Skocz do zawartości
Nerwica.com

nietypowy problem z kasą


hajs

Rekomendowane odpowiedzi

hej, moim problemem jest to, że mam za dużo kasy... dobrze zarabiam i nie wydaję bo nie lubię tylko na to co mi potrzeba,

nie mam dziewczyny, znajomych też nie za bardzo, jestem sam, pracoholik, pracuję po 12h, ostatnio awansowałem, przez co też zarabiam więcej ale zaczynam mnie wkurwiać to, że ja mam kasę, mimo, że mi tyle nie trzeba a inni nie mają na życie. dziewczynę miałem ale okazało się że była ze mną tylko dla kasy więc ją pożegnałem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz podzielić się ze mną; ja tam na nadmiar mamony nie narzekam (wręcz przeciwnie; z chęcią szłabym na terapię, ale mnie na nią nie stać) ;)

 

To poszukaj bogatego sponsora, będziesz dawać wiadomo co, ale będziesz mieć za to pieniędzy jak lodu. Teraz to modne w całej polsce jak nie na świecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziewczynę miałem ale okazało się że była ze mną tylko dla kasy więc ją pożegnałem...

 

jakby nie było to dziewczyna wyeliminowałaby Twój aktualny problem

musisz się w końcu zdecydować co jest nim naprawdę

 

 

szczerze mówiąc to trochę mnie to dziwi, nie znam chyba osób, które się zaspokoiły tym co mają, większość żyje z zasadą "ile by nie było, to i tak jest za mało" czy też "apetyt rośnie w miarę jedzenia"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej, moim problemem jest to, że mam za dużo kasy...

 

Problem wydaje się dość poważny, z pewnością nie bagatelizowałbym go tylko szybko udał się na konsultację u psychoterapeuty. Ponieważ tego typu zaburzenia są zdecydowanie rzadkością naszej strefie klimatycznej, obawiam się że potrzebna będzie konsultacja kogoś bardziej doświadczonego niż przeciętny terapeuta, nawet certyfikowany. Proponuję zgłosić się do kogoś z wieloletnim doświadczeniem terapeutycznym i być może akademickim (od doktora habilitowanego wzwyż) kto specjalizuje się w tego rodzaju zaburzeniach. Myślę, że kilka lat intensywnej terapii po 3-4 godziny w tygodniu (300 zł za wizytę), do tego grupa wsparcia, raz do roku jakaś dotacja na Świątynię Opatrzności Bożej i Twój problem szybko zniknie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

podrzuć mi trochę, spróbuję pomnożyć w zakładach sportowych, nic nie ryzykujesz, przegram to masz ciężar z głowy, wygram to obiecuję dać kościołowi na mszę w Twojej intencji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Evia, byałam pierwsza, zreszta Ty masz chłopa!!!! :evil:

 

Mi by się przydał większy zastrzyk finansowy, wtedy mój mąż nie musiałby zapier...niczać tyle godzin i część moich problemów z powodu których się tu znalazłam by zniknęła :mrgreen: a serio przekaż kasę na jakąś fundację skoro masz jej aż tyle :szukam:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziewczynę miałem ale okazało się że była ze mną tylko dla kasy więc ją pożegnałem...

jak mam byc z dziewczyna dla której tylko kasa sie liczy to dzieki, nie skorzystam...

 

wy sobie jaja robicie, a ja mówię poważnie.

nie ze mam depresje z tego powodu ze mam kase, ale troche zle sie z tym czuję, ze mam tyle, a inni nie maja a bardziej potrzebują. przekazałem nie raz czy kase czy cos kupilem tym co potrzebują

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na marginesie - tez zarabiam więcej niż wydaję. Jakoś nie mam rozbuchanych potrzeb. Jakieś propozycje. :mrgreen:

 

Mam nieco upośledzony stosunek do pieniędzy (z domu rodzinnego wyniosłam przekonanie, że mam jak najmniej kosztować - walczę z wyrzutami sumienia za każdym razem, kiedy sobie coś kupię) i pewnie dlatego zawsze się cieszę, kiedy uda mi się coś odłożyć (taki stan nigdy nie trwa długo; zarabiając najniższą krajową ciężko odkładać) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej, moim problemem jest to, że mam za dużo kasy...

 

Problem wydaje się dość poważny, z pewnością nie bagatelizowałbym go tylko szybko udał się na konsultację u psychoterapeuty. Ponieważ tego typu zaburzenia są zdecydowanie rzadkością naszej strefie klimatycznej, obawiam się że potrzebna będzie konsultacja kogoś bardziej doświadczonego niż przeciętny terapeuta, nawet certyfikowany. Proponuję zgłosić się do kogoś z wieloletnim doświadczeniem terapeutycznym i być może akademickim (od doktora habilitowanego wzwyż) kto specjalizuje się w tego rodzaju zaburzeniach. Myślę, że kilka lat intensywnej terapii po 3-4 godziny w tygodniu (300 zł za wizytę), do tego grupa wsparcia, raz do roku jakaś dotacja na Świątynię Opatrzności Bożej i Twój problem szybko zniknie.

Skisłam. :lol:

 

To poszukaj bogatego sponsora, będziesz dawać wiadomo co, ale będziesz mieć za to pieniędzy jak lodu. Teraz to modne w całej polsce jak nie na świecie.

Nie oceniaj ludzi swoją miarą. ;)

 

wy sobie jaja robicie, a ja mówię poważnie.

nie ze mam depresje z tego powodu ze mam kase, ale troche zle sie z tym czuję, ze mam tyle, a inni nie maja a bardziej potrzebują. przekazałem nie raz czy kase czy cos kupilem tym co potrzebują

Cierpienie uszlachetnia. Zrezygnuj z pracy na rzecz kogoś bardziej potrzebującego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×