Skocz do zawartości
Nerwica.com

Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie


kitki

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiedziałam do kogo mam sie z tym problemem strasznym dla mnie zwrocic.Dziurawi mi dusze ta nerwica.Chciałam może tutaj znalezc i przekonac sie, ze nie jestem dziwadłem, ze są osoby takie jak ja.Sami wiecie, boje sie komukolwiek powiedziec o moich myslach natretnych, nawet męzowi, boje sie ze nie zrozumie, ze pomysli, ze jestem psychopatką jakąs.

Do rzeczy chciałam z siebie to wyrzucic, gdzies w jakims programie tv, gosciu mowił o filmie"teksanskiej masakrze piła maszynową" tylko wspomniał kawałek fabuły.Od tego sie zaczeło.Choc musze dodac, ze miałam wczesniej rozne obsesje, ze jestem chora psychicznie, ze pedofilka, ze kłamczuchą choc tak nie jest.Juz myslałam, ze nerwica sobie odpusciła poł roku spokoju a tu ZONK.zaatakowała.Ogolnie chyba boje się smierci, stad boje sie rowniez horrow, ale kazdy boi sie smierci troche, a nie kazdy tak panicznie reaguje na mysl o horrorach.Ciagle ten horror tkwi mni w głowie, mysli, chociaz nie chce ich na złosc przychodza.Mysli o o tym filmie własnie, chociaz go nawet nie widziałam, bo boje sie ogladac horrorow przez nerwice własnie.To ciagle wyobraznia mi jakies płata figle.Wmawiaja mi moje mysli, ze skoro ciagloe mysle o tym horrorze , to znaczy, ze jestem psychoptką itd..te mysli z kolei powoduje ogromny lek.Juz sama nie wiem co było pierwsze lęk czy natretna mysl.Jestem osoba słaba i wrazliwa bardzo sugestywną, wszystkiego niemalze sie boje.wystapien publicznych itd.i jeszcze te okropne mysli, jakby nie pochodziły ode mnie, chociaz wiem, ze to moj mozg sam to wytwarza.Starsznie cierpi na tym całe moje ciało, od rana mam rozwolnienie, boli mnie głowa, chodza smutna i apatyczna maz sie pyta co mi jest, a ja nie wiem co powiedziec.Nie mam ochoty na kapiel na nic, mam do posprzatania dom nie mam siły na to.Najgorzej cierpi moj dusza czuje sie jakby ktos w nią taka delikatną nieskalaną dusze wbijał gwozdzie.Krzyczy z bolu.Czasem mam wrazenie, ze zbyt idealistyczne mam podejscie do swiata i w ogole, bo ledwie usłysze jakies przykre wiadomosci z internety czy z tv, zaraz sie boje, ze mi moze sie cos takiego przytrafic, albo ze ja moge komus cos zrobic.To sami z horrorami, nachodzi mnie głupia mysle, ze moze ja tez byłabym zdolna do tego co robia w tym horrorze, nie wiem zwariaowałabym czy co i nie byłabym swiadoma co robie, potem ogarnia mnie przeogromny lek, drże i chce mi sie płakac wyc!krzeczyczec!!ale ja TAKA PRZECIEZ NIE JESTEM, NIKOGO NIE SKRZYWDZIłAM, NAWET MUCHY NIC A NIC!!

JAK SOBIE WYTłYMACZYC TE MYSLI, JAK SOBIE Z NIMI PORADZIC, do czasu az nie znajde psychoterapeuty czy psychiatry, bo inaczej oszaleje,moja dusza cierpi:(

 

---- EDIT ----

 

boję sie ogolnie zła..złych rzeczy i te rzeczy stają sie jakby moimi obsesjami, mysli na tematy przychodza do mnie, bo jakoby ich nie chce, to mozg robi mi za odrot!!!i przychodza zawsze takie najokropniejsze myli, jakby wiedziały, ze wywołaja u mnie własnie lęk..bo przeciez tego sie boje.

 

---- EDIT ----

 

ulżyło mi ze mogłam to napisac

w domu nie mam komu o tym powiedziec

dusze sie z tym

, to sam fakt, ze jest miejsce gdzie mozna napisac wyrzucic z siebie szczerze te brudy!!

czuje sie prawie lepiej..prawie...

 

---- EDIT ----

 

doradzcie mi ,dodajcie słowa otuchy,powiedzcie cos?pomozcie?jestem szalona psychopatką/?czy moze mam schizofrenie, ale ja przeciez nie wierze w te mysli, wrecz przeciwnie włąsnie, wiem, ze sa niezgodne ze mna dlatego, tak bardzo sie ich boje, bo trafiaja w czuły punkt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

słuchaj, moj problem polega na tym, ze ja ZBYTNIO USILNIE PROBUJ SIE POZBYC TYCH MYSLI!!WRECZ NA CHAMA chciałabym je usunac, a one im bardziej ich nie chce tym bardziej mnie nachodza?Juz sama nie wiem to co mam chciec tych mysli?zeby odeszły?paranoja normalnie..Własnie ich nie chce , bo kłoca sie z moimi zasadami z moim sumieniem, ze mna w ogole, wiec oczywiscie zawsze kaze im sie wynosic, to wtedy one przekornie jakby jeszcze sie namnazaja?

Jakie antydepresanty łykasz?byłas u lekarza czy sama sobie przepisałas?ja mam tylko w razie czego relanium w torebce, ale wiem, ze ono nie jest na nerwice natrectw ..?

 

---- EDIT ----

 

mammma mia?u mnie pogoda tez wpływa na nastroj jest beznadziejna pogoda na dworze mglisto uff niecierpie mgły, wiadomo, ze to nie przez pogode, ale ona jest czynnikiem jakby wzywalajacym czesto u mnie

 

---- EDIT ----

 

JAK MAM SIE POZBYC TYCH MYSLI?SIłA JAK WIDAC SIE NIE DA, BO JESZCZE BARDZIEJ WRACAJA...MAM JE POLUBIC OSWOIC?CO MAM ZROBIC?MA KTOS DOSWIADCZENIA Z POSKROMNANIEM TEJ ZLOSNICY NERWICY NATRECTW?

 

---- EDIT ----

 

ALE JA NIE MOGE ICH POLUBIC, TO KłOCI SIE Z MOIMI ZASADMI Z SUMIENIEM, JA TYCH MYSLI NIENAWIDZE!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam u lekarza i przepisał mi lexotan i xetanor. Zdiagnozował: zaburzenia adaptacyjne i depresję sytuacyjną. Choć dla mnie to nerwica n.

Niby spokojniejsza po tych prochach jestem, ale takie myśli nadal są, a na efekty podobno trzeba czekać 2-3 tygodnie. Kurcze, święta idą, a ja tak parszywie się czuję.

:cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A CO DO TYCH HORROROW I ZłYCH WIADOMOSCI W TV, zawsze zatykam uszy!jak słysze złe wiaodmosci albo przełaczam kanał, tak samo z horrorami itd.moj maz sie za to wkurza, bo nie moze wiadomosci obejrzec, bo boje sie ze te informacje wskocza mi do głowy i znow bede miec jakies obsesje i analizowac, ostatnio, po prostu nie zdazyłam przełaczyc na inny kanał jak gosciu o tym horrorze mowił.

Potem np, analizuje, tych ludzi z horroru i ich zachowanie, czemu przykładowo, robią takie okropne rzeczy i jak nie znajduje wytłuamczenia sie wsciekam, zaczym sie bac, ze moze ja tez taka jestem itd..jak oni..potem sie mega lękam :(:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rok temu podjęliśmy z mężem jedną z lepszych decyzji w naszym życiu: zrezygnowaliśmy z telewizji. Telewizor kwitnie w komórce:), my mamy dużo czasu, a na kompie oglądamy to, co sami wybierzemy.

 

ALE.... ja też nie mogę patrzeć na takie okropności. Są filmy, na które w życiu bym nie poszła - Piły etc. etc. Ktoś może się z tego śiać, ale... po co faszerwoaćsiętakimi negatywnymi obrazami?

Może dla nas radą jest odzwyskanie poczucia właśnej wartości = kontroli nad tym co robimy (no bo jak myśklisz o tych horrorach, to boisz się żę mogłąbyśzrobić to samo, czyli stracić kontrolę nad swoim prawdziwym "ja", tak?)

 

---- EDIT ----

 

Czy ktoś z forumowiczów miał jeszcze takie myśli???? HALO????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

są momenty kiedy natrectwa na mnie nie działaja, nawet mnie smiesza, wiec nie wiem moze dobry natrsoj ma wpływ na to, czy sie auaktywnia lub niee

 

---- EDIT ----

 

tak boje sie o ta kontrole, ze ktos lub cos mogłoby nade mnie przejac..np,głeboka psychiczna choroba lub cos innego.,,,bo sama wiem, ze z włąsnej woli nie zrobiłąbym bym nic takiego..

nie wiem czy te mysli, to nie jest jakis problem zastepczy, problem tłumionych jakis emocji.

 

---- EDIT ----

 

tez jak ty mamma mia siedze z dzieckiem w domu na wychowaczym:...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a tu jest problem -że siedzisz w domu z dzieckiem ,za dużo czasu na myślenie ,mi lekarka doktor internista mówi od 4 lat żebym poszła do pracy a 5 lat siedzę w domu po urodzeniu dziecka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśńie nie - pracuję na pół etatu. Ale u mnie to długa historia,,, półtoraroczny kryzys małżeński, tłumiona złość, ból etc. etc. Jako małżeństwo wyszliśmy z tego obronnąręką i wydawało mi się, żę to już po burzy, a tu teraz takie cuś się przyplątało...

Może to rzeczywiście chodzi o tłumienie emocji???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powiem tak, ja wiem skad sie biora!nie wiem jak sie z nimi rozprawic!!??

mammamia..wiesz dlaczego boje sie, ze starce kontrole nad włąsnym"ja"?paradoksalnie przez nerwice własnie!!sie boje, ze przeciez jestem osoba słaba krucha, mam nerwice natrectw do tego..to moge stracic kontrole nad soba, bo przeciez jestem CHORA!!i tu sie zapetlam:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a nikt by mi nie powiedział i domyślił się patrząc na mnie że mi coś dolega ,a powiem że tak naprawdę czuję się często jakbym była odchylona,a mąż mówi że jestem zupełnie normalna tylko mam zmienne nastroje,dlatego naciska mnie żebym jak najprędzej szła do pracy,żebym się dobrze czuła,bo rzeczywiście od tego siedzenia odbija mi już równo z nadmiaru czasu wolnego,bo ile czasu zajmuje zmiatanie czy zmywanie,gotowanie.Teraz to już nawet na wszystko to jest mase sposobów żeby szybko wszystko zrobić i się nie narobić .A ludzie wiadomo którzy są bardzo zajęci mało kiedy chorują ,zwłaszcza na choroby związane z psychiką.Przypomina mi się jak leczą narkomanów :ciężką pracą ,natura tak człowieka stworzyła że powinien mieć dużo pracy ,żeby nie mieć dużo czasu wolnego,nadmiar szasu wolnego szkodzi.Ja po sobie widzę że jak kiedyś byłam więcej zapracowana ,ciągle zajęta byłam pogodniejsza,bardziej zadowolona,teraz nie pracuję ,siedzę i się strasznie psychicznie zdołowana czuję.Ja też jakieś głupkowate myśli mam pewnie od oglądania horrorów ,ale mam to gdzieś,nie będę z tego robiła ambarasu,najważniejsze dla mnie że dzisiaj mam dobry dzień.Szkoda że tak rzadko uświadamiam sobie że jestem szczęśliwym człowiekiem.Kiedyś byłam taka wierząca,tak wierzyłam w dobro,starałam się robić wszystko jak najlepiej,i byłam z tym szczęśliwa a teraz wymyślam problemy i wbijam sobie jakieś bzdury do głowy,a potem wszystko i tak się toczy normalnie swoim torem,mam nadzieję tylko że mój wspaniały mąż wytrzyma ze mną

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oka22 to mnie dobiłas, to znaczy, skoro człowiek ma duzo wolnego czasu i nie pracuje(jestem na wychowawczym), to moze zrobic coś złego tak z tego nierobienia..i ja znow sie zaczynam głupia bac:(

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oj to przepraszam ,a to u każdego inna przyczyna jego problemów -to do mamma mia

 

---- EDIT ----

 

nie nie ,ja słyszałam że jak ktoś myśli że jest chory to znaczy że jest zdrowy,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na pewno nic złego nie zrobisz po prostu nie możemy oglądać horrorów,jesteśmy nadwrażliwi,są tacy ludzie którzy nie mogą oglądać złych programów,czy filmów,może lepiej oglądać jak najwięcej kabaretów,komedi

 

---- EDIT ----

 

nikt nie jest złym człowiekiem,to zdrowo być zajętym ,kiedy człowiek nie ma czasu się skupiać na sobie,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale juz obejrzałam własnie i za pozno, teraz kotłuje sie w mojej glowie:(

jedyne co zauwazam, ze kazde natrectwo samoistnie po kilku dniach mijało, bo juz po prostu moj umysł sam siebie zmeczył dreczeniem tym natrectwem, wiec po prostu stawało mi sie to natrcetwo obojetne, ale to czasem np. po kilku tygodniach, czasem po dwoch dniach jak dobrze poszło i zdazyłąm przetrawic to

 

---- EDIT ----

 

BO JA JESTEM TAKA BOJACA DUPA CO SIE WSZYSTKIEGO BOI, NAWET WłASNEGO CIENIA..JAK TO MOJ MAZ ZWYKł MAWIAC I SMIAC SIE ZE MNIE:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kitki

 

ja tez mialam swego czasu silne natrectwa myslowe, powiem ci co wydaje mi sie ze mi pomogło.

 

na pewno nie pomaga banie sie tych mysli, denerwowanie sie za kazdym razem kiedy one sie pojawiają. sprobuj potraktowac jej tak jakby były czyms obcym i odrebnym od ciebie, tak jakby stały obok ciebie. nie panikuj kiedy one sie pojawiaja tylko pobadz z nimi, nie bron sie przed nimi. niech one beda sobie bok ciebie a ty patrz na nie jak na cos obcego.

 

zastnów sie skad sie bierze w tobie napiecie (jesli odczuwasz napiecie psychiczne), moze masz jakies problemy , wazne problemy które te natretne mysli maja zagłuszyc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchajcie, ja przez bardzo długi czas bałam się, że zamorduje kogoś albo siebie. Dygotałam ze strachu. Równiez nie lubie złych wiadomości, np. o czyjejś śmierci, o morderstwach, zbrodnia ch itp. Boje się, że mi też może się to przydarzyć. W każdym razie już długi czas nie mam natręctw związanych z agresją. I tak, to chodzi o tłumienie emocji. Chodze juz 4 rok na terapię i bardzo dużo się dowiedziałam na temat nerwicy i jej przyczyn. Takie myśli świadczą o stłumionej złości i wściekłości! Trzeba ją sobie uświadomić i wtedy idzie z górki! Wszystko znika jak ręką odjął! Ale niestety to nie jest łatwe, ja długo nad tym pracowałam. W każdym razie, te myśli absolutnie nie świadczą o rzeczywistych intencjach! Ludzie z nerwica nie są w stanie nikogo skrzywdzić!!:)

Więc głowa do góry!:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepiej nie oglądać takich przerażających filmów, bo takie są konsekwencje...

 

A poza tym nie martw się tak - to tylko zaburzenie nerwicowe, a nie choroba psychiczna. Nawet najcięzsze ZOK są tylko zaburzeniem, a nie chorobą.

 

Wiara najważniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myśli są tylko myślami. Choć są nieprzyjemne. Nie ma się co martwić. Nikomu krzywdy nie zrobicie i nie zwariujecie od tego. Ktoś dobrze napisał: jak najmniej horrorów, jak najwięcej komedii. Czyli nie prowokować. W NN pomaga psychoterapia. Dobre są też antydepresanty. Skądś te myśli się jednak wzięły. Warto do tego dotrzeć i by je wypędzić z głowy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×