Skocz do zawartości
Nerwica.com

Neurotyczna Wita


neurotyczna

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, kilka dni temu znalazłam to forum i chętnie czytałam Wasze posty. Mój problem polega na tym, że często w zwykłych codziennych sytuacjach pojawia się u mnie lęk. Mam wtedy przejściowe problemy z oddychaniem. Radzę sobie. Zwykle w sytuacjach lękowych robię to, czego się lękam. Lęk ustępuje i wszytko jest ok, do następnego razu. Martwi mnie to jednak. Szczególnie, że w pracy "panikuję" w sytuacjach stresowych (dlatego zmieniłam pracę na spokojną). Chciałabym uwolnić się od tego lęku. Od odruchowego wyobrażania sobie w sytuacjach stresowych "czarnych scenariuszy". Pracuję nad sobą, staram się kontrolować swoje myśli i to, co sobie wyobrażam. W większości sytuacji radzę sobie z tym dość szybko. Jednak odruchowo mam w sobie wiele lęku. Lęk sprawia, że czasami brakuje mi tchu. Chciałabym to zmienić. Raz na zawsze. O ile to jest możliwe. Co radzicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pracuję nad sobą, staram się kontrolować swoje myśli i to, co sobie wyobrażam..... Co radzicie?
Dobrze robisz ;) Lecz nie do końca. Staraj się nie tyle je kontrolować, co akceptuj je, takimi jakie są. Wtedy znikną ;)

 

Pozdrawiam 8)

 

Prawdę mówiąc, szczerze wątpię by ta rada miała sens.

Kiedy się stresuję to dlatego, że wyobrażam sobie czarny scenariusz (np. to, że mnie zwalniają z pracy). Akceptuję swoje myśli i wyobrażenia, staram się jednak zmienić swoje "negatywne wyobrażenia" (np. myśleć, że moje negatywne wyobrażenia są przesadzone, bo drobna porażka w pracy nie może przecież doprowadzić do zwolnienia z pracy, a nawet jeśli tak się stanie, to poradzę sobie).

Akceptacja swoich wyobrażeń nie jest dla mnie problemem.

Akceptuję to, że mam lęki, akceptuję ich treść, jednak wolałabym rozstać się z nimi definitywnie.

Problem w tym, że odruchowo moje wyobrażenia są często negatywne.

Muszę wchodzić sama ze sobą w dialog, żeby lęki się "rozwiały", co jest niezbędne, aby myśleć i działać racjonalnie (tzn. nie ulegać lękom).

Chciałabym to zmienić i po prostu odruchowo myśleć pozytywnie.

Czy komuś z Was to się w ogóle udało?

Czy uważacie, że to jest osiągalne?

A jeśli tak - to jak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, miałam nadzieję, że odezwie się ktoś rozsądny i rzeczowy, kto zrozumie, do czego zmierzam i będzie potrafił odpowiedzieć na moje pytania.

Niewykluczone jednak, że na tym forum po prostu nikogo takiego nie ma.

Jeśli ktoś ma absolutnie zdrową psychikę i odruchowo myśli pozytywnie, to pewnie nie czyta takich forów, bo do niczego są mu niepotrzebne.

 

LucidMan według mnie do takich osób też niestety nie należy, ponieważ z góry zakłada, że:

1) "mam ataki" (zakładam, że atak to jest, coś co trwa dłużej niż sekundę i objawia się czymś więcej niż głębokim zaczerpnięciem powietrza utrudniającym normalne oddychanie)

2) nie znam przyczyn moich lęków (znam je aż nadto dobrze).

 

No cóż - widocznie liczyłam na zbyt wiele. Pozdrawiam wszystkich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hoho, jeszcze wiele przed Tobą, oj wiele ;)

To może powolutku opowiem co i jak.

Cóż, miałam nadzieję, że odezwie się ktoś rozsądny i rzeczowy, kto zrozumie, do czego zmierzam i będzie potrafił odpowiedzieć na moje pytania.
Jeśli szukasz intelektualnego wytłumaczenia swojego problemu to już jesteś zgubiona. To co Cię trapi dotyczy uczuć i emocji i to forum nie jest jak forum matematyczne, gdzie przychodzi człowiek ze swoim zadaniem (problemem), a ludzi podają mu na tacy gotowe sposoby (metody) na rozwiązanie tego zadania. Jeśli oczekiwałaś, że ktoś tu da Ci receptę na pozbycie się lęku to ups.. trochę bardziej musisz poznać swoją dolegliwość.
Niewykluczone jednak' date=' że na tym forum po prostu nikogo takiego nie ma.

Jeśli ktoś ma absolutnie zdrową psychikę i odruchowo myśli pozytywnie, to pewnie nie czyta takich forów, bo do niczego są mu niepotrzebne.[/quote']Masz rację. Jednak tu napisałaś, zanim ta myśl przyszła Ci do głowy. To dobrze ;)

LucidMan według mnie do takich osób też niestety nie należy, ponieważ z góry zakłada, że:

1) "mam ataki" (zakładam, że atak to jest, coś co trwa dłużej niż sekundę i objawia się czymś więcej niż głębokim zaczerpnięciem powietrza utrudniającym normalne oddychanie)

2) nie znam przyczyn moich lęków (znam je aż nadto dobrze).

 

No cóż - widocznie liczyłam na zbyt wiele. Pozdrawiam wszystkich.

Nie zakładam, że masz ataki. Sama o tym napisałaś. Myślisz, że znasz przyczyny swoich lęków? Jeśli to jest ta sama wiedza, co o tej dolegliwości, co Cię teraz trapi, to zapewniam Cię z całego serca, że nie masz pojęcia o prawdziwych przyczynach ;)

Nie potępiam Cię, bo sam na początku miałem takie nastawienie. Cóż, jeśli moje odpowiedzi i innych forumowiczów Cię nie zadowalają, spróbuj poszukać gdzie indziej.

 

Ja powiedziałem co wiedziałem i to wszystko co mam do dodania;)

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okazało się, że znalazłam "swoje klimaty" na forum NLP:-))))

Tam czuję się lepiej - kto wie może Wy też będziecie?

Pozdrawiam także LucidMana - mam nadzieję, że pewnego dnia uznasz pracę nad sobą za zakończoną (tzn. nie będziesz już czuł konieczności czy potrzeby chodzenia na terapię).

W ostatecznym rozrachunku liczą się przecież efekty. Nie wysiłek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja również witam :)

 

od jakiegoś czasu walczę, ucząc się relaksacji .. bo nie raz nie dwa zauważyłam, że ja w ogóle nie umiem wyluzować, moje myśli zawsze gdzieś krążą wokół czegoś złego ..

póki co idzie mi fatalnie, ale staram się nie zniechęcać :)

 

może ćwiczenia oddechowe/medytacja/joga pomogą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okazało się, że znalazłam "swoje klimaty" na forum NLP:-))))
Bardzo fajnie, że znalazłaś coś dla siebie ;)

 

Do NLP jestem sceptycznie nastawiony, bo już w nazwie mamy słowo "programowanie", czyli inaczej mówiąc pranie mózgu, tyle że pozytywne.

 

Pozdrawiam także LucidMana - mam nadzieję, że pewnego dnia uznasz pracę nad sobą za zakończoną (tzn. nie będziesz już czuł konieczności czy potrzeby chodzenia na terapię).
No dzięki. Oby ten dzień nadszedł jak najszybciej :mrgreen:

 

od jakiegoś czasu walczę, ucząc się relaksacji .. bo nie raz nie dwa zauważyłam, że ja w ogóle nie umiem wyluzować, moje myśli zawsze gdzieś krążą wokół czegoś złego ..

póki co idzie mi fatalnie, ale staram się nie zniechęcać :)

 

może ćwiczenia oddechowe/medytacja/joga pomogą?

Na pewno pomogą w odstresowaniu.

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja uwazam, ze NLP nie jest takie super, jak je reklamuja, poogladaj na youtube wystepy Mateusza G., jednego z liderow nlp polska, koles jest tak sztuczny, ze nie chcialbym byc taki, jak on. NLP to rzeczywiscie pranie mozgu, ale do niektorych prostych problemow moze sie przydac, po prostu trzeba byc ostroznym, zeby nie przesadzic w samoprogramowaniu. Nerwice chyba ciezko by bylo w ten sposob wyleczyc, ale tobie moze pomoc, skoro problem dot. niewielkiego leku i dusznosci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×