Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pseudoefedryna


Gość Anna Maria

Rekomendowane odpowiedzi

Pseudoefedryna działa jak narkotyk. Wiedzę o tym, jakie leki dają kopa, dzieci czerpią z internetu. Aptekarze są bezsilni, bo nie mogą odmówić sprzedaży leku dostępnego bez recepty.

Chodzi o syropy i tabletki na katar, kaszel i zatoki, bardzo często reklamowane w telewizji oraz prasie.

 

- Młodzi ludzie najczęściej przychodzą je kupować podczas nocnych dyżurów oraz w soboty i niedziele - mówi Jolanta Mulska, farmaceutka z Apteki "Pod Kasztanem” w Nysie. - Leki te zawierają pseudoefedrynę, która udrażnia zatkany nos. Nastolatki od dawna wiedzą już jednak, że można z nich wytwarzać substancję odurzająca, proszą więc od razu o nadmanganian potasu, przy pomocy którego wytrącają odpowiedni składnik z tabletek. Instrukcję biorą z internetu...

Żeby nie wzbudzić podejrzenia, proszą o jedno opakowanie tabletek, ale w ciągu nocnego dyżuru potrafią odwiedzić aptekę wielokrotnie.

- Wymyślają, że to dla kolegi, który ma katar, dla taty, dla wujka... - dodaje Jolanta Mulska. - Wiemy, po co kupują, ale ponieważ te wszystkie leki zostały dopuszczone do sprzedaży bez recepty, to nie możemy odmówić sprzedaży.

Tymczasem wykupywanie leków działających jak narkotyki powoli staje się plagą. Do nyskich aptek zwłaszcza w weekendy przyjeżdżają po specyfiki z pseudoefedryną całe wycieczki z Czech.

- Ostatnio pewien czeski klient zapytał wprost, czy może ze mną zrobić biznes i zamówić co miesiąc sto opakowań tabletek na katar - opowiada jedna z nyskich farmaceutek. - Musiał to być jakiś diler. Oczywiście, odmówiłam.

Marek Brach, wojewódzki inspektor farmaceutyczny w Opolu, mówi, że podobny problem dotyczy całej Polski, zwłaszcza przygranicznych województw.

- Niestety, o tym, czy lek jest na receptę czy nie, to nie my decydujemy - zaznacza Marek Brach. - To jest wyłącznie w gestii Ministerstwa Zdrowia i Urzędu Rejestracji Leków. Wykup tych specyfików można by skutecznie ograniczyć poprzez sprzedawanie ich wyłącznie na receptę. Ale lobby przemysłu farmaceutycznego jest tak ogromne...

 

- W większych miastach osoby zainteresowane takimi lekami, ale nie ze względów zdrowotnych, mają ułatwione zadanie - tłumaczy Monika Muszyńska, kierownik apteki "Na dobre i na złe” w Opolu. - Wystarczy, że zrobią rundę po aptekach. Pewien młody człowiek przychodzi do nas zawsze po to samo: syrop i tabletki. Kiedyś poinstruowałam go delikatnie, że skoro tak długo kaszle, to może powinien zgłosić się do lekarza. Na jakiś czas zniknął, ale powrócił.

 

Rozwiązaniem tego problemu postanowił się zająć Rajmund Miller, lekarz z Nysy i poseł Platformy Obywatelskiej. - Zamierzam jak najszybciej poruszyć tę sprawę w Sejmie - zapowiada. - Chodzi zarówno o sprzedaż leków z pseudoefedryną poza kontrolą, jak i wszelkich suplementów diety. Czy ktoś w ogóle sprawdza ich skład i wpływ na zdrowie ludzi?

 

Tymczasem pomysłowość młodych ludzi nie zna granic. Ostatnio zaczęli się odurzać substancją do... higieny intymnej kobiet, sprzedawaną w saszetkach.

 

- Zauważył to pewien nauczyciel i pytał mnie, czy faktycznie ma ona takie właściwości - mówi Jolanta Mulska. - Niestety, dokładna instrukcja na ten temat też już jest w internecie...

 

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120418/ZDROWIE/120419442

 

Pseudoefedryna – organiczny związek chemiczny, pochodna fenyloetyloaminy. Syntetyczny analog występującej naturalnie efedryny. Pseudoefedryna jest substancją sympatykomimetyczną, powszechnie stosowaną w zapaleniach górnych dróg oddechowych w lekach bez recepty w postaci chlorowodorku lub siarczanu. Pseudoefedryna może być wyłącznym składnikiem terapeutycznym leku, lub w połączeniu z lekami przeciwhistaminowymi i przeciwbólowymi.

Strukturalnie jest to drugorzędowa amina alifatyczna. Cząsteczka pseudoeferdyny zawiera trzy grupy funkcyjne: aminową, hydroksylową oraz fenylową. Pseudoefedryna występuje w postaci dwóch enancjomerów o konfiguracji 1S,2S i 1R,2R, pozostałe dwa diastereoizomery (1R,2S i 1S,2R) znane są jako efedryna − alkaloid roślinny. Podobną strukturę do pseudoefedryny posiada adrenalina, która ma o jedną grupę metylową mniej, lecz zawiera dwie grupy fenolowe w pierścieniu aromatycznym.

Pseudoefedryna jest sympatykomimetykiem, obwodowo działa podobnie do adrenaliny, ośrodkowo o wiele słabiej stymulująco od efedryny i amfetaminy. Wypiera noradrenalinę do synapsy, a następnie oddziałuje na receptory adrenergiczne. Jest stosowana w leczeniu zapaleń górnych dróg oddechowych (zapalenie błony śluzowej nosa, zapalenie zatok) oraz w zapaleniu oskrzeli. W preparatach bez recepty występuje pojedynczo lub w połączeniu z innymi lekami np. przeciwbólowymi (jak paracetamol, ibuprofen), przeciwhistaminowymi (jak cetyryzyna) i przeciwkaszlowymi (jak dekstrometorfan). Wchodzi w interakcje z innymi symapatykomimetykami, nasilając ich działanie oraz z trójpierściennymi lekami antydepresyjnymi i inhibitorami MAO, które potęgują jej działanie.

Do działań niepożądanych zalicza się pobudzenie, bóle głowy, nudności, drgawki, tachykardię, podwyższone ciśnienie tętnicze, udar mózgu.

 

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pseudoefedryna

 

 

 

 

 

 

Ciekawi mnie czy ktoś z Was ma doświadczenia z tą substancją?

 

Niestety łykam ją od prawie dwóch lat.Nie regularnie,ale z racji bardziej kosztów wysokich.Wcześniej miałam problemy z popularną fetą i innymi pochodnymi amfetaminy.To daje mi namiastkę tamtych doznań,a nie powoduję takich skutków ubocznych.

Czy mam powody by się martwić? Nie znoszę uzależnień gdyż pochodzę z rodziny alkoholowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pseudoefedryna działa jak narkotyk. Wiedzę o tym, jakie leki dają kopa, dzieci czerpią z internetu. Aptekarze są bezsilni, bo nie mogą odmówić sprzedaży leku dostępnego bez recepty.

Chodzi o syropy i tabletki na katar, kaszel i zatoki, bardzo często reklamowane w telewizji oraz prasie.

 

- Młodzi ludzie najczęściej przychodzą je kupować podczas nocnych dyżurów oraz w soboty i niedziele - mówi Jolanta Mulska, farmaceutka z Apteki "Pod Kasztanem” w Nysie. - Leki te zawierają pseudoefedrynę, która udrażnia zatkany nos. Nastolatki od dawna wiedzą już jednak, że można z nich wytwarzać substancję odurzająca, proszą więc od razu o nadmanganian potasu, przy pomocy którego wytrącają odpowiedni składnik z tabletek. Instrukcję biorą z internetu...

Żeby nie wzbudzić podejrzenia, proszą o jedno opakowanie tabletek, ale w ciągu nocnego dyżuru potrafią odwiedzić aptekę wielokrotnie.

- Wymyślają, że to dla kolegi, który ma katar, dla taty, dla wujka... - dodaje Jolanta Mulska. - Wiemy, po co kupują, ale ponieważ te wszystkie leki zostały dopuszczone do sprzedaży bez recepty, to nie możemy odmówić sprzedaży.

Tymczasem wykupywanie leków działających jak narkotyki powoli staje się plagą. Do nyskich aptek zwłaszcza w weekendy przyjeżdżają po specyfiki z pseudoefedryną całe wycieczki z Czech.

- Ostatnio pewien czeski klient zapytał wprost, czy może ze mną zrobić biznes i zamówić co miesiąc sto opakowań tabletek na katar - opowiada jedna z nyskich farmaceutek. - Musiał to być jakiś diler. Oczywiście, odmówiłam.

Marek Brach, wojewódzki inspektor farmaceutyczny w Opolu, mówi, że podobny problem dotyczy całej Polski, zwłaszcza przygranicznych województw.

- Niestety, o tym, czy lek jest na receptę czy nie, to nie my decydujemy - zaznacza Marek Brach. - To jest wyłącznie w gestii Ministerstwa Zdrowia i Urzędu Rejestracji Leków. Wykup tych specyfików można by skutecznie ograniczyć poprzez sprzedawanie ich wyłącznie na receptę. Ale lobby przemysłu farmaceutycznego jest tak ogromne...

 

- W większych miastach osoby zainteresowane takimi lekami, ale nie ze względów zdrowotnych, mają ułatwione zadanie - tłumaczy Monika Muszyńska, kierownik apteki "Na dobre i na złe” w Opolu. - Wystarczy, że zrobią rundę po aptekach. Pewien młody człowiek przychodzi do nas zawsze po to samo: syrop i tabletki. Kiedyś poinstruowałam go delikatnie, że skoro tak długo kaszle, to może powinien zgłosić się do lekarza. Na jakiś czas zniknął, ale powrócił.

 

Rozwiązaniem tego problemu postanowił się zająć Rajmund Miller, lekarz z Nysy i poseł Platformy Obywatelskiej. - Zamierzam jak najszybciej poruszyć tę sprawę w Sejmie - zapowiada. - Chodzi zarówno o sprzedaż leków z pseudoefedryną poza kontrolą, jak i wszelkich suplementów diety. Czy ktoś w ogóle sprawdza ich skład i wpływ na zdrowie ludzi?

 

Tymczasem pomysłowość młodych ludzi nie zna granic. Ostatnio zaczęli się odurzać substancją do... higieny intymnej kobiet, sprzedawaną w saszetkach.

 

- Zauważył to pewien nauczyciel i pytał mnie, czy faktycznie ma ona takie właściwości - mówi Jolanta Mulska. - Niestety, dokładna instrukcja na ten temat też już jest w internecie...

 

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120418/ZDROWIE/120419442

 

Pseudoefedryna – organiczny związek chemiczny, pochodna fenyloetyloaminy. Syntetyczny analog występującej naturalnie efedryny. Pseudoefedryna jest substancją sympatykomimetyczną, powszechnie stosowaną w zapaleniach górnych dróg oddechowych w lekach bez recepty w postaci chlorowodorku lub siarczanu. Pseudoefedryna może być wyłącznym składnikiem terapeutycznym leku, lub w połączeniu z lekami przeciwhistaminowymi i przeciwbólowymi.

Strukturalnie jest to drugorzędowa amina alifatyczna. Cząsteczka pseudoeferdyny zawiera trzy grupy funkcyjne: aminową, hydroksylową oraz fenylową. Pseudoefedryna występuje w postaci dwóch enancjomerów o konfiguracji 1S,2S i 1R,2R, pozostałe dwa diastereoizomery (1R,2S i 1S,2R) znane są jako efedryna − alkaloid roślinny. Podobną strukturę do pseudoefedryny posiada adrenalina, która ma o jedną grupę metylową mniej, lecz zawiera dwie grupy fenolowe w pierścieniu aromatycznym.

Pseudoefedryna jest sympatykomimetykiem, obwodowo działa podobnie do adrenaliny, ośrodkowo o wiele słabiej stymulująco od efedryny i amfetaminy. Wypiera noradrenalinę do synapsy, a następnie oddziałuje na receptory adrenergiczne. Jest stosowana w leczeniu zapaleń górnych dróg oddechowych (zapalenie błony śluzowej nosa, zapalenie zatok) oraz w zapaleniu oskrzeli. W preparatach bez recepty występuje pojedynczo lub w połączeniu z innymi lekami np. przeciwbólowymi (jak paracetamol, ibuprofen), przeciwhistaminowymi (jak cetyryzyna) i przeciwkaszlowymi (jak dekstrometorfan). Wchodzi w interakcje z innymi symapatykomimetykami, nasilając ich działanie oraz z trójpierściennymi lekami antydepresyjnymi i inhibitorami MAO, które potęgują jej działanie.

Do działań niepożądanych zalicza się pobudzenie, bóle głowy, nudności, drgawki, tachykardię, podwyższone ciśnienie tętnicze, udar mózgu.

 

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pseudoefedryna

 

 

 

 

 

 

Ciekawi mnie czy ktoś z Was ma doświadczenia z tą substancją?

 

Niestety łykam ją od prawie dwóch lat.Nie regularnie,ale z racji bardziej kosztów wysokich.Wcześniej miałam problemy z popularną fetą i innymi pochodnymi amfetaminy.To daje mi namiastkę tamtych doznań,a nie powoduję takich skutków ubocznych.

Czy mam powody by się martwić? Nie znoszę uzależnień gdyż pochodzę z rodziny alkoholowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko wiem jak popularna jest pseudoefka

ale cóż na szczęście uzależni osobnika tylko psychicznie

efedryna wykorzystywana w celach leczniczych

ma wiele zalet stosowana jako : lek wykrztuśny , na odchudzanie, podczas spadku ciśnienia z pacjentami

po znieczuleniu ogólnym przed operacją

faktycznie nawet amfetaminę idzie z tego otrzymać

 

spróbuj odstawić zmniejszaj dawki powoli i tyle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko wiem jak popularna jest pseudoefka

ale cóż na szczęście uzależni osobnika tylko psychicznie

efedryna wykorzystywana w celach leczniczych

ma wiele zalet stosowana jako : lek wykrztuśny , na odchudzanie, podczas spadku ciśnienia z pacjentami

po znieczuleniu ogólnym przed operacją

faktycznie nawet amfetaminę idzie z tego otrzymać

 

spróbuj odstawić zmniejszaj dawki powoli i tyle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedzi

 

KeFaS, w produkcję nie mam zamiaru się bawić ;)

 

 

Ja nie tyle mam problem z pseudoefedryną co substancjami zmieniającymi świadomość jak i nie substancjami ale z odrealniaczami jak komputer jako forma ucieczki od rzeczywistości oraz odchudzanie też jako forma znieczulacza.

Nie chcę się zgłaszać po fachową pomoc jeśli nie będę miała 100% pewności,że owej pomocy potrzebuję.Na razie nikt mi na to pytanie nie odpowiedział,ale nikt nie odpowie bo to ja muszę odczuć na własnej skórze :?

Czuję podniecenie,podekscytowanie na samą myśl,że mogę usiąść przy kompie czy nałykać się Sudafetu. Odczuwam silne pozytywne napięcie zwłaszcza kiedy przez jakiś czas od tej przyjemności zostanę odcięta.

Dziś z radości,że mam w domu neta nawet psiakom porządnie jeść nie zrobiłam tylko wsypałam suchej karmy i trochę doprawiłam,żeby jak najszybciej usiąść z powrotem na forum.Takich sytuacji jest wiele.

Od wczoraj łykam Zomiren bo mi po nim błogo i przyjemnie,a Sudafetu zapas mi się skończył,więc się przerzuciłam byle nie odbierać świata taki jakim jest..

Pamiętam jak po bardzo stresującej sytuacji codziennie piłam piwo i paliłam marihuanę bo nie dawał sobie rady.Trwało to około tygodnia aż sytuacja się nie unormowała.

Teraz też jestem w stresie bo praca którą lubię ale mnie bardzo nadwyręża psychicznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od kilku dni zarzucam z rana 3-4 sudafedy z redbullem, mam wrażenie że nieco mnie faktycznie rozbudza. No i tłumi obżarstwo. Też kiedyś sporo fety wciągałem, pseudoefka do pięt jej nie dorasta no ale jednak łykam i chyba zacznę to robić regularnie bo z rana jestem koszmarnie bez siły, tęsknię za powerem który dawała amfetamina...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też czasem tęsknię za ścierwowym doładowaniem... Jakiś czas temu również próbowałem coś zdziałać pseudoefedryną, ale chwilowy spidzik nie jest wart przykrego zjazdu jak dla mnie, łapałem głębokiego doła i wszystko było źle. Bez tego efektu "po" nawet interesująca mogłaby być pseudo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zjazd po pseudoefedrynie? o.O Nie doświadczyłem. Może nie łykam tyle żeby dorobić się zjazdu? Nie za bardzo też powiedziałbym że mnie "spiduje", nie jestem "nakręcony" jak po amfetaminie, ot, zauważyłem że od kiedy łykam pseudoefkę to rano przesypiam tylko połowę drogi do pracy, a zazwyczaj kimałem aż do finalnego przystanku i z trudem człapałem do roboty. Nie oszukuję się że uzyskam pseudoefką efekty takie jak przy amfie (choć, wstyd się przyznać, jeden sudafed rozgniotłem i wciągnąłem nosem żeby sprawdzić czy może, jednak...), nie mam zbyt wysokich oczekiwań. Jedyne co irytuje to że faktycznie jakiś efekt ten środek przynosi, więc chętnie bym się w niego zaopatrywał, tymczasem babka w aptece dzisiaj zaczęła mnie nękać że to do "ćpania" kupuję. Nie wiem, może to i faktycznie jest ćpanie, z drugiej strony nikt nie gnębi ludzi w sklepie jak kupują kawę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No u mnie zjazd niestety występuje, to na pewno też kwestia dawki jak wspomniałeś, ale ja generalnie mam tendencje do lęków i dolin. Żłopię też mnóstwo kawy i ona również nakręca moje lęki, ale cóż, brakuje mi tego co było onegdaj po spidzie i chwytam się substytutów. Faktycznie w małych ilościach, 2-3 tabletki pseudo jedynie delikatnie pobudza, ale czytałem o zapaleńcach żrących po paczce na raz, a później palpitacjach serducha itp. Mnie 6 tabletek trochę kopało, no ale potem wspomniany zjazd, dół i lęk. Niestety, nie ma już w aptekach bez recepty efedryny (Tussipect), to była znacznie lepsza substancja, działała na mnie euforyzująco i ultro spidowo. Może i lepiej że już jej nie ma..?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się jak ćpunka :-|

Przecież wcześniej się do tego sama przyznawałaś, więc o co chodzi? :D

 

BTW niezły "odgrzeb" :P Zapomniałem że coś pisałem nawet w tym temacie :P Jakby kogoś to interesowało to przestałem łykać rano i sudafedy i redbulle. Inna sprawa że nie przez jakieś wzniosłe postanowienia, co z racji czysto finansowych - draństwo jest nieproporcjonalnie drogie. Tak więc godziny poranne to tryb "zombie"... :? Próbowałem i zabawy w Heisenberga, próbowałem metylofenidatu - dla amfo-ćpuna nic nie zastąpi speeda, więc dałem sobie spokój z eksperymentami. Pozostaje mi pogodzić się ze swoim chronicznym zmęczeniem :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja robiłem metkata z pseudoefedryny i metkat zrobiony w dobrej temperaturze sprawiał, że czułem się super: euforia, gadatliwość do przesady i niestety, nieodparta chęć polecenia po jeszcze jedną paczkę acataru acti-tabs. Wychodziło mi po 5 strzałów z 2 paczek acataru (podawne dożyłnie). Ale już nie biorę, to był wakacyjny epizodzik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde w życiu bym sobie nie dał kota po kablach, w ogóle, niczego w żyłę sobie nie wyobrażam zapodawać, ale już draga gotowanego w kuchni to tym bardziej

-dokładnie . Wszędzie , do nosa , nawet do odbytu bym se wsadził ,,,ale po kablach zachowaj mnie Boże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uzaleznic sie od pseudoefki to niezla sztuka :mrgreen: Co innego od metkata, zadzialalo to bardziej euforycznie, niz amfetamina, w dodatku bez nachalnego pobudzenia. To ja wam opowiem smieszna historie:

Drugi raz w zyciu (i ostatni) upichcilem sobie kota, wtedy gnojek lat 17 (konczylem w ten sam dzien :mrgreen: ), totez postanowilem sie wystrzelic w kosmos i pojsc ze znajomymi pic, kumple mieli kupic vodke, kolezanki jakies browary.

Problem z taka kuchenna produkcja polega na tym, ze nie znasz wydajnosci reakcji, tzn ile efedryny przeszlo do metylokatynonu, tego dnia zbyt duzo :pirate: , juz po 10 min od wypicia szczochow szatana serce zaczelo walic mi jak opetane, zaczely mi puslowac skronie, leb bolec, spocilem sie jak swinia, czarno przed oczami...

...Mowilem w domu, ze nie chce zadnego torta, etc etc, ale mimo to moja kochana siostra przyniosla urodzinowy tort, a pare osob z dalszej rodziny przyjechalo nazlozyc mi zyczenia i na kawke/ciasto. No i zaczal sie pierdolony armagedon, bo ja, na przedawkowaniu, z oczami jak denka od sloikow, musialem przyjmowac cholerne zyczenia od nieproszonych gosci (ale pamietali! doceniam to :mrgreen: ), oraz ZJESC Z NIMI PRZY STOLE KAWALEK TEGO TORTA, ja siadam przy stole, oni mi sto lat, a ja mysle, ze zaraz dostane wylewu, oberwe sie i umre, obled. Polknalem ten kaweczek tortu (wydawal mi sie ochydnie slodki i odpychajacy, stymulanty podowuja ostry jadlowstret), nie wiem, jakim cudem sie nie zerzygalem, ale szybko odszedlem od stolu i walnalem sie na lozko, przelezalem godzine, napisalem do znajomych smsa, ze rodzinka przyjechala i mam poslizg. Po tym wstalem skolowany, dzialanie oslablo, czulem sie cholernie dziwnie, ale i tak poszedlem pic (ale nie przeginalem, chociaz i tak zwala metkata + kac =koszmar). :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie pseudoefka usypia żadnego działania pobudzającego a ni poprawy pamięci,koncentracji.Być może dlatego że mam ciężką depresją a na zdrowych działa inaczej.Do wczoraj jeszcze zajadałem się SSRI(Sertralina 100mg) choć wątpie że sennośc akurat przez jej odstawienie i wrzute Sudafedu.Ale jeśli chodzi o zahamowanie głodu to kozacko działa cały dzień nic nie jem.Gdyby tak po 1,2 tabletkach hamowało głód na cały dzień to bym brał codziennie :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×