Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zniechęcenie .Tez Wam sie nic nie chce?:(


Gość takajakaś18

Rekomendowane odpowiedzi

hej.Mam z tym problem,nie powiem,nie mam na nic ochoty,nie moge sie zmotywowac nawet do najmniejszego wysilku,wstaje zmeczona z łozka,nie odczuwam zadnego przyplywu energii...

Nie ma rzeczy,ktora mogla by mnei zmotywowac do nauki,nawet jedynki na mnie nie działaja..Jest mi wszystko jedno.Wiem ,ze tak byc nie powinno,niebawem matura,a ja od kilku tygodni nic nie robie.Rodzice krzycza.Zdarza sie,ze usiade ale za chwile musze odejsc,bo mnie to najzwyczajniej nurtuje,nei moge sie skoncentrowac..

NIe obchodzi mnie wiekszosc spraw:bałagan ,co sie dzieje wokoł.

Najgorsze jest to ,ze te tygodnie sa bardzo wazne dla mnie..

Mialam przez kilka tygpdni motywacje ponad przecietna,to teraz spadła ponizej zera..Pomozcie mi ,bo mam wyrzuty ,czuje jak przez palce mi przecieka czas...

Powiecie pewnie ,ze trzeba sie przełammywac,ale ja jestem caly czas zmeczona,ospała...

Co ja mam robić??nie mowcie ,ze mam isc do specjalisty.Teraia trwa jakis czas,a ja potrzebuje pomocy juz teraz .:(,natychmaist.

Nie wiem jak sobie pomoc:(((

Wszystko widze czarna,siebie ,swoja przyszlosc:(((

 

jest na to rada?jak sobie z tym radzicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej.Mam z tym problem,nie powiem,nie mam na nic ochoty,nie moge sie zmotywowac nawet do najmniejszego wysilku,wstaje zmeczona z łozka,nie odczuwam zadnego przyplywu energii...

Nie ma rzeczy,ktora mogla by mnei zmotywowac do nauki,nawet jedynki na mnie nie działaja..Jest mi wszystko jedno.Wiem ,ze tak byc nie powinno,niebawem matura,a ja od kilku tygodni nic nie robie.Rodzice krzycza.Zdarza sie,ze usiade ale za chwile musze odejsc,bo mnie to najzwyczajniej nurtuje,nei moge sie skoncentrowac..

NIe obchodzi mnie wiekszosc spraw:bałagan ,co sie dzieje wokoł.

Najgorsze jest to ,ze te tygodnie sa bardzo wazne dla mnie..

Mialam przez kilka tygpdni motywacje ponad przecietna,to teraz spadła ponizej zera..Pomozcie mi ,bo mam wyrzuty ,czuje jak przez palce mi przecieka czas...

Powiecie pewnie ,ze trzeba sie przełammywac,ale ja jestem caly czas zmeczona,ospała...

Co ja mam robić??nie mowcie ,ze mam isc do specjalisty.Teraia trwa jakis czas,a ja potrzebuje pomocy juz teraz .:(,natychmaist.

Nie wiem jak sobie pomoc:(((

Wszystko widze czarna,siebie ,swoja przyszlosc:(((

 

jest na to rada?jak sobie z tym radzicie?

hmmm ja sobie tak nie-radziłam ok. roku lub więcej i nie wyszło mi to na dobre :roll:

nie powiem Ci co masz zrobić, bo sama sobie też z tym nie poradziłam/nie radzę.

niestety tak wygląda depresja.. cholerne choróbsko :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie mowcie ,ze mam isc do specjalisty.Teraia trwa jakis czas,a ja potrzebuje pomocy juz teraz .:(,natychmaist.

Masz iść do specjalisty. Do psychiatry. On natychmiast Ci przypisze leki.
jest na to rada?jak sobie z tym radzicie?
Polecam psychiatrę i kurację lekami antydepresyjnymi. Masz objawy depresji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tez odkladam wszystko w nieskonczonosc,a pozniej i tak tego nie robie zazwyczaj,bo zwala sie tego strasznei duzo.Ide w takich momentach spac i mowie "Od jutra juz sie wezme za siebie"..tak tylko,ze ja juz zyje według schematu.Samo chodzenie do szkoly wyciska ze mnie juz cala energie,ktora i tak jest nikla.Rzadkie zaproszenie na imprezy zwykle odrzucam pod byle pretekstem..Bo nie mam ochoty zawracac sobie tym glowy :roll: Nie mam nastroju,sił..Nie widze wtym nic fajnego.,chociaz w domu wariuje.Zostaje ,bo wiem ,ze powinnam sie uczyc,ale i tak w efekcie tylko "od jutra" i "od jutra" ...a z czaem motywacja i szane ,ze sie wezme spadaja.Mialam ostatnio kilka dni wolnych,nawet do sklepu nie wyszłam..bo musze sie uczyc.A nie zrobilam nic.Probowałam siebie sobie usprawiedliwić,ale i tak w gruncie rzezcy bylam an siebie zła.Wczesniej pisałam ,ze sie boje,ze nie dam rady..a teraz ,juz mi nie zalezy na niczym..

Zyje z dnia na dzien,bez marzen ,planow.Brakuje mi sily napedowej do jakiego kolwiek dzialania.Przestalo mi zalezec na tym jak wygladam..przestalam o siebie dbac..Mam wrazenie ,ze tacy ludzie jak ja nigdy nie osiagaja suksesow i sa skazani na porazki.:(

wiem,ze to bledne myslenie i tylko do tego sie sprowadza.Ale tak czuje i nie potrafiue tego odwrocic.A nic mnie tak nie denerwuje jak paradoks tego,ze podswaidomie czuje ,ze musze cos robic i czas ucieka wraz z nic nierobieniem i uzalaniem sie nad sobą..Nie wiem skad niektorzy czerpia takie poklady energii, ucza sie , chodza na imprezy,robia prawo jazdy w miedzy czasie...a ja nic nie robie ,a czuje sie jak czuje.Nawet w szkole nie potrafie sie skoncentrować jak nauczyciel cos tłumaczy ..odplywam myslami.Chociaz to to mam od dawna..jak wiele objawow ale teraz zaczely mi bardziej przeszkadzac...no i co tu ukrywac pogorszylo sie :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×