Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy się godzisz z chorobą psychiczną/


wiejskifilozof

Pogodzenie z chorobą.  

31 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Pogodzenie z chorobą.

    • Tak pogodziłem/pogodziłam się
      13
    • Nie nigdy się nie pogodzę
      16
    • Jestem zdrowy/zdrowa
      2


Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem jak sie reguluje. Wiem jak ja to robię. Zajmuję się zajeciem, które wymaga całkowitej koncentracji na nim. Wówczas emocje zostają wyparte z obszaru mojego postrzegania i odczuwania. Kiedy wielokrotnei powtórzę taki manewr, one powracają za każdym razem słabsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Denial, spokojnie, póki co głos rozsądku jest i tego się trzymam :smile: Ale nie ukrywam, że fascynuje mnie smutek, nieumiejętność przystosowania się. To co tkwi w artystach. Wiem, że to niezdrowe itd. ale póki to mam, chcę wyciągnąć jak najwięcej. Moje najlepsze teksty powstały właśnie w czasie nawrotów depresji. I o ile, tak jak mówi, są chwilę kiedy jest ona tak szczelna, że żadna inspiracja nie ma szans przedostać się do mnie, to są też takie, które obfitują w twórczość. Które pozwalają jakoś inaczej spojrzeć na świat, inaczej go opisać, więcej zrozumieć.

Reasumując - balans drogą do sukcesu. Zdrowieć i zachować to, co choroba mi daje dobrego.

Choć wiem, że to może brzmieć jak dyrdymały pseudoartystki, ale taką sobie drogę do sukcesu wyznaczyłam. A raczej sama do mnie przyszła i stała się przez lata tak integralną częścią mojej świadomości, że ciężko byłoby się rozstać całkowicie. Mimo, że owszem, często się nie dogadujemy.

A za życzenia zdrowia bardo dziękuję :smile: Przydadzą się, bo niedawno zaczęłam nową terapię.

 

katia010, jak wspomniałam wcześniej - w swoim idealistycznym wydumaniu wierzę, że znajdę balans i miejsce, do którego się wpasuję będąc zdrowo - chorą romantyczką.

A jak nie, to umrę młodo, a moje opus vitae stanie się lekturą szkolną, znienawidzoną przez dzieciaki :smile: O!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Reasumując - balans drogą do sukcesu. Zdrowieć i zachować to, co choroba mi daje dobrego.

 

Masz prawo do własnej drogi. Może znajdziesz balans, może coś zupełnie innego. Tylko uważaj na siebie, zachowaj ten rozsądek i proś o pomoc, jeśli trzeba (ło rany, ależ zaczęłam matkować, wybacz). Nie chciałabym, żebyś tam gdzieś siebie po drodze zniszczyła. Zwyczajnie szkoda życia. Powodzenia w terapii.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja uważałem, że choroba do mnie nie pasuje i pomimo wielu oznak, że mam depresje i nerwice to wypierałem to bo jestem facetem muszę być silny itp itd. Tyle się tego nazbierało przez lata, że nagle jak jeb... to z hukiem, wizyta u lekarza, leczenie i wtedy kamień spadł mi z serca zrozumiałem, że można się z tym pogodzić, można zrzucić maski, że nie jestem dziwny tylko chory. To mi bardzo pomogło, jedyne czego żałuje to że tak długo się nie leczyłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

choroba psychiczna to wyrok śmierci cywilnej.nawet jak wyzdrowiejesz ogółu to nic nie obchodzi i dla nich dalej jesteś chory.co byc nie zrobił.czy sam zbudujesz rakiete i polecisz na księżyc i wrócisz czy w jadalni drapiesz sie po jajkach,wsadzasz sobie palce w odbytnice,walisz konia do umywalki,srasz i lejesz w gacie po silnych zastrzykach i na obchodzie pokazujesz lekarzom swoje zaschnięte gówno reakcja postronnych będzie taka sama jak na to drugie.chcesz spieprzyc sobie życie?przypucuj że przypieli ci łatkę i pozamiatane na wieczność.ba.nawet na nagrobku nie bedzie twojego imienia nazwiska tylko liczba

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

choroby psychiczne się leczy...piecem

 

Nie, to już wyszło z mody po 45 roku. Teraz mamy medycynę, leczenie farmakologiczne, psychoterapię, itd.

czy społeczeństwo też tak uważa i wierzy w psychoterapię i medycyne?co do farmakoterapii to luka w prawie pozwalająca obejść morderstwa niemajętnych,bezsilnych rozpaczliwie samotnych pacjentów którym przypięto łatki schizofreników/oligofreników etc aby tylko bron boże nie wypuszczać ze szpitala żywych i których personel traktuje jak podludzi.bije,wyzywa,gwałci zastrzykami,wiżąe za byle co,nastoletnie pacjentki bywaja gwałcone przez pijanych sanitariuszy ale kto uwierzy wariatkom?ten oświęcim nigdy sie nie skończy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

..... których personel traktuje jak podludzi.bije,wyzywa,gwałci zastrzykami,wiżąe za byle co,nastoletnie pacjentki bywaja gwałcone przez pijanych sanitariuszy ale kto uwierzy wariatkom?ten oświęcim nigdy sie nie skończy.
Kiedyś pozakładają wszędzie monitoring i się skończy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ostatnio nie mogłem iść na ślub znajomego bo czułem się jak g, a że do ślubu były tylko 2 dni to zadzwoniłem.... i powiedziałem prawdę(bo nie chciałem wciskać kitu, że wiesz Kamil twojego najlepszego kumpla ze studiów nie będzie na ślubie bo Babcia mi umarła, albo bo kot zjadł rybkę). Nikt mnie z grona znajomych nie odrzucił, nie nazwał wariatem itp itd. Myślę nieboszczyk, że uogólniasz zależy w kręgu jakich ludzi się człowiek obraca. Takie uogólnianie i wrzucanie wszystkich do jednego wora jest słabe i na pewno nie pomoże w wyzrowieniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jednak wcisnołes kit.powiedziałeś że niemasz nastroju/zle sie czujesz a nie masz schizofrenie czy downa i trzymali cie X lat w zakładzie zamkniętym,całymi dniami kazali ci warzywic w łóżku przez co zabrane ci zostało iles lat z życia i nic nie wiesz o świecie.nie nazywaj zasmucenia/wkurwu choroba psychiczną.a społeczeństwo uwielbia wrzucac do jednego wora ludzi z zaburzeniami zachowania z masowymi zabójcami i kanibalami.personel sra na twoje zdrowie.im chodzi tot abys był nie zdrowy tylko POSŁUSZNY.po haloperidolu będziesz posłuszny.rispolept podobny.lobotomie robiono nie poto aby pomóc tylko aby miec spokój z tym pacjentem.lepiej abi siedział w kącie gaworzył i srał pod siebie niż manifestował swoje wkurzające personel histerie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

denial ty pewnie nie byłeś w szpitalu psychiatrycznym i nie widziałeś tego syfu który tam sie codziennie odbywa.myślisz że tam sobie piwkują,piją pepsi,jedzą pizze,kawior,ruchają soczyste opalone dupeczki,grają,bawią sie i wygłupiają?tak?takie jest twoje wyobrażenie o szpitalu psychiatrycznym i leczeniu wariatów?to tak jak wyobrażenie że po zakopaniu czyjegoś ścierwa 2m pod ziemią jednocześnie ten ktos idzie do św Piotra gdzie świeci piękne słonce,jesz skoszona trawa,niema chorób,głodu,bólu,samotności jest sama miłośc i przyjazć słodnie do wyrzygania które nijak sie ma do rzeczywistości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

denial ty pewnie nie byłeś w szpitalu psychiatrycznym i nie widziałeś tego syfu który tam sie codziennie odbywa.myślisz że tam sobie piwkują,piją pepsi,jedzą pizze,kawior,ruchają soczyste opalone dupeczki,grają,bawią sie i wygłupiają?tak?takie jest twoje wyobrażenie o szpitalu psychiatrycznym i leczeniu wariatów?to tak jak wyobrażenie że po zakopaniu czyjegoś ścierwa 2m pod ziemią jednocześnie ten ktos idzie do św Piotra gdzie świeci piękne słonce,jesz skoszona trawa,niema chorób,głodu,bólu,samotności jest sama miłośc i przyjazć słodnie do wyrzygania które nijak sie ma do rzeczywistości.

 

Byłam w szpitalu. Resztę pozostawiam bez komentarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nieboszyk, to nie jest tak, że nigdy się nie skończy. Kiedyś znajdzie się tam "niewłaściwa" osoba, która ukradnie dane z monitoringu i rozpęta aferę tak gigantyczną, że zostaną wdrożone sytemy kontroli niezależne od personelu. Wszystko się kiedys kończy - przeciez wiesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NN4V ile jeszcze niemajętnych,bezsilnych,rozpaczliwie samotnych "masowo zabójczych,kanibalistycznych schizofreników" zostanie zamordowanych młodo i niepotrzebnie prochami bezkarnie zanim "to sie kiedys skończy"?pieski w schroniskach tez się poddaje eutanazji jak mają pecha i nie znajda sobie kochającego pana tyle że dużo szybciej i dużo mnie boleśnie.przecież pracownicy schroniska nie bedą takich psów głaskać,karmić,leczyć bo zajmuja miejsce,wymagają większej opieki,wkurzają.biologiczny KS za brak mamusi,przytulenia,miłości,przyjaciół,drugiej połowy,spełnienia,szczęścia.biologiczny bo niema tu znamion przestępstw typu morderstwa,podpalenia,gwałty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ankiecie brakuje opcji "nie wiem" ;)

Ja chyba jak Denial - fajne słowa - powtórzę, że targuję się. Jak sobie czytam tutaj historie niektórych to myslę sobie, że ja nie jestem chora, że mój problem jest lekki, łatwo dostępny, rozwiążę go, że w ogóle to ja jestem nadwrażliwa jakaś i go sobie ubzdurałam i 3 sesje i pewnie będzie po sprawie. Że to w ogóle jest niepoważne, że inni mają większe problemy a ja tylko robię zamęt wokół siebie.

Czyli brak akceptacji :P

Potem mam ataki i przekonuję się że to jest jednak cholernie prawdziwe i już nie neguję faktu, że potrzebuję pomocy. Ale wystarczy kilka godzin dobrego funkcjonowania i już stwierdzam, że jestem zdrowa i wracam do tego co napisałam wyżej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie muszę się godzić z chorobą psychiczną, bo nie jestem chora psychicznie (wbrew temu, co twierdzi moja szanowna rodzina). Na szczęście mam tylko zaburzenia na tle nerwicowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NN4V - masz rację ;-) Tylko mój mózg roi sobie pewne rzeczy i jakoś tak nie zawsze wychodzi mi przekonywanie samej siebie, że głupio myśli.

Jakbym miała się zastanowić skąd się bierze to porównywanie siebie do innych, to się gubię. Może to po prostu chęć wmówienia sobie, że robię za wiele szumu wokół siebie. Że robię z siebie ofiarę. Że przecież powinnam być osobą bez problemów, panującą nad emocjami. Taaaa, wiem że to zakrzywione widzenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie to ma znaczenie, skoro i tak człowiek zdrowy czy chory, prędzej czy później zostanie potraktowany jak śmieć :great:

Choroba może jedynie stępić lub wyostrzyć zmysły, co w konsekwencji sprawi, że albo będziemy na to lali albo będzie to bolało niczym sącząca się rana :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×