Skocz do zawartości
Nerwica.com

prosze o pomoc/problemy/pytania


Faun

Rekomendowane odpowiedzi

Tak się zastanawiam, na jakiej zasadzie działają leki zapisywane na nerwice lękową. Wydaje mi się, że w większości są to leki antydepresyjne powodujące wychwyt zwrotny serotoniny. Czy zatem tu leży problem? No ale depresja to nie nerwica. A może jest to grupa zupełnie innych leków? Czy Wasi lekarze tłumaczą Wam na jakiej zasadzie, tak z grubsza, to działa? Jakie procesy w organizmie stymuluje/osłabia lek? Co tam jest w tych ulotkach? Będę wdzięczny za sugestie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieuwiezycie ale udaje mi sie pokonywac nerwice niebiore lekow i jest dobrze.. staram sie nie nakrecac coraz mniej wchodze na forum itd.. ale mam problem z soba jeszcze jeden meczy mnie moja deprecha...zamykam sie w sobie czesto niemam ochoty na rozmowe nieusmiecham sie tyle co kiedys w sumie kiedys to ryczalem ze smiechu a teraz stracilem kontakty z ludzmi bo niewiadomo co jest.. mysle non stop od rana o przykrosciach itd... zwykle glupstwo potrafi mnie urazic ... :( ale dobrze ze walcze jeszcze z miech i zaczne brac anty 3 miechy moze 4 i pojdzie w swiat :-) SPORT SPORT SPORT :] i praca praca praca i picie !!!!;] hehe 3m sie niesluchac mnie narazie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hm...zazywanie lekow,antydepresantow jest zalezne od nasilenia depresji.Mam jednak nadzieje ,ze uda ci sie wyjsc z tego tak szybciutko jak mowisz,wazne jest to pozytywne nastawienie o ktorym tu mowisz.Jednakze terapie i lekowe i psychologiczne sa bardzo potrzebne.Ja dzis bylam na pierwszej wizycie u mojej pani psycholog.Fajna babka..Pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... :roll: pezed sekunda...spojrzalam na taka nieistotna karteczke od lekarza....'jak przyjmowc leki"..i okazalo sie ,ze zupelnie pomylilam dawkowanie....matko to tylko mi sie moze zdarzyc :evil: .POWINNAM BRAC 2 tab. moklaru rano..i jedna po poludniu...a ja przez tydzien czasu robilam zupelnie odwrotnie..... :shock: ...chyba nic mi nie bedzie.jak sie zastosuje jednak do karteczki od lekarza :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej! Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale najpierw zmniejszyłem dobową dawkę leku, a dzisiaj nie wziąłem do tej pory jeszcze rannej i popołudniowej dawki. Dlaczego? ...

Otóż nie wiedziałem czy objawy, które wystepowały u mnie są skutkami ubocznymi leku czy nerwicy a może depresji?. Postanowiłem, że od 23 listopada będe wolny od lęków i złego samopoczucia. Rano nie wziąłem dawki i o dziwo czułem się lepiej niz dnia wcześniejszego. Wziąłem dawkę popołudniową. Następnego dnia także nie zażyłem rannej dawki i także czułem się ok. Dzisiaj jest dobrze z małymi wyjątkami. Poczułem nawet zadowolenie i takie miłe uczucie jak kiedyś! Nie wiem czy to dobre posunięcie? Nadmienię fakt, że wieczorami, kiedy nie brałem tego leku czułem się dobrze. Myślę, że ważne jest by nadmienić także, że przez złe samomopoczucie po lekach wkręcałem się i powstawało jakieś błędne koło.

Teraz jak to piszę czuję się prawie tak jak przed wszystkim. Co o tym sądzicie. Poradźcie, czy kontunuować przyjmowanie leku, może brac go na noc? Wizyta dopiero 7 grudnia, sam już nie wiem? ... Może zadzwonić do lekarza? Napisałem mail'a ale cisza! :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zrobiłam tak

 

1 dzień- fajnie

2-wspaniale

3- ja pie**ole kocham życie

 

a potem gorączka, urojenia, objawy jeszcze silniejsze, bałam sie telewizji oglądać, snułam sie tylko po domu, nawet za okno wyjżeć nie chciałam.

 

lek utrzymywał sie w organiźmie kolejny miesiąc

jak minął, doszłam do wniosku, że jest tak samo jak go brałam, czyli źle.

 

chesz- zrób tak, nie wiadomo jak to sie skończy u Ciebie

ale zawsze pretekst do zaufania dla innego neurospecyfiku.

dzięki temu mam teraz dobry lek

 

coś czuję, że przez jakiś okres czasu się nieźle namęczysz, ale życzę powodzenia, w końcu życie trzeba zmieniać, kto stoi-ten sie cofa

 

:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzymam za Ciebie kciuki, żeby Ci się udało. Może wybrałeś dobry czas na odstawianie.

Ja osobiście nigdy bym tego nie zrobiła - próbowałam odstawiać pod kontrolą lekarza i po 8 dniach wróciła nerwica po 2,5 roku spokoju. Musiałam wrócić do dawki sprzed odstawiania :/ A nerwica dalej rozwija się świetnie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tez odstawilam leki juz 7 miesiecy temu, nie powiem zeby bylo super bo teraz gdy jest jesien lęki wracaja, ale za to nie jestem senna i libido wrocilo :oops: nie czuje sie tez taka otumaniona, w sumei czuje sie dosyc pewnie bo wiem ze leki czekaja w szufladzie i jak naprawde bedzie zle to moge zaczac znow brac, u lekarza tez juz nie bylam 7 miesiecy bo co mu powiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wystraszyłem się tego co tu pisaliście i dzisiaj wziąłem tabletkę [mocloxilu]. Porozmawiam z lekarzem i dopiero wtedy odstawię. Zmieniłem tylko porę przyjmowania i chyba zmiejszę dawkę! Zobaczymy! Ale wydawało mi się, że jeśli nie biorąc czuje się lepiej to dobry znak i pora odstawić ale wiem, że o tym powinien zadecydować lekarz! Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witajcie. temat mówi wszystko za siebie. od jutra zaczynam brać Luxetę (sertralina - Asentra, Zoloft, Stimuloton) a dzis wziąłem już jedną tabletkę Depakine Chrono 300. czuję się tak sobie, ale boję się jak będzie po Luxecie. mam nieciekawą sytuację ze studiami, jestem jednym z najlepszych studentów na roku, dostaję stypendium itp, ale dużo zajęć opuszczam z powodu moich problemów psychicznych (czyt. zaburzenia nerwicowo-depresyjne). u mnie w szkole jeśli chodzi o obecnośc to jest tragedia, jeśli mam 50%przekroczone to mi dziękują i nie patrzą czy mam zwolnienie czy nie... pewnie będę odczuwał jakieś skutki uboczne na początku brania leku, ale chciałbym chodzić na zajęcia. boję się, ale po prostu muszę chodzić. jak to jest u Was? robicie sobie kilka dni wolnego na początku? czy też może normalnie pracujecie, chodzicie do szkoły? sam nie wiem co mam zrobić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz co ja jak zaczynałam brać effectin to nie było nawet mowy o tym żebym wstała z łóżka nie miałam nawet siły iść sie wysikać ale znowu jak zaczynałam brac anafranil to było w miare tak wiec nie

łam się może będzie znośnie a najwyżej jak bedziesz musiał to zrobisz sobie przerwe jak bedziesz miał zwolnienie to muszą ci pozwolić odrobić to na konsultacjach na przykład

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja prawie 2 tygodnie temu zacelam brac Lexapro i nawet na dzien nie opusciłam pracy. poprostu nastawilam sie odpowiednio psychicznie ze nie bedzie zadnyh skutkow ubocznych i basta. jednak kazdy jest inny i ma inna sytuacje. nie lam sie jednak teraz bedzie tylko super. zobaczysz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy zacząłem brać effectin to nie było mowy o wychodzeniu z domu.W pierwszych tygodniach używania miałem coś takiego,że jak wstawałem to od razu kawa na wzmocnienie,która w sumie nigdy wtedy nie pomagała bo czułem się coraz słabiej-chyba było to spowodowane wzrostem ciśnienia na 140/90bo po wypiciu kawy kiedy już wiedziałem,że nie pomaga to brałem melisę żeby trochę ciśnienie spadło i po wypiciu melisy czułem się mocniej...i potem znowu coraz słabiej,słabiej,słabiej do 12-czyli do godziny podania xanaxu.Reszta dnia przechodziła w miarę dobrze,aż do wieczora,czyli do kolejnej dawki xanaxu...a kiedy już przymusowo jechałem do lekarza to czułem się okropnie...

Na szczęście te dni już mineły i staram się powrócić do normalności przy pomocy effectinu.Dobranoc :D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam jeszcze pytanie po wizycie u Psychiatry przypisał mi on Rexetin 20 mg x 1 raz dziennie rano. W opakowaniu jest 30 tabletek, przez pierwsze 4-5 dni miałem brac po pół tabletki, potem już całą. I teraz kwestia o którą pytam. Biorę zgodnie z zaleceniami lekarza. Jednakze okazuje się iz Rexetin (skączy mi się 25 grudnia) a jak się dowiedziałem mój Psychiatra bedzie miał urlop od 20 gudnia do 2 stycznia. Tak więc przez tydzień pozostane bez leku, a słyszałem że Rexetinu nie wolno naglę przestać brać?

Co zrobić iśc do innego psychiatry, zmniejszyc dawke tak aby starczyło do 2 stycznia ? Dodam, iz chwilowo pracuje w innym mieście niz tamten psychiatra i nie mam jak go odwiedzić przed jego urlopem ?

 

 

*tytuł edytował moderator - atrucha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sytuacji podbramkowej możesz prosić o pomoc lekarza pierwszego kontaktu. Dobrze by było gdybyś w przyszłości poprosiła psychiatrę o jakiś "papier" dla lekarza informujący jakimi lekami jesteś leczona.

 

 

Można też zawsze telefonicznie poprosić lekarza o zostawienie recepty w recepcji. Odbierzesz sobie kiedy on będzie na urlopie.

 

Ten numer nie zawsze przechodzi.Mój lekarz odmówił stanowczo pozostawiania takiej recepty u postronnych osób.Psychotropy są pod lupą z wiadomych powodów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×