 2010, 12:07 
ale ja miałam na myśli, że przyzwyczaisz się do tego, że Twoi rodzice bedą mówić na Ciebie psychopata. A nie do tego że tak chodzisz.!

[Dodane po edycji:]

jeśli chodzi o lexczenie: leczyć to możesz depresje, nerwice, zaburzenia osobowowości..Nikt Ci nie przepisze leków tylko na to że sztywno chodzisz, ewentualnie wyslą Cię do ortopedy albo neurologa. Ja tylko wyraziłam swoje przypuszczenie, że Twoje chodzenie może wynikać z napięcia emocjonalnego, więc być może masz nerwice. Ale to lekarz musi stwierdzic! Ja nie znam Twoich wszystkich objawów.


 
   
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 04 Sie 2010, 14:48 

Od: 11 Maj 2010, 22:40
Posty: 60
Płeć: Mezczyzna
Ostrzeżenia: 0
Co ma do tego to, że jesteś niepełnoletni? Niepełnoletni nie mają prawa do zaburzeń psychiki?

Albo sam weźmiesz sie w garsc, albo marsz do jakiegos psychologa (z rodzicami lub bez).


 
 Profil  
 
Re: Chodzę sztywno jak robot...
Post 04 Sie 2010, 21:39 

Od: 06 Lut 2010, 23:40
Posty: 203
Miejscowość: Warszawa
Płeć: Kobieta
Ostrzeżenia: 0
Też kiedyś miałam taki problem, nasilił się zwłaszcza, kiedy byłam na koloniach, gdzie wszyscy się z tego śmiali, a ja przez to byłam jeszcze bardziej spięta. Podstawowa rada: przestać o tym myśleć i to zaakceptować, bo im bardziej się o tym myśli, tym gorzej. Wyrosłam z tego samoistnie, więc może u Ciebie też ten problem zniknie za jakiś czas? Może spróbuj na początek idąc koncentrować się na szczegółach otoczenia, obserwuj dokładnie drogę, innych ludzi, staraj się kojarzyć różne dane, przy okazji poćwiczysz koncentrację, będziesz bardziej "przytomny", a zapomnisz o swoim chodzie. Problem chyba leży w ogólnym polubieniu siebie i swojego ciała. Jedyne, co moim zdaniem fizycznie może pomóc, to troszkę nabranie ciała (jeśli jesteś chudzielcem) i najlepiej nauka tańca, żeby się rozluźnić i nabrać świadomości ciała. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy facet na to pójdzie, ale widzę tu same korzyści: zdobywasz nową atrakcyjną umiejętność, a przy okazji możesz poznać nowych znajomych. Albo jakiś sport lub joga (relaks!). Nie myśl nawet o lekach, moim zdaniem, to absurdalne. Warto jednak szukać inspiracji do lepszego czucia się ze sobą i innymi, może jakieś poradniki psychologiczne, albo rozmowa z kimś mądrym i życzliwym?
PS Rozbroiły mnie kiedyś słowa mojego mena: "Zauważyłem, że każda wyjątkowa osoba chodzi w jakiś dziwny, specyficzny, niepoukładany sposób." Może to o to idzie? :)

[Dodane po edycji:]

Aha, teraz chodzę też specyficznie, tzn bardziej z pięty, kaczkowato, ale kompletnie to olewam, bo w niczym mi to nie przeszkadza, a często ktoś próbuje mnie poderwać na ulicy, więc chyba nie jest źle. Grunt to chyba nie myśleć o tym za dużo, bo to tylko szkodzi.


 
 Profil  
 
Wyświetl:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 23 ]  Idź do strony 1, 2  Następna
   Podobne tematy   Autor   Odpowiedzi   Wyświetleń   Ostatni post 
Brak nowych postów Nie chodzę do szkoły

w Depresja

minosov

11

520

31 Lip 2010, 17:01

SamO Zobacz ostatni post


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina |  


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google Ads [Bot] oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica
All rights reserved by Tomasz shadow_no Nowak © 2005-2010

Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez osoby fizyczne wyłącznie w celach osobistych.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu oraz polityki prywatności.

phpBB SEO

sitemap | Depresja