Skocz do zawartości
Nerwica.com

On jest wporządku ?


Rekomendowane odpowiedzi

Od 7-miu miesięcy jestem z facetem, który ma żonę i dziecko. Jeszcze nie mają rozwodu, ale niedługo będą mieć. Problem w tym, że ja sama nie wiem co ja mam myśleć. Ostatnio dowiedziałam się, że jego koledzy uważają mnie "kobietę lekkich obyczajów' i nie mają o mnie dobrego zdania, pomimo tego, ze myślałam, ze mnie lubią, bo tak to wyglądało. On jest miły, ale czasem jest wręcz nie do życia. Krzyczy na mnie, czasem wyzywa, nie kontroluje się kompletnie gdy jest zdenerwowany. Wszyscy oczywiście mi odradzali ten związek, uważają, że on nie jest mnie wart, że zasługuje na kogoś lepszego. A ja w sumie czuje, że to jest przyzwyczajenie, ale zaraz potem strasznie mi cięzko gdy go długo nie widze. (Przez 7 miesięcy widzieliśmy sie dzień w dzień). On czasem mnie namawia do seksu, nawet gdy wie, ze ja nie chce. I sama już nie jestem pewna czy mu zależy na mnie czy na seksie ze mną. Grozi moim kolegom, że jak jeszcze raz np ktoś zadzowni to mój coś mu zrobi. Czy to jest normalne zachowanie ? Czy to w ogóle ma sens ?

Nie wiem co robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteś zakochana i widzisz go przez różowe okulary. Ale przeczytaj na spokojnie to co sama napisałaś - i jak?

Wasz związek nie jest aż tak strasznie długi że musiałabyś mieć wątpliwości itd nie macie dzieci, ślubu więc zamknij ten rozdział póki możesz.

 

Piszesz, że jego koledzy mają Cię za pannę lekkich obyczajów. Dlaczego? Wiedzą o Tobie coś co mogłoby na to wskazywać? Przespałaś się z którymś z nich? Zdradzasz swojego faceta?

Jeśli nie, to odpowiedz jest tylko jedna:

-To on o Tobie opowiada cuda swoim kolesiom.

 

To, czy ma żonę, dziecko i rozwód w toku jest w tej sprawie bez znaczenia (też kiedyś z takim chłopakiem się spotykałam i nie uważam aby to był problem sam w sobie- jeśli faktycznie rozwód jest lub będzie a nie 'może będzie'- bo to rozbijanie rodziny), ale sęk w tym że facet jest po prostu frajerem a Ciebie traktuje jak śmiecia.

 

To, że czujesz przyzwyczajenie- no jasne, 7 miesięcy to nie tydzień. Ale też nie całe życie. Nie lepiej znalezc sobie kogoś kto na Ciebie zasługuje, kto Cię szanuje?

 

 

Uciekaj od niego czym prędzej. I mam nadzieję że wreszcie to do Ciebie dotrze.

 

 

p.s. Każdy cham jest kochany jak czegoś chce- np seksu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze nie mają rozwodu, ale niedługo będą mieć.

Z tym to różnie bywa..... :roll:

 

Ostatnio dowiedziałam się, że jego koledzy uważają mnie "kobietę lekkich obyczajów' i nie mają o mnie dobrego zdania, pomimo tego, ze myślałam, ze mnie lubią, bo tak to wyglądało.

Hmm...no wiesz...jesteś jego kochanką, co stawia cię w pozycji osoby która nie zważając na jego rodzinę, dziecko, olewając zasady moralne związała się z nim. Pomijając prawdę o waszym związku, jego zawiłości itd,dla osób z zewnątrz jesteś tą trzecią która rozbija rodzinę.

 

On jest miły, ale czasem jest wręcz nie do życia. Krzyczy na mnie, czasem wyzywa, nie kontroluje się kompletnie gdy jest zdenerwowany. (...)On czasem mnie namawia do seksu, nawet gdy wie, ze ja nie chce. I sama już nie jestem pewna czy mu zależy na mnie czy na seksie ze mną.(...)Grozi moim kolegom, że jak jeszcze raz np ktoś zadzowni to mój coś mu zrobi. Czy to jest normalne zachowanie ? Czy to w ogóle ma sens ?

:shock: , nie to nie jest normalne zachowanie, radziłabym uciekać gdzie pieprz rośnie i to daleko daleko, zerwać kontakt.......to co opisujesz nie ma nic wspólnego ze zdrowym normalnym związkiem i miłością..........nie marnuj sobie życia dziewczyno.

 

[Dodane po edycji:]

 

ale to nie jest tak, że on zawsze jest taki. On na prawdę potrafi być kochany.

No a faceci którzy biją kobiety, pomiędzy epizodami znęcania się nad też są wspaniali, kochani, kwiaty przynoszą....... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cropcka,

 

Zgadzam się z moimi przedmówcami.

Szukasz pomocy, ale zawsze masz cos na Jego usprawiedliwienie.

Może go nudzi zycie rodzinne, żona, dzieci, brak sexu, wszystko takie oczywiste, przywiazanie. A Ty go napawasz o dreszczyk emocji, sex kiedy On ma na to ochote a Ty nie........

Dla mnie to nie jest normalna sytuacja.

 

Wiem z autopsji ,że trudno zrezygnować z kogoś....kto nam się wydaje tym jedynym.

Nie widzisz jeszcze dokładnie patologii sprawy.Ale dostrzeżesz ją, to tylko kwestia czasu. Wiem,ze to boli.

 

Ale im szybciej zakończysz tą farsę .....tym lepiej dla Ciebie.

 

Dlaczego związałąś się z zajętym mężczyzną? Czy umiesz odpowiedziec sobie na to pytanie tak szczerze?

Żebyś się w tym wszystkim nie zagmatwała...to proponuję skorzystac z pomocy terapeuty.

 

Życze , abyś miała oczy szeroko otwarte, pisz co postanowilaś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

on mi wszystko opowiedział jesli chodzi o jego zonę. Ona zdradzała go, nie zajmowała się niczym, miała wszystko gdzieś, wolała koleżanki, a potem jeszcze z jego pensji utzymywała siebie, córkę i mamę, chociaż jej mama mogłaby pracować, ale po prostu stwierdziły, ze jego pensja wystrczy. On jej postawił warunek że albo wybierze go, albo mamę i ona wybrała mamę. Powiedział sobie, że nigdy już się z nią nie zejdzie. A jego koledzy powiedzieli, że oni już danwo mówili, żeby od niej odszedł, że ona jest chora psychicznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest normalne, taka obawa.....ale musisz zacząć żyć własnym życiem, zasługujesz na miłość, szacunek....

8 miesięcy temu żyłaś bez niego i świat się nie zawalił, czas na reaktywację dawnych zajęć, hobby, pasje, znajomi, sport, zwierzęta - przypomnij sobie co kiedyś sprawiało ci radość ....

 

Poczytaj to:

http://www.kobieceserca.pl/czytelnia.html

http://s42.chomikuj.pl/File.aspx?id=7390903&vid=15894270&tk=1497550&t=634043380258609985&d=70&k=1292363&name=Norwood+Robin+-+Kobiety%2c+kt%c3%b3re+kochaj%c4%85+za+mocno.pdf- tu link do świetnej książki o takiej tematyce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×