Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kontakt w związku


Rekomendowane odpowiedzi

Jak wiadomo każdy z nas ma inną potrzebę kontaktu. Jak to wygląda u Was? Kiedy Wam go brakuje, a kiedy zaczynacie czuć się przytłoczeni? Proszę, ażebyśmy w tej dyskusji ograniczyli się do kwestii kontaktu z partnerem, najlepiej z osobą, z którą się nie mieszka (bo to już zupełnie inna sprawa, materiał na osobny wątek).

 

Jak często chcielibyście się spotykać? Jak często dzwonić lub pisać ze sobą? Czy cały dzień bez jakiejkolwiek wiadomości to coś normalnego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy cały dzień bez jakiejkolwiek wiadomości to coś normalnego?

Dla mnie nie. W dobie tysiaca roznych komunikatorow, telefonow osobistych zawsze znajdzie sie 5 minut zeby sie odezwac. Nie potrzebuje ciaglych rozmow ale nie wyobrazam sobie zeby codziennie chociaz chwile nie pogadac z partnerem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z początku związku czułem się przytłoczony, ale tylko dlatego że mam problem z asertywnością. Teraz gdy już razem mieszkamy brakuje mi smsów w trakcie dnia.

 

Przedtem było to kilka wiadomości dziennie, kilka spotkań tygodniowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie by sie nie chciało gadać......Tzn. nie lubię takiego przymuszania w sensie : poznałem kogoś to muszę odezwać się do tej osoby conajmniej raz dziennie....Jesu,jak pomyślę,że przychodzi mi z kolejną osobą gadać codziennie to mnie nerwy biorą.Wiem,to nie jest normalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o mnie to ja jestem ugodowy w tych sprawach i dla mnie nie musi być częsty kontakt z dziewczyną, z którą byłbym.

To wszystko zależy od ograniczonego czasu i chęci. Jeśli dziewczyna stwierdzi, że nie ma chęci, a tym bardziej czasu na kontaktowanie się ze mną, to zrozumiałbym to i uszanował. I tak samo może wyglądać to z mojej strony. Liczy się akceptacja i szanowanie swojego czasu. Ale jeśli jest możliwość częstego kontaktu, bo jest na to dużo czasu, to tym lepiej.

Chodzi tylko o to, żeby kontakt między sobą był normalny i żeby nie zakończyć go całkowicie. A w moim przypadku tak się zdarzało kilka razy, niestety. Tylko że były to kontakty z koleżankami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam, jak miałem kontakt z niby bliską mi koleżanką, dla której ja, raczej nie byłem bliski. Wcześniej codziennie się z nią kontaktowałem, a ona mogła przyjeżdżać do mnie rzadko, więc nie było możliwości, bym częściej ją widywał.

Gdyby była możliwość, to przyjeżdżałaby do mnie częściej, ale niestety. I po dwóch latach, tak po prostu zakończyła ten kontakt i znajomość też.

 

-- 30 maja 2013, 17:21 --

 

No w związku nie byłem. Ale napisałem coś na ten temat, gdybym w nim był. Nic na to nie poradzę, że nie udawały mi się związki, na których mi zależało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i niewiele ma wspólnego, ale też chciałem się wypowiedzieć w tym temacie. A poza tym, koleżanka, która do mnie przyjeżdżała, i z którą miałem częsty kontakt, to prawie był związek, choć nie do końca tak było. Bo niby mi się tak wydawało, że to było "coś bliskiego", a w rzeczywistości takie nie było.

To tylko ja ją traktowałem, jako kogoś bliskiego, a ona mnie nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaki kontakt i w jakim związku?

Teoretycznie ( :( ) rzecz biorąc chciałbym mieć też trochę czasu dla siebie, mogłoby mnie trochę przytłaczać gdyby druga strona chciała WSZYSTKO robić razem czy ciągle wiedzieć gdzie jestem i co robię.

Ja bym nie widział problemu w dniu bez wiadomości, chociaż raczej starałbym się chociaż odezwać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, bo każdy ma prawo do swojej przestrzeni i do prywatności, a związek w tym nie może przeszkadzać. Ja sobie nie wyobrażam związku, w którym nie miałbym własnej przestrzeni i czasu dla siebie i musiałbym być w takim związku ograniczany do wielu spraw.

Zresztą i normalnej dziewczynie też by to nie odpowiadało. Nie przeszkadzałby mi też "luźny związek", jeśli odpowiadałoby to dziewczynie. Ale kontaktowanie się ze sobą, jest ważne, ale czy najważniejsze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znowu ponad doba bez jakiegokolwiek odzewu. Nie wiem, czy to normalne... :roll:

Tym bardziej, że ja się odzywałam...

 

Nie wiem też, co jest gorsze - pseudo-związek, czy w pełni prawdziwa samotność?

Przynajmniej mogę sobie wmawiać, że nie jestem sama :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×