Skocz do zawartości
Nerwica.com

Oceńcie, pomóżcie - zyje w nieświadomości ;-(


milano3

Rekomendowane odpowiedzi

Witam !

 

Moje problemy zaczęły się pod koniec sierpnia. We wrześniu rozpocząłem naukę w LO, nie było mi łatwo. Od zawsze bałem się szkoły. W stany lękowe wprawiało mnie także przedszkole. Lecz jeszcze nigdy, moje problemy nie były aż tak duże. Od początku października zaczęły się wagary, o których na szczęście dowiedzieli się rodzice. Mój stan psychiczny bardzo się pogorszył. Tak naprawdę wszystko mnie martwiło. Wmówiłem sobię, że jestem chory na raka, chociaż byłem już u wielu lekarzy. Żaden z nich, nie jest mnie do końca w stanie przekonać, iż wszystko ze mną dobrze. Strasznie boje się szkoły, boje się złych stopni. Od zawsze byłem dobrym uczniem, zawsze moje świadectwo mialo czerwony pasek. Teraz jest mi bardzo trudno. Moje oceny to dst, dop, są także 5 i 4, ale nie potrafie uczyć się juz tak jak dawniej. Nie mam wogóle chęci do nauki, po prostu się jej boje. Wiem że to moze być absurdalne, ale boje się wziąść do ręki książke. W takim momencie zbiera mi się na płacz, czuje głębokie załamanie. Na to wszystko w ciągu ostatniego tygodnia stały sie w moim życiu ciężkie rzeczy. W środę, byłem na pogrzebie swojego wujka, w piątek dowiedziałem się o śmierci swojego najlepszego przyjaciela. Człowiek, młody, zdrowy, wysportowany, poszedł spać i juz się nie obudził. Mam także problemy ze spaniem. Miewam nocne koszmary, jedynym lekiem który biore jest Bellergot. W szkole pani pedagog wie o mojej chorobie, chodzę do psychologia, jednak to jak na razie mi nie pomaga. Strasznie się boje. Niestety w szkole nikt mnie nie rozumie, trzymam się z dala od rówieśników. Zdaje sobie sprawe, że oni nie wiedzą o mojej sytuacji, ale to mnie i tak boli. Te pytania: "Dlaczego cie nie było ?" lub "Pani powiedziała, że nie pozwoli ci juz zaliczyć tego sprawdzianu". Naprawdę sobie ze sobą nie radze. Poza tym pani psycholog powiedziała, że mam zaawansowany stan depresji, ale jaki to jest typ ? Wiecie może ? Może macie dla mnie jakieś rady ? Może powinieniem się na początku wesprzeć lekami ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta Pani psycholog powinna wysłać Cię do psychiatry, najlepiej do takiego, który jest zarazem psychoterapeutą. Ta osoba powinna ocenić czy powinieneś brać leki, czy wystarczy Ci psychoterapia. Najważniejsze jest to żeby dotrzeć do źródła Twojego problemu. Dlaczego tak bardzo boisz się szkoły? Jeśli psycholog stwierdza depresję powinien wysłać Cię od razu do lekarza. Depresja to świństwo, ale pamiętaj, ze można z nią walczyć i wygrać. Taka wiara, w to, że wszystko się ułoży jest niezbędna.

Głowa do góry!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje za słowa wsparcia. :-) No niestety muszę sobie jakoś radzić, w poniedziałek miałem terapie grupową, w czwartego indywidualną. Mam nadzieje że to coś mi pomoże. Dziś mój dzień był prawie świetny. Byłem szczęśliwy, widziałem wszystko w kolorowych barwach, miałem nadzieje na lepszą przyszłość. Niestety nagle, stan euforii zmienił się w głebokie pogrożenie. Własnie tego nie lubie najbardziej ;-( W przeciągu kilku sekund potrafie przejść od stanu siegającego zenitu szczęścia, do ogromnego dołka ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak miałam, że w LO, opuszczałam wszystko..i dokładnie te same teksty ludzi, które zaczynały się robić coraz bardziej złośliwe:"O...przyszłaś do szkoły co to sie stalo?"...Myślałam, ze po maturach przejdzie..najdłuższe wakacje, odpocznę...Ale studia tez przerwałam bardzo szybko...Może u niektórych to jest kwestia perfekcjonizmu??że trzeba sobie odpuścić lecenie na 5,4 i pozwolić na 3, czy nawet 2...Ale na prawdę pozwolić...Mam 3 i jestem z tego dumna:D..Wiem, ze ciężkie....A czasem..czasem trzeba mieć ten czas wolny, nie chodzić nigdzie poza terapia...no, ale w przypadku naszego szkolnictwa, to ciężko...Dlatego studia są tą lepszą opcja, można zrezygnować, potem zawsze jakoś wrócić..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to widze, że jest kilka podobnych przypadków. Niestety depresja to straszna choroba :-( Kurcze dlaczego to akurat mnie spotkało ;/ ... Mam nadzieje że kiedyś sie z tego podciągne

Dzis miałem bardzo zły dzień. Byłem na pogrzebie swojego przyjaciela :-( Miał tylko 20 lat. Bardzo mnie to zabolało. Pogrzeb był dla mnie strasznym przeżyciem. Nie wiem jak sie teraz pozbieram .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×