Skocz do zawartości
Nerwica.com

jestem atakowana, nie umiem zadzwonić na policje


Zupapomidorowa

Rekomendowane odpowiedzi

dzwoń! Niech nie czuje się bezkarny. Miałam to samo. Wychodziłam wtedy z tel. kom. na zewnątrz i dzwoniłam. Skutecznie to zniechęciło ojca do bijatyk jak wylądował na dołku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyciągnęłam dyktafon, przestał drzeć mordę, uspokoił się nieco. Ale spodziewam się, że może jeszcze zaatakowac. Ja uciekam. Zostawiam go tu z matką. Jeśli dzwoni nie chce bym dzwoniła na policję niech się sama z nim męczy.

Zadzwoniłam na policje, ale powiedziałam kobiecie że rezygnuję. Mama mnie do tego przymusiła. On krzyczał "No dzwon dzwon, niech przyjadą, jeszcze Cię zgwałcą!".

 

-- 07 lis 2013, 19:07 --

 

Później jeździł po mojej terapii "Jeszcze Ci nie powiedziała jaka pojebana jesteś? Żadne prochy Ci nie pomogą!". To słowa mojego ojca tyrana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Luktar,

niech się sama z nim męczy

Przecież i tak tam wrócisz. I to ty dalej będziesz cierpiała. Musisz trochę utemperować tego gnoja. A co do twojej matki, to jej też zrobisz przysługę dzwoniąc na policję, nawet jeśli ona tego nie chce.

 

Wyjdź z domu i zadzwoń, żeby ci nie przeszkadzała. Nie możesz tego dłużej ciągnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

teraz sie uspokoilo nieco, co prawda dalej jest najebany i cos tam mamrota pod nosem. Candy14, z matką też mam problem. Też się na mnie wyżywa tylko w inny sposób. Teraz, 5 minut temu powiedziala cos nowego "idz corciu, odejdz z tego patologicznego domu". A jeszcze 3 godziny temu kiedy ja bronilam przed ojcem wdajac sie z nim w pyskowki, mowila ze jestem taka sama jak on.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Luktar, badz silna

zbierz oszczednosci, uciekaj do babci, ciotki, chlopaka, cokolwiek

roznos chocby ulotki by sie utrzymac sama, uciekaj z tego domu.

Twoja matka jest wspóluzalezniona, Ty nie masz po 1 kompetencji, po 2 sily, po 3 prawa wchodzic w realcje miedzy nimi, ona sie najwyrazniej na to godzi. Jesli ojciec atakuje Cie,to sie bron, nawet jesli to oznacza telefon na policje. Matce nic nie pomoze,jesli sama sie nie zwroci po pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×