Skocz do zawartości
Nerwica.com

Somatyzacje w nerwicy - watek zbiorczy.


szprotka

Rekomendowane odpowiedzi

Jeśli chodzi o skurcze dodatkowe- nadkomorowe to jest to bardzo nieprzyjemne uczucie które pojawia się w czasie spoczynku. Serce robi sobie przerwe i póżniej nadrabia z bardzo dużą siłą . NIE NAWIDZE TEGO UCZUCIA. Czy ktoś ma takie objawy i jak sobie z tym radzi? Mnie lekarz przepisał na to PROPRANOLOL ale nie pomaga. A jak mam "dobry dzień" to takie skurcze mam jeden po drugim przez cały dzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tachykardia to przy nerwicy bardzo normalna sprawa na nerwicę lekarz przepisał mi efectin er 75 i dorażnie w razie ataku hydrokzyzynę ale nie ma jak psycholog ja mam tętno nawet 150 a ciśnienie 180\130 a serce mam w idealnej formie[ napad ten mija po około 25min.]

Powinienem być do takich ataków przyzwyczajony ale jest inaczej za każdym razem mam duże obawy i lęki że to coś z sercem, od kiedy chodzę do psychologa [około 2 miesięcy] widzę chyba małą poprawę mam nadzieję że mój koszmar niedługo się skończy czego i wam z całego zdrowego serca życzę wszystko będzie OK najważniejsze to się nie załamywać i ostro się wziąść za tą chorobę :D:D:D:D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja mam wykryte zmiany w ekg, neurolog spytał się mnie, czy czasem nie mam arytmi, że mi tak dziwnie serce chodzi. ale jak jestem u jakiegokolwiek lekarza to nikt nie śpieszy do oglądania moich wyników ekg. nie wiem, o co im chodzi. chyba nastepnym razem wepchnę któremuś lekarzowi te wyniki na chama do zdiagnozowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

siemanko stary ja chyba mam to samo właśnie szukałem odpowiedzi na pytanie co mi jest, a Ty mi ją podałeś. mam pytanie, czy jak zasypiasz to masz takie dziwne prądy w głowie które są tak przerażające, że boisz sie usypiać???? czekam na odpowiedz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc Pitia. Trening autogenny Schultza polega na poddaniu sie sugestii majacej na celu rozluznienie twojego ciala i umyslu. Jesli jestes podatny/a na sugestie to jest to faktycznie dobre cwiczenie rozluzniajace. Ja niestety nie potrafilam sie skupic na slowach a jak juz mi sie to udalo to balam sie uczucia relaxu i przerywalam sluchanie... Sprobuj...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam,

 

dziwne troche ale tak jest.. bole w klatce piersiowej, mocniejsze uderzenia serca odczuwalne w szyji (takie ciezkie pompowanie) i zimne stopy i rece.. czy to nerwica? robilem badania usg serca podobno serce cudo :)

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak mój drogi, nerwica...ja mam niestety podobnie...serce wali jak oszalałe, zimne ręce i stopy, twarz gorąca, ogólnie mam wrażenie że albo padnę albo zawał jakiś przejdę... a potem mija jak gdyby nigdy nic...

 

Anielka wyslij mi na maila swoj numer gg albo jakis blizszy kontakt.. moj email mobby1977@tlen.pl, z gory dziekuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Moj problem swietnie pasuje do tematu tego postu. Polega on na wystepowaniu u mnie silnego drzenia rak, glowy, nog. Drzenie pojawia sie tak jak juz tu napisano w czasie posilkow, pisania/podpisywania, sytuacji w ktorych zajmuje eksponowana pozycje (jakis referat, pisanie i rysowanie na tablicy przed cala grupa itp), nawet u fryzjera. Objawy sa tak silne iz praktycznie uniemozliwiaja normalne funkcjonowanie. Trzesienie sie rak pociaga za soba napad jakby paniki, ogromny skok tetna, trudnosci w przelknieciu nawet sliny, metlik w glowie.

Problem pojawil sie u mnie w wieku okolo 17 lat, aktualnie mam 22. Probowalem z nim walczyc w roznoraki sposob. Bardzo duzo czasu poswiecam sportowi. Wypracowalem caly system obchodzenia go (unikania), w nadziei, ze go przeczekam. I tak np : nie jem nie pijam w towarzystwie, nie chodze do tablicy w czasie cwiczen, na egzamin na którym czeka mnie spotkanie w 4 oczy z profesorem ide po nieprzespanej nocy - skrajne wyczerpanie niweluje objawy. Czasem specjalnie narazam sie na sytuacje wywolujaca "atak" gdyz z doswiadczenia wiem iz drugi nastepujacy po nim jest z reguly slabszy. "Ataki" oczywiscie nie wystepuja gdy w roli "gapiow" jest najblizsza rodzina i przyjaciele. Czasem (nie wiem od czego to zalezy, od cisnienia, pogody???) mam dobry dzien i ku mojemu zdziwieniu moj problem sie nie pojawia. Jednak to zadne pocieszenie. To sie rzadko zdarza.

Prowadze aktywny tryb zycia, studiuje, mam plany, ambicje, moze w koncu przyszedl czas na znalezienie jakiejs dziewczyny (dotychczas w tej materii szlo mi dobrze tylko po pijanemu (alkohol zabija u mnie wszystkie objawy) jednak juz spotkanie z nia na drugi dzien, nie mowiac o potencjalnym zaproszeniu na jakis obiad do jej rodzicow, byloby zgodnie z moja dotychczasowa asekurancka taktyka zbyt ryzykowna okazja na zdradzenie sie z moja mala tajemnica). Wlasnie dzis doszedlem do wniosku, ze nie radze sobie sam z ta wewnetrzna panika siedzaca we mnie, ze jej nie przeczekam, ze kogos musze poprosic o pomoc (choc bardzo tego nie lubie, nie lubie sie przyznawac do swoich slabosci). Zaczalem szukac w sieci i okazuje sie, ze chyba mam nerwice. Z jednej strony dobrze miec problem zdefiniowany. Z drugiej, nerwica - to nie brzmi najlepiej. Zobaczymy jak bedzie. W przyszlym tygodniu ide do lekarza.

Przepraszam, ze tak obszernie ale chcialem wyczerpac temat. Moze komus to pomoze, tak jak mnie pomogly Wasze wypowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wizyta u lekarza na pewno ci pomoże. Wiem, że nerwica nie brzmi najlepiej, ale przynajmniej już wtedy wiesz jak się nazywa twój "wróg" i możesz zacząć z nim walczyć. A z tym skrajnym wyczerpaniem to też różnie bywa, bo ja bym prędzej padła na twarz przed wykładowcą niż coś powiedziała. :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie!!Mam 21 lat i od paru lat mam od czasu do czasu silne bóle w okolicy serca,promieniujące do lewego ramienia i ręki - wtedy ręka ta jest tak jakby osłabiona, i ocięzała.Czasami tez boli mnie pod lewą łopadką - tak jakby coś sciskało mięsnie tam połozone.,drętwieją mi tez stopy i czasami dłonie.Od paru tygodni odczuwam takie kucie,czasmi ściskanie w okolicach serca.Wtedy mam trudnosci w złapaniu głębszego oddechu - bo ból sie nasila.Napady bólu pojawiają sie jak jestem zdenerwowana i jak sie smieje.Byłam u lekarza, zrobila mi EKG-wyszło ok,lekarka przepisała jakies leki.Powiedzała że mam nerwice mięsniowo- sercową, czy jakoś tak.I tego dotyczy moje pytanie do was -co to jest za choroba?Jak sie ją leczy??Prosze was o pomoc.Dziekuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×