Skocz do zawartości
Nerwica.com

Błąd w rozumowaniu.


Gość Sebex

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Pisze u góry strony dużą czcionką, że jest to forum psychologiczne, więc może dostane jakieś odpowiedzi na poniższy problem:

polega on na tym, że mam jakąś taką chęć rozmowy/pisania z innymi ludźmi. Jak gdyby to było słuszne... a tak nie jest. Chciałbym się pozbyć tego mankamentu, ponieważ prawie zawsze z takich rozmów wynikają same złe rzeczy i tylko się gorzej czuje. Ze względu na specyfikę (edit) problemu temat umieszczam w tym dziale.

Liczę na odpowiedzi,

Pozdrawiam

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem:

1). Nigdzie nie widzę dużej czcionki ani wielkich liter.

2). Ludzie ze sobą rozmawiają. Może dlatego, że potrafią? W każdym razie tak robimy. Taka ludzka cecha ;)

 

Więc w czym problem?

 

Ad. 1)

http://img34.imageshack.us/img34/4193/pisze.png

Mam nadzieje, że teraz widzisz

Ad. 2) Dzięki za wyśmianie mojego problemu, z pewnością to pomoże...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sebex, słuchaj, nikt cię nie wyśmiał....tylko nie bardzo wiemy o co ci chodzi. Postaraj się nam to wytłumaczyć jakoś w inny sposób. Masz jakiś problem? Nie podoba ci się to że ciągle masz ochotę z kimś rozmawiać? Czy to, że nie wychodzi ci ta rozmowa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"ponieważ prawie zawsze z takich rozmów wynikają same złe rzeczy i tylko się gorzej czuje"

 

Jak sie gorzej czuje to chyba jest problem nie? Jeżeli byś dążyła, i nie wiedziała czemu, do tego, żeby sobie zaszkodzić to chyba jest problem nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze więc tak od początku:

Do czego dążę?: żeby być szczęśliwym. Myśle że tutaj każdy się zgodzi.

 

I teraz tak, mam trochę wolnego czasu i pojawia się myśl czy chęć napisać do kogoś (rozmowa taka realna raczej sie nie zdarzy... [już nie wnikam czemu])

I teraz pojawiają się dwa wyjścia: (myśle, że jak na razie nadążacie^^)

a) napisać

b) nie napisać

 

Jeżeli wybiorę a) wtedy:

1) zazwyczaj nie mam z kim

2) jeżeli już to rozmowa toczy się tak, że po rozmowie jestem jeszcze bardziej wkurzony niż przed rozmową, co zawdzięczam mojemu jakże specyficznemu charakterowi ^^

 

Jeżeli wybiorę b) wtedy

1) Jestem wkurzony, gdyż ciągle odczuwam cheć rozmowy z kimś, coś mnie tak "w środku gryzie"

 

Czego oczekuję:

Jakiejś rady, czegokolwiek żeby nie odczuwał tej chęci pisania... wtedy mógłbym się zająć czymś innym przez co nie denerwowałbym się tak ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja juz chyba wiem, dlaczego z tych twoich rozmow wynikaja problemy ;-) (zart)

Rozumiem, ze chcesz sie od nas dowiedziec, jak pozbyc sie checi rozmawiania z ludzmi?

Moze dodasz cos wiecej, z jakimi ludzmi rozmawiasz, z obcymi, znajomymi, o czym, dlaczego tak Cie do tego ciagnie, co sprawia, ze wynikaja z tego problemy? Czy moze zaczynasz sie z nimi klucic? Moze nie rozumiecie siebie nawzajem?

 

PS. Nie denerwuj sie tak od razu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, ze chcesz sie od nas dowiedziec, jak pozbyc sie checi rozmawiania z ludzmi?

Jakże trafnie :*

 

Poprostu mam coś takiego, że po bliższym poznaniu ludzie mnie nie lubią. Dlaczego? Hmm tego nie wiem...

 

Czy moze zaczynasz sie z nimi klucic?

 

Też blisko.

 

Czasami rozmówcy mnie nie rozumieja, maja dość... może tego, że trudno u mnie zmienić przekonania

 

Nie wiem co tu jeszcze dodać. Ale jak co to wydaje mi się że prościej będzie zrobić coś żebym przestał pisać, niż zmieniać mój cały charakter, żeby rozmowy wywierały pozytywny wpływ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za dużo mówisz o sobie?

Nie dopuszczasz innych do głosu?

Uważasz, że tylko Ty masz rację?

Co masz na myśli mówiąc; 'maja dość... może tego, że trudno u mnie zmienić przekonania'?

jakie przekonania chcą zmienić?

Dlaczego tak trudno jest Ci je zmienić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Staram się zawsze prowadzić rozmowe miło i sympatycznie. Nie wiem gdzie popełniam błędy, być może jestem zbyt szczery, bezpośredni. Ale żeby stwierdzić dokładnie gdzie leży problem musiałbym dokładnie przeanalizować całą rozmowę i znać zarówno intencjei odczucia moje jak i rozmówcy drugiego, co raczej możliwe w tej sytuacji nie jest. Nie wiem co kieruje tymi co są po drugiej stronie :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwny problem, nie wiem, co Tobie doradzic. Skoro uwazasz, ze problem nie jest w tobie, tylko w samych rozmowach, musisz sprobowac przestac angazowac sie w takie rozmowy (jak? nie pytaj).

 

Jezeli wolalbys, zeby te rozmowy i kontakty z ludzmi przebiegaly w harmonii, to musisz skoncentrowac sie na tym, co takiego robisz, ze ludzie Cie w ten sposob odbieraja, byc moze nie potrafisz przekazac im swoich mysil (wniosek na podstawie powyzszych postow), moze twoje wypowiedzi sa niezrozumiale, moze wywierasz na rozmowcach presje, stresujesz ich swoja postawa - nie wiem co jeszcze moglbym napisac, nie mam telepatycznych zdolnosci i nie wiem, jak wygladaja twoje rozmowy z innymi ludzmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zycze cierpliwosci :D

oooo, juz wiem, zglos sie na forum NLP, oni rozwiazuja takie problemy bez trudu.

 

Nie widzialem wczesniej komentarza u gory.

Sprubuj medytacji, obserwuj swoje mysli i emocjie. Co sie dzieje kiedy pojawi sie mysl, zebys do kogos napisal? Co wtedy czujesz? Pojawia sie jednoczesnie wewnetrzny przymus, zeby to zrobic i jednoczesnie niechec do tego. Zaczynasz walczyc z ta mysla, a przymus staje sie coraz silniejszy, tak? Nie mozesz z tym wygrac, po prostu czesto obserwuj swoje reakcje bez zaangazowania, wtedy to moze samo z siebie zniknac.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja juz wiem w czym problem. Nie chodzi o to, że Cię ludzie nie lubią. Ani o to, że chcesz przestać rozmawiać (to nie możliwe i dobrze o tym wiesz ;) ) Problem w tym, ze mówisz nie jasno i ludzie tracą cierpliwośc. Zupełnie jak tutaj ;) I jest na to proste lekarstwo:

1). przemyśl dokładnie co chcesz powiedzieć

2). Przemyśl dokładnie jakimi słowami chcesz to powiedzieć

3). Mów jasno i bez niedomówień.

4). Pozwól innym mieć swoje zdanie i daj im je wyrazić

5). nie obrażaj się jeśli ktoś myśli inaczej niż Ty.

 

Mam wrażenie, że wtedy wszystko będzie dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×