Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jestem seksoholikiem mam depresje i pewnie coś jeszcze.


grafii

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Mam 26 lat i jestem niedołukiem. Mam dosyć samego siebie. Nigdy nie podejmę się leczenia bo jestem głupkiem. Nic mnie w życiu już nie cieszy, więc po co ja żyje.

 

Dzieciństwa nie pamiętam, nie pamiętam jak poszedłem do przedszkola jak byłem w pierwszej i kolejnych klasach, nie pamiętam komunii, w sumie to chyba nic nie pamiętam po za wrzaskami rodziców. Dlaczego nie pamiętam tego co dobre? W pamięci pozostały mi tylko momenty kiedy(chyba bo tego też nie pamiętam), zaczołem oglądać filmy erotyczne w wieku 10 lat i masturbowalem sie. To moje przypuszczenia bo mogło zacząć się to o wiele wcześniej. Zastanawiam się co sprawiłoże dziś jestem seksoholikiem. Codzienne oglądanie filmów porno tracenie czasu na ogłoszenia Pań coraz bardziej mnie osłabia. Nie potrafię nad tym zapanować ilekroć po masturbacji mówię sobie dość i tłumaczę sobie że to ostatni raz to potrafię po godzinie znów się masturbować. Po tym wszystkim nienawidzę siebie. Wmawiam sobie jaki jestem beznadziejny dołuje się. Dodatkowo mam depresję i niską samoocenę. Nic mi w życiu nie wychodzi. Za co bym się nie zabrał jakiego hobby bym sobie nie znalazł to i tak wszystko legnie w gruzach.

 

Chciałbym położyć się i zasnąć na zawsze bo i tak już nic dobrego mnie nie spotka w życiu. Przez to wszystko nie mam kogoś z kim mógłbym sobie porozmawiać spotykać się tak po prostu po koleżeńsku. I jeszcze ta szkoła której nie mam dołuje mnie, stresuje się kiedy jestem w gronie ludzi wykształconych i stoje tak miedzy nimi i muszę udawać że ja też jestem wykształcony, cigłe kłamstwa doprowadziły do tego że nawet jak mówię prawdę to i tak wtrącę kłamstwo. Wymyślam sobie choroby i spazmuje. Nawet czytanie książek gazet jest dla mnie koszmarem. Nic nie potrafie zapamiętać z tego co czytam, nie potrafię się skupić. W dodatku mój wygląd to tak jak bym ćpał wyglądam jak ćpun. Kiedyś jakaś dziewczyna oczywiście nie pamietam kim była, powiedziała że wyglądam jak ćpunek. A tego akurat uzależnienia nie ruszam. Przez to moje życie i stan nie mam przyjaciół znajomych z którymi regularnie mógłbym gdzieś wyjść chociaż na piwo, choć nie jestem zwolennikiem alkoholu. I tak od kilkunastu lat.

 

Z usług prostytutek korzystam chyba od 17 roku życia. Czasem bym wolał codziennie pić niż szukać codziennie innej. Nawet teraz przyznam się że myśle o śmierci, bo mam już naprawdę dość.

Bóle głowy ciągłe chorowanie dołuje.

Prowadziłem kilka lat bloga. ostatnie tak po prostu skasowalem wszystko co przez tyle lat robiłem. Dlaczego? Bo jestem beznadziejny i głupi. I tak nikt tego nie czytał co tam tworzyłem. Nie potrafię się zmobilizować. Chciałem otworzyć własną działalność ale nie zrobię tego, bo dziś ludzie oczekują wszystkiego za darmo. Dlaczego jest tak że ja muszę za wszystko płacić, ale jeśli przyjdzie komuś zapłacić mi to już każdy kombinuje co tu zrobić by nie płacić.

 

Czy to moje życie ma jakiś sens? Czy może warto pomyśleć o psychiatryku i tam dokończyć życie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prowadziłem kilka lat bloga. ostatnie tak po prostu skasowalem wszystko co przez tyle lat robiłem. Dlaczego? Bo jestem beznadziejny i głupi. I tak nikt tego nie czytał co tam tworzyłem.

 

 

Większości blogów nikt nie czyta, nie martw się tym. Poza tym życie to ciągłe zmiany i jeśli tylko się nad tym zastanowisz bycie sentymentalnym nie pomaga w zbyt wielu rzeczach, zwłaszcza w zmianach. Więc trudno, skasowałeś. Bywa :)

 

Spróbuj może zaplanować sobie jakoś czas, wymusić na sobie aktywności. Kursy, wolontariaty, hobby, praca. Zaangażujesz się, znajdziesz lepszy sposób na radzenie sobie ze stresem. Pamiętaj, że nawet jeśli seks Ci pomaga, to w dużej mierze jest to nawyk, którego nie trzeba przepracować, a po prostu zastąpić inną aktywnością, którą będziesz mógł "wsadzić" na jego miejsce. Poczytaj trochę o zmianie nawyków ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grafii, doradzam Ci psychoterapię - mimo wszystko. Twoje problemy nie są rzadkością, a ponieważ jesteś bardzo młodą osobą to spotkania z psychoterapeutą mogą Ci bardzo pomóc. Nie rezygnuj, nie poddawaj się, próbuj wyjść z tego dołka!!

Jeśli mieszkasz w okolicach Warszawy, pomogę Ci znaleźć odpowiedni ośrodek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×