Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez KAMILKAA 04 sty 2017, 21:28
Jeśli chodzi o badanie ferrytyny ja wykonuje je zawsze przez Medistore. https://medistore.com.pl/ferrytyna
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 sty 2017, 21:27

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 06 sty 2017, 12:08
Alexandra napisał(a):
Co ciekawe, inne objawy ustąpiły, bo skupiam się na tych zatokach.



Alexandra ja na zatoki zachorowałam jakoś we wrzesniu chyba...nie leczyłam ich antybiotykami tylko domowo. Co dziwne nie miałam wtedy więkich katarów tylko bóle w twarzy, oka, policzka...nietsety od tamtego czasu prawie codziennie je czuję. Tzn uciski, lekkie pobolewania, jakoś za okiem, pod okiem i w kąciku, potem policzek, u nasady nosa...najgorzej przed zaśnięciem...to chyba zatoki bo zaczynam mysleć o jakiś guzach mozgu masakra.

Co moge powiedzieć w nowym roku - dalej biorę Mirtagen, bóle ustąpiły tak w 75% ale BMS czyli palenie w paszczy jest nadal. To juz pół roku. Może mniejsze tak mini mini, ale codziennie, nadal płaczę po kilka razy dziennie, nadal boje się chorób, nadal czasem mam poczucie gorączki i rozpalenia twarzy choc temp. 36,4
Nadal boje się lekarzy, i dalej oglądam i kontroluję się - np ostatnio gardło, wydaje mi się, że mam nierówne migdałki, jeden jakby troszkę większy...oczywiscie szybko google - białaczki, chłoniaki:( A juz tak długo nie szukałam:(((
Tak więc tak to wygląda z początkiem nowego roku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1051
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 06 sty 2017, 15:59
nerwa napisał(a):A ja chcialam napisac cos pozytywnego, po tym zakonczeniu 2016 :)

Jeszcze pol roku temu, moj stan byl tragiczny. Ciagle oslabienia (to ciagnelo sie fazowo od wielu lat), niemoc, sennosc, co chwile otumanienie w glowie i tym podobne atrakcje.
Lęki (przed wyjsciem z domu, jak stalam w korku i w najrozniejszych innych sytuacjach). Potem doszly jeszcze mega dusznosci, ciagle przyspieszony puls, kolatania serca itd.
No i wiadomo, ciagle czytanie i myslenie - co to, od czego. Problemy ze snem. Natlok mysli. I ten ciągły stan napięcia...

Potem poszlam na terapie, i chodze juz kilka miesiecy. I powiem wam, ze czuje sie naprawde duuuzo, duuuzo lepiej. I fizycznie i psychicznie.
Po pierwsze, zniknely wszystkie oslabienia, kołatania itd. Czasem zdarzy sie, ze serce mi przyspieszy, ale zupelnie już nie zwracam na to uwagi. W ogole przestalam odczuwac potrzebe, zeby sie na tym skupiac, przejmowac, czytac o tym itd. Nawet mnie nie ciągnie! Czasem się zdarzy mały "nawrot" - na przyklad, mialam w ciagu tego czasu znow oslabienie - ale trwalo to doslownie 1 czy 2 dni. Nie wkrecalam się i przeszło. Tak samo z badaniem krwii, wyszly plytki ponizej normy, to pomyslalam - ok, powtorze za jakis czas i tyle. W ogole o tym na codzien nie mysle (ze cos moze mi dolegac).

Oczywiscie na terapii nie skupiam się na objawach, tylko na swoim zyciu i roznych problemach. Ale z czasem, z omawianiem tych rzeczy - objawy zaczely znikac same.
Zaczelam nabierac chęci do różnych atkywnosci i w ogole do życia. Kiedyś stojąc w mega korku, czulam klaustrofobie i lęk, a teraz siedze sobie na luzie i w ogole się nie przejmuje. Nawet ostatnio dziwilam się, ze odczuwalam lęk w takiej sytuacji...
Wiec jak ktos sie zastanawia nad terapią - to szczerze polecam! Oczywiscie nie od razu mozna trafic na dobrego terpaute, niektorym tez moze nie jest potrzebna akurat taka forma leczenia (tym bardziej jak ktos jest nastawiony anty), ale wielu pewnie by pomogla.
Dla mnie to jest najlepsza rzecz jaką moglam zrobic. I zaluje, ze nie zdecydowalam sie wczesniej, bo nie stracilabym tyle czasu i nerwów...


Nerwa, chodzisz na terapię grupową? Ja zacząłem w grudniu i powiem Ci, że nie bardzo widzę w jaki sposób taka forma leczenia miałaby mi pomóc. Lubię tam chodzić ale tylko z takiego powodu, że są tam ludzie którzy mają podobne problemy do mnie. Tak jak tutaj na forum. I tylko to mi poprawia nastrój. Innych korzyści nie dostrzegam.

A tak ogólnie to u mnie jakby lepiej, choć sądzę że zawdzięczam to paroksetynie tylko. Normalnie pracuję i w miarę normalnie spędzam wolny czas. Martwię się jedynie tarczycą, bo mam Hashimoto i w dodatku jakiś guzek na tarczycy. Robiłem biopsję, która nie dała jednoznacznej odpowiedzi na jego temat. Mam zrobić badania immunologiczne. Idę w poniedziałek.

Trzymajcie się w tym Nowym Roku towarzysze w niedoli.
Nefretis, a Ty nie gogluj.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
333
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez minou 06 sty 2017, 16:59
Tukaszwili, nerwa to bardzo dobre wiesci :) fajnie czytac, ze komus sie poprawia.

Nefretis ja juz chyba od 12 lat po ostrej anginie jeden migdalek mam jak pusty worek, plaski i taki obwisly, a drugi duzy, przerosniety i wcale nie okragly, ale jakby podlozny z dwoma garbami jak wielblad ;) i ogladala te moje migdalki w miedzyczasie masa lekarzy i mialam mase razy badana krew i nie mam chloniaka, ani bialaczki. Migdalki po roznych infekcjach moga nie wygladac tak idealnie jak na obrazku.

U mnie postanowienie noworoczne ma sie dobrze, dwa posilki dziennie a konkretnie sniadanie i kolacje zastapilam sokiem owocowo-warzywnym, bardzo ograniczylam mieso, slodycze i sol. Efekt jest taki, ze juz po kilku dniach mam 3 kg na minusie, mam duzo mniejszy apetyt na smieciowe zarcie, teraz nawet jak jestem glodna to mam w zasadzie tylko ochote na owoce lub warzywa. Z minusow: jestem bardzo senna i mam bole w zasadzie w calym ciele, tak jakby miesni. Wydaje mi sie, ze organizm oczyszcza sie z toksyn.

Dziwne uczucie w gardle wrocilo, ale teraz nie mam wrazenia, ze mam tam gule, ale raczej, ze mam bardzo suche gardlo i jakby "sklejone" po jednej stronie a czasem tez po drugiej. We wtorek larynglog to obejrzy. Ja za to nie martwie sie tym za bardzo, bo raz jest, raz nie ma, raz po jednej stronie, raz po drugiej, wiec moze byc tez tak, ze np mam wysuszone gardlo przez leki przeciwdepresyjne.
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
04 lis 2016, 17:20

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez minou 06 sty 2017, 17:01
aha, nefretis, jeszcze co do migdalkow, to dodam, ze po tej anginie, ktorej w ogole nie moglam doleczyc i po tym jak moje gardlo, a w szczegolnosci migdalki, zaczely wygladac, nierowne, z dziurami w srodku, guzkowate, prosilam kilkukrotnie o wyciecie ich i 2 roznych laryngologow oraz internista stwierdzili, ze nie widza korzysci z takiego rozwiazania i absolutnie odradzaja.
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
04 lis 2016, 17:20

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 06 sty 2017, 18:09
Teksas napisał(a):Nerwa, chodzisz na terapię grupową? Ja zacząłem w grudniu i powiem Ci, że nie bardzo widzę w jaki sposób taka forma leczenia miałaby mi pomóc. Lubię tam chodzić ale tylko z takiego powodu, że są tam ludzie którzy mają podobne problemy do mnie. Tak jak tutaj na forum. I tylko to mi poprawia nastrój. Innych korzyści nie dostrzegam.

Ja chodze na indywidualna. Chodzilam kiedys na grupową, ale dawno temu - i mało skorzystalam, bo raczej skupialam się na innych niż na sobie :) A na indywidualnej już chcac nie chcac - musze myslec tylko o swoich problemach. No i mnie stresowalo opowiadanie o sobie w wiekszej grupie.

Mi terapia daje tyle, ze zaczelam zwracac uwage na swoje reakcje i zachowania, z ktorych nie zdawalam sobie sprawy. Bardziej przygladac sie temu, jak reaguje i dlaczrgo, co mysle, co czuje. I to mi sie podoba! Oprocz tego, z tego co wiem, w terapii wazna jest relacja terapeutyczna - ona jest jednym z glownych czynnikow leczacych (dlatego wazne, zeby trafic na terapeute ktory nam odpowiada). I sama ta relacja, dajaca zrozumienie, akceptująca itd. wplywa podobno na zmiane w nas samych (na zasadzie, jak dobre relacje z rodzicami wplywaja na prawidlowy rozwoj dziecka). A w takiej grupowej nie iwem co jest istotne? Tam jest chyba wazne to, ze mozna obserwowac relacje pomiedzy uczestnikami (i je omawiac) a one zazwyczaj odzwierciedlaja nasze relacje z ludzmi w swiecie rzeczywistym.
Teksas, a ile bedzie trwala ta Twoja grupowa? wiadomo? Moze od grudnai to jeszcze za malo czasu, zeby zaczely wystepowac jakies takie relacyjne historie do omawiania i obserwacji?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3984
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 06 sty 2017, 19:00
Jedna tura trwa 12 tygodni. Ale raczej przyjęło się, że to tylko wstęp. Dobre jest to, że możesz kontynuować tak długo, jak uważasz że jest Ci to potrzebne. Choć, jeśli kompletnie nie będę widział efektów, to bez sensu jest tam chodzić. Zobaczymy.
Pamiętaj że jeśli ludzie mają z Tobą problem........, to jest to ich problem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
333
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 06 sty 2017, 19:50
Teksas, a to codziennie czy raz w tygodniu? Ja chodzilam wlasnie na taką 8 czy 12 tyg, ale codziennie, po 3-4h.
No wlasnie, ale fajnie, ze w razie czego jest opcja kontynuowania. Zobaczysz jak to sie rozwinie w kolejnych tygodniach. Trzymam kciuki! :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3984
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 06 sty 2017, 20:05
Dzięki. Ty chodziłaś zapewne na grupę pięciodniową. ja chodzę na trzydniową. Trzy razy w tygodniu po trzy godziny. mam nadzieję, że coś załapie z czasem.
Pamiętaj że jeśli ludzie mają z Tobą problem........, to jest to ich problem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
333
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 07 sty 2017, 14:34
Minou bardzo ale to bardzo Ci dziękuję za to o tych migdałkach...
czyli nie muszą byc równe. durne google. Jest o tym bardzo mało i tylko bardzo złe informacje - m.in. że nierównosc migdałków wymaga natychmiastowej wizyty u lekarza bo to prawdopodobnie zwiastuje ... nie bede wymieniać.
Dobra, daję z tym spokój,
Jesli chodzi o suchośc gardła to leki anty oczywiscie dają ową suchość. Ja czuję nasilenie suchosci w nosie, ustach...
Zresztą ja na jakieś dziwne suchosci w tym napadowe cierpie już prawie pół roku - przyzwyczajam się powoli.

Jesli chodzi o diete to od początku roku zaczełam mocno przykładac wagę do jedzenia ciepłego, gotowanego, zero surowizny, wychładzania, piję imbir, cynamon, kolendre kardamon kurkumę anyż, koper wł. gotowane z mlekiem, cos wspaniałego, tego ciepła w cele nie da sie opisać. I stwierdzam ze takie ciepłe jedzenie poprawia nastrój. Szczególnie duzo zup warzywnych z przyprawami z mięsem, itp zupy, ciepłe dania jednogarnkowe na śniadanie, kolację...
kuchnia indyjska, co nieco z medycyny chińskiej, bardzo fajne tematy na zimę:) Z owoców tylko jablka pieczone, i owoce szuszone gotowane. Jednym słowem mam nowy odpał ale wole to niż inne bzdury
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1051
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez minou 07 sty 2017, 16:26
nefretis wlasnie dlatego - nie googluj :)
Ja te migdalki mam nierowne juz jakies 12 lat, wiec ciezko wierzyc, ze tyle lat mam utajona bialaczke. Poza tym mysle, ze bialaczka ma tyle innych, wyrazniejszych objawow, ze malo kto diagnozuje to sobie na podstawie migdalkow. Przede wszystkim - ludzie zdrowi, ktorych nic nie boli, zapewne rzadko zagladaja sobie do gardla i chyba nawet nie wiedza, jak ich migdalki wygladaja.
Co do diety, to mi tez podoba sie ta koncepcja kuchni chinskiej, gotowanie wszystkiego, niewychladzanie itd. Ale ja tym razem poszlam w odwrotna strone i pije cala mase sokow ze swiezych owocow i warzyw. Sama nie wiem, co jest lepsze, ale chyba gotowanie zabija wiele witamin, choc jest latwiej strawne, wiec to chyba zalezy, co sie chce osiagnac.
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
04 lis 2016, 17:20

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 08 sty 2017, 17:26
nefretis, minou, ja tez bede musiala sprobowac tej kuchni ocieplającej!
Ciagle jest mi zimno (od zawsze), wiecznie zimne rece, nogi. Chodze naubierana i nic. I mam wrazenie, ze nie mam takiego "grzania" od środka.
Bo umowmy się, jak jest mi zimno, gdy w domu mam 25 stopni, to nie jest to normlane.

Jesli chodzi o napoje, to pije glownie herbate, wlasnie z imbirem i cynamonem i czasem dolewam sok z pigwy. Ale z tego co zrozumialam, nefretis, Ty dajesz te wszystkie skladniki do mleka i wypijasz, tak? Moze tez wyprobuje!

Na chwile obecna, z takich zdrowotnych rzeczy - pije caly czas zakwas z burakow :) , od tygodnia boli mnie (i mam wysuszone) gardlo, ale bez kataru. I zrobilam sobie taki syrop (czosnek, cebula, miod, imbir, gozdziki). Choroba sie nie rozwija, ale tez nie przechodzi do konca... :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3984
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez minou 10 sty 2017, 13:03
nerwa pewnie, sprobuj, na pewno na zime taka dieta jest super.

ja za to zaczynam widziec pozytywne efekty mojej zmiany diety. Od 10 juz dni jem bardzo duzo warzyw, bardzo malo miesa, pije soki, chleb tylko ciemny, ograniczylam slodycze (choc z tym ciezko, uzaleznienie od cukru jest straszne. Robie sobie i dzieciom zamiast czekolady i chipsow np migdaly w miodzie, albo prazony slonecznik i pestki dyni z odrobina soli, do chrupania. Dzieci sa zadowolone, nawet bardziej im smakuje, niz sklepowe swinstwa). I mam wiecej energii, lepsza cere, nie mam takich napadow zmeczenia i sennosci w ciagu dnia (no ok, czasem, ale to dlatego ze jestem mega leniem i uwielbiam drzemki).

Bylam tez dzis u laryngologa i pewnie nikogo nie zdziwi wiadomosc, ze NIE umieram na raka gardla :angel: Lekarz obejrzal mi gardlo tak dokladnie, jak nigdy. Az myslalam, ze na niego zwymiotuje, obrazowo mowiac. Stwierdzil, ze moje gardlo wyglada bardzo ladnie (pomimo asymetrycznych, guzowatych i zniszczonych miigdalow, wiec nefretis nie martw sie na zapas), tylko jest podraznione troche i wysuszone. Oczywiscie natychmiast sie przyznalam do leczenia psychiatrycznego, oraz do wygooglowania guli w gardle i otrzymania od dr Google diagnozy nowotworu. Pan doktor stwierdzil, ze te wszystkie "para-medyczne" strony to jakas kpina, wypisuja bzdury i nie biora za to zadnej odpowiedzialnosci, oraz poinformowal mnie, ze wiekszosc jego pacjentow ginie w wypadkach drogowych, a nie na choroby laryngologiczne, wiec spodziewa sie, ze dozyje do nastepnego roku do kontroli :) takze bardzo mila wizyta.

Ja za to, z braku dolegliwosci fizycznych (dzieki diecie czuje sie super) spodziewam sie nasilenia innych lekow i paranoi. Szczegolnie niepokoi mnie kwietniowy wyjazd do Paryza, oraz czekajace tam bandy terrosystow, tudziez spadajace samoloty i wypadki drogowe. Wiec jestem idealnym przykladem tego, ze likwidacja jednego zmartwienia nie powoduje cudownego ozdrowienia z nerwicy lekowej, niestety.
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
04 lis 2016, 17:20

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 11 sty 2017, 18:19
Minou super z tym gardłem:) ja juz nie zaglądam ze strachu
Nerwa, herbatke gotuję na wodzie a mleka dolewam potem (nie zawsze), też mam pigwe ale chyba pojdzie w kąt bo czytałam, że wszystkie kwasy są wychładzające i powinno sie ich unikać zimą
ja mam ta herbatkę i własnie mi się konczy więc zrobiłam sama , skład jest na opakowaniu, mozna samemu zrobic:
http://www.yogitea.com.pl/pl/products/p ... 13-,19,1,1

w ogole ich herbatki sa super ale ta najlepsza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1051
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Niezapominajka100, Zmorycerz i 47 gości

Przeskocz do