Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nerwica bez psychotropow?


KEZZ

Rekomendowane odpowiedzi

Moi drodzy!

Dostalem Efectin po okolo 10-15 minutowej rozmowie z panem psychiatra, wiec cos tu jest nie tak.

Sam sie musialem dopytywac o chorobe, on sie wlasciwie ograniczyl do wysluchania, zadania kilku glupich pytan i wypisania recepty.

 

Jakos nie mam zamiaru tego lykac bo mam chec zycia i chec poradzenia sobie z tym gownem (nerwica natrectw), wiec mam pytanko odnoscie lekow.

 

Czy mozna przeprowadzic kuracje na lekach niepsychotropowych lub ewentualnie bez lekow a za pomoca innych srodkow, jakichkolwiek (sport, joga, czy co tam....)

 

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Da się przeprowadzić kurację bez psychotropów. Chociaż, jeżeli objawy są dosyć silne to ciężko jest sobie poradzić bez jakichkolwiek leków. Poza tym pomocna jest terapia. A z tym psychiatrą też tak miałam. Po 10 minutach on już niby wszystko o mnie wiedział, a ja wiedziałam tylko, że to jest nerwica lękowa i że jak będę brała te magiczne tabletki, które mi przepisał to wszystko mi minie po 2 tygodniach. No i się męczę już rok czasu. A mój sukces jest taki, że przynajmniej leki odstawiłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie biorę żadnych tabletek ,miałam podobnie tylko z taką różnicą że to nie był psychiatra a neurolog. Powiem szczerze nie jestem za psychotropami i choćby to miał być koniec to nikt mnie nie namówi na ich branie.Mój stan wacha się było naprawdę ciężko ale jest już o wiele lepiej dzięki pracy nad sobą , witaminach , ziółkach , pozytywnym myśleniu i wytrwałości tobie też życzę tego pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i się męczę już rok czasu. A mój sukces jest taki, że przynajmniej leki odstawiłam.

 

Czyli rozumiem, ze nie bylo sensu zaczynac...?

 

 

Mój stan wacha się było naprawdę ciężko ale jest już o wiele lepiej dzięki pracy nad sobą , witaminach , ziółkach , pozytywnym myśleniu i wytrwałości

 

Hej! Napisz o tych witaminkach i ziolkach, w jakich momentach je bralas, jak na Ciebie dzialaly, co i kiedy, w jakich przypadkach pomagalo!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mysle ze kto idzie do psychiatry to niech sie od razu nastawi na to, ze jego rola bedzie sie ograniczac do wypisania recepty na "cudowna" tabletke... owszem, jesli juz jest zle, to trzeba sie wposmagac lekami... ale tylko wspomagac... a przede wszystkim liczy sie psychoterapia!!...ja moze nie mam takich ciezkich napadow jak wy, ale ograniczam sie tylko do terapii.. choc byly momenty ze wszystko dalabym za jakies tabletki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój stan był naprawdę ciężki , siedziałam w domu łapały mnie lęki wszędzie.Wszystko się zdarzyło ponad rok temu , wcześniej normalnie żyłam aż do momentu kiedy bardzo źle się poczułam w tramwaju ( serce zaczeło mi strasznie szybko bić) nie wiedziałam co się dzieje , i to przerażenie we mnie zostało.Później dostałam grypy żołądkowej , wypłukał mi się magnez(byłam nawet w szpitalu), grypa odeszła a lęki pozostały.Leczyłam sie magnezem , do tego witaminy ( dostępne na rynku,) zioła melisa, i mieszanka ziół na nerwicę(neuroflos) można kupić w sklepie zielarskim. No i oczywiście nie obyło się bez przełamywania wręcz na siłę lęku ( jeździłam autobusem z bliską osobą , chodziłam do miejsc których się bałam)itp.Nie powiem że teraz jest rewelacyjnie i już jestem w pełni zdrowa ale jakoś normalnie funkcjonuję.Dalej z tym walczę naturalnymi sposobami.Teraz jeszcze chcę wypróbować medytację.bardzo dużo dała mi autosugestia, wpływanie na podświadomość .Wieczorem tuż przed snem ,kładziesz się , rozluźniasz i powtarzasz regułkę,, Jestem zdrowy nic mi nie dolega, dobrze się czuję'' z tymi słowami zasypiasz. Wypróbuj powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kezz, wszystko zależ od Ciebie jak sie z tym czujesz? Ja nie wyobrazam sobie zycia bez leku ktory obecnie biorę od pół roku.Przynajmniej zaczęłam normalnie funkcjonowac a mam małe dzieci, jak mam im wytłumaczyc ze mamusia ma nerwicę nerwowa i boi się wyjść z domu kupic chlebek :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leczyłam sie magnezem , do tego witaminy ( dostępne na rynku,) zioła melisa, i mieszanka ziół na nerwicę(neuroflos) można kupić w sklepie zielarskim.

 

 

Dzieki za ta mieszanke, postaram sie sobie zalatwic :) Orientujesz sie w cenie i sposobie dzialania? Zapewne dziala uspokajajaco...

 

bardzo dużo dała mi autosugestia, wpływanie na podświadomość .Wieczorem tuż przed snem ,kładziesz się , rozluźniasz i powtarzasz regułkę,, Jestem zdrowy nic mi nie dolega, dobrze się czuję'' z tymi słowami zasypiasz. Wypróbuj powodzenia!

 

Czyli tzw. pozytywne myslenie? Probowalem... i moze sprobuje jeszcze raz... Ale wiesz, u mnie to wygladalo... hmm... - no, nerwicowo :) To powtarzanie tych regulek, coz... ;)

 

Kezz, wszystko zależ od Ciebie jak sie z tym czujesz?

 

No nie za dobrze. Tyle, ze ja mam troszke lepiej od Was wszystkich, bo moje leki zwiazane byly i sa glownie z pozostawaniem w zwiazku z druga osoba... Teraz zwiazek zostal przerwany, wiec moge sie zabrac za siebie - psychotropy moga poczekac...

Po prostu mam swiadomosc choroby - i musze ja jakos ugryzc...

Pocieszam sie, ze tak naprawde to niewiele osob sie nad soba zastanawia i dzieki temu, mimo brakow emocjonalnych, bede mogl kierowac jako-tako swoim zyciem, a do tego - utracone emocje mozna odzyskac :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Megi napisz cos o sobie ,każdy ma w sobie siłę tylko trzeba chcieć walczyć! I jeszcze pozostaje indywidualne podejście.Ja np nie wziełabym psychotropów ze względu na to iż czytanie samej ulotki to horror! Dlatego bardzo się dziwię jak to jest , że ludzie piszą ze boją się dosłownie wsztstkiego a nie boją sie przyjmowania tak poważnych leków.Pozdrowionka!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj! Moja choroba zaczęła się już jakiś czas temu, najpierw brałam Efectin ER, potem jak poczułam się dobrze to po roku próbowałam go odstawić -było ciężko, musiałam brać dodatkowy lek na sen. Jednak pojawiły się lęki i okazało się że nie mogę normalnie funkcjonować bez leków, chodzić na wykłady, w ogóle wychodzić z domu. Jeszcze wcześniej byłam uzależniona od klonazepamu, brałam go ot tak dla przyjemności. Dziś wiem,że to była wielka głupota i że w jakimś stopniu zmarnowałam sobie życie. Dostałam nawet drgawek z powodu przedawkowania no iefekt był taki że musiałam i muszę brać leki przeciwpadaczkowe, choć moj lekarz uważa że nie jestem na nią chora(nie mam napadóW). Póżniej zaczęły się myśli o śmierci, choć na szczęście ustąpiły. Brałam pożniej (już po Efectinie) dużo leków, a ostatni to Mirzaten. Niestety znowu zaczełam brać klonazepam, choć w małych dawkach, bo te leki które brałam źle na mnie wpływały i tkwię w tym nadal. Sama widzisz, że moja historia jest długa i pokręcona, ale to co napisałaś dalo mi jakąś nadzieję, że można żyć bez leków i pokonywać lęki. Może zacznę jak Ty przełamywać się i będę się leczyć ziołami. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację Iwo że ciężko jest odstawić leki, ale z drugiej strony nie chce ich brać przez cała życie. Próbuję terapii u psychologa, nawet trochę mi pomogło, ale niestety dużo bierze za wizytę. No nic, ja jednak może spróbuje z ziołami. Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem jak jest ciezko z tym psychologiem... jesli ktos mysli ze mu pomoze w ciagu 2 miesiecy to niestety musi liczyc sie z tym ze braknie mu cierpliwosci... a najgorsze to to ze podczas terapii czlowiek mysli ze mu sie powinno poprawiac, a tu niestety stan sie pogarsza:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Megi bardzo się cieszę że chcesz spróbować innych metod w walce z nerwicą.To co napisałaś o tych wszystkich lekach i ile ich było to dla mnie szok.Ja ogólnie jestem zwolenniczką medycyny niekonwencjonalnej(bardzo mnie i mojej rodzinie pomogła).Potrzeba tylko wytrwałości.Jeżeli chcesz sie czegoś więcej dowiedzieć pisz do mnie na pw.W najbliższym czasie będę również chciała dokończyć swoją bioenergoterapię którą nie potrzebnie przerwałam, jednak nie jestem pewna czy będe tego potrzebowala bo jest mi już o wiele lepiej.Pozdrawiam cię i życzę zdrowia. :lol::lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja tak tylko w obronie psychiatrów :)

lekarz pierwszego kontaktu kiedy powiedziałam mu o bólach głowy, bezsenności, omdleniach i atakach paniki od razu wysłał mnie do psychiatry i... i ciesze się, że mnie to spotkało. Moja piertwsza wizyta trwała 1,5 godziny i rzeczywiście dostałam leki, ale o wiele mi sie poprawiło i niedługo powolli będę zmniejszać dawkę. Psychiatra przede wszystkim ze mną rozmawia i mnie wspiera :D dodam jeszcze że chodze państwowo :D Życzę wszystkim takich lekarzy!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie biorę żadnych tabletek ,miałam podobnie tylko z taką różnicą że to nie był psychiatra a neurolog. Powiem szczerze nie jestem za psychotropami i choćby to miał być koniec to nikt mnie nie namówi na ich branie.Mój stan wacha się było naprawdę ciężko ale jest już o wiele lepiej dzięki pracy nad sobą , witaminach , ziółkach , pozytywnym myśleniu i wytrwałości tobie też życzę tego pozdr.

 

podzielam twoje zdanie: ja po lekach które mi przepisywano czułam się różnie raz lepiej raz gorzej, szkoda się truc chyba, że ktos sam bez leku nie da sobie rady-wtedy trudno-ja staram sie sama walczyć z chorobą-udaje się chociaż jest ciężko-i równiez się cieszę że nie muszę ciagle byc na tabletkach jak niektórzy, pozytywne myslenie powinniśmy trenować, nawet tabletki same nie pomoga jeśli nie zmienimy podejścia do siebie, ludzi i tej choroby..pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

Co sądzicie o leczeniu ww tylko przy pomocy psychoterapii/hipnoterapii. Terapeuta twierdzi że bez farmakologicznego wspomagania efekty są znacznie lepsze. W sumie się z nim zgadzam chociaż po dwóch miesiącach mogę stwierdzić że jest/było cholernie ciężko w sensie wysiłku ale widoczne są poprawy. Co o tym sądzicie?

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×