Skocz do zawartości
Nerwica.com

Apatia


Villa

Rekomendowane odpowiedzi

czuje się tak jakby moje życie gdzieś uciekło albo działo się obok, nic mnie już nie cieszy, nie umiem sie uśmiechać...

kiedyś byłam pełną energii osobą teraz musze się zmuszać do wszystkiego, do snu do wstania do jedzenia do rozmowy

nie lubie wieczorów bo po nich zapada noc i przychodzi kolejny dzień którego sie boje...

nie lubie poranków bo trzeba wstać z łóżka i żyć, a ja bym najchętniej uciekła....

a do tego ten lęk,ciągly lęk który nie ustepuje :(:(:(:(:(

ten straszny ucisk w klatce piersiowej....

najmniejsza rzecz jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi

ciągle chce mi sie płakać ;)

i jak tu funkcjonować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Villa Tak bywa szczegolnie na poczatku depresji. Wazne by podjac jakiekolwiek dzialanie i zmobilizowac sie, pojsc do lekarza np To juz krok do przodu i tak stawiajac male kroczki, ktoregos dnia zauwazysz ze jest jak dawniej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście,że tak.Motywacja w depresji to jak delfin w kurniku.Ale pomysl o sobie,swoim zdrowiu,przecież nie chcesz tak się czuć.Gazem do psychiatry,jak leki trochę Cię otrzeźwią,to może dobrze by bylo pomyslec o terapii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na razie staram sie skupic na kazdym kolejnym dniu, nie wybiegam za bardzo w przyszlośc bo to wywołuje straszny lęk, zmuszam sie rano do wstania z łóżka , umycia się , jakiegoś makijażu i zjedzenia śniadania, strasznie opornie mi to wszystko idzie, ale jeszcze sie zmuszam....

najgorszy jest moment po obudzeniu, ciężko otworzyć oczy, wmawiam sobie że nadal śpie bo nie chce wychodzić z łóżka, nie chce funkcjonować... wszystko jest takie obce,ciągle mam jakiś uciskaw klatce piersiowej i wrażenie , że jestem tam gdzie nie powinnam być...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...) i wrażenie , że jestem tam gdzie nie powinnam być...

A powinnaś? Wiesz, czasem w życiu człowiek zabrnie w sytuacje, które z pozoru wyglądają na całkiem słuszne a mogą legnąć u podstaw nerwic czy depresji. Wtedy jeszcze trudniej dojść do źródeł całego problemu, bo apatia, brak energii (w depresji) lub np lęk (w nerwicy) zniekształcają nasze odczucia, naszą rzeczywistość. Nie bagatelizowałbym takich "przeczuć". Skąd wziął się u Ciebie taki stan? Coś go poprzedziło? Jakieś zmiany w życiu? Zastanawiałaś się nad tym skąd się to wzięło, masz w tym temacie jakieś przypuszczenia? Zmuszanie się "do życia" chyba nie pomoże Ci rozwiązać sytuacji. Szukaj raczej w sobie chęci, do czegokolwiek, nawet drobnych rzeczy. Nie bój się też profesjonalnej pomocy. Zwlekanie w tej sytuacji to - moim zdaniem - utrwalanie w głowie tych negatywnych schematów myślenia, które sprzyjają powstawaniu depresji.

 

PS: Tak teraz wyczaiłem inny Twój post z którego wynika, że jesteś terapeutką - czyli masz za sobą noce i dnie w bibliotekach nad mądrymi książkami i takie rady jak moje to Cię pewnie śmieszą. Co mnie dziwi - jaka jest reakcja innych terapeutów, Twoich znajomych, z którymi przecież współpracujesz jakoś, czyż nie? (Nie jest jakoś tak że każdy terapeuta jest "pod opieką" drugiego?). Nikt nie wie z czym się borykasz? Nie możesz liczyć na pomoc z ich strony?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gazem do psychiatry,jak leki trochę Cię otrzeźwią,to może dobrze by bylo pomyslec o terapii?

 

Od razu leki to chyba nie jest dobry pomysł. Najpierw psycholog, potem psychiatra. Może się okaże że leków wcale nie trzeba, sama rozmowa z psychologiem może pomóc, szczególnie jeśli to jeszcze nie jest zaawansowana depresja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na razie staram sie skupic na kazdym kolejnym dniu, nie wybiegam za bardzo w przyszlośc bo to wywołuje straszny lęk, zmuszam sie rano do wstania z łóżka , umycia się , jakiegoś makijażu i zjedzenia śniadania, strasznie opornie mi to wszystko idzie, ale jeszcze sie zmuszam....

najgorszy jest moment po obudzeniu, ciężko otworzyć oczy, wmawiam sobie że nadal śpie bo nie chce wychodzić z łóżka, nie chce funkcjonować... wszystko jest takie obce,ciągle mam jakiś uciskaw klatce piersiowej i wrażenie , że jestem tam gdzie nie powinnam być...

Mam dokładnie tak samo. Co do słowa. Tylko ja już się do tego wszystkiego nie zmuszam. Zrezygnowałam. Nie mam siły. Skoro i tak nie możemy jej mieć obie, dobrze, że chociaż Ty ją masz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×