Lęk przed związkami i bliskością

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez dream* 04 lut 2014, 16:12
Hoppípolla, a nie było miedzy wami nigdy zadnej dwuznacznej sytuacji?

Rebelia napisał(a):dream*, brzmisz trochę tak, jakbyś za wszystkie problemy w związku obwiniała siebie


troche tak jest bo kiedy nie panikuję z lęku przed bliskoscią nasz związek jest idealny, ale ja potrafię wybuchnąć nawet z powodu tego że zbyt długo jest dobrze :roll:
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1034
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 04 lut 2014, 16:13
piszesz, że był wybuchowy i agresywny.
kierował agresję również w Twoją stronę? w stronę Twojej mamy albo osób, które szanujesz?

-- 04 lut 2014, 16:14 --

dream*,
masz problemy z emocjami i on o tym wie. mimo wszystko zdecydował się, żeby spróbować z Tobą drugi raz. zrobił to świadomie
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez Hoppípolla 04 lut 2014, 16:18
socorro, kierował agresję w stronę matki i moją. Kiedyś jak byłam mała mówił tez coś o kurwach do mamy w moim towarzystwie. Jak miałam 14 lat i był pijany, kazał mi robić sobie zdjęcie z robolem który z nim pił i wtedy zachęcał go żeby mnie przytulił i złapał ( z podtekstem). Innych sytuacji sobie nie przypominam.
Ale jak byłam mała to co wieczór kładłam się obok niego i zmuszałam, żeby mnie smyrał po plecach. Po trafił godzinę smyrać mnie po plecach a mi to odpowiadało. To był jedyny z nielicznych czułych gestów, które dostawałam od rodziców. Matka moja jest chłodną kobietą. Seks to u nas był temat tabu. Rodzice nigdy nie okazywali sobie czułości.
Całe szczęście lub nieszczęśliwość zależy włącznie od jakości obiektu, do którego jesteśmy przywiązani poprzez miłość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
02 lut 2014, 14:02

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez dream* 04 lut 2014, 16:25
więc może chodzi o jakiś rodzaj napięcia między wami, nie ma niby żadnej dwuznacznej sytuacji między wami, ale w powietrzu coś wisi.
Ja tak mam.
Poza tym być może to też wynikać z tego, że wychowałaś się w domu w którym kontakt fizyczny i bliskość taka rodzinna typu przytulanie itp nie były czymś normalnym więc teraz wytworzyła się taka awersja do całej cielesności...?
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1034
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez Hoppípolla 04 lut 2014, 16:32
dream*, z jednej strony jest awersja do cielesności ojca a z drugiej traktowanie innych wokół seksualnie. Związki mam toksyczne bo zaczynam je od "dupy strony". Zamiast dać szanse by ktoś popracował na moje zufanie, przekonał mnie do siebie to ja szybko się otwieram i właściwie partner kojarzy mi się głównie z seksem.
Całe szczęście lub nieszczęśliwość zależy włącznie od jakości obiektu, do którego jesteśmy przywiązani poprzez miłość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
02 lut 2014, 14:02

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez dream* 04 lut 2014, 16:46
jesteś borderem?
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1034
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez Hoppípolla 04 lut 2014, 16:49
dream*, nie
Całe szczęście lub nieszczęśliwość zależy włącznie od jakości obiektu, do którego jesteśmy przywiązani poprzez miłość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
02 lut 2014, 14:02

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez dream* 04 lut 2014, 16:50
Hoppípolla napisał(a):dream*, nie

a jaką masz diagnozę lub dlaczego chodzisz na terapię? Wybacz, że pytam ale to daje trochę oglądu na Twoją sytuację.
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1034
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez Hoppípolla 04 lut 2014, 17:00
dream*, rozumiem :)
Mam zaburzenia lękowe. Chodzę na grupową i indywidualną terapię od 7 miesięcy.
Mi się wydaje, że moja terapeutka trochę mi wmawia, że ja patrzę na facetów pod kątem seksu. Owszem jest on ważny - często o nim mówię na terapii ale mam w sobie dużo romantycznych uczuć i pragnę stabilnego związku. A o seksie mówię dużo bo mi go brakuje - dwa lata jestem sama. Owszem zdarzały się przelotne romanse na jedną noc ale to zostawiłam bo czuje się źle po takich przygodach.
Odnoszę wrażenie, że moja terapia jest jakoś źle prowadzona...
Całe szczęście lub nieszczęśliwość zależy włącznie od jakości obiektu, do którego jesteśmy przywiązani poprzez miłość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
02 lut 2014, 14:02

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 04 lut 2014, 17:35
Hoppípolla,
a jakie uczucia żywisz ogólnie do ojca teraz? masz do niego żal, jesteś na niego zła, odczuwasz wrogość, nienawidzisz go? czy jest Ci obojętny? w innych sytuacjach, nie w tej gdy widzisz go nago.
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez Hoppípolla 04 lut 2014, 17:38
socorro, Przez pierwsze miesiące terapii nienawidziłam go jeszcze bardziej. Teraz wchodzę bardziej w etap wybaczania, porzuciłam złość i próbuję otworzyć się na niego choć to trudne. Pragnę wybaczyć mu i sprawić by był dla mnie neutralny.
Całe szczęście lub nieszczęśliwość zależy włącznie od jakości obiektu, do którego jesteśmy przywiązani poprzez miłość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
02 lut 2014, 14:02

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez dream* 04 lut 2014, 17:41
ale chodzi o lęki związane z bliskością itp czy jakieś inne?
Ciężko powiedzieć czy terapia jest prowadzona dobrze czy źle, w sumie jeśli dalej ciężko Ci się otworzyć po 7 miesiącach to może faktycznie warto nad tym pomyśleć.

A jak u Ciebie jest z poczuciem własnej wartości? Może to kwestia tego, że jest np za niskie?
Z 2giej strony ciężko osądzać czy takie zachowanie jest patologiczne, coraz więcej kobiet robi podobnie. Jeśli Tobie ten schemat odpowiada to chyba nie ma problemu? Chyba, że nie odpowiada?
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1034
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez socorro 04 lut 2014, 17:48
Hoppípolla,
a problem z jego cielesnością ojca od jak dawna masz? od zawsze czy zauważyłaś go niedawno?

wkurza Cię to, że nie potrafisz zbudować normalnego związku? że są to przelotne znajomości? jak do tego podchodzisz? Twoim zdaniem czemu rozpadają się te relacje?

pisałaś, że chciałabyś w końcu stabilizacji. dlaczego?
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Lęk przed związkami i bliskością

Avatar użytkownika
przez Hoppípolla 04 lut 2014, 17:52
dream*, no właśnie spróbowałam ale mi nie odpowiada. Dlatego mimo dużego temperamentu prowadzę się prawie jak zakonnica ;)
Lęki chyba wzięły się z tego że w chacie od małego było nie ciekawie i już wtedy żyłam w ciągłym napięciu. W Teraz objawiają się tak, że np. boję się wystąpień publicznych, boję się odczytywać maile od profesorów w sprawie pracy, uważam się za gorszą od innych bo miałam kiepsko w domu i boję się odpowiedzialności, przeraża mnie to że niedługo będę pracowała "od, do". Boję się że nie podołam. Te lęki wynikają również z tego że od małego rodzice ujmowali mi mówiąc że jestem beznadziejna i nieodpowiedzialna, leniwa, zła...

-- 04 lut 2014, 16:59 --

socorro, od zawsze chyba miałam problem z cielesnością ojca czy rodziców. Mama nigdy się mi nie pokazała w samym staniku. Jak przez przypadek wchodziłam gdy akurat nie miała bluzki to uciekała w popłochu jakby nie wiem co ukrywała. Na brata (starszego) też nie lubię patrzeć gdy jest w samych slipkach. Chociaż bardzo go kocham.

Wkurza mnie, że każdy związek sypie się po roku czasu. Facet okazuje się kryptogejem albo ćpunem uzależnionym od trawki lub ma syndrom piotrusia pana i nie chce dokładać się do czynszu. Chciałabym stabilizacji chociaż terapeutka próbuje mi powiedzieć, że boje się zaangażowania. Twierdzi też że szukam nieistniejącego ideału bo w domu mam takiego tyrana.

Chciałabym stałego związku by móc na kimś polegać (ten ktoś mógłby też na mnie), żeby zacząć budować coś wspólnego i zająć się swoim życiem a nie tym co za mną, odejść z rodzinnego domu i mieć wsparcie z zewnątrz. Bo w domu nie mam wparcia mentalnego. Chciałabym mieć z kim rozmawiać godzinami, robić przyjemności, kiedyś założyć rodzinę.
Całe szczęście lub nieszczęśliwość zależy włącznie od jakości obiektu, do którego jesteśmy przywiązani poprzez miłość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
02 lut 2014, 14:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do