Skocz do zawartości
Nerwica.com

Brak umiejętności przeżywania radości


rav71

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Od dłuższego czasu nie potrafię czerpać przyjemności z życia i z tego co robię. Każdy dzień, tydzień, miesiąc, to pasmo szarości, monotonnych, przewidywalnych zdarzeń, które przestaly dawać napęd do działania oraz motywację, by wstawać rano z łózka. We własnym zakresie próbuję sobie jakoś ubarwić czas, ale nawet słuchanie dobrej muzyki, jazda na rowerze i cwiczenia fizyczne, nie są w stanie zaspokoić mojej wewnętrznej pustki.

Z każdym kolejnym rokiem staje się coraz bardziej wycofany, aspołeczny i zdemotywowany do podejmowania prób zmian. Czuję, ze obecny stan rzeczy w jakim się znajduję nie pomaga mi w dążeniu do poprawy, ale jednocześnie brak mi sił, by wprowadzić jakieś zmiany, gdyż jestem w rozsypce.

Za kilka dni skończę 30 lat, a czuję się często jak stary dziadek, zmęczony życiem, bez nadziei patrzący w przyszłość. To mnie coraz bardziej przeraża. Codzienne chodzenie do pracy i funkcjonowanie jest dla mnie nie lada wysiłkiem. Nadodatek w swojej pracy muszę często być skoncentrowany na tym co robię i myśleć, a w obecnym stanie moje zdolności koncentracji i logicznego myślenia, przewidywania, są na bardzo niskim poziomie. Widząc to, ze jakość mojej pracy jest tak marna, dołuje mnie ten fakt dodatkowo. Od razu myślę, że inni zauważają moją nieporadność, spowolniałe ruchy i myślenie i mają mnie za upośledzonego lub lesera.

Ja po prostu nie wiem już co mam zrobić by mi się znów chciało chcieć.

Weekendy i ogólnie wolny czas od pracy też nie jest w stanie mnie zregenerować i naładowac dostatecznie wewnętrznych akumulatorów. Dominuje też u mnie uczucie senności, bycia otępionym, nieprzytomnym. Nie tylko psychiczna, ale tez fizyczna niedyspozycja. Mam czasem dni, kiedy najchętniej bym gdzies uciekł daleko od codziennosci..juz naprawde nie wiem co robic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam bardzo podobnie do Ciebie, nawet w tym samym wieku jestem, ale nie mam pracy. I nie nadaję się teraz do pójścia do pracy.

Wybrałam się do psychiatry i psychologa, odesłali mnie na terapię, dopiero na 2 spotkaniach byłam. Nie wiem czy to coś da, jest trudniej niż myślałam, że będzie. Jeśli to mi nie pomoże, to nie wiem co będę miała ze sobą zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×