Derealizacja, Nerwica, Depresja, Alkoholizm, Benzodiazepiny.

Inne zaburzenia.

Derealizacja, Nerwica, Depresja, Alkoholizm, Benzodiazepiny.

przez xCore 06 sty 2017, 07:20
Witam serdecznie wszystkich chorych a także wyleczonych.
Otóż od 16 roku życia zacząłem nadużywać alkoholu (nie będę wspominał o pracy, po prostu powodziło mi się).
Piłem codziennie po kilka(naście) 9% piw zażywając do tego ogromne dawki dekstrometaforanu (min. Acodin)
Po paru 3-4 latach już biegałem już z rana do sklepu tylko żeby się napić piwa bo włączyła się u mnie nerwica z atakami paniki
Nie radziłem sobie z tym więc tkwiłem w tym dalej...
Po czasie rodzina zasugerowała mi bym się udał do psychiatry najlepiej prywatnego ponieważ taki będzie bardziej zapatrywał się na Twoją sytuacje niż Ci z NFZ'tu
To był mój największy błąd... Psycholożka pracująca tam od razu przepisała mi benzodiazepiny, które jak wiadomo są uzależniające prawie na tym samym poziomie co heroina
dodam że próbowałem z nich zejść tak nagle! I to były najgorsze chwilę mojego życia... 2x z nich schodziłem i to były 2 Tygodnie straszliwych... Na prawdę straszliwych męk, kto nie przeżył nie może sobie tego wyobrazić
Mój mózg pracuje strasznie, nie umiem racjonalnie myśleć, ostre zaburzenia pamięci, już nie wspominając o symptomach jakie wywołują choroby, tabletki i alkohol.
Choruje już na trzustkę z powodu alkoholu bo wciąż pije by się pozbyć tych lęków, niedawno leżałem z powodu torbiela na trzustce którego mieli mi wycinać... Pod narkozą oczywiście, strasznie boje się od tego czasu substancji psychoaktywnych i niczego innego nie zażywam oprócz alkoholu i benzodiazepin. Wracając, gdy tylko łapie ataki paniki co mi się zdarza kilka razy dziennie cała serotonina spada do poziomu 0, mam najgorsze myśli.... Nie wiem czy ktoś z was próbował kiedyś narkotyków i doświadczył bad tripa, mogę to z tym porównać... Człowiek nie myśli racjonalnie, jest pewien że umrze w najgorszą możliwą śmiercią. Mam 23 lata, siada mi trzustka od alkoholu... Powoli wątroba.

Przepraszam że nie dam rady wypisać wszystkiego, obawiam się że niedługo odejdę... Nie chcę tego!
Błagam i klęczę na kolanach przed wami, jakiekolwiek rady będą mi niesamowicie pomocne, nie chcę się poddać bo mimo tego cierpienia wiem że świat jest wspaniały!
Nie sugerujcie mi odwyków, wiem że to może pomóc, jednak... Nie chcę. Jeśli ktoś ma na prawdę dobre serduszko... Chciałbym tylko otrzymać rady.
Mam nadzieje że jesteście wartościowymi ludźmi i coś mi zasugerujecie.

Muszę iść się położyć. Dobranoc... Pozdrawiam!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 sty 2017, 06:57

Derealizacja, Nerwica, Depresja, Alkoholizm, Benzodiazepiny.

Avatar użytkownika
przez Hanashiro 11 sty 2017, 18:57
Mi lęki, które męczyły mnie systematycznie od kilku miesięcy, jak ręką odjął lek o nazwie Pregabalina. Dodatkowo pomógł w bezbolesnym odstawieniu benzodiazepin, więc możesz spróbować. Powiedz lekarz, że najbardziej dokucza Ci nieustanny lęk i że czytałeś na forum o Pregabalinie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
30 paź 2015, 07:26
Lokalizacja
Warszawa

Derealizacja, Nerwica, Depresja, Alkoholizm, Benzodiazepiny.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 sty 2017, 19:21
xCore,
Witaj ,
rozumiem ,że pijesz alkohol , bo w jakiś sposób pomaga Ci on "zaleczyć" cierpienie i przynieśc chwilową ulgę,,, ale picie alko przy chorej trzustce to przegina na całego .Ten organ nie jest tak samonaprawialny( samoregenerujący ) jak wątroba . Sam jestem nie pijącym alkoholikiem , lęk obecnie odbiera mi chęci do zycia i jakąkolwiek radość . Biorę lek o nazwie Escitalopram ( SSRI ) .
Poleciłbym Ci też jakiś SSRI( jest ich kilka , każdemu dobrze leży inny ) , Pregabalinę , o czym wspomniał Hanashiro, i koniecznie baclofen . Ten ostatni zmniejszy lęk i parcie na alkohol .
Jesteś zbyt młody ,żeby połozyć się na cmentarzu
Wracając, gdy tylko łapie ataki paniki co mi się zdarza kilka razy dziennie cała serotonina spada do poziomu 0, mam najgorsze myśli....

wspólczuję Ci serdecznie i szczerze . Ataki paniki i lęku to istna masakra .
Ratuj się ,życie przed Tobą .
Myslę ,że ten pier-dolony acodin w potęznych dawkach plus alko nieżle zaorał Ci głowę . Mnie trzy lata temu rozje-bały dopalacze . Do dzis męczę się z konsekwencjami swoich złych wyborów ( okresowe depresje , lęki , etc ). Lecze sie psychiatrycznie juz 28 lat ,,, walcze o każdy dzień ,żeby go przynajmniej przetrwać .
Poradziłem Ci te trzy leki, nie wiem co mam Ci więcej powiedzieć .
>>> Nie ma sąsiada co sadził to drzewo
I nie ma sąsiadki co plotła makatki
Zniknął ten stary co chował dolary
W oczach niknie ten świat !!!
>>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9695
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do