SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
150
61%

Nie
57
23%

Zaszkodziła
40
16%

 
Liczba głosów : 247

Re: Setaloft

Avatar użytkownika
przez Słowianka 02 gru 2009, 15:00
madseason napisał(a):jw. diagnoza podtrzymana. leków nie potrzebuję. one mają mi dawać tylko złudne poczucie bezpieczeństwa. powinnam popracować nad emocjami. to "depresyjność" a nie depresja.


Czyli dobra wiadomość :smile:
"Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Roman Dmowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
22 paź 2009, 07:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Setaloft

Avatar użytkownika
przez madseason 03 gru 2009, 00:24
niby tak. ale nie czuję się przez nią ani trochę lepiej...;P mam jeszcze leków na trzy tygodnie. i rzeczywiście czuję się na nich pewniej..a kiedy odstawiam to mam koszmarny zjazd. czyżby antydepresanty działały na mnie jak placebo?
zło. cydr. drama. terapia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez Mizer 05 gru 2009, 00:17
Bóle brzucha, FATALNE bóle głowy- niedawno przeszło. biorę chyba już czwarty tydzień. Jedyny działający na mnie antydepresant. Dopiero po 4 tygodniach zaczął działać. Byłam święcie przekonana, że mi antydepresant nie potrzebny jednak, ale jak jest teeeeeeraz :] hmm

(niezła ze mnie "ćpunka", w moim środowisku nikt by mi nie uwierzył, że w mam w apteczce całą bibliotekę psychotropów. aktualnych i nie)
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Re: Setaloft

przez madame butterfly 05 gru 2009, 14:28
Skoro czujesz sie na nich pewniej a po odstawieniu masz zjazd to raczej nie sa dla Ciebie jak placebo. Wrecz przeciwnie... A moze konsultacja u innego lekarza bylaby dobra? Zobaczylabys czy tez powie ze to "tylko" depresyjnosc...
madame butterfly
Offline

Re: Asentra (Asertin)

przez Trill 06 gru 2009, 02:30
Ja nadal żyje i pozdrawiam Wszystkich

To już 5 miesiąc na Asentrze .

I czas na prawdziwy test Asentry moje życie.

Przed braniem Asentry byłem słabym wrażliwym facetem.

Pisałem wam że nie dawałem sobie rady w życiu i stąd depresja.

Ten tydzień był dla mnie bardzo cięzki.

Brakło mi bardzo pieniążków na opłaty za czynsz itd

Wspólnik uciekł z firmy i zalega duże pieniądze firma upada.

Zostałem skazany przez sąd grodzki za złamanie przepisów ruchu drogowego.

A dziś dosłownie po godzinie 23 .00 zastałem swoją żonę z pewnym Panem w sytuacji z opuszczonymi spodniami.
Powiedziałem żonie że wrócę jutro od brata do domu. :)

Fajny koniec tygodnia.

Po co się Wam wywnętrzam a no po to że:

Jestem spokojny nie załamany nie płacze nie chcę sie rzucać z mostu.

Co by zrobił stary Trill przed braniem asentry w tej sytuacji?
a)Pobił tego Pana co był z moją żoną miałem 2 sprawy o pobicie
b)Nawyzywał żonę i wyrzucił z domu ( to akurat zrobiłem ale bez złości kulturalnie)
c)Popłakał się ze 3 godziny
d)Poszedł chlać na tydzień.
e)Powiesił może?

Widzę przyszłość i mam ochotę żyć. Stary ja dziś by umarł. Nowy ja jest inny.

NIE MAM DEPRESJI.

Wstanę jutro rano żona 20 minut temu wyjechała do swojej matki bo kazłem jej się pakować.Ma 7 dni na zabranie rzeczy.
Posprzątam dom.Jak firma mi upadnie założe nową.W poniedziałek zapłacę karę z sądu grodzkiego.Gacha (fuj ale grubas :) ) mojej żony grzecznie poprosiłem zeby sobie poszedł.Prosił żebo go nie bić bo jest po dwóch zawałach. :P
Byłem i jestem miły spokojny szarmancki.

Asentra jest wielka trudno boli żoładek trudno trzeba czekać długo na jej efekt ale Warto!!!!

Poważnie bez niej dziś juz bym tu nic nie pisał albo bym się upił ,albo zwariował albo udusił z płaczu.

Idę spać w dobrym humorze!

Odezwę sie za jakiś czas:)

Pozdrówki Trill

Ps Lili-ana ty tu chyba mieszkasz :) na forum :)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
27 lip 2009, 09:33

Re: Asentra (Asertin)

przez miko84 06 gru 2009, 11:36
Gratuluje, jesteś niezniszczalny. Tak jak Amon_Rah współczuję przeżyć. Czasami w życiu dotykają nas bardzo trudne przeżycia i to złe by się wtedy załamywać, tracić swoje życie z tych powodów. Wrażliwości nie wybieramy i gdy jest zbyt duża w połączeniu z trudnymi przypadkami, nie wolno się poddawać. To dobrze, że znalazłeś lek który pomógł Ci się znieczulić w dobrym tego słowa znaczeniu. Walczysz z przeciwnościami i cieszę się, że się nie poddajesz - tak trzymaj. Dobrze, że jest taki lek i dobrze, że nie znali go Romeo i Julia ;)
miko84
Offline

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 06 gru 2009, 12:15
Trill, współczuję. Dzielnie się trzymasz. Ja tam i po Asentrze był gościa p...ł w zęby. Trzeba było mu myśleć o swoich zawałach i konsekwencjach zawczasu. Albo bym nie walnął i do dziś rozmyślał czemu bo chciałbym. W każdym razie byłem bez i poprostu złamałem się totalnie. Anyway - wiesz jaka jest żona. Możesz sobie ułożyć życie. Zawsze lepiej wiedzieć wcześniej niż później. A coś wcześniej przeczuwałeś?

Kurcze jak to przeczytałem to jak o mnie. Zdrada. Niestety miałem jakieś klapki na oczach - bo nawet jak emocje coś czuły to ja tłumaczyłem sobie - niemożliwe. Jakieś dziwki to tak, ale nie moja żona! Firmę mam już nową. Z kasą nadal cienko (ale ja mimo wszelkich leków, w tym asentry (zoloftu, setaloftu - to ostatnie polecam - za 5 zł 50 mg, a w środku taka sama substancja) poprostu się złamałem. Choć chyba tylko dzięki temu żyję biologicznie nadal. Kara z grodzkiego to pikuś. Zresztą to taki sąd jak ze mnie kosmonauta. Szkoda kasy, ale trudno. Opłaty - jak mieszkanko własne a nie wynajmowane to zawsze możesz pójść i powiedzieć jak się sprawy mają. Za jakiś czas uregulujesz. Jeszcze wrócą dobre dni to i pieniążki też. Zresztą jak nic nie powiesz to za miesiąc czy dwa opóźnienia w opłatach szumu raczej nie będzie. Odsetki też przy takim okresie to groszowe sprawy.

Ogólnie w takiej sytuacji radzisz sobie doskonale. Ale powiem tak - zachęcam do skorzystania z opieki dobrego psychologa. No nie samymi lekami człowiek żyje - można tak powiedzieć. Ja sobie bardzo chwalę. I to jest dla mnie coś co pozwala prócz tego że żyję to żyć jeszcze z jakąś lepszą jakością. Ty jesteś silniejszy i może zadziała to jeszcze lepiej na Ciebie.

Trzymaj się i nie pozostaw siebie samego z problemami. Wpadaj opowiedzieć co dobrego i pożalić się co złego jeżeli tylko czujesz taką potrzebę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Setaloft

Avatar użytkownika
przez madseason 06 gru 2009, 15:06
madame:kończę w tym tygodniu kwalifikacje na terapię, tam będzie inny lekarz prowadzacy, zobaczymy co powie. tylko ja już się gubię w tych diagnozach, i nie wiem czy to "tylko" czy "aż" depresyjność...wiem tyle, że to COŚ utrudnia mi życie i działanie (tzn. sama sobie je utrudniam) a chciałabym już przestać w tak czarnych barwach widzieć siebie, swoje możliwości i cała rzeczywistość. jeśli wmówiłam sobie, że leki mi w tym pomagaja, i teraz wmawiam sobie, że przy odstawianiu wracam do swoich starych i wypróbowanych schematów działania - cóż, to mnie martwi jeszcze bardziej, bo wychodzi że jestem mocniej porabana niż myślałam, i robię wszystko żeby być zależna od pomocy.
wtf is inside my head?!
zło. cydr. drama. terapia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez Mizer 07 gru 2009, 22:34
Trill- leżę XD mieć takiego pecha to ja na prawdę się dziwię, że na jedną osobę. Gratuluję.

btw. po jakim czasie lek zaczął działać? u mnie piąty tydzień i zastanawiam się czy jeszcze się rozkręci, bo na razie nastrój lepsze ale lęki jak cholera. i jakie dawki bierzesz, mieszasz z innymi lekami? i proszę powiedz, że ten masakryczny ból głowy przejdzie..
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Re: Asentra (Asertin)

przez Lili-ana 08 gru 2009, 01:40
Trill napisał(a):Ps Lili-ana ty tu chyba mieszkasz :) na forum :)

a skąd ten pomysł? ;) zaglądam tu czasem, raz czy dwa razy dziennie i tyle :smile:

Na mnie ten lek też tak podziałał - znieczulająco, też kiedyć byłam depresyjna beksa, a teraz po tamtej wrażliwej istotce ani śladu(no może trochę) ale to pozwala się zdystansować do pewnych rzeczy w naszym życiu właśnie...

[Dodane po edycji:]

Mizer napisał(a):po jakim czasie lek zaczął działać? u mnie piąty tydzień i zastanawiam się czy jeszcze się rozkręci, bo na razie nastrój lepsze ale lęki jak cholera. i jakie dawki bierzesz, mieszasz z innymi lekami? i proszę powiedz, że ten masakryczny ból głowy przejdzie..

rozkręci się, u mnie pełne działanie pojawiło się po 3 miesiącach, teraz praktycznie nie wiem co do deprecha :D

Sertralinę brałam tylko 4 miesiące z tego względu, że bolał mnie brzuch(jelita) ale psychicznie naprawdę dobrze się czułam. Ale przez te bebechy musiałam zmienić lek na citalopram, jest w mniejszej dawce więc i skutków ubocznych ma mniej.
Lili-ana
Offline

Re: Asentra (Asertin)

Avatar użytkownika
przez Mizer 08 gru 2009, 17:09
no tak, ja czekam aż mi się asentra rozkręci jak boli mnie dynia i jelita też, chyba byłabym w stanie wytrzymac nawet ból, tylko pliiiz... niech już będzie święty spokój.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Re: Setaloft

przez kittie 10 gru 2009, 10:19
Witam
Od ok 2 tygodni biore Setaloft i narazie dziwnie się czuje - mam straszny ucisk głowy i szczękocisk zwłaszcza w porze popołudniowej (setaloft biore z rana) i już powoli trace cierpliwośc i mam tego dosyć. A jakoś nie zauważyłam żeby objawy się zmniejszały. Zastanawiam czy brać to dalej czy jeszcze przeczekać? Mam może troche więcej energii ale przy tym bólu głowy
to ja nie wiem.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 gru 2009, 10:05

Re: Setaloft

przez madame butterfly 13 gru 2009, 23:39
Myślę, że powinnaś poczekać jeszcze trochę. Skutki uboczne mogą Ci niedługo przejść, a jak sama mówisz juz odrobine czujesz ze masz wiecej energii. Myślę, ze po dłuższym czasie bedzie jeszcze lepiej:) Takze cierpliwości! :D
madame butterfly
Offline

Zoloft - pomocy!

przez maltanczykk 14 gru 2009, 01:47
Witam
jak co to jestem pierwszy raz na forum;]
Biore od dzis zoloft 50 mg (1 tabletka)

1.Chodzę na prawo jazdy i mam jazdy. Czy po zolofcie moge normalnie wyjezdzic swoje godziny?

2.Jak wyglada sprawa z alkoholem. Szykuja sie u mnie slub, parapetowa , sylwester a tam picia malo raczej byc niemoze.Czy ten zoloft ma bardzo negaywny wplyw?

3.Psychiatra powiedzial mi że zoloft mam brac do czasu kiedy nastapi porawa (mam mocna nerwice lekowa wraz z natrectwami) , ale na forum wyczytuje ze ludzie conajmniej pare miesiecy biora a nawet lat. Sumujac po nastapieniu poprawy ile czasu powinienem to przyjmowac aby wyleczyc sie na dobre (wykluczc ewentualne nawroty) np. 1,5 miesiaca?


P.S jak to jest z psychoterapia.Czy w zwyklym panstwowym mozna umowic sie na wizyty?(i czy trzeba miec jakies skierowanie) czy sprawa terapi to tylko prywatnie(platnie) - male problemy z pieniazkami


Z góry dziekuje za wszelka udzielona mi bezcenna pomoc

pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 gru 2009, 01:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do