Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nawrót depresji czy efekty odstawienia


Chillout

Rekomendowane odpowiedzi

Zacznę od początku.

Utrata narzeczonej miesiąc przed ślubem (zdrada z jej strony z byłym)), utrata pracy w tym samym czasie związku z pierwszym czynnikiem. Co wiązało się z odsunięciem się współpracowników, bo nie byłem wstanie normalnie pracować (leki przeciwdepresyjne, napadu płaczu, bezsenność (trwa to od 2 lat) nie wywiązywałem się z obowiązków służbowych). Zostałem zwolniony(usłyszałem: Jestem niedostosowany społecznie od kierowniczki, nie potrafię funkcjonować w zespole itd). Poszła fama, że jestem chory psychicznie. Obwinianie przez najbliższą rodzinę za niedoszłe małżeństwo(Od rodziców usłyszałem:"Wstydzą się mieć takiego syna". Nie odzywali się do mnie przez kilka miesięcy (ok pół roku). Utrata przyjaciół, bo byli powiązani z byłą narzeczoną. Ponad setki smsów od byłej, jakim to jestem nieudacznikiem itd) w pierwszych dniach po rozstaniu itd.

 

Po paru miesiącach dostaje kolejną świetną wiadomość: była wyszła za swojego byłego. Kolejne załamanie. Nocne ataki szału, płaczu, bezsenność, chęć popełnienia samobójstwa, co wiązało się z pobytem w szpitalu.

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym po załamaniu nerwowym, chęć popełnienia samobójstwa (ok 2 tygodnie). Wypisany bez praktycznie żadnych leków. Tylko Hydroxsyzynium na uspokojenie, doraźnie). Od ordynator na 1 spotkaniu dostałem opierdziel, żebym się wziął w garść i tyle, bo nie jestem małym dzieckiem). To samo usłyszałem od psychiatry. I taką pomoc dostałem od nich.

Od dwóch lat jestem sam, bez pracy stałej (dorywczo pracuje cały czas), bez nikogo. Od rodzinnego lekarza dostałem leki depresyjne i przeciwlękowe od pół roku. Próbowałem je raz odstawić, bo chce się wziąć w garść i normalnie funkcjonować, ale po ok 4 tygodniach dostaje nawrotu choroby czy też efektów odstawiennych, że to jest niedowytrzymania. Wszystko wraca.

 

I tutaj jest moje pytanie, czy to jest jakis nawrót czegoś tam czy efekty odstawienne.

 

Brałem w szpitalu:

Rispolept,

Hidroxizynium,

Później Ketrel na uspokojenie w małych dawkach.

Teraz Alprox.

 

Moje pytanie czy, da się z tego kiedyś wyjść?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po ketrelu miałem takie jazdy.

Alprox biorę od paru dni. I wszystko w miarę jest ok po nim.

Chodzi, że bez leków nie potrafię normalnie funkcjonować. A chciałbym.

Wreszcie sam nie wiem czy brać czy nie brać, bo już jestem naprawdę cholernie zmęczony tym (2 lata już chyba wystarczy).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ordynator szpitala i inny psychiatra nie stwierdzili u Ciebie depresji czy innego zaburzenia psychicznego, może niepotrzebnie się faszerujesz lekami?

Przeżyłeś b. stresujące i dobijające chwile i może po prostu nie możesz sobie z tym poradzić i zagłuszasz się lekami.

Szukałbym opinii u innych psychiatrów. Może potrzebujesz psychologa lub jakiejś psychoterapii.

Szukaj pomocy, nie siedź bezczynnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ordynator szpitala wpisała mi:

Zaburzenia osobowości F60.0

i zaburzenia adaptacyjne.

 

Byłem u 3 psychologów:

Pokrótce wyglądało to tak: Opowiedziałem swoją historię i wysłuchały i z opierdzielem:

weź się w garć chłopie, nie jesteś małym dzieckiem itp

Nie takie rzeczy ludzie przeżywają itp

 

Podziękowałem po 2 spotkaniach.

 

Nie chce robić z siebie męczenika i "cioty". Szukam pracy, próbuje wychodzić ze znajomymi, gdzie się tylko da. Myśleć pozytywnie i uśmiechać się na siłę. Być dobrym dla ludzi. ale co chwilę odstaje kolejną świetną wiadomość, która mnie dobija.

Mam dość wałkowania tego tematu, chce o tym zapomnieć i żyć dalej.

Mam traumę do miejcc, rzeczy, ludzi w związku z tym wszystkim. Więc siedzę w większości w domu.

 

Wczoraj przeprowadzała ze mną wywiada przyszła pani psycholog o tym wszystkim na studiach. W trakcie rozmowy kilkakrotnie rozpłakałem się, bo wszystko przeżuwałem od początku, jak w tamtej chwili.

 

Dzięki za pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie , oczywiscie , ze masz depresje po przezyciach , byles w szpitalu , samobujstwo? i co nazywaja to- wez sie w garsc -dorosly jestes? wszyscy sa tu prawie dorosli i wlasnie dlatego zdaje sobie sprawe , ze cos jest nie tak .. probuj gdzie indziej , inni lekarze , inne leki , omijaj miejsca przypominajace , szukaj innych zainteresowan , musi dotrzec do ciebie to , ze ona juz nie wroci ... poza tym niezle suczydlo z niej skoro tak ci zrobila zaraz przed slubem , z miejsca bym jej naklepala chyba :/ bardzo wspolczuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×