Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Wiadomości w tym temacie: 952


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 46 z 68  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49 ... 68  Następna strona

Reklama




Autor

Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 18 lis 2009, 17:57 

Od: 07 paź 2008, 14:17
Posty: 36
A ja mysle iz nie!:) Poniewaz dwa razy mialem robione zdjecia na zatoki i mam czysciutenikie!:D Wszystko na tle nerwowym!:) aha i ja rzadko choruje prawie wogole, lekow nie biore, wiec z czego sie ma oczyszczac!:P Udowodnione naukowo hehe i co z tego jak chodzisz po lekarzach i nic Ci nie wychodzi, i jest wszystko ok.:) Sprawdza sie to w jednostkach! no pozniej bede mial troszke czasu to gdzies to znajde!:)

Adas: a na jakiej podstawie wydaje CI sie ze serce Cie przestanie bic!:D Przeciez to splywa do zoladka!:P nie wiem czy dobrze zrozumialem ale chodzi o te flagme ze tez masz!:)

Wszystko ma podloze nerwowe!:) i mozna zwyciezyc z tym!:)


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 18 lis 2009, 19:02 
Domyślałam się, że z badań (zdjęcia rtg, tomografia) wychodzą właśnie czyściuteńkie (żadnych ropni, czopów, itp.). A pomimo to zatoki są przepełnione (tak moi Drodzy, jeśli ścieka nam flegma po ścianie gardła to znak, że mamy śluz w głowie, i to zapewne dużo, całe szczęście, że ścieka, bo obecność dużej ilości tego śluzu upośledza słuch, wzrok, pamięć itp) i się jakoś oczyszczają. Jakby ktoś chciał sobie poczytać na ten temat: http://www.noni.com.pl/zatoki2.html
Jeśli coś nam dolega i jes to widoczne (no np. ta flegma ściekająca z góry) to nie powinno się tego bagatelizować i składać na nerwicę tylko się tym właściwie zająć. Ale to tylko moje subiektywne zdanie :) Pozdrawiam!


 
   
 
Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 18 lis 2009, 20:40 
Avatar użytkownika

Od: 13 lut 2009, 20:20
Posty: 157
już tydzien męczę się z tym oddechem. Oprócz tego, że mam zmniejszoną pojemność płuc, czuję jakby mój przełyk się zwęził:(
bardzo ciężko mi się oddycha, serio;/

Joaśka konkretna z Ciebie kobitka;p Dziękuję za odpowiedź. Ja już wcześniej gdzieś wspomniałam, że zajmę się badaniem na obecność tych grzybów. Bardzo mnie to zaciekawiło, bo większość objawów pasuje do mnie;/

Lastday kurcze , to nie jest tak, że wszystko sobie wymyślamy. Sam widzisz.
Ja guzów i 30 powiększonych węzłow sobie nie wymyśliłam, one po prostu są. Gdy lekarz który mnie badał jako pierwszy,zobaczył te węzły to strasznie się wystraszył i od razu skierował mnie na badanie krwi, jeśli wyszłyby źle dostałabym skierowanie do szpitala. Kiedy ginekolog pierwszy raz zobaczył tego guzka wielkości grochu na mojej piersi , z miejsca wypisał mi skierowanie na usg .Mogłabym tak długo wymieniać.Ostatnio nawet dostałam skierowanie na hematologię i onkologię. Ponadto mam powiększony wskaźnik AsO - norma jest 200 , a ja mam 640. To wskazuje na jakąś poważną infekcje.Więc nie ma się co śmiać, wiem, że te choroby napędzają moją nerwicę. I tak jak mówisz, u Ciebie zwykły ból głowy powodował złe myśli, a co jeśli ma się objawy ewidentnie na to wskazujące? Wiesz co mi się dzieje na bani? To jest po prostu masakra.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 19 lis 2009, 00:00 

Od: 07 paź 2008, 14:17
Posty: 36
Astalavista: a wyszlo Ci cos na tych badaniach?;> kiedy lekarz Cie odsylal? A i jakie choroby napedzaja Twoja nerwice? Sama napisalas jesli wyszloby cos to by, ale nie wyszlo, wiec niema co dalej szukac! Uwierzcie mi, zmuscie sie do tego zeby sie nie skupiac na sobie, nie szukac sobie guzkow, czlowiek nie jest doskonala istota, guzkow ma pelno, ale po co nie potrzebnie zawraca sobie tym glowie. Moja mam rowniez miala guza na piersi, i tez sobie sama go wyszukala, ale byla osoba tak sama nerwowa, i co przestala o tym myslec i guzka nie ma!:) Powiedz konkretnie czy te badania wszystkie ktore robilas, wskazaly na jakas konkretna chorobe? Czy tak chodzisz po tych lekarzach i szukach czego kolwiek, zeby kamien z serca Ci wkoncu spadl, i powiesz wtedy a nie mowilam ze cos mi dolega? Jezeli jest cos konkretnego to ok nie ma o czym mowic!:) Kazdy szuka sobie jakiejs choroby, nikt niechce tego pojac, chociaz lata mijaj, ze czlowiek potrafi doprowadzic sie do strasznych stanow!:) Oddech najgorsza meka czlowiek z nerwica. Ale dzien w dzien skupiacie tylko mysli na oddychanie, pierwsza mysl z jaka wstajesz jest zapewne, ciekawe jak dzisiaj bedzie? No i dziekujemy dzien spieprzony!:) Tak wlasnie to dziala!:)

A tu cos na temat wydzieliny:) :
1. nurkowanie w basenie z chlorowaną wodą
2. sauna sucha naprzemian z mokrą
3. krioterapia
4.inhalacje gorące i zimne inhalolem i dostępnymi olejkami eterycznymi
5. płukanki roztworem soli i wywarami z różnych ziół
5.prawidłowe odżywianie
6.wysiłek fizyczny rekreacyjny na poziomie potu
7.higiena w pełnym tego słowa znaczeniu
8.pozytywne nastawienie psychiczne

Bedzie tego duzo ale to taka pomoc:P :jeśli żadne leki nie pomagają, to spróbuj zmusić organizm do eliminacji choroby poprzez saunę suchą naprzemian z mokrą
i pływanie w basenie z chlorowaną wodą.
Co jakiś czas seans w kabinie krioterapeutycznej.
No i systematycznie trening fizyczny na świeżym powietrzu, najlepiej rowerowy i w warunkach hartujących.
Oprócz tego wysokowitaminowe odżywianie, sen minimum 8/24h, bezstresowy tryb życia.
cyt. dot. hartowania:
Wysiłek fizyczny; Hartowanie
Do zdrowia i sprawności fizycznej dochodzi się drogą pracy mięśniowej. Praca mięśni ożywia i wzmacnia serce. Dzięki temu wszystkie narządy są lepiej zaopatrzone w krew, lepiej pracują i szybciej rosną. Polepsza się przemiana materii we wszystkich tkankach nie wyłączając kości. Brak pracy mięśniowej powoduje zanik czynności i atrofię (zanik mięśni). Przykład: ręka po zdjęciu gipsu - brak siły, chudość.
Życie jest ciągiem procesów przystosowawczych. Osobnik przystosowuje się do środowiska biogeograficznego, do środowiska społecznego, do ilości i rodzaju wysiłków, do zadań specjalnych z tytułu zawodu
i zamiłowań pozazawodowych. Przystosowaniu podlega budowa ciała i funkcje organizmu.
Czynne uodpornienie na wszelkie bodźce obejmujemy nazwą hartowania. Potocznie zawęża się to do wyrobienia wytrzymałości na bodźce termiczne, głównie zimno.
Hartować można i trzeba na wszelkie bodźce fizyczne, a także na bodźce psychiczne. Hartowanie na bodźce fizyczne podnosi skuteczność ochronną trzech najważniejszych barier organizmu: skóry, błony śluzowej narządu oddechowego i błony śluzowej narządu pokarmowego.
Tym powierzchniom zawdzięczamy nasz immunitet - stykają się one ciągle z drobnoustrojami. Dopiero po przełamaniu tych barier drobnoustroje dostając się do organizmu uruchamiają ciała odpornościowe.
W czasie pracy powstają w mięśniach duże ilości ciepła. Dzięki mięśniom "grzejnikom" możemy się szybko rozgrzać ruchem, a kto tego nie stosuje to natura każe mu trząść się (ruch) z zimna.
Punkt czucia zimna znajduje się poniżej pępka; u zahartowanego wynosi +7oC. O takich mówi się, że mają "żelazne zdrowie" , a skóra
ich stępiała na czucie zimna.
Skóra ludzka ma receptorów: 250 tys. wrażliwych na ciepło i 30 tys. wrażliwych na zimno. Hartowanie otępia receptory ciepła nawet o 40%. Hartowanie zmniejsza czas przystosowania się organizmu do niskiej temperatury, przyspiesza metabolizm produkujący ciepło w organizmie.
Istota hartowania: u osoby zahartowanej czas przystosowania się do niskiej temperatury jest aż 3 - krotnie szybszy. W temperaturze ok. 3 oC już po 2 minutach znacznemu przyspieszeniu ulega proces przemiany materii, a więc produkcji ciepła w organizmie. Początkowo kurczą się naczynia krwionośne skóry, maleje w nich przepływ krwi, a rozszerzają się pnie naczyniowe wnętrza ustroju. Następnie naczynia krwionośne rozszerzają się co pozwala dostarczyć oziębionej skórze ciepło i produkty odżywcze. Przy słabym zahartowaniu ta druga reakcja może nie wystąpić. Wówczas skóra sinieje, wychłodzenie będzie większe, zmaleje dopływ tlenu do tkanek, co prowadzi do spadku naturalnej odporności organizmu na infekcje.
Hartowanie zwiększa przekrwienie skóry, dzięki czemu z tkanek wydziela się histamina, "odpowiedzialna" niejako za produkcję naturalnej witaminy "C" z kory nadnerczy. Taki organizm łatwo da sobie radę z bakteriami.
Dzięki lepszej przemianie materii organizm produkuje więcej immunoglobin przeciwdziałających infekcjom, wzrasta ilość erytrocytów, a mięśnie lepiej znoszą wysiłek. Usprawnia się praca płuc i serca. Po terapii zimnem stosuje się terapię ruchem (kinezyterapię). Ćwiczenia poprawiają mechanizmy regeneracyjne, zwiększa się ukrwienie, polepsza lokalne krążenie krwi, zwiększa się dowóz tlenu i czynników odżywczych, zmniejszają się zastoiny żylne. Sama krioterapia (leczenie zimnem) bez kinezyterapii nie ma sensu.
Wniosek praktyczny: biegać wg zasady 3x30x130 bez względu na pogodę i porę roku. Ubierać się niezbyt ciepło, przewiewnie. Po każdym wysiłku fizycznym (sport, praca) brać prysznic o zmiennej ciepłocie, spać przy otwartym oknie lub dobrze wietrzyć pokój, płukać gardło zimną wodą.
Podczas kąpieli dużą powierzchnię hartowania można uzyskać robiąc prysznic zimną wodą na nogi- zaczynając od stóp, ręce - zaczynając od dłoni, twarz - kończąc na karku, nie wywołując zarazem wstrząsu termicznego a dając maksymalną produkcję naturalnej wit. C i ochronę przed chorobami.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 19 lis 2009, 10:58 
astalavista napisał(a):
Joaśka konkretna z Ciebie kobitka;p Dziękuję za odpowiedź. Ja już wcześniej gdzieś wspomniałam, że zajmę się badaniem na obecność tych grzybów. Bardzo mnie to zaciekawiło, bo większość objawów pasuje do mnie;/


Naprawdę Astalavista, zajmij się tym, tym bardziej, że Twoje objawy naprawdę nie wskazują jedynie na nerwicę... A to, że lekarze nie wiedzą, co Ci jest nie znaczy, że masz tylko nerwicę!!!
Tak, jestem konkretna, w końcu, bo może sobie czytałaś, do czego doprowadziło mnie wieloletnie ignorowanie sygnałów mojego organizmu i składanie wszystkiego na nerwicę :( Teraz ciężko jest mi sobie z tym wszystkim poradzić...

Lastday, dzięki za przydatne rady co do pozbycia się tej flegmy. Wynika z tego, że jednak nie tworzy się ona od nerwów, tak po prostu :P Stosuję inhalacje, zakraplanie nosa solą i sokiem z aloesu, trochę pomaga... Gdy ścieka nam flegma po gardle to znak, że zatoki chcą się oczyścić, są zawalone choć na zdjęciach rtg tego nie widać. Podobnie jak inne narządy. Tą stronkę o flegmie w gardle, którą wcześniej podałam naprawdę warto przeczytać :D

A co do kłopotów z oddychaniem... Ja na przykład akurat nie myślę, że będę miała duszności, ale mam je tak czy siak, gdy jestem w ogrzewanym kaloryferem lub dmuchawą pomieszczeniu, autobusie czy innym środku komunikacji miejskiej... Nieważne czy w dzień, czy w nocy, gdy śpię. Mijają dopiero wtedy, gdy złapię świeżego powietrza, wtedy zaczynam kaszleć i w końcu odkrztuszam i wypluwam białą wydzielinę. Gdy kończy się okres grzewczy, czuję się lepiej. Choć moje badania w kierunku astmy są dobre to jednak mam problemy z oskrzelami z powodu cholernej Candidy :/ Coś w rodzaju alergii oddechowej przy zetknięciu się z pleśnią i roztoczami (choć testy wyszły mi negatywne), bo jest w nich dużo zarodników grzybów (a jak wiemy, gdy powietrze jest ogrzewane to roztocza siedzące sobie na podłodze, w meblach, zasłonach itp. zaczynają unosić się do góry i krążyć w powietrzu). Osoby z przerostem Candidy bardzo źle reagują na zetknięcie się z pleśnią i roztoczami, suchym powietrzem itd. Przez długi czas wmawiałam sobie, że to tylko nerwica, że przejdzie, byle nie reagować, o wiele za długo :P


 
   
 
Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 19 lis 2009, 13:27 

Od: 07 paź 2008, 14:17
Posty: 36
Cala ta Twoja dusznosc ktora opisujesz, kiedy i w jakich sytuacjach wystepuje, wskazuje na nerwice lekowa hehe.:) Upierasz sie na tych grzybkach, wiec nie powinnas miec klopotow z nerwami!:) Flegma jest z nerwow, w jednym punkcie pisze pozytywne nastawienie psychiczne, przy nerwicy trzeba miec tylko takie.:) Moglas dopiero oddychac na swierzym powietrzu, bo czulas sie swobodnie.:) Ja bym Ci radzil jednak zajac sie nerwica i zobaczyc czy Co pomoze, ale zajac sie konkretnie, nie tracic juz tyle czas! Ja mialem wszystkie objawy ktore opisujecie a nwwet gorsze, co do oddechu to w roznych postaciach u mnie wystepowal, czylem ogromna gule w gardle jakby mi jablko conajmniej stanelo, plytki oddech, szybki, momentami az mnie przyduszalo, zwezenie gardla rowniez! Ja postawilem sie nerwicy i dolegliwosc prysnely!:) Walcze jeszcze z flegma, staram sie robic te rzeczy o ktorych napisalem, i mi to pomaga!:) Czlowiek ktory wbije sobie cos do glowy potrafi doprowadzic sie do strasznych stanow. Oczytalem sie o tym duzo, ze wszystkich dolegliowsci czlowiek moze wyleczyc sie sam jezeli bardzo tego chce i pragnie, ale trzeba cos robic, nie poddawac sie i nie pograzac sie coraz bardziej.:) Potrafilem nawet przejsc operacje nosa przez te flegme hehe, i co i nic!:P no a jezeli juz to te grzyby no to dlaczego tyle lat to trwa? Staram sie pomoc, sprobojcie jednak wziasc sie za siebie!:) jezeli przez taki czas i przez wszystkie badania nic nie wyszlo musi byc cos nie tak!:) A proba nie strzelba!:P Ale lekarzy tez trzeba odstawic, i nastawic sie pozytywnie na wszystko;) Pozdrawiam!:)


 
 Zobacz profil  
 
Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 19 lis 2009, 13:47 

Od: 16 sty 2006, 22:49
Posty: 501
No ja tak mam, że boje się, że serce mi przestaje bić i wtedy zaczynam się dusić niewiadomo czym, w dodatku czuje jak mój mózg jest niedotleniony :-D takie absurdy ale jak biore lorafen to wszystko gra jak należy 8)


 
 Zobacz profil  
 
Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 19 lis 2009, 20:20 
Lastday no upieram się przy tych grzybach :P Dlatego, że ja mam naprawdę grzybicze zapalenia - ropę w migdałkach, gardle, dziąsłach, i innych miejscach, problemy ze stawami (koszmar!). A trwa to tyle lat, bo mam odporność osłabioną lekami, przede wszystkim antybiotykami, mam zniszczoną całkowicie florę bakteryjną. Od dzieciństwa cierpiałam na ciągłe infekcje, w wieku 11 lat przechodziłam bardzo ciężkie zapalenie płuc leczone silnymi antybiotykami i właśnie od tamtego czasu po antybiotykach infekcje grzybicze się nasiliły, zaczęłam mieć większe problemy gastryczne, stałam się jeszcze bardziej nerwowa, itp. Może pochodzenie Twojej flegmy jest inne niż moje. Ja leczę się, ale to trwa bardzo długo.
Podobnie jak Astalavista mam guzy, ropne, ja mam je na podniebieniu. W jamie ustnej i gardle siedzi bowiem Candida :(
Nerwicę owszem również leczę - chodzę na psychoterapię i bardzo mi pomaga. Ale nie udaję, że nie widzę, jak ten grzyb mi rujnuje organizm. I staram się z tym walczyć. Pozdrawiam.

[Dodane po edycji:]

A co do tej mojej duszności to byłam badana w takich momentach i faktycznie mam wtedy oskrzeliki zalepione śluzem, więc to nie jest wyimaginowane :( Dlatego potem jak już mogę oddychać to odkrztuszam tą białą wydzielinę. To jest problem grzybiczy. Moja znajoma wcale nie ma nerwicy, a też ma problem z tą wydzieliną, grzyb.


 
   
 
Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 20 lis 2009, 00:06 
Avatar użytkownika

Od: 13 lut 2009, 20:20
Posty: 157
ja się martwię tylko o to , że te duszności u mnie występują cały czas!! zresztą nie nazwałabym tego dusznościami...
mam tak już od tygodnia. 24 na dobe. opiszę to jeszcze raz:\

mój oddech jest astmatyczny
czuję się jakby ktoś położył mi jakiś ciężar na klacie ( chociaż mnie nic nie boli)
mam uczucie, że w płucach ktoś nadmuchał mi balony
mój przełyk jest jakby węższy
strasznie ciężko mi się oddycha
nie ma wpływu na to stres, bieganie, schody itp.
mam tak 24h na dobe.
ach i czasem ...tak jakby pod wpływem ciśnienia w przełyku zmienia mi się głos;/

czy ktoś z Was miał tak? czy już mam zacząć się martwić?


 
 Zobacz profil  
 
Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 20 lis 2009, 06:54 
Astalavista, a przyjmujesz teraz jakieś leki? (niekoniecznie na nerwicę) Może to one powodują te dolegliwości?
Jeśli bierzesz te preparaty detoksykujące (o ile dobrze pamiętam), o których pisałaś to mogą to być normalne objawy oczyszczania organizmu (ja czułam się najpierw masakrycznie, miałam podobne objawy)
A miałaś robione jakieś badania w tym kierunku? Na przykład spirometrię/gazometrię? Lekarz osłuchał Ci oskrzela? Na ciężkie oddychanie polecam inhalacje parowe, naprawdę pomagają.
Powiedz mi jak oddychasz? To znaczy klatką piersiową czy brzuchem? To BARDZO WAŻNE. Sama najpierw nie wierzyłam, ale uświadomiła mi to moja psychoterapeutka. Ja dotychczas oddychałam klatką piersiową, oddech staje się wtedy płytki, ciężki, astmatyczny, człowiek jest niedotleniony, ma wrażenie, że się cały czas dusi, ma wtedy ataki paniki, lęku. Dzięki psychoterapeutce nauczyłam się oddychać brzuchem, nie ruszając klatką i różnica jest kolosalna! Człowiek od razu oddycha głębiej, jest spokojniejszy zwłaszcza, gdy się boi!


 
   
 
Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 20 lis 2009, 09:00 
Avatar użytkownika

Od: 13 lut 2009, 20:20
Posty: 157
nie biorę żadnych leków,

kiedy zrobiło mi się tak pierwszy raz , miałam robioną spirometrię i rtg klatki piersiowej, niby wszystko ok.

hmmm a jak oddycham? wydaję mi się , że raz tak, raz tak.

zaczynam się poważnie martwić;/


 
 Zobacz profil  
 
Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 20 lis 2009, 11:38 
A czy Twoje kłopoty z oddychaniem nasilają się w określonych miejscach, pomieszczeniach? Albo sytuacjach?


 
   
 
Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 20 lis 2009, 13:05 
Moderator
Avatar użytkownika

Od: 16 paź 2009, 18:20
Posty: 17666
Lokalizacja: Ślązaczka z krwi i kości
astalavista


Mam też problemy z oddychaniem, co jakiś czas robię glębszy wdech bo mi brakuj, tzn. wydaj mi się,ze barkuje mi powietrza. Też mialam spirometrię, dodatkowo badanie krwi pobranej z tętnicy , górna część nogi i wszystko było ok. Sprawdzali krew czy jest odpowiednio dotleniona.

Psychoterapia się kłania Proszę Pani.


Trzymaj się ,trzymam kciuki.
Zażywam jeszcze specyfik na grzyby , na odtoksycznienie , detoksykację organizmu.

______
Obrazek


 
 Zobacz profil  
 
Re: Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)
Post 20 lis 2009, 14:58 
Avatar użytkownika

Od: 13 lut 2009, 20:20
Posty: 157
Joasia jak już mówiłam pomieszczenia nie mają na to wpływu, oddycham ciężko, cały czas tak samo, wydaję mi się ze po papierosach jest troszeczke gorzej;/

Monika a mozesz opisac swoje dolegliwosci z oddychaniem dokładniej? czy męczy Cię to cały czas tak jak mnie> 24h na gobę?

[Dodane po edycji:]

właśnie przeszukałam poł internetu i znalazłam ciekawą informację.

Otóż wyczytałam, że kłopoty z oddychaniem mogą powodować niedobory niektórych witamin.
( żelazo, fosfor itp)

http://www.zdrowoisportowo.pl/3/464,nie ... tamin.html

jak wiadomo my nerwicowcy mamy często niedobry witamin.
może to właśnie u mnie jest podstawą kłopotów z oddychaniem

dziś miałam też zajęcia w szkole i Pani która prowadzi socjologię, powiedziała, że po ciąży miała podobne problemy z oddychaniem jak ja. Mało tego, straciła głos na kilka dni. A jak wiadomo w ciąży witaminki się ulatniają.


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 952 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49 ... 68  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap