|
Chciałabym zapytać Was i poradzic sie co mam zrobić z tą negatywną emocją... Wiem ze problem tkwi we mnie, bo od jakiegos czasu czuję stagnacje- czuję, ze się nie rozwijam tzn. studiuję, ale uważam ze studia które robie są nie dla mnie, a ja jestem zbyt inteligentna na takie cos( wiem ze brzmi to tak jakbym sie wywyzszała, ale tak czuję, przepraszam jeśli kogos uraziłam ale to chyba naleciałość z dzieciństwa- ukształtowano mnie w poczuciu że jestem ponadprzecietna- stąd też później rozwinęła sie moja nerwica, bo nie umiałąm sprostać oczekiwaniom najpierw rodziców a póżniej swoich...), poza tym robię coś czego nie czuję, studia są bardzo interesujace ale praca w tym zawodzie to kompletna porażka... dlatego zaraz po licencjacie chcę zmienić kierunek studiów, bo to co robię teraz bardziej mnie frustruje niż zadowala... dlatego kiedy ktos z moich bliskich dostaje sie na wymarzone studia lub na te które ja składałam papiery i sienie dostałam czujeniesmaowitą zazdrosć /zawisć (nigdy nikomu niczego nie zazdroszczę tylko w tmy jednym przypadku to odczuwam i czuję sie z tym PODLE ;( ) są ludzie bogatsi, piekniejsi ok, ale to że są na lepszych studiach i robią w zyciu to czego pragną dobija mnie:( ;wiem problem jest we mnie ale czuję się z tym źle bo szczęscie przyajciół nie powoduje u mnie tego samego uczucia... proszę Was o radę, zdanie bo cierpięod kilku lat na nerwicę lękową i nie chcę tego problemu "wsuwać" do podświadomości zeby jakieś kolejne lęki z tego nie powstały.... najgorsze jest to że brzydzę sie samej siebie bo sama nie lubię ludzi zawistnych, zazdrosnych, sama też niczego nigdy nie zazdrościłam tylk otej jedenj rzeczy...
| Ostatnio edytowany przez ALEKS*OLO, 29 Lip 2010, 21:37, edytowano w sumie 1 raz |
| double. kosz. |
|