Skocz do zawartości
Nerwica.com

inteligencja a psychika


freitag20

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

Chcialbym sie dowiedziec, czy jest jakis zwiazek miedzy inteligencja a zaburzeniami psychicznymi. Sa moze jakies badania tego tematu. Czy ludzie mniej inteligentni czesciej zapadaja na nerwice, depresje itp? Co rozumiem tutaj przez inteligencje to: bycie zaradnym, trzezwo patrzec na otaczajaca rzeczywistosc. Czy ludzie ktorzy gorzej radza sobie w zyciu sa bardziej narazeni na tego typu choroby? Jakie sa wasze obserwacje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

freitag20, kiedyś była tu podobna dyskusja i były zdania wręcz odwrotne że inteligencja sprzyja depresji, nerwicy np przez większą świadomość, skłonności do analizy i przemyśleń które są obce tym mało inteligentnym. Moim skromnym zdaniem ma ona drugorzędne znaczenie.

No i zaradność a inteligencja to też jednak dwie rożne sprawy znam wielu prostych, niewykształconych ludzi którzy znakomicie sobie radzą w życiu i takich niby inteligentnych, oczytanych a zupełnie sobie nie radzą z rzeczywistością. A co do tego że ludzie którzy sobie nie radzą w życiu są bardziej narażeni na problemy psychiczne to może jednak związek przyczynowo- skutkowy jest odwrotny ludzie z problemami psychicznymi nie radzą sobie z rzeczywistością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm no wg mnie ludzie ktorzy sobie w zyciu nie radza, sa malo inteligentni. Ale moze sa rozne rodzaje inteligencji :) gdzies na internecie wyczytalem, ze wg badan przeprowadzonych w Szkocji na milionie mezczyz ryzyko popelnienia samobojstwa wsrod osob z najnizszym IQ bylo az 9 razy wieksze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

freitag20, radzenie sobie z życiem a inteligencja mierzona w skali iq ma niewiele z sobą wspólnego już prędzej inteligencja emocjonalna sprzyja radzeniu sobie w życiu. Oczywiście osoby z b. niskim iq sobie raczej w życiu nie radzą nigdy nie dostaną dobrej pracy a z bardzo wysokim bez problemu skończą jakąś politechnikę i z reguły nieźle im się wiedzie.

Ja mam niby około 120 pkt iq czyli ponad przeciętna która wynosi 100 a zupełnie sobie w życiu nie radzę ale inteligencje emocjonalną mam na skrajnie niskim poziomie a ona w dużej mierze determinuje owe radzenie sobie z życiem.

 

-- 22 mar 2013, 13:35 --

 

A co do popełniania samobójstw przez osoby z niskim poziomem inteligencji to pewne znaczenie mają tu czynniki środowiskowe. Bardzo dużo samobójstw jest wśród nizin społecznych, osób nadużywających alkoholu, mających problemy finansowe, problem z prawem, którzy często wywodzą się ze środowisk patologicznych, są niewyedukowani i mają pewnie niskie iq. Osoby takie też unikają pomocy psychologa, są wyznawcami kultury macho gdzie facet musi być silny a jeśli nie spełnia tych wymogów to łatwiej im zdecydować się na ostateczny krok jakim jest samobójstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, tak, carlosbueno ma rację. Masz inteligencję mierzoną IQ i IE- inteligencję emocjonalną. Sprawa jest bardzo skomplikowana, bo definicji tej drugiej jest mnóstwo. Od wąskich zawierających głównie empatię po szerokie, mówiące praktycznie o wszystkim, co nie jest zdolnością intelektualną. No i z definicji właściwie konieczne jest, żeby te z mniejszą IE były bardziej podatne na depresję/nerwice. Na przykład Goleman, autor jednej z szerokich definicji kładzie nacisk na zdolność radzenia sobie ze stresem. Czyli kluczowa umiejętność (a raczej jej brak) w przypadku nerwicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Były badania, które wykazały, że OCD (obssesive-compulsive disorder) oraz Zespół Aspergera- a są to często współistniejące zaburzenia- są związane z wyższym ilorazem inteligencji niż u przeciętnych ludzi. Nie zawsze się to sprawdza, ale może to tylko wyjątki potwierdzające regułę. :P Ludzie z osobowością dyssocjalną, tj. psychopaci zazwyczaj mają normalny, a często ponadprzeciętny iloraz inteligencji.

 

Konkretne zaburzenia psychiczne są raczej bardziej skorelowane z płcią, wiekiem czy kastą społeczną niż inteligencją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tam myślę że poziom IQ pomiędzy powiedzmy 80 a 100 nie sprzyja problemom psychicznym, gdyż jest dostateczna inteligencja aby radzić sobie w życiu przy jednocześnie dosyć niskiej świadomości, niższa niż 80 natomiast może powodować problemy życiowe ze szkołą później pracą i brak intelektualnych możliwości ich rozwiązania. Oczywiście tak umownie podaję. Natomiast najgorzej być umiarkowanie ponad przeciętnym gdzie inteligencji może nie starczyć na super studia czy jakiś innowacyjny biznes natomiast wystarcza aby se w głowie zrobić porządny rozgardiasz pytaniami egzystencjalnymi . ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest pewna korelacja. Zaburzeniom psychicznym sprzyja nadmiar informacji, przy jednoczesnej niemożności ich przetworzenia, usystematyzowania (nie dość wysokiej inteligencji). Chociaż TYCH na przeciwnym biegunie intelektu również częściej posądza się o różnego rodzaju dziwactwa jak np.: ZA, natręctwa, bezsenność- chociaż te ostatnie da się wyjaśnić wzmożoną aktywnością mózgu, gdy jest się zaabsorbowanym jakimś zagadnieniem. Co do ZA jeszcze do niedawna sądzono, że występuję ono z (przynajmniej) ponadprzeciętnym iq. Teraz wiadomo, że inteligencja tych osób- a raczej elokwencja, na podstawie której ją szacowana- była efektem specyficznych zainteresowań aspergerowców, którzy niekiedy potrafili przesiadywać całe dnie studiując jakiś temat. Stąd akademicki język u bagatela dzieci, raczej wyrażony literalnym odtwarzaniem przyswojonych treści niż tworzeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy tu ma tu w dyskusji jakieś znaczenie, ale dzieci przeważnie są bardziej radosne, nastawione na zabawę i chwilę teraźniejszą. Nie drążą tematów typu sens życia, marność egzystencji itd. A jak wiadomo inteligencja rośnie wraz z wiekiem. Schizofrenia np. ujawnia się tylko w określonym wieku, wcześniej nie (z na prawdę rzadkimi wyjątkami).

 

Dobrze powiedziane, że natłok informacji i niezdolność przetworzenia, mam takie uczucie. Właśnie bym to określił, zaburzeniami w sferze poznawczej. Teraz próbuję trochę filozofować, ale może są też jakieś inne recepty na to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według skali wechslerowskiej miałem górną wartość przedziału inteligencji ponadprzeciętnej/dolny próg inteligencji wysokiej. Mam OCD, depresję i bliżej nieokreślone zab. osobowości. carlos ma rację- nie starczy na arcytrudne studia czy innowacyjny biznes ale spokojnie starcza na zdruzgotanie psychiki problematyką egzystencjalną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dark Passenger, no to ja mam podobną rekordową to 129 miałem. Mam kuzynkę co ma około 70( wiem bo kiedyś robiłem porządki w archiwum psychologicznym ;) ) i w ogóle ma podejście bezstresowe, beztroskie do wszystkiego nigdy nie widziałem żeby czymkolwiek się stresowała w przeciwieństwie do swojej mądrej i wykształconej siostry. No ale znam tez przypadki osób z niską czy na progu niepełnosprawności intelektualnej którzy też zmagają się depresją czy innymi zaburzeniami psychicznymi także nie jest to chyba czynnik decydujący.

monk.2000, ja oznaki depresji wykazywałem już od 7 roku życia i wcale taki beztroski nie byłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawia mnie co mówią niektórzy z was, że osoby bardziej inteligentne mogą mieć skłonności do bardziej intensywnych przemyśleń, które mogą prowadzić do tych zaburzeń. Natomiast tak z drugiej strony - czy te osoby właśnie nie mają łatwiej przy wychodzeniu z tych zaburzeń? Skoro są inteligentne i potrafią wiele rzeczy zrozumieć i przeanalizować, to nie jest im łatwiej sobie poradzić z problemami psychiki? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro są inteligentne i potrafią wiele rzeczy zrozumieć i przeanalizować, to nie jest im łatwiej sobie poradzić z problemami psychiki? :)
nie zawsze za świadomością podążają czyny, większość osób stąd niby wie co należy zrobić by wyjść ze swych zaburzeń ale jednak ma duże problemy żeby je pokonać np w przypadku nerwicy lękowej to szczególnie trudne.

 

Zastanawia mnie co mówią niektórzy z was, że osoby bardziej inteligentne mogą mieć skłonności do bardziej intensywnych przemyśleń, które mogą prowadzić do tych zaburzeń.
ja myślę że nie do końca tak jest, ale osoby mniej inteligentne mają większą tendencje do przypisywania swoich niepowodzeń czynnikom zewnętrznym a mniej u siebie widzą winy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem nie ma prostego przekładu zaburzen psych. na inteligencje i kazdy przypadek nalezalo by badac osobno. W sieci mozna znalezc artykuly ze jakies ziarno prawdy w tym jest.

 

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114885,12976333,Naukowcy__Choroby_psychiczne_to_cena_wysokiej_inteligencji.html

 

http://www.afektywni.pl/kreatywnoscachorobamaniakalno-depresyjna,29,l1.html

 

http://www.bon.uw.edu.pl/budw/niep_psych.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy tu ma tu w dyskusji jakieś znaczenie, ale dzieci przeważnie są bardziej radosne, nastawione na zabawę i chwilę teraźniejszą. Nie drążą tematów typu sens życia, marność egzystencji itd. A jak wiadomo inteligencja rośnie wraz z wiekiem. Schizofrenia np. ujawnia się tylko w określonym wieku, wcześniej nie (z na prawdę rzadkimi wyjątkami).

 

Dobrze powiedziane, że natłok informacji i niezdolność przetworzenia, mam takie uczucie. Właśnie bym to określił, zaburzeniami w sferze poznawczej. Teraz próbuję trochę filozofować, ale może są też jakieś inne recepty na to.

 

Woody Allen miał depresję i nerwicę od dziecka, ale ich podłożem była właśnie wiedza i na jej podstawie potwierdzenie własnej marności w tym wielkim wszechświecie.

 

Wg mnie trudno upatrywać się jakiś zależności między inteligencją a psychiką i jej problemami. Nie wiem nawet w jaki sposób można by przeprowadzić badania na ten temat. Już od dawna rozdziela się kilka typów inteligencji, a testy na nie ponoć określają tylko "zdolność rozwiązywania testów na inteligencję". Nadmiar wiedzy, może doprowadzić np. do nihilizmu i depresji ale nie musi i zazwyczaj daje nawet motywację. Poza tym głupi (obiektywnie) ludzie też chorują.

Chociaż zawsze można się pocieszać faktem, że mam problemy bo za dużo myślę.

 

Z filozofowaniem to już w ogóle nie warto się zapędzać, najpierw odkrywczo i kolorowo, później Schopenhauer i Kierkegaard i nieprzespane noce ;) Mówi się, że ludzie z problemami idą na psychologię a ci którzy mają ich za mało na filozofię i coś w tym jest ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedne badania mówią to, a drugie tamto... Osobiście skłaniałbym się ku opinii że coś jest na rzeczy - z ludzi których znam ci zadowoleni z życią rekrutują się spośród tych hmm mniej skorych do refleksji nad życiem, a raczej nad najnowszym teledyskiem Dody czy kto tam jest teraz modny, a ci o większym potencjale inteligencji dostrzegający syf tego świata wykazują odstępstwa od zdrowia psychicznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudno mi stwierdzić czy poziom inteligencji ma wpływ na zaburzenia psychiczne czy nie.

 

Ja jakiś czas temu robiłem sobie test na IQ w internecie, wyszło mi 83 (odpowiadałem tylko na te pytania, na które odpowiedź znałem, aby wynik był jak najbliższy prawdy). I w sumie się chyba z tym zgadzam, że mam IQ=83. Z nauką idzie mi bardzo źle, nie rozumiem wielu przedmiotów, muszę wkuwać, a i z tym mam problem (a jestem na prostej prywatnej uczelni) no i mam raczej ubogi zasób słownictwo, czasem zdarzają się słowa, których znaczenie prawie każdy zna, a ja muszę czytać w encyklopedii znaczenie takiego słowa. Ale czy moje niskie IQ ma wpływ na moje zaburzenia, to nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jakiś czas temu robiłem sobie test na IQ w internecie, wyszło mi 83 (odpowiadałem tylko na te pytania, na które odpowiedź znałem, aby wynik był jak najbliższy prawdy)
gdybyś trochę postrzelał może do 100 byś doszedł. No ale to tylko test i jego miarodajność jest przez wielu kwestionowana, taka Doda ma 150 np i jest członkiem Mensy a nie zachowuje się jak inteligentna kobieta( no ale może ta inteligencja pozwoliła jej być sławną i bogatą ) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×