Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pożegnanie


Gość SmutnaTęcza

Rekomendowane odpowiedzi

Gość SmutnaTęcza

Chciałam się pożegnać.

Moje życie nie ma już absolutnie żadnego sensu. Samotność i odrzucenie najwidoczniej pozostaną ze mną do końca. Mam tego dość i już nie wytrzymam dłużej tej znieczulicy.

Co więcej, znowu się nieszczęśliwie zakochałam, a ten ktoś mnie nie zauważa i nie interesuje go, co się ze mną dzieje. Sądziłam, że będzie mi przyjacielem, sam tak mówił, a okazał się być taki, jak wszyscy...

Mam nadzieję, że jutro o tej porze już dawno mnie nie będzie...

 

Żegnajcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość SmutnaTęcza

Nie chcę tego zrobić tylko przez niego... Ale ogólnie przez samotność. Mam dosyć i jej, i ciągłego bycia odrzucaną... Chciałam tylko rozmowy i zrozumienia, trochę ciepła, a skoro nawet tego nie dostałam, to moje istnienie nie ma już sensu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aurora92, Twoje życie ma sens tylko Ty tego nie czujesz odpuść może to własnie tak miało być bo kto inny gdzieś tam czeka a ten to nie ten właściwy i byłabyś zwyczajnie nieszczęśliwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość SmutnaTęcza

Saraid, jakichś dziesięciu niewłaściwych (= takich, którzy mnie nie chcieli i odrzucali), to wystarczająca liczba. Nie wspominając już o tym, że po prostu chciałam rozmowy, z kimkolwiek. A jak zwykle zostałam olana i pozostawiona sama sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saraid, jakichś dziesięciu niewłaściwych (= takich, którzy mnie nie chcieli i odrzucali), to wystarczająca liczba. Nie wspominając już o tym, że po prostu chciałam rozmowy, z kimkolwiek. A jak zwykle zostałam olana i pozostawiona sama sobie.

Widać gdzieś popełniasz ten sam błąd ciągle wybierając nieodpowiednich facetów to siedzi w psychice w twoim nastawieniu w obrazie samej siebie który nie jest odpowiedni skoro tak się dzieje i właśnie dlatego ludzie korzystają z terapii by zmienić w sobie obraz świata i siebie wtedy inni będą Ci inaczej postrzegali i Ty sama siebie też a twoje wybory będą szczęśliwsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aurora92, A rodzina?

Studiujesz.. jak tam się dogadujesz z ludźmi?

Co do - pożegnania.. Chcesz sobie życie rozpierdolić tylko dlatego ,że jest ciężko?

Przecież masz jeszcze tyle czasu przed sobą!

Zrozumiałabym gdybyś miała 80 lat i miała multum chorób.. nie mogła chodzić.. cokolwiek robić.

A mysle że pewnie poruszasz się normalnie?

Przecież jak umrzesz to nie masz nawet pewności czy dostaniesz drugą szansę.

Denerwuje mnie to , jak ktoś mysli ze na ''tamtym '' świecie to pewnie będzie super..

Nawet nie wiemy czy istnieje inny świat poza tym.

Zacznij akceptować ten i przestać na niego narzekać, bo to życie jest Twoim jedynym.

Naprawdę chcesz tak szybko je zakończyć?

 

Tu nawet nie chodzi o relacje z ludźmi. Tu chodzi o Ciebie. Czy warto??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość SmutnaTęcza

jetodik, nie mam koleżanek. Gdybym miała, to nie siedziałabym tutaj.

 

magnolia84, może tak, może nie... Nieważne...

 

Steviear, rodzinę mam beznadziejną, a kontakty z ludźmi na studiach są takie same jak inne. Nikt z nich nawet by nie zauważył, gdyby nagle mnie zabrakło. No chyba, że zauważyliby brak osoby, która dawała im notatki i informowała o wszystkich egzaminach i zaliczeniach, bo tylko do tego byłam potrzebna.

Nie ma żadnego "tamtego" świata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aurora92, postaraj się ogarnąć i nie myśl o takich rzeczach. Jesteś jeszcze młoda i życie przed tobą. Studiujesz i może tam kogoś poznasz? Staraj sie traktować ludzi tylko milej i badz bardziej otwarta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aurora92, czyli jednak...

Niedawno przechodziłam przez podobną sytuację, tylko byłam po drugiej stronie "barykady"

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aurora92, No i co ?

Czy to znaczy że musisz umrzeć?

Skończysz studia i planujesz samobójstwo bo nie masz co robić w domu?

Poszukaj sobie alternatyw. Nie samą uczelnią żyj. Spróbój otworzyć się na świat a nie narzekać jaki jest beznadziejny.

Porób coś. Angażuj się.

Rodziny się nie wybiera ,prawda. Ale nawet ludzie bez kontaktów z rodzina na pewno mogą sobie poradzić.

To jest Twoje życie, nie jesteś tylko córką .

Wiesz co ? Kiedyś jako dziecko myślałam podobnie.. Nikt by nie zauważył jakbym sobie odeszła itp..

Gówno prawda.

Uwierz... zauważyliby.

Myślisz ,że rodzina by się ucieszyła gdybyś umarła? Pewnie skakaliby z radości...

Zamniast składania życzen mają kupić Ci trumnę? Czy sama ją sobie załatwisz?

Bez sensu.

Dobrze ,że zauważasz że istnieje tylko ten. A czy nie fajnie byłoby przeżyć coś miłego a nie od razu skreślać wszystko? Tyle lat...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość SmutnaTęcza

Variable, studiuję już trzeci rok i nadal nikogo nie poznałam, więc odpowiedź jest oczywista. Jestem zakałą wśród studentów, i ogólnie ludzi.

 

magnolia84, mam już tego dosyć placze.gif

 

Steviear, nie chcę kończyć tych studiów, to nie ma sensu. Nic mnie nie interesuje, a to, co chciałabym robić, jest dla mnie nieosiągalne. Tak samo jak bliskość drugiej osoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aurora92, Naprawdę chodzi o ... bliskość?

Chcesz związku czy - hmmm seksu?

Popracuj lepiej nad samooceną

Zaczełaś- to skończ.. może Ci się przyda. A ile zostało?

Co chciałabyś robić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aurora92, słuchaj jestem niewiele starsza od ciebie sądząc po nicku. Tez nie mam nic, rodziców, rodziny o wykształceniu nie wspomne. Najblizsze swieta spędze kolejny raz samotnie, pakuje się tylko w toksyczne związki, ale na ten temat sie rozwodzić nie będe. Też bym chciała zeby inaczej moje zycie wyglądało, ale niestety musimy przyjąć to co jest. Jeśli studiujesz, a kierunek ci sie nie podoba to postaraj sie go zmienić na przykład. To jeszcze nie jest wiek na umieranie tylko na próbowanie zmienienia swojego życia póki jest szansa, bo za 40 lat juz takiej nie będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×