Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dlaczego nie potrafie podejmować decyzji?


live

Rekomendowane odpowiedzi

Nigdy niczego nie ejstem pewny, zawsze mam ogromne problemy z podjęciem jakiejkolwiek decyzji. Strasznie mnie to męczy, a przy okazji ludzi z mojego otoczenia i nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić. To wina mojego beznadziejnego charakteru, czy może to wina rodziców i złego wychowania?

 

tutaj opisałem troche moich rozterek

 

-- 13 paź 2014, 12:07 --

 

A może to jakaś ułomność mojego mózgu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak mam ale tylko w epizodzie depresji,może to tylko taki charakter.Ale też potrafiłem się zastanawiać jaką książkę kupić 2,5 h az kupiłem dwie a miałem zostawić hajsy na jedzenie a potem żałowałem że kupiłem aż dwie i naciągnąłem budżet,gdybym kupił jedną to bym zaraz żałował że kupiłem gorszą a nie tamtą,gdybym nie kupił żadnej to bym się oskarżał o nieudolność że były dwie fajne książki a nie potrafiłem nawet jednej kupić choć zamierzałem.Btw. żadna z nich nie była ciekawa i żałowałem że nie kupiłem jednej a ciekawszej i jeszcze by mi reszta została.No ale u mnie takie sajdy tylko w depresji :D Jak jest ok to wystarczy kilka minut i nie drążę potem wszystich za i przeciw i się nie obwiniam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie zwierze w necie zobaczyć??

 

A jak podejmowaliscie decyzje np przy wyborze szkoły średniej/studiów. Ja np przy szkole średniej do konca nie wiedziałem co robić, ostatecznie cos tam wybrałem, ale bez żadnego rpzekonania, teraz mam jeszcze gorzej zapisałem sie na 2 kierunki na dwóch roznych uczelniach i jeszcze chce sie na 3 zapisać... masakra. W koncu moze cos wybiore (bo musze) ale to nie będzie decyzj, albo w koncu wpieprzeą mnie z tych studiow i sie skonczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak podejmowaliscie decyzje np przy wyborze szkoły średniej/studiów.

 

A tu widzisz szkoły same zadecydowały, czy mnie chcą czy nie :D a tak serio, to kierowałam się ogólną opinią szkoły wśród znajomych oraz tym, że ktoś z mojej rodziny tam uczęszczał i dużo mi o placówce opowiadał.

 

(...) teraz mam jeszcze gorzej zapisałem sie na 2 kierunki na dwóch roznych uczelniach i jeszcze chce sie na 3 zapisać... masakra. W koncu moze cos wybiore (bo musze) (...)

 

Na coś zdecydować się trzeba, jasne, ale może prosta sztuczka? Weź 3 karteczki, na każdej z nich zapisz kierunek studiów. Potem wylosuj jedną i gotowe. Zrzucasz odpowiedzialność z siebie na ślepy los. Pytanie tylko, czy tego chcesz? Czy chcesz możliwość podjęcia samodzielnej decyzji oddać bez walki przypadkowi? Nie mówię, że to będzie złe działanie, czasem przypadek potrafi poprowadzić nas lepiej, niż świadomy wybór (jeśli wierzyć w przypadek i istnienie świadomych wyborów ;) ).

 

Chociaż jak znam życie, to sytuacja może wyglądać tak:

Przykładowo napisałeś "administracja, architektura, informatyka". Losujesz. Fanfary, wybrałeś "administrację". Z ulgą wypuszczasz powietrze z płuc. Udało się. Wybór (traf?) dokonany. Ale, ale...co to? Nagle pojawia się myśl "ale czemu nie architektura? może wolałbym...".

Jedni wybierają studia wg swoich zainteresowań i pasji, inni - wg zapotrzebowania na rynku pracy. Jedno jest pewne - wątpliwości w naszym życiu są elementem nieodłącznym. Zawsze ciekawi nas "co by było gdyby...". Pomyśl, czy wolisz iść w stronę zainteresowań, czy rynku pracy i wybierz kierunek. Jeśli w trakcie studiowania okaże się, że to nie jest właściwa ścieżka - zdążysz ją zmienić, spokojnie. A zawsze zdobędziesz jakieś doświadczenie. Podobno ważne jest, by nie stać w miejscu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×