Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mama która mnie zdołowała :/


cadarxx

Rekomendowane odpowiedzi

Nie słuchaj gróźb rodziców i nauczycieli. Jakby np. nauczyciele mieli rację, to zdawalność matury co roku wynosiłaby ok. 10%, a nie 90%.

Średnia z pierwszej czy drugiej klasy gimnazjum nie ma żadnego wpływu na to, do jakiej szkoły potem chcesz iść, więc nie ma się co wysilać.

Jeśli się tyle uczysz i masz przeciętne wyniki to znaczy, że źle się uczysz. W pół godziny konkretnej, przemyślanej nauki można się nauczyć więcej, niż w 5 godzin bezsensownego wkuwania.

Jesteś bardzo młody, polecam Ci więc kursy nauki szybkiego czytania oraz ćwiczenia na zapamiętywanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta, ja też słyszałem że pójdę do zawodówki, wyszło na to że miałem 2 miejsce w polsce w jakiejś olimpiadzie i mogłem iść wszędzie gdzie chce, ale potem i tak było że będę pierwszą osobą w rodzinie, która nie zda matury, itd. Mama nigdy mnie nie doceniała. Zawsze wszystko było źle. Może to był jakiś sposób na zmobilizowanie mnie, ale odnosił odwrotny skutek, wszystkiego mi się odechciewało bo wiedziałem, że i tak nigdy jej nie zadowolę. Także nie ma co się przejmować tylko iść swoją drogą i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, nie uwłaczając nikomu, to w 1 gimnazjum człowiek się jeszcze przejmuje takimi rzeczami :) Mnie też każda trójka prawie do płaczu doprowadzała, i całe gimnazjum miałam praktycznie piątki, szóstki, rzadziej czwórki. Tylko co mi z tego przyszło? :roll: Tak naprawdę to nie oceny świadczą o człowieku, i nie można dać się zwariować. Ucz się tak, żeby nie zawalić szkoły, żeby dostać się do jakiegoś porządnego LO, ale nie przesadzaj i nie przesiaduj po nocach, bo się będziesz tylko stresować. Wyznacz sobie realny cel, jakąś średnią, do której będziesz dążył i którą jesteś w stanie zdobyć, i już! Zresztą, rodzice i nauczyciele mają tendencje do tego, żeby zamiast mówić "nie wyszło, to trudno, i tak w Ciebie wierzę", mówią "coo?? tylko trója?? co ty sobie wyobrażasz?" xD A ludziom w tym wieku potrzeba zachęty, a nie zdołowania :)

 

No, to się naprodukowałam ;) Bez względu na to, czy ten temat to prowokacja (jak twierdzi shadow_no), czy nie, to takie jest moje zdanie, w sumie sama to poniekąd przeszłam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ehhh, poniekąd rozumie autora tematu - mój ojciec truł mnie podobnymi textami... Przelał na mnie wszystkie swoje niespełnione ambicje i wyszła z tego kupa... Swoją drogą, efekty nauki nie są współcześnie adekwatne do wkładu osobistego... Niestety, zakres materiału jest zbędnie szeroki już na poziomie gimnazjum... niestety nikt nie uczy nas, jak go przyswoić. Jedyną znaną nam metodą nauki jest metoda zakuć zdać zapomnieć... Wszystko czego się uczymy uczymy się lewą półkulą która ma jeden mankament - ma ograniczoną przepustowość. Do tego głównym sposobem uczenia się jest czytanie - mało kto się orientuje, że błędnie nas tego uczono w przeświadczeniu, że czyta oko - zatem literując... A ta metoda nie może być skuteczna z uwagi na ograniczenia fizjologiczne naszego mózgu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×