Skocz do zawartości
Nerwica.com

Choć czasem strach "zwala z nóg", wiem, że WARTO walczyć !!!


angel_she

Rekomendowane odpowiedzi

Hey!

Postanowiłam się zarejestrować, ponieważ dla cierpiącego człowieka nie ma nic bardziej krzepiącego niż rozmowa z ludźmi, którzy go rozumieją, bo sami tego doświadczyli. :smile: Ja wciąż walczę z nerwicą i bardzo pragnę z nią wygrać. Zdaję sobie sprawę z tego, że to ogromnie trudne, ale zbyt mocno kocham życie, żeby się poddawać! Ogromnie kocham mojego narzeczonego i chcę sprawić, by Nasze wspólne życie było SZCZĘŚLIWE i NAJWSPANIALSZE NA ŚWIECIE !!! Kocham moją rodzinę, moich rodziców i to także dla nich (nie tylko dla siebie) chcę walczyć !!! Choć czasem jest tak ciężko i tak mocno to boli, to trzeba WALCZYĆ !!! A to bardzo trudna walka- walka z samym sobą i swoimi słabościami. Ale tą walkę można wygrać, bo przeciwnika nikt nie zna lepiej niż my sami. Pozdrawiam :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi też sie wydaje że jestem na prostej - długa droga do zdrowia przede mną - nie będzie tak kolorowo jak mi sie wydaje ale wierzę że ten stan uda mi się zrozumieć - oswolić - poddać analizie co jest przyczyną co robic aby się to nie powtórzyło :) Damy radę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"choć czasem strach"zwala z nóg", wiem ,że WARTO walczyć!!!" - święte słowa!!! :)

 

ja też lecze sie 5 lat na derpesje, nerwice natręctw.. w tym 2,5 roku będac na seroxacie czułam sie rewelacyjnie, tak naprawde poczułam ,że jestem chora od nawrotu , który nastąpił nieoczekiwanie( jak u kazdego prawie) 10 miesiecy temu. była zmiana leków, najpierw jedne, pozniej kolejne, mijały miesiace bez pozytywnego efektu leczenia, a ja w coraz gorszej formie, było tragicznie!!! leki wpływały nie miały żadnego wpływu lub miały negatywny, przeszło poł roku chodze na psychoterapie, poznałam tajniki tej choroby od podstaw.. do czego zmierzam ... otóż warto walczyć!!! dla siebie dla innych!!! od miesiąca jestem szczęsliwa męzatką :) wyobraznie sobie ,że tydzien przed weselem "zaświeciło dla mnie słońce" :) poczułam sie lepiej .. a wczesniej byłam pewna ,że trzeba będzie odwołać ślub,wesele itd, był przygotowania , nie miałam czasu na myślenie, pozniej ślub , wesele. To był NAJWSPANIALSZY dzień w moim zyciu!!! czułam sie dobrze!!!!!!!!!!!!! po tak długim czasie oczekiwania w dniu własnego slubu czułam sie dobrze!!!!!!!!! wszystko sie udało, a dla mnie osobista wygrana było to ,że było dane mi przezyć całą sobą ten dzien. teraz minał miesiac .. dobra passa dalej sie utrzymuje , oczywiscie są złe momenty, wtedy nie pomaga moja wiedza na temat choroby itd , ale jestem dowodem na to ,że warto czekać, po burzy zawsze wychodzi słońce, a kiedy jest źle nalezy pamietać ,że musi być już tylko lepiej ... ja w to nie wierzyłam. umierałam ... ;( dzięki moim bliskim, w szczegolnosci rodzicom , mojemu michałowi daje rade, zyje, zyje dla siebie i dla nich ... dopóki walczymy jesteśmy zwycięzcami, pamiętajcie o tym!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej

 

Fajnie czytać takie słowa i czuć bijący od Was optymizm pomimo tego co się czuje w środku. Mam nadzieje ze i mnie dziś się udzieli ta radość i chęć do dalszej walki, wiara że nie wszystko jeszcze stracone.

 

Aneta22 - gratuluję że wszystko udało się tak jak chciałaś. Zauważam po sobie że czasami człowiek jakoś podświadomie się mobilizuje na ważne w życiu chwile i wtedy jest znacznie lepiej, lżej. Ja to widzę po sobie. Jednak czasami potem odchorowuję takie sytuacje... Ja tak właśnie miałem jak rodził się mój syn i w kilku innych sytuacjach.

A jak teraz u Ciebie?

 

ja też chcę o siebie walczyć i wyzwolić się od nerwicy i mojego myślenia o sobie, innych i świecie, chce zmienić swoje nastawienie, przyzwyczajenia i procesy myślowe. I mam nadzieję że mi sie w końcu uda - pomimo że czasami jest tak koszmarnie beznadziejnie...

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×