Bóle szczęki.. kurcze

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Bóle szczęki.. kurcze

przez dina 19 gru 2007, 19:24
Nie wiem czy ma to związek z nerwicą... (jestem posiadaczką :mrgreen: )od jakiegoś czasu boli mnie cała szczęka. Bardziej tylna jej część. Nie wiem jak wygląda szczękościsk.. może to szczękościsk?
Ciekawa jestem czy macie podobne doświadczenia. Ostatnio też bolą mnie całe plecy i kości, ale to inny temat. Badania krwii wyszły mi dobrze :?
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
20 wrz 2007, 18:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jaaa 19 gru 2007, 19:33
szczeka w miejscu tu kolo skroni?( staw skroniowo- zuchowowy) przy otwieraniu jej najbardziej boli?
ja mialam zapalenie stawow z nerwicy kiedys i musilaam to leczyc( prady ,odlwe ze szczeki do chodzenia po domu bo nie moglam otworzyc buzi na centymetr nawet pilam tylko plyny przez jakis czas ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Zahn 19 gru 2007, 19:51
dina napisał(a):od jakiegoś czasu boli mnie cała szczęka

Podobnie jak Ty mam nerwicę lękową. Wprawdzie nigdy nie odczuwałem bólu związanego ze szczęką, jednak jednym z częstych objawów, były/są problemy, z "regulacją szczęki"... trudno to opisać... to tak, jakby szczęka zacinała mi się na zawiasach. Jakbym zapomniał jak jej używać, a przez to nieświadomie ją obciążałem próbując wprowadzić w ruch (może się to u niektórych objawiać bólem... tego nie wiem). Ale taki stan dotyczy prawie całego przełyku... do tego dochodzi problem z przełykaniem śliny, gdyż gubię się, które mięśnie są za to odpowiedzialne ;-)
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

przez dina 19 gru 2007, 19:56
jednak jednym z częstych objawów, były/są problemy, z "regulacją szczęki"...


Przy otwieraniu paszczy mnie właśnie nie boli, ani przy "regulacji", jest tylko t taki uogólniony ból - stały i lekki.. takie "zmęczenie" szczęki, ból całej buzi.
Może to coś z zębami związanego :?
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
20 wrz 2007, 18:03

Avatar użytkownika
przez Zahn 19 gru 2007, 20:09
dina napisał(a):Może to coś z zębami związanego

Całkiem możliwe... w końcu nie możemy wszystkiego zwalać na "nieszczęsną" nerwicę ;) Chyba warto skonsultować to ze stomatologiem. U mnie sprawa wygląda dość jasno... wiem, że te stany są efektem nerwicy, gdyż "drętwienie szczęki” ma miejsce w czasie jej ataku.
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

Avatar użytkownika
przez jaaa 19 gru 2007, 21:40
mi sie to zrobilo od tego ze jak sie denerwowalam to spinalam miesnie wlasnie twarzy te szczeki i tak sie spiely ze pewnego dnia rano buzi nie moglam otowrzyc na osciez taki bol mialam i jakby trzeba bylo naoliwic szczeke bo szla opornie ;) jak ja rozruszalam na sile to moglam juz ja otwierac bez bolu ,ale na drugi dzien rano znow to samo mialam ,zapalenie stawu :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Dorot 20 gru 2007, 22:28
To jest typowe dla zaciskania zębów w nocy , najlepszą metodą na to byłaby szyna relaksacyjna , wtedy problemy znikaja , a stawy są odciążone , lekceważenie tych objawów może w późniejsszym okresie dawać bardzo poważne powikłania

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:32 pm ]
Może też być to powodem jeżeli nie są wyrżnięte zęby mądrości , warto zrobić zdjęcie panoramiczne
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez jaaa 20 gru 2007, 23:08
Dorot napisał(a):To jest typowe dla zaciskania zębów w nocy , najlepszą metodą na to byłaby szyna relaksacyjna , wtedy problemy znikaja , a stawy są odciążone , lekceważenie tych objawów może w późniejsszym okresie dawać bardzo poważne powikłania


wlasnie mialam taki odlew dla relaksacji szczeki

i tez mi mowili ze nie mozna tego lekcewazyc bo moga byc potem nawet bole glowy d stawu nie leczonego :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez trofik 20 gru 2007, 23:10
Dorotdolanczam sie, czesto przy zamalej szczece zeby madrosci nie moga sie wyrznac i wrastaja sie pod sasiednie i nie stety jest potrzebna ingerencja chirorga szczekowego ale trzeba najpierw zdjecie zrobic i wtedy moze byc efekt taki ze boli szczena i sie robia stany zapalne sor za ort
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
polska

przez Pstryk 20 gru 2007, 23:25
Zęby mądrości to jedno, a napięcie mięśni żuchwy to drugie. U mnie to norma. Otwieram usta: chrup :lol: Zamykam: chrup :lol: Polecam ćwiczenia relaksacyjne twarzy :D
Pstryk
Offline

przez snaefridur 20 gru 2007, 23:26
Miałam podobnie,z tym że przyczyną okazało się trywialne żucie gumy.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Tygryska 21 gru 2007, 19:03
bethi napisał(a):Polecam ćwiczenia relaksacyjne twarzy :D


Tez polecam. Do tego ciepły (ale bez przesady ;) ) prysznic/kąpiel.Tez przez jakiś czas męczyły mnie szczękościski, u mnie wiązało się to jeszcze zproblemami z przełykaniem, jedzeniem i piciem. Ostatnio jest lepiej, ale jeszcze nie idealnie.

Jedak na pewno warto sprawdzić czy to nerwica.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Re:

Avatar użytkownika
przez Ferrari 14 maja 2008, 13:13
Dorot napisał(a):To jest typowe dla zaciskania zębów w nocy , najlepszą metodą na to byłaby szyna relaksacyjna , wtedy problemy znikaja , a stawy są odciążone , lekceważenie tych objawów może w późniejsszym okresie dawać bardzo poważne powikłania


Dentysta mi zalecil taka szyne.
Podobno od zaciskania szczeki w nocy moga pojawic sie problemy z dziaslami, a mianowicie cofanie sie ich.
Myslalam, ze mam poczatki paradontozy, ale to chyba jednak nerwy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:48

Re: Bóle szczęki.. kurcze

Avatar użytkownika
przez Bazylek 19 sie 2010, 11:59
Witam.
Napisałam to co poniżej już w temacie Hipochondria,ale chyba tu jest lepsze miejsce na to ... może ktoś potrafi mi pomóc??



Bazylek napisał(a):Witam.

Mam pewien problem i chciałabym Was tutaj zapytać, czy ktoś się z tym spotkał.

Od półtorej tygodnia boli mnie szczeka, a w zasadzie tylko prawa strona - tak jakby zawiasy szczeki.
Rano jak wstaje ledwo mogę otwierać usta, w ciągu dnia jak już się buzia rozrusza, to nie ma dramatu, ale przy szerokich otwarciach buzi, boli, jak gryzę-to muszę przodem, bo przy gryzieniu lewa czy prawa strona boli przy zaciskaniu zębów - żuciu pokarmu itp.
Kichanie sprawia ból, gdy mam napięte mięśnie twarzy, również boli.
Dopiero dziś zaczęłam smarować voltarenem żelem - może minimalnie jest lepiej, ale ogólnie dalej czuje dyskomfort, szczeka mam jakaś taka sztywna, pewnie od tego ze nie mogę swobodnie jej używać i może się zastaje czy coś.
Wertowałam internet i znalazłam, ze może to być: Schorzenia stawów skroniowo - żuchwowych. jednakże nie mam większości tych objawów, jedynie te które opisałam. Nic mi nie strzela w szczęce.
Nie wiem nawet od czego to się zaczęło-obudziłam się pewnego ranka i już bolało...
Pisza,ze może to być przyczyna zgrzytania zębami w nocy, nigdy nie zgrzytałam z tego co wiem.
Pisza,ze to może być efekt stresów, nerwicy itp. Ostatnio mam baaardzo nerwowy okres, ale żeby od razu szczeka mnie bolała ??
Nie wiem już co mam zrobić. Do lekarza nie mam czasu pójść, poza tym nie mieszkam w Polsce, wiec było by trudniej.
Nie jest to tez ból zęba, tylko ewidentnie jakiś staw, ja wiem- nie potrafię dokładnie opisać.

Czy ktoś z was miał coś takiego?
Jak to wyleczyliście?
Proszę o pomoc- strasznie mi to życie uprzykrza.

Pozdrawiam


jaaa moze mi powiedziec co zrobilas,aby przeszlo?

jaaa napisał(a):mi sie to zrobilo od tego ze jak sie denerwowalam to spinalam miesnie wlasnie twarzy te szczeki i tak sie spiely ze pewnego dnia rano buzi nie moglam otowrzyc na osciez taki bol mialam i jakby trzeba bylo naoliwic szczeke bo szla opornie ;) jak ja rozruszalam na sile to moglam juz ja otwierac bez bolu ,ale na drugi dzien rano znow to samo mialam ,zapalenie stawu :roll:


[Dodane po edycji:]

Bazylek napisał(a):Witam.
Napisałam to co poniżej już w temacie Hipochondria,ale chyba tu jest lepsze miejsce na to ... może ktoś potrafi mi pomóc??



Bazylek napisał(a):Witam.

Mam pewien problem i chciałabym Was tutaj zapytać, czy ktoś się z tym spotkał.

Od półtorej tygodnia boli mnie szczeka, a w zasadzie tylko prawa strona - tak jakby zawiasy szczeki.
Rano jak wstaje ledwo mogę otwierać usta, w ciągu dnia jak już się buzia rozrusza, to nie ma dramatu, ale przy szerokich otwarciach buzi, boli, jak gryzę-to muszę przodem, bo przy gryzieniu lewa czy prawa strona boli przy zaciskaniu zębów - żuciu pokarmu itp.
Kichanie sprawia ból, gdy mam napięte mięśnie twarzy, również boli.
Dopiero dziś zaczęłam smarować voltarenem żelem - może minimalnie jest lepiej, ale ogólnie dalej czuje dyskomfort, szczeka mam jakaś taka sztywna, pewnie od tego ze nie mogę swobodnie jej używać i może się zastaje czy coś.
Wertowałam internet i znalazłam, ze może to być: Schorzenia stawów skroniowo - żuchwowych. jednakże nie mam większości tych objawów, jedynie te które opisałam. Nic mi nie strzela w szczęce.
Nie wiem nawet od czego to się zaczęło-obudziłam się pewnego ranka i już bolało...
Pisza,ze może to być przyczyna zgrzytania zębami w nocy, nigdy nie zgrzytałam z tego co wiem.
Pisza,ze to może być efekt stresów, nerwicy itp. Ostatnio mam baaardzo nerwowy okres, ale żeby od razu szczeka mnie bolała ??
Nie wiem już co mam zrobić. Do lekarza nie mam czasu pójść, poza tym nie mieszkam w Polsce, wiec było by trudniej.
Nie jest to tez ból zęba, tylko ewidentnie jakiś staw, ja wiem- nie potrafię dokładnie opisać.

Czy ktoś z was miał coś takiego?
Jak to wyleczyliście?
Proszę o pomoc- strasznie mi to życie uprzykrza.

Pozdrawiam


jaaa moze mi powiedziec co zrobilas,aby przeszlo?

jaaa napisał(a):mi sie to zrobilo od tego ze jak sie denerwowalam to spinalam miesnie wlasnie twarzy te szczeki i tak sie spiely ze pewnego dnia rano buzi nie moglam otowrzyc na osciez taki bol mialam i jakby trzeba bylo naoliwic szczeke bo szla opornie ;) jak ja rozruszalam na sile to moglam juz ja otwierac bez bolu ,ale na drugi dzien rano znow to samo mialam ,zapalenie stawu :roll:








Cholera - teraz jak zaczęłam gryźć kanapkę chrupie mi cos po drugiej stronie szczeki :(- okropne uczucie - nie boli ale chrupie przy przeżuwaniu albo jak szerzej otwieram szczek ;(:(:(:(:(:(:(:( HELP
Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku lecz przeciwnie zwrócona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 sie 2010, 17:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do