Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny


peace-b

Rekomendowane odpowiedzi

anandto nie tak.Mój facet też ma koleżankę i to bardzo bliską.Sytuacja z tym kolegą była taka że siedziałam chora w domu i przyjechał pogadać.Żadnej prowokacji,polar zapięty po same uszy,katar,gorączka...Romans?Na to potrzebna jest zgoda obu stron a ja nigdy się nie pozwalałam dotknąć czy zbliżyć.Facet najnormalniej rzucił mną o podłogę,nie mogłam się ruszać:(Na szczęście na tyle szybko się uwolniłam że nie zdążył mnie zgwałcić i dostał w twarz.Nie wiem co gorsze to że zostałam skrzywdzona czy to że znów ktoś mnie zawiódł?:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Romans?Na to potrzebna jest zgoda obu stron a ja nigdy się nie pozwalałam dotknąć czy zbliżyć.

 

Jeśli rzeczywiście tak było i NIGDY nie dawałaś mu jakiś nadziei, nie flirtowałaś z nim, nie rozmawialiście o seksie, to tylko on jest winny w tej sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cytat:

anand22

 

"Tak, masz rację, jak kobieta nie chce, to facet nie ma prawa jej tknąć, ale... ten facet ma o tym wiedzieć... Problem w tym, że kobiety bardzo rzadko jasno dają do zrozumienia, że facet nie ma co się trudzić, a wręcz przeciwnie- lubicie flirtować ze swoimi kolegami, chętnie się z nimi spotykacie, więc skąd oni mają wiedzieć, że nie chcecie z nimi być? Czy to tak trudno pewnie, dobitnie powiedzieć "na pewno, na 100% nie będziemy razem, bo..." i sprawa załatwiona, ale nie, wy wolicie dawać facetom nadzieję i trzymać ich tak na wszelki wypadek Rolling Eyes ."

 

Popieram w 20000000% Zreszta, dluzej o tym napisalem w temacie "Brak seksu"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ihihihihihi uwielbiam ten temat ale tu się można uśmiac :lol::lol:

 

ano :D:D:D:D:D

 

a co tam u Artka222?

 

dobę . i dobrze że tych rad nie posłuchałem co pan T ,

ja też spróbowałem mu doradzić w takim innym temacie :D

dokladnie w " Natręctwa SEKSUALNE,pomocy !!!!!!!!" http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?p=147409#147409

 

bo po tym jak mi radził co do tej koleżanki , abym był do niej stanowczy,że jak ją zaproszę żebym się dobierał , to pomyślałem że pan T ma problem i mu własinie też próbowałem coś doradzić :D

--------------------------

 

a tak poważnie , to ta koleżanka zaczyna się bardzo powili przekonywać do mnie , i widzę że ona jest w sobie bardzo zamknięta.

ale cały czas chce przyjść z tym komputerem.( nie wiem czy z komputerem , ale chce przyjść ) i wie również że umnie jej nic nie grozi.

 

---------------------------------------

a co do pewnego zdażenia co ktoś pisze BEHEMOT - to uważam to powinno się takiego delikwenta zgłosić władzą, bo jak raz coś takiego potrafił zrobić to może komuś innemu zrobić to samo. i takiego nie żałować.

 

W takich przpadkach szkoda że nie ma takich kar jakie były w średniowieczu. Dokładniej jak ktoś próbował , lub zrobił taki czyn to amputowano im nażędzie czynu .

 

 

-----------------------------------------------------------

W cześniej miałem koleżanki i nigdy takie coś nawet przez myśl nie przeszło . Nawet jak pomagałem np. z komp. to częstowałem je np. dobrym winem , czasem w dużych ilościach i one umnie czuły się bezpieczne i wiedziały że im nic nie grozi , że im nic się nie stanie.

np. jak im np. pomagałem z jakimś referatem ( np. pisałem , to zauważyły że dużo lepiej piszę jak wypiję piwo , może dlatego że to powoduje że się przestaje denerwować. niewiem,)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pan T ma problem i mu własinie też próbowałem coś doradzić :D

 

Ja problemów ni mam dzięki. :D

 

( np. pisałem , to zauważyły że dużo lepiej piszę jak wypiję piwo , może dlatego że to powoduje że się przestaje denerwować. niewiem,)

 

Może przed spotkaniem z "koleżankami" tez sobie walnij browca? To znana metoda na wyluzowanie etc. choć ja nie stosuję (leki!)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Może przed spotkaniem z "koleżankami" tez sobie walnij browca? To znana metoda na wyluzowanie etc. choć ja nie stosuję (leki!)

 

 

ja nie denerwójęsię że koleżanka ma przyjść ( w cześniej też się nie denerowałem ) więc tu np. piwo jest mi nie potrzebne . , a po za tym by wyczuła że coś wypiłem. ( tu nie o to chodzi ).

 

 

ja bez np. piwa mogę żyć nic mi się nie dzieje. (a po za tym w zimie piwo jest nie dobre ). i raczej nie piję :smile: . ( a w lecie to co innego , i jak jest ciepło , to w tedy piję dużo więcej do tego np. jakiś grill,) :smile:

 

 

 

tylko jak piszę np. jakieś wypracowanie, referat , to po piwie pisze mi się lepiej. (bo np. cały czas sąsiadą pomagam z komputerami, do szkoły (bo mają dzieci)) - i robię to bez interesownie . Lubię pisać takie żeczy , po godzinach zajmować się komputerami , ( nawet jak nie mam co robić to sobie jakąś dodatkową pracę przynoszę z peacy do do mu i też robię za darmo na ochtnika ) - po prostu lubię się tym zajmować.

 

a koleżanka pomalu się do mnie przekonuje. ( a że się coraz bardziej przekonuje to jest coraz fajniejsza) . I wie również że cały czas siedzę sam, i żadnej nie szkukam ( i prędko nie znajdę ) , więc ona się nie śpieszy i wie że jest cały czas w szysko ,aktualne i chcę żeby przyszła .

 

wiem że przyjdzie .

 

 

 

ja leków też zadnych nie biorę , nawet staram się unikać takich na grypę itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

artekto nie takie proste ukarać kogoś takiego za to co chciał mi zrobić.Zadzwoniłam na nr interwencji kryzysowej-tam min są porady prawne etc.Kobieta mi powiedziała że jeśli nie było świadków,oznak gwałtu tzn nasienia sprawcy,śladów pobicia,walki to nic nie mogą mu zrobić:(Jednym słowem mam czekać aż znów będzie chciał to zrobić i zamiast się bronić to dopuścić do gwałtu żeby mieć dowody.Chore!!!

Poza tym trochę się go bałam-na początku mi groził,wypisywał szczególowo co ze mną zrobi,potem mówił o swoich kolegach że ich też na mnie napuści,śledził mnie...Szok!Teraz mam nadzieję że dał mi spokój.On jest jakiś chory...Pisze że mnie kocha a potem opisuje jak będzie mnie gwałcił:(Najgorsze jest to że to był mój dobry kolega:(Ja naprawdę mu ufałam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze jest to że to był mój dobry kolega:(Ja naprawdę mu ufałam...

 

Dziwne, że nigdy wcześniej nie wyczułaś, że on chce czegoś więcej niż przyjaźni, facet musiał się dobrze maskować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja bym nigdy nie był w stanie czegoś takiego zrobić.

 

i nie wyobrażam sobie jak można komuś coś takiego zrobić.

(pocieszeniem może być to że jak go kiedyś złapią to w więźieniu się przekona jak to jest takie żeczy robić )

 

 

 

przedtem przychodziły tamte koleżanki , czenstowałem je winem, piwem , i nigdy mi na myśl nie przyszły takie żeczy.

 

(one wiedziały że lubię wina markowe ( pożądne )), i że u mnie im nic nie grozi,

 

 

 

i wiedziały też że odemnie mogą się dużo nauczyć z tego czym się zajmuję .

 

bo wiedziały że to czym się zajmuję ( informatyka (ogólnie )), to jest umnie hobby , pasja .

 

 

ta koleżanka co teraz ją znam to wie że jestem całkowicie bezpieczny. i że lubię pomagać z informatyki.

 

 

artekto nie takie proste ukarać kogoś takiego za to co chciał mi zrobić.Zadzwoniłam na nr interwencji kryzysowej-tam min są porady prawne etc.Kobieta mi powiedziała że jeśli nie było świadków,oznak gwałtu tzn nasienia sprawcy,śladów pobicia,walki to nic nie mogą mu zrobić:(Jednym słowem mam czekać aż znów będzie chciał to zrobić i zamiast się bronić to dopuścić do gwałtu żeby mieć dowody.Chore!!!

Poza tym trochę się go bałam-na początku mi groził,wypisywał szczególowo co ze mną zrobi,potem mówił o swoich kolegach że ich też na mnie napuści,śledził mnie...Szok!Teraz mam nadzieję że dał mi spokój.On jest jakiś chory...Pisze że mnie kocha a potem opisuje jak będzie mnie gwałcił:(Najgorsze jest to że to był mój dobry kolega:(Ja naprawdę mu ufałam...

 

wiem jak to jest,

 

tak dla przykładu napiszę: ale jak np. powież im że masz kilka ściągniętych mp3 z internetu (p2p ) , to zaraz zjami się u ciebie armia policji.

 

bo sam kiedyś zostałem napadnięty przez malolartów , jak wracałem z pracy . i nikt nic w tej sprawie nie zrobił. nawet ich nie chwycili .

 

 

tylko że mnie w tedy chcieli okraść ,a nie okradli, więc że nie było świadków to nikt nic w tej sprawie nie mógł zrobić. Obecnie oni chodzą nie ukarani , i mnie czasami dokuczają.

a jak koleżanka dawno temu

 

 

chodzi mi o to że jak ten ktoś pisze że było zdażenie , i nikt nic nie może zrobić, bo nie ma dowodów, świadków (jak ten ktoś wyżej napisał ) tego zdażenia , a temu komuś pozostanie uraz z tego zdażenia na zawsze .

 

------------------

 

a co do tej mojej koleżanki to jak ją przez przypadek widziałem w niedzielę to powiedziała mi że się odezwie w tygodniu .

 

widze że te życzenia na walentynki na nią w jakiś sposób pozytywnie zadziałały ( chodź ona bezpośrednio nie mówi )

niewiem dlaczego ale w niedzielę dwa razy przypominała że będzie w sklepie wnastępną sobotę i w niedzielę.

 

 

------------

temu co napisał mi na priv to napiszę trochę później bo mam narazie grypę . :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy nie wyjdę na głupka, jeśli napiszę do koleżanki z pytaniem jak ma na imię jedna dziewczyna z jej klasy(ta z którą spotykam się wzrokiem) Ostatnio gdy spojrzeliśmy na siebie uśmiechnęła się :) Dziś też jak minąłem ją na korytarzu to zaczęła się do mnie uśmiechać(tylko nie wiem czy ona się ze mnie śmieje i robi sobie bk, czy może traktuje mnie poważnie). Nie chcę wyjść na jakiegoś idiote, z którego będzie się śmiała cała jej klasa, bo o swoją klasę się nie martwię są spoko.

 

 

//co się stało ze stroną, dlaczego mój post się rozjechał?? o.O :roll:

 

 

edit2: Czy może lepiej podejść do niej i zagadać: "hej mam tak i tak na imię, a ty,? chodzisz do takiej i do takiej klasy? , może zgodziłabyś się na jakiś wypad do miasta?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anonim, tak trudno odróżnić uśmiech z sympatii od uśmiechu złośliwego ? :roll:

 

Możesz albo zapytać koleżanki (wg mnie to naturalne, nie głupie), jak ma na imię "obiekt Twoich westchnień", albo postaraj się porozmawiać z tą dziewczyną na osobności, gdzie nie będziesz się stresował jej koleżankami. ;)

A najwazniejsze by uniknąć stresu: skup się na niej, na tym, co mówi, jak mówi itd. Natomiast nie skupiaj się np. na tym, jak bardzo Ci się pocą dłonie lub jak bardzo się jąkasz :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anonim, tak trudno odróżnić uśmiech z sympatii od uśmiechu złośliwego ?

No właśnie jak sie śmieje to nie wiem :P Wygląda niewinnie więc nie mogę się domyślić. Ale co tam raz kozie śmierć :D ale bardzo boje się żeby tego nie zchrzanić :/

 

No tak tylko boje się, że przysiądę się do niej i sie przedstawie, ona powie jak ma na imie i zapadnie niezręczna cisza bo nie będe zupełnie wiedział o czym gadać :D I nie wiem czy wypada ją tak od razu gdzieś zaprosić.

 

Sam już nie wiem czy spytać tej znajomej o jej imię, bo ona pewnie komuś i będą się ze mnie śmialy :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra idę na żywioł :lol: Jutro wielki dzień poza 2 pracami klasowymi i zaliczeniem semestru z chemii postaram się do niej zagadać, chyba że będzie z koleżankami to wtedy odpada :oops:

 

//wiadomość do koleżanki wysłana :P Boże co ja robię, chyba zupełnie ogłupiałem :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba że będzie z koleżankami to wtedy odpada Embarassed

 

Czemu odpada...ja mysle ze wlasnie wtedy zablysniesz :) A co do obgadywania to laski i tak Cie obgadaja z milion razy, ale spoko nie ma sie co tym przejmowac....takie kobitki juz sa ze facetow obgaduja. W sumie tak naprawde nie masz nic do stracenia.... bo nawet jak one sie zaczna z Ciebie smiac....to znaczy ze sa bardzo dziecinne.

No ale zycze powodzenia. Ja ostatnio bardzo czesto zagaduje do nowopoznanych dziewczyn....i wiesz co to dziala!!!! Poznaje pelno nowych znajomosci, dlatego ze jestem pewny siebie, a jak kobitka probuje sie ze mnie posmiac to tak odwracam cala sytuacje w zart ze laska pada ze smiechu :)

 

 

chyba że będzie z koleżankami to wtedy odpada Embarassed

 

Czemu odpada...ja mysle ze wlasnie wtedy zablysniesz :) A co do obgadywania to laski i tak Cie obgadaja z milion razy, ale spoko nie ma sie co tym przejmowac....takie kobitki juz sa ze facetow obgaduja. W sumie tak naprawde nie masz nic do stracenia.... bo nawet jak one sie zaczna z Ciebie smiac....to znaczy ze sa bardzo dziecinne.

No ale zycze powodzenia. Ja ostatnio bardzo czesto zagaduje do nowopoznanych dziewczyn....i wiesz co to dziala!!!! Poznaje pelno nowych znajomosci, dlatego ze jestem pewny siebie, a jak kobitka probuje sie ze mnie posmiac to tak odwracam cala sytuacje w zart ze laska pada ze smiechu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co do obgadywania to laski i tak Cie obgadaja z milion razy, ale spoko nie ma sie co tym przejmowac....takie kobitki juz sa ze facetow obgaduja.

 

Ba, a faceci nie obgadują dziewczyn? Oczywiście, że tak. No co, nie komentujecie między sobą np. naszego wyglądu? To też obgadywanie :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No co, nie komentujecie między sobą np. naszego wyglądu? To też obgadywanie Mr. Green

 

No jasne ze gadamy na temat wygladu...to normalne przeciez.....ale z taka roznica ze jak wy obgadujecie faceta to nawet jak on sie podoba jakiejs kolezance to wy go skutecznie jej z glowy wybijacie...

Ja osobiscie mam gdzies ze ktos mnie obgaduje, czy sie ze mnie smieje...ja ide swoja sciezka i nie zwracam uwagi na pobocze...

Juz nie raz bylo ze swietnie mi sie rozmawialo z jakas dziewczyna, a gdy ona porozmawiala chwile na samotnosci z kolezanka to nastepowal zwrot zachowania o 180 stopni.

Jak faceci rozmawiaja o kobietach i nawet jak im sie jakas nie podoba to nie odradzaja jej swojemu kumplowi....przeciez to jemu ma sie podobac....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wy obgadujecie faceta to nawet jak on sie podoba jakiejs kolezance to wy go skutecznie jej z glowy wybijacie...

 

Tak, wszystkie kobiety można wsadzić do jednego worka, bo niczym się nie różnią :roll::roll::roll: Wszystkie zniechęcają swoje kumpele do fajnych facetów :roll::roll::roll: "Bo to zła kobieta była" :roll::roll::roll:

Szczerze mówiąc to nie pamiętam, żebym kiedykolwiek powiedziała jakiejś koleżance "ej, słuchaj ten chłopak nie jest dla ciebie, bo jest beznadziejny". Ja nosa nie wtykam do związków czy upodobań moich znajomych, każdy ma swój gust, więc ja nie mam prawa nikogo osądzać i namawiać do zostawienia faceta, bo mi się coś w nim niepodoba, bo może akurat jej się to podoba???

Jeny jak ja nie cierpię uogólniania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisałem do koleżanki z pytaniem o imię, i otrzymałem odpowiedź, wiem jak ma na imię ta dziewczyna zostałem też poproszony o to, żebym nie mówił skąd znam to imię, tak więc nie boję się, że ona coś powie.

Niestety dziś do niej nie zagadałem, bo jej nie spotkałem, ale za to jutro mam świetną okazję, bo mam lekcje w klasie na przeciwko jej klasy i będe mógł zagadać : :smile:

 

Boże, znowu sie rozlazła strona :/

 

Nie wiem jeszcze czy wysłać jej zaproszenie na nasza-klasa, ale chyba raczej jutro do niej zagadam a dopiero później wyśle zaproszenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×