Skocz do zawartości
Nerwica.com

nie mam pomysłu na tytuł a witaj to takie banalne


Gość TruchłoBoga

Rekomendowane odpowiedzi

cześć, założyłem konto bo mi odbija i nie mam gdzie się wyżyć

 

poznałem tajemnicę życia i teraz próbuję nie oszaleć. piszę małymi literami ale jeszcze są polskie znaki, stopniowa degradacja tak samo jak z moim ciałem. chcę spać, ale nie pójdę, chcę jeść, ale nie zjem. kiedyś, w sumie niedawno ćwiczyłem, ale już nie chcę, bo to nie ma znaczenia, chcę zostać chodzącym trupkiem, skoro i tak już nie żyję. może od papierosów dostanę raka, a potem zrobię coś śmiesznego, ale wam nie powiem, bo to musi być niespodzianka. naprawdę piszę jak kretyn, te wypociny są naprawdę żałosne, gdybym to czytał jako ktoś inny to bym się zwyzywał, zróbcie to. gryzę swoje palce, wykrzywiam mordę w grymasach, to chyba te mechanizmy obronne.. na gwiazdkę chcę już taką prawdziwą chorobę, bo teraz chyba za bardzo jestem świadom. no nie wiem, kogoś do rozmowy, może być bóg, w końcu zaistnieje a ja jako istota wyższa napluję mu na ryj za stworzenie gatunku, który jest w stanie uświadomić sobie o swojej własnej beznadzieji. czy beznadziei? a jakie to ma znaczenie? kiedyś byłem dobry w te klocki i nic mi z tego nie przyszło. zatapiam się w głębi, odkrywam nowe wymiary swojego umysłu, chciałbym też odkryć taką prawdziwą, zimną taflę jeziora i tak zakończyć bezsensowną podróż. blablabla, czy kogoś tu trzyma więcej niż instynkt przetrwania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie mam schizofrenii, niestety nic nie słyszę, niczego dziwnego nie widzę, ogółem nuda

czy jak się ma schizofrenię to można z niej wyciągnąć coś pozytywnego? dodać magii światu?

 

nihilista może i tak, ale nie wiem co to filozofia wschodu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no bo jestem kretynem, od zawsze swoim pier*oleniem wywoływałem negatywne emocje, co ja na to poradzę? to taki eksperyment, test mojej wytrzymałości, czy jeszcze mnie coś obchodzi

 

ale powiedzcie mi, serio, co was tu trzyma?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no chyba właśnie nic mi nie dolega, jakieś tam ciągnące się w nieskończoność problemy były, ale każdy tak miał, problemów nie da się porównać, ja już po prostu czuję że świruję, ten bezsens, te wewnętrzne sprzeczności, strachy, żałosne instynkty, czasem jest tak że się siedzi, myśli, a potem chce się uciekać, tyle że nie ma gdzie, jest tylko śmierć, ale ja na przykład jestem tchórzem i boję się bólu

 

EDYT: NIE JESTEM NEOFITĄ. To się nie zaczęło od wczoraj, że niby to życie nie ma sensu, trochę trwa, tak samo jak chyba depresja, kilka latek. Wiem jak to wygląda jak ktoś przyjdzie z poczuciem, że jest niby genialny i napisze "a wiecie że jest nihilizm i jesteście głupi ja to odkryłem weźcie się ogarnijcie" to nie ja, serio

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rzeczy do nie pisania nikomu nigdy:

1. że będzie lepiej

2. że idź do terapeuty

3. że ludzie cię kochają i będzie im żal i w ogóle bądź szczęśliwy

4. żryj halucynogeny lepiej się oszukiwać niż męczyć

 

jestem bardzo sceptyczny i tak nie umiem co do ostatniego, a reszta to po prostu gówno prawda

 

i jeszcze ciekawostka, z każdą solucją kolejna ma mniejszą siłę przebicia i krócej trwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak już mam taki kącik to z niego pokorzystam

dzisiaj sobie popalałem i postanowiłem pójść nad jezioro, chciałem dotknąć jeziora. dostałem lekką dawkę satysfakcji, ale jednak czegoś mi brakowało.. sam nie wiem. ziemia stała się taka obca, chciałem sprawdzić, co się stanie... potem jak wracałem to poczułem nienaturalne ciepło, czy to rezultat monologu z bogiem? mówiłem do niego, ale nie wiedziałem, co mówić.. co by zmienił? dał mi wieczność? to przecież kara. karą jest też siedzenie tu kilkadziesiąt lat bez celu. bóg nie ma nic do zaoferowania, może rzucał znakami bez celu, powiedział: ja też przegrałem, sam nie wiem co robić, jestem wieczny i nic mi z tego. a może ja to sobie z rozpaczy wmawiam. czy jest ktoś, kto mnie tu zrozumie? Mogę pisać ładniej, żeby odbiór stał się bardziej pozytywny. Śmieszne gierki, śmieszne instynkty. Zapakuj gówno w ładny papierek, to każdy by zeżarł, tak już mamy. Jestem sceptyczny, naprawdę bardzo sceptyczny, a jednak czuję, że coś się dzieje. "Help".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ja wiem, dla mnie to bardziej brzmi jak nihilista, zachłyśnięty filozofią wschodu neofita i knajpiany filozof z wybujałą wyobraźnią.

Nie ma jak cieplusie powitanie przez moderację! 5%20-%20haha%20ma%C5%82y.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to jest zabawne, bo przecież nie zdałem sobie z tego wszystkiego sprawy wczoraj. Nie umiem się oszukiwać, a chciałem, hedonizm i inne bzdety, szkoda że z niczego już nie czerpię przyjemności, więc ta opcja odpada. Jestem roślinką, zerem, i jeszcze pluję jadem wokoło, chyba dlatego, że niewielu tak ma. Nawet nie chodzi o bycie oryginalnym, odstawmy pierdoły, ale większość nie żyje albo sobie radzi. Albo im odpie*ala. Eh

 

Mam taki mętlik w bani, czuję się tak osaczony, tego się nie da opisać

 

 

 

"wprowadź truciznę do swoich myśli, i pogrążaj się w zawiści... wyrzuć frustrację ze swoich myśli, i pociągnij za spust"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×