Skocz do zawartości
Nerwica.com

Paraliżujący stres


Zagubiona27

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

 

jestem tu nowa. Od jakiegoś czasu męczy mnie stres, a zwłaszcza moja reakcja na sytuacje stresowe. Serce zaczyna mi walić jak oszalałe, robię się czerwona, a ostatnio bez przyczyny zaczynam płakać.

 

Przykładowo wizyta u lekarza w związku z przeziębieniem-weszłam praktycznie z płaczem, bo wydawało mi się, że jak nie dostanę zwolnienia, to się świat zawali i będę musiała chodzić do pracy mimo złego samopoczucia.

 

Nie wiem co zrobić, aby moje reakcje się zmieniły :hide: Wcześniej jakoś dawałam radę, ale teraz na prawdę mam wrażenie, że wszystko mi się wali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O rany, ja czasem pierdolami sie stresuje, ale tu to juz widze ciezszy przypadek (nie chce Cie zdolowac, stwierdzam tylko fakt). Wiesz, podobno najlepszym sposobem na stres jest staniecie z nim twarza w twarz az sie z nim oswoisz. Podam Ci przyklad dla zrozumienia: jesli mnie stresuja spotkania z dziewczynami (a tak jest, niestety, mam 1000 mysli na minute w jaki sposob moge spierniczyc spotkanie :P) to nie uciekam od nich tylko na sile ide i sie z nimi spotykam. Po zakonczeniu spotkania jestem zadowolony a za nastepnym razem stres jest mniejszy :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, zwolnienie dostałam. Fakt, moja praca jest bardzo męcząca, dlatego obecnie staram się nie zostawać po godzinach bez wyraźnej potrzeby.

 

Do psychologa chodzę i rzeczywiście pomógł mi z różnymi problemami. Ale nadal moja reakcja na stres pozostaje nie rozwiązana.

 

Masked_Man dzięki za radę. Przeanalizujmy inny przykład, masz przed szefostwem i innymi pracownikami wygłosić przemówienie. Wchodzisz na mównicę i łamie Ci się głos przy każdym słowie, po czym to wszystko doprowadza do płaczu na oczach wszystkich czyli wychodzisz na głupka. Czy w takiej sytuacji też należy stawiać czoła sytuacji stresującej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zagubiona27, coz, moze to bedzie glupie porownanie, ale mialem wystepy w szkole, gdzie nieraz trzeba bylo wyrecytowac jakis wiersz. Ba, prowadzilem nawet akademie. Nie wiem, czy moge to przyrownywac do Twojej pracy. Jednak jest jedna bardzo istotna rzecz. Podczas mowienia nie skupialem wzorku w jednym miejscu. Co prawda mialem kontakt wzrokowy z publika, ale nigdy nie patrzylem na kogos dluzej niz sekunde. Pewnie jakbym tak robil to bym sie zestresowal. Dobrym sposobem tez jest patrzenie prosto przed siebie, gdzies w sciane czy w okno, zeby nie widziec tych patrzacych na Ciebie oczu.

Co do Twojego ostaniego pytania: tak, nalezy stawiac czola. Zawsze. Jezeli stresuja Cie te przemowienia to mozesz np. cwiczyc w domu, ale nigdy przed nimi nie uciekaj ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co mam zrobić z tym płaczem, załamaniem głosu? Na pewno nie mogę powiedzieć, że jestem osoba pewną siebie z wysoką samooceną. Ale czy da radę wyuczyć się innej reakcji?

 

Podejrzewam też, że pogrążają mnie wizualizacje tego co może się stać jeszcze zanim nastąpi ta sytuacja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×