Skocz do zawartości
Nerwica.com

nienawiść rodziców do dziecka


Rekomendowane odpowiedzi

hej,

mam taki dosyć dziwny problem, z którym sobie nie radzę i nie widzę żadnego rozwiązania... Mam 24 lata, mieszkam z rodzicami, mam siostre, która dzięki bogatym teściom ma już swoje mieszkanie, małego chłopczyka i narzeczonego. Mnie niestety nie stać na taki luksus, studiuję, straciłam niedawno pracę ale dostalam się na staż, mam zobowiązania finansowe, na które mnie nie stać, dlatego nie spłacam reszty kredytu i moja pozycja na uczelni jest niejasna, bo mogą mnie z niej wydalić... Zawsze uczyłam się dobrze, zawsze byłam ambitna, miałam cele plany, byłam poukładana i starałam się wswzystko robić dobrze, zgodnie z innymi. Moja siostra od malego podbierała rodzicom pieniądze, oszukiwala ich na każdym kroku przysporzyła im niejednego problemu, nieuk i gamoń do potęgi i włąsnie tu zaczę opisywać mój największy problem.

Mimo tego jaka jestem ja, i jaka jest moja o rok młodsza siostra, to ona zawsze była ta najlepsza najwspanialsza. Rodzice zawsze mnie bili za jej przewinienia, kiedy ją kryłam gdy coś zrobiła, bo siostry muszą trzymać się razem, ona za plecami chodziła do rodziców i swoje przewinienia przypisywala mnie, za co zawsze dostawałam solidny wpier.ol... Chwalili sie moimi osiągnięciami przed ludzmi, a w domu bez świadków nieraz tłukli mnie ile sie dało. Oj pamiętam nie raz jak ojciec mnie tłukł po głowie, szarpał za włosy, a matka, zawsze pod ręką miała kija, którego mi łamała na grzbiecie. Nie raz słyszałam, że jestem beznadzieja, że oni nie chcieli, żebym się urodziła (matka wzięła slub w wieku 20lat kiedy byla w 4 miesiacu ciazy ze mna), ze to ze sie urodziłam to moja wina, ostatnio nawet tekst "ze ty jeszcze zyjesz! szlag by cie w koncu trafil". mieszkam z nimi, bo nie stac mnie ani mojego chlopaka na mieszkanie. mam kredyt pozostaly do splacenia, rachunki, szkola i nie stac mnie na to bo z czego mam wszystko zaplacic, moi rodzice sie nie odzywaja jakby sie bali ze poprosze ich o pomoc, odkąd siostra urodziła synka to oni uważaja ze to jej powinni pomów i to jej splacaja kredyt za mieszkanie, kupuja ubrania, zabawki, pieluchy i jedzenie, wszystko czego im brakuje. Moja siostra i jej chlopak nie mają prawka więc to ojciec ich wozi na każde zawołanie a mnie, kiedy potrzebowalam, żeby zawióżl mnie 10km na autobus do szkoły o 6 rano nie chciał zawiezc, po prostu odmowil. i ja musiałam nie raz isc te kilometry przez lasy zimą kiedy jest najstrasziej i najniepieczniej bałam sie i nikt mnie nie zapytał czy mam jak dotrzec, jak wrócic. a ile razy na stopa jezdziłam z obcymi ludzmi. Kiedy wyjechalam na tydzien do Mojego chlopaka do Belgii na co moja matka przystała bo czasem ma dzien ze sie do mnie odezwie, napisalam jej wieczorem ze dojechalismy ze jest super dostalam od niej smsa tresci "ch.j mnie to obchodzi" a jak juz wróciłam nie chciala mnie wpuscic do domu, zamknela drzwi wylaczyla dzwonek i telefon a kiedy zajrzalam przez okno do kuchni widzialam jak moja siostra ktora wtedy przyjechala chowa sie za futryna drzwi i tylko co chwile zaglada... nie moze nikt do mnie przyjsc, moj chlopak, moja kolezanka, czasem zapraszam ich wbrew moim rodzicom to robia mi awanture ze oni nie zycza sobie moich znajomych w ich domu i mam zakaz czestowania ich herbata, ciastem czy obiadem.I nie wiem dlaczego, bo mam bardzo ułożonych znajomych z pasją, po studiach, z pracą, nie piją, nie palą nie ćpają nie klną. Może dlatego, że mają wyższy poziom pod każdym względem niż moi rodzice, bo Ci dla odmiany co drugie słowo klną zachowują się głośno, chamowato iwulgsrnie jak typowe wieśniaki, wstyd mi za nich nie raz. Nie wiem co mam zrobić, oni nie chcą mi pomóc z resztą jak mają mi pomóc jak mnie nienawidzą

rodzina woli się nie wtrącać. Nie mam do kogo zwrócić sięo pomoc. Idą swieta, spedze je sama w swoim pokoju, bo juz na zeszlych patrzyli na mnie bykiem i tylko mowili komentarze, ktore mialy na celu pozbycie sie mnie bo po co ja im tam nad glowa siedze jak oni ze swoim ukochanym wnuczkiem siedza... Próbowalam z nimi zrozmawiac ale oni twierdza ze to moja wina, bo ja jestem beznadziejna, wszystko robie zle, bo nie sprzatam tak jak pedasntyczna matka, bo nie usluguje ojcu bo nie zacharowuje sie na smierc. Teraz nikt sie do mnie nie odzywa, wracam ze stażu, ide do kuchni nikt nie wejdzie do pomieszczenia w ktorym ja sie znajduje, nie wiem czy to dla nich uciązliwe, czy co... Wypominają mi każdy okruszek chleba, wyłączają mi prąd gaz i wodę także wszystko mAM limitowane na czas..Nie chce mi siężyc a nie mam dokąd pójść co zrobić,bo nie stać mniena to, nie stać mnie na spełnianie marzen, na rozwijanie swoich pasji, i nie mogę na nich liczyć. Moj chlopak mi pomaga w miare mozliwości ale od miesiąca pracuje w polsce i też nie zarabia kokosów. Całe moje zycie to pasmo niespelnionych marzeń i piekielnie ttrudnych przezyc. wiem ze matka z ojcem zycza mismierci, matka nie raz wpadła w szał i goniła za mną z nożem, nie raz mi to mowila prosto w oczy nie raz grozila ze mnie zabije. ale ja chce zyc, ja ich kocham i nie pojde na policje przeciez ze mi grożą, bo by na prawde mnie w koncu zabili, z reszta i tak podejrzewają mnie o najgorsze... Przykro mi ze osoby, dla których zrobilabym tak wiele tak mnie nienawidzą i nigdy mnie nie chcieli. w ich mniemaniu zawsze bede nikim, bo nie przynosze im kasy do domu, to najważniejsze dla nich... Mają swoją córkę i wnóczka więc do czego ja im potrzebna...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej,

mam taki dosyć dziwny problem, z którym sobie nie radzę i nie widzę żadnego rozwiązania... Mam 24 lata, mieszkam z rodzicami, mam siostre, która dzięki bogatym teściom ma już swoje mieszkanie, małego chłopczyka i narzeczonego. Mnie niestety nie stać na taki luksus, studiuję, straciłam niedawno pracę ale dostalam się na staż, mam zobowiązania finansowe, na które mnie nie stać, dlatego nie spłacam reszty kredytu i moja pozycja na uczelni jest niejasna, bo mogą mnie z niej wydalić... Zawsze uczyłam się dobrze, zawsze byłam ambitna, miałam cele plany, byłam poukładana i starałam się wswzystko robić dobrze, zgodnie z innymi. Moja siostra od malego podbierała rodzicom pieniądze, oszukiwala ich na każdym kroku przysporzyła im niejednego problemu, nieuk i gamoń do potęgi i włąsnie tu zaczę opisywać mój największy problem.

Mimo tego jaka jestem ja, i jaka jest moja o rok młodsza siostra, to ona zawsze była ta najlepsza najwspanialsza. Rodzice zawsze mnie bili za jej przewinienia, kiedy ją kryłam gdy coś zrobiła, bo siostry muszą trzymać się razem, ona za plecami chodziła do rodziców i swoje przewinienia przypisywala mnie, za co zawsze dostawałam solidny wpier.ol... Chwalili sie moimi osiągnięciami przed ludzmi, a w domu bez świadków nieraz tłukli mnie ile sie dało. Oj pamiętam nie raz jak ojciec mnie tłukł po głowie, szarpał za włosy, a matka, zawsze pod ręką miała kija, którego mi łamała na grzbiecie. Nie raz słyszałam, że jestem beznadzieja, że oni nie chcieli, żebym się urodziła (matka wzięła slub w wieku 20lat kiedy byla w 4 miesiacu ciazy ze mna), ze to ze sie urodziłam to moja wina, ostatnio nawet tekst "ze ty jeszcze zyjesz! szlag by cie w koncu trafil". mieszkam z nimi, bo nie stac mnie ani mojego chlopaka na mieszkanie. mam kredyt pozostaly do splacenia, rachunki, szkola i nie stac mnie na to bo z czego mam wszystko zaplacic, moi rodzice sie nie odzywaja jakby sie bali ze poprosze ich o pomoc, odkąd siostra urodziła synka to oni uważaja ze to jej powinni pomów i to jej splacaja kredyt za mieszkanie, kupuja ubrania, zabawki, pieluchy i jedzenie, wszystko czego im brakuje. Moja siostra i jej chlopak nie mają prawka więc to ojciec ich wozi na każde zawołanie a mnie, kiedy potrzebowalam, żeby zawióżl mnie 10km na autobus do szkoły o 6 rano nie chciał zawiezc, po prostu odmowil. i ja musiałam nie raz isc te kilometry przez lasy zimą kiedy jest najstrasziej i najniepieczniej bałam sie i nikt mnie nie zapytał czy mam jak dotrzec, jak wrócic. a ile razy na stopa jezdziłam z obcymi ludzmi. Kiedy wyjechalam na tydzien do Mojego chlopaka do Belgii na co moja matka przystała bo czasem ma dzien ze sie do mnie odezwie, napisalam jej wieczorem ze dojechalismy ze jest super dostalam od niej smsa tresci "ch.j mnie to obchodzi" a jak juz wróciłam nie chciala mnie wpuscic do domu, zamknela drzwi wylaczyla dzwonek i telefon a kiedy zajrzalam przez okno do kuchni widzialam jak moja siostra ktora wtedy przyjechala chowa sie za futryna drzwi i tylko co chwile zaglada... nie moze nikt do mnie przyjsc, moj chlopak, moja kolezanka, czasem zapraszam ich wbrew moim rodzicom to robia mi awanture ze oni nie zycza sobie moich znajomych w ich domu i mam zakaz czestowania ich herbata, ciastem czy obiadem.I nie wiem dlaczego, bo mam bardzo ułożonych znajomych z pasją, po studiach, z pracą, nie piją, nie palą nie ćpają nie klną. Może dlatego, że mają wyższy poziom pod każdym względem niż moi rodzice, bo Ci dla odmiany co drugie słowo klną zachowują się głośno, chamowato iwulgsrnie jak typowe wieśniaki, wstyd mi za nich nie raz. Nie wiem co mam zrobić, oni nie chcą mi pomóc z resztą jak mają mi pomóc jak mnie nienawidzą

rodzina woli się nie wtrącać. Nie mam do kogo zwrócić sięo pomoc. Idą swieta, spedze je sama w swoim pokoju, bo juz na zeszlych patrzyli na mnie bykiem i tylko mowili komentarze, ktore mialy na celu pozbycie sie mnie bo po co ja im tam nad glowa siedze jak oni ze swoim ukochanym wnuczkiem siedza... Próbowalam z nimi zrozmawiac ale oni twierdza ze to moja wina, bo ja jestem beznadziejna, wszystko robie zle, bo nie sprzatam tak jak pedasntyczna matka, bo nie usluguje ojcu bo nie zacharowuje sie na smierc. Teraz nikt sie do mnie nie odzywa, wracam ze stażu, ide do kuchni nikt nie wejdzie do pomieszczenia w ktorym ja sie znajduje, nie wiem czy to dla nich uciązliwe, czy co... Wypominają mi każdy okruszek chleba, wyłączają mi prąd gaz i wodę także wszystko mAM limitowane na czas..Nie chce mi siężyc a nie mam dokąd pójść co zrobić,bo nie stać mniena to, nie stać mnie na spełnianie marzen, na rozwijanie swoich pasji, i nie mogę na nich liczyć. Moj chlopak mi pomaga w miare mozliwości ale od miesiąca pracuje w polsce i też nie zarabia kokosów. Całe moje zycie to pasmo niespelnionych marzeń i piekielnie ttrudnych przezyc. wiem ze matka z ojcem zycza mismierci, matka nie raz wpadła w szał i goniła za mną z nożem, nie raz mi to mowila prosto w oczy nie raz grozila ze mnie zabije. ale ja chce zyc, ja ich kocham i nie pojde na policje przeciez ze mi grożą, bo by na prawde mnie w koncu zabili, z reszta i tak podejrzewają mnie o najgorsze... Przykro mi ze osoby, dla których zrobilabym tak wiele tak mnie nienawidzą i nigdy mnie nie chcieli. w ich mniemaniu zawsze bede nikim, bo nie przynosze im kasy do domu, to najważniejsze dla nich... Mają swoją córkę i wnóczka więc do czego ja im potrzebna...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj wiesz co bark mi słów na to jaką masz rodzinę, włos na głowie się jeży!!!!!. Zastanawiam się jak Ty tam funkcjonujesz na co dzień? Rodzice od małego stosują wobec Ciebie przemoc psychiczną i fizyczną. Moim zdaniem idź na terapię bo sama nie dasz rady, po drugie możesz zgłosić to na policję a jeśli nie to uciekaj stamtąd gdzie pieprz rośnie. Wsparcia i miłości nie miałaś od nich przez całe życie i go pewnie nie dostaniesz, skoro dotąd nic się nie zmieniło. Siedzę tylko i wzdycham nad Twoją sytuacją i jedno przychodzi mi tylko na myśl że Twoi rodzice to POTWORY.Przykro mi z Twojego powodu bo Twoich starych w ogóle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj wiesz co bark mi słów na to jaką masz rodzinę, włos na głowie się jeży!!!!!. Zastanawiam się jak Ty tam funkcjonujesz na co dzień? Rodzice od małego stosują wobec Ciebie przemoc psychiczną i fizyczną. Moim zdaniem idź na terapię bo sama nie dasz rady, po drugie możesz zgłosić to na policję a jeśli nie to uciekaj stamtąd gdzie pieprz rośnie. Wsparcia i miłości nie miałaś od nich przez całe życie i go pewnie nie dostaniesz, skoro dotąd nic się nie zmieniło. Siedzę tylko i wzdycham nad Twoją sytuacją i jedno przychodzi mi tylko na myśl że Twoi rodzice to POTWORY.Przykro mi z Twojego powodu bo Twoich starych w ogóle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

naamah65 to raz do sądu zasądź o alimenty targaj ich po sądach ile wlezie

nagrywaj groźby ik nie mów że ich pozwiesz

ja bym robił na złość

np jak nie zmyjesz naczyń i ci wypomną to bym zabrudził niepotrzebnie całą stertę talerzy i zostaw

albo siostra z dzieckiem by ci np hałasowały gdy się uczysz to bym wszedł okichał wszystkich i

powiedział chyba coś mnie łapie nie chcę was zarazić

:mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

naamah65 to raz do sądu zasądź o alimenty targaj ich po sądach ile wlezie

nagrywaj groźby ik nie mów że ich pozwiesz

ja bym robił na złość

np jak nie zmyjesz naczyń i ci wypomną to bym zabrudził niepotrzebnie całą stertę talerzy i zostaw

albo siostra z dzieckiem by ci np hałasowały gdy się uczysz to bym wszedł okichał wszystkich i

powiedział chyba coś mnie łapie nie chcę was zarazić

:mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziękuję wam za odpowiedź, problem w tym, ze póki mam kredyt i póki nie odłoże na mieszkanie a pewnie jeszcze to potrwa zanim skończę szkołę jestem od nich w pewnym sensie uzależniona. Dają mi dach nad głową a dają jednocześnie do zrozumienia że wcale mnie tam nie chcą i że to wielka łaska z ich strony, że mi pozwolili tam mieszkać. Matka dostała dom od Kochanej Prababci, którą tak szanowała i traktowała jak i mnie. Zastanawia mnie, czy możliwe jest aby jedno dziecko nienawidzić z całego serca a drugie kochać... wolę uniknąć sądów itp i nie palić całkowicie mostów, liczę pocichu na to, że się kiedyś opamiętają. Matka nie potrafi pomyśleć racjonalnie, że jakby ojca zabrakło nie stać jej będzie na utrzymanie tego domu, poza tym mieszkamy na wiosce odciętej od świata, jeśli zostanie sama to czy siostra gamoń bez prawa jazdy zawiezie ją rowerem do sklepu na zakupy? czy do lekarza? czy gdziekolwiek indziej? oni mnie widzą i znają jak czegoś potrzebują i jak chcą się wyżyć na kimś, naubliżać, nawrzeszczeć czy przywalić komuś, ale nie znają mnie, kiedy trzeba z kimś porozmawiać. Widzicie, ciesze się, że piszę do was, tak nawet anonimowo, bo nie zawsze ma mnie kto wysłuchać, poza tym nie chcę bez przerwy zawracał głowy przyjaciołom i chłopakowi, z nimi czuję się dobrze i nie chcę wtedy płakać. Nie jestem typem osoby, która użala się nad sobą, ale kiedy trafiłam na tę stronę musiałam tu napisać wyżalić się wam- obcym ludziom. Ostatnio z przykrością stwierdzilam, że obcy ludzie są mi bardziej życzliwi niż własna rodzina. Obcy ludzie, przyjdą, pogadają, pomogą jak potrafią, doradzą coś... i racją jest też, że prawdziwych p-rzyjaciół poznaje się w biedzie. moja rodzina do nich nie należy i smutne to jest bo akurat w tym okresie gdy ich najbardziej potrzebuje oni wszyscy sięodwrócili ode mnie. Rodzice mojego chłopaka traktują mnie jak własną corkę, i jestem im wdzięczna że co weekend biorą mnie do siebie, wtedy wiem że żyję, rozmawiam z nimi, siedzimy wszyscy razem, jak rodzina. Jak prawdziwa rodzina. Dzięki nim nie zapomniałam co to znaczy cieplo domowego ogniska. Niestety To nie moi rodzice sie do tego przyczynili... smutne jest to ale co zrobić. kiedyś i ja będę matką, będę miala swój dom, męża, pod warunkiem, że Mój Mężczyzna zechce mnie taką dziewczynę z takiej rodziny na żone i pod warunkiem, że zechce mieć ze mną śliczne malutkie dzieciaczki, przysiegłam sobie, że nigdy nie stworze takiej rodziny, jaką stworzyła mi moja matka i moj ojciec... Momentami sie zastanawiam czy aby mnie ktos zostawił pod ich drzwiami a może chcieli usunąć ciązę, tylko nie mogli bo co ludzie powiedzą, lub też chcieli mnie oddać ale z tych samych przyczyn woleli mnie zatrzymać i urządzać piekło na ziemi... kto ich tam wie... nigdy sie prawdy nie dowiem. Może też balabym się dowiedziewć. Wiem, że jestem inna niż oni, zawsze starałam sie byc sobą, mówić prawdę, być szczera, przeżywałam też swoje bunty, i buirzliwe okresy w życiu, ale zawsze znajdowałam swój cel i zawsze szlam w jego kierunku. Wiem że mogę wiele osiągnąc, wiem, że stać mnie na dużo, że mogę być kimś ważnym w zyciu, mieć wyjątkową prawdziwą rodzinę, to moje największe marzenia i priorytetowe cele do których zmierzam bez względu na wszystko . Potrafię kochać mocno i potrafię być wdzięczna, szanuję ludzi, i może to dziwne może smutne szanuję tez moich rodziców, za to, że nawet jesli nie potrafią to zdecydowali sie byc moimi rodzicami, nawet jesli mnie nigdy nie kochali, że niczego im nie zawdzięczam to ich szanuję jak wszystkich innych ludzi, dlatego, że tak mnie wychowali, że jeżeli dostaję w jeden policzek nastawiam i drugi. Ale to powoli się zmienia. Siedzą sama zamknięta w pokoju pogrązona w myslach. Od czasu do czasu moj kochany Kot przyjdzie pozaglądać z ciekawością co robię, może czasem coś napsoci. Czasem czuję się tak samotna jak nigdy. Ale zawsze jest ze mnąMój M. Bałam się czasem, że on jak zobaczy jaką mam rodzinę, dojdzie do wniosku, ze to patologia i mnie zostawi, ale szczęscie mnie spotkało, że mam tak mądrego mężczyznę, który tak mocno mnie kocha i tak bardzo mu na mnie zależy. To mnie trzyma mocno przy życiu. No i chęć życia. Ciekawa jestem co mnie w życiu jeszcze spotka. Może by mnie nie spotkało, gdyby Babcia nie stanęla matce na drodze i by mnie nie obroniła. Moze wtedy matka by mnie zadzgała tym nozem. To dlatego, że ja zawsze walcze o prawde i powiedziałam w koncu jak matka poza plecami Grzeska gada na temat jego i jego rodzicow. Ah co to byla za kcja wtedy, jak straszna byla jej reakcja. do dzis sie zastanawiam co by bylo gdyby nie babcia. Ale zawsze wszystko moja wina, bo to ja wszystko prowokuje, wbijam im nóż w plecy i przybijam gwóźdź do deski...ehh...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziękuję wam za odpowiedź, problem w tym, ze póki mam kredyt i póki nie odłoże na mieszkanie a pewnie jeszcze to potrwa zanim skończę szkołę jestem od nich w pewnym sensie uzależniona. Dają mi dach nad głową a dają jednocześnie do zrozumienia że wcale mnie tam nie chcą i że to wielka łaska z ich strony, że mi pozwolili tam mieszkać. Matka dostała dom od Kochanej Prababci, którą tak szanowała i traktowała jak i mnie. Zastanawia mnie, czy możliwe jest aby jedno dziecko nienawidzić z całego serca a drugie kochać... wolę uniknąć sądów itp i nie palić całkowicie mostów, liczę pocichu na to, że się kiedyś opamiętają. Matka nie potrafi pomyśleć racjonalnie, że jakby ojca zabrakło nie stać jej będzie na utrzymanie tego domu, poza tym mieszkamy na wiosce odciętej od świata, jeśli zostanie sama to czy siostra gamoń bez prawa jazdy zawiezie ją rowerem do sklepu na zakupy? czy do lekarza? czy gdziekolwiek indziej? oni mnie widzą i znają jak czegoś potrzebują i jak chcą się wyżyć na kimś, naubliżać, nawrzeszczeć czy przywalić komuś, ale nie znają mnie, kiedy trzeba z kimś porozmawiać. Widzicie, ciesze się, że piszę do was, tak nawet anonimowo, bo nie zawsze ma mnie kto wysłuchać, poza tym nie chcę bez przerwy zawracał głowy przyjaciołom i chłopakowi, z nimi czuję się dobrze i nie chcę wtedy płakać. Nie jestem typem osoby, która użala się nad sobą, ale kiedy trafiłam na tę stronę musiałam tu napisać wyżalić się wam- obcym ludziom. Ostatnio z przykrością stwierdzilam, że obcy ludzie są mi bardziej życzliwi niż własna rodzina. Obcy ludzie, przyjdą, pogadają, pomogą jak potrafią, doradzą coś... i racją jest też, że prawdziwych p-rzyjaciół poznaje się w biedzie. moja rodzina do nich nie należy i smutne to jest bo akurat w tym okresie gdy ich najbardziej potrzebuje oni wszyscy sięodwrócili ode mnie. Rodzice mojego chłopaka traktują mnie jak własną corkę, i jestem im wdzięczna że co weekend biorą mnie do siebie, wtedy wiem że żyję, rozmawiam z nimi, siedzimy wszyscy razem, jak rodzina. Jak prawdziwa rodzina. Dzięki nim nie zapomniałam co to znaczy cieplo domowego ogniska. Niestety To nie moi rodzice sie do tego przyczynili... smutne jest to ale co zrobić. kiedyś i ja będę matką, będę miala swój dom, męża, pod warunkiem, że Mój Mężczyzna zechce mnie taką dziewczynę z takiej rodziny na żone i pod warunkiem, że zechce mieć ze mną śliczne malutkie dzieciaczki, przysiegłam sobie, że nigdy nie stworze takiej rodziny, jaką stworzyła mi moja matka i moj ojciec... Momentami sie zastanawiam czy aby mnie ktos zostawił pod ich drzwiami a może chcieli usunąć ciązę, tylko nie mogli bo co ludzie powiedzą, lub też chcieli mnie oddać ale z tych samych przyczyn woleli mnie zatrzymać i urządzać piekło na ziemi... kto ich tam wie... nigdy sie prawdy nie dowiem. Może też balabym się dowiedziewć. Wiem, że jestem inna niż oni, zawsze starałam sie byc sobą, mówić prawdę, być szczera, przeżywałam też swoje bunty, i buirzliwe okresy w życiu, ale zawsze znajdowałam swój cel i zawsze szlam w jego kierunku. Wiem że mogę wiele osiągnąc, wiem, że stać mnie na dużo, że mogę być kimś ważnym w zyciu, mieć wyjątkową prawdziwą rodzinę, to moje największe marzenia i priorytetowe cele do których zmierzam bez względu na wszystko . Potrafię kochać mocno i potrafię być wdzięczna, szanuję ludzi, i może to dziwne może smutne szanuję tez moich rodziców, za to, że nawet jesli nie potrafią to zdecydowali sie byc moimi rodzicami, nawet jesli mnie nigdy nie kochali, że niczego im nie zawdzięczam to ich szanuję jak wszystkich innych ludzi, dlatego, że tak mnie wychowali, że jeżeli dostaję w jeden policzek nastawiam i drugi. Ale to powoli się zmienia. Siedzą sama zamknięta w pokoju pogrązona w myslach. Od czasu do czasu moj kochany Kot przyjdzie pozaglądać z ciekawością co robię, może czasem coś napsoci. Czasem czuję się tak samotna jak nigdy. Ale zawsze jest ze mnąMój M. Bałam się czasem, że on jak zobaczy jaką mam rodzinę, dojdzie do wniosku, ze to patologia i mnie zostawi, ale szczęscie mnie spotkało, że mam tak mądrego mężczyznę, który tak mocno mnie kocha i tak bardzo mu na mnie zależy. To mnie trzyma mocno przy życiu. No i chęć życia. Ciekawa jestem co mnie w życiu jeszcze spotka. Może by mnie nie spotkało, gdyby Babcia nie stanęla matce na drodze i by mnie nie obroniła. Moze wtedy matka by mnie zadzgała tym nozem. To dlatego, że ja zawsze walcze o prawde i powiedziałam w koncu jak matka poza plecami Grzeska gada na temat jego i jego rodzicow. Ah co to byla za kcja wtedy, jak straszna byla jej reakcja. do dzis sie zastanawiam co by bylo gdyby nie babcia. Ale zawsze wszystko moja wina, bo to ja wszystko prowokuje, wbijam im nóż w plecy i przybijam gwóźdź do deski...ehh...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oni się nigdy nie zmienią są ludzie i sku...wiele i nie zmienisz tego

niestety twoja rodzina okazała się ..................

daj spokój zasługujesz na to by zabrać im tyle kasy ile zdołasz i kształcić się i zostawić ich nigdy nie utrzymywać kontaktu przestań z tą miłością do dwóch potworów i żyj nie odpuszczaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oni się nigdy nie zmienią są ludzie i sku...wiele i nie zmienisz tego

niestety twoja rodzina okazała się ..................

daj spokój zasługujesz na to by zabrać im tyle kasy ile zdołasz i kształcić się i zostawić ich nigdy nie utrzymywać kontaktu przestań z tą miłością do dwóch potworów i żyj nie odpuszczaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TOKSYCZNI RODZICE, DDD - poczytaj koniecznie. Ja mam DDA i toksyczną matkę leczę się i jest mi lepiej, musisz koniecznie wyjść z tego środowiska, tak dalej być nie może ratuj się!!!!Jeśli masz oparcie w rodzinie chłopaka spróbuj z nimi na tren temat porozmawiać, fajnie by było jakby ktoś udzielił Ci wsparcia i tego Ci życzę z całego serca:))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TOKSYCZNI RODZICE, DDD - poczytaj koniecznie. Ja mam DDA i toksyczną matkę leczę się i jest mi lepiej, musisz koniecznie wyjść z tego środowiska, tak dalej być nie może ratuj się!!!!Jeśli masz oparcie w rodzinie chłopaka spróbuj z nimi na tren temat porozmawiać, fajnie by było jakby ktoś udzielił Ci wsparcia i tego Ci życzę z całego serca:))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napiszę tylko jedną rzecz: Pamiętaj, że nigdy nie musisz być taka, jacy są twoi rodzice. To twoje życie, w którym tak naprawdę możesz przeżywać pozytywne chwile. Tak, mam wśród znajomych ofiary tzw. toksycznych rodziców, poniekąd sama jestem jedną z nich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napiszę tylko jedną rzecz: Pamiętaj, że nigdy nie musisz być taka, jacy są twoi rodzice. To twoje życie, w którym tak naprawdę możesz przeżywać pozytywne chwile. Tak, mam wśród znajomych ofiary tzw. toksycznych rodziców, poniekąd sama jestem jedną z nich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienawisc rodzicow do dziecka ma tylko miejsce wtedy kiedy dziecko sie urodzi niedorobione(down,porazeniowiec,schizofrenik,oligofranik)i tym samym nie spelniajace wygorowanych oczekiwan rodzicow bedace nieroduktywnym i niewydajnym.takie dziecko bedzie kojarzone wylacznie z bezwartosciowoscia i rozczarowaniem.wyglada na to iz mniejsze zlo by bylo gdyby takie dziecko kradlo,bilo innych lub wybijalo szyby,podpalalo i takie dziecko mimo swojego skurwysynstwa bylo by w jakis sposob kochane

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienawisc rodzicow do dziecka ma tylko miejsce wtedy kiedy dziecko sie urodzi niedorobione(down,porazeniowiec,schizofrenik,oligofranik)i tym samym nie spelniajace wygorowanych oczekiwan rodzicow bedace nieroduktywnym i niewydajnym.takie dziecko bedzie kojarzone wylacznie z bezwartosciowoscia i rozczarowaniem.wyglada na to iz mniejsze zlo by bylo gdyby takie dziecko kradlo,bilo innych lub wybijalo szyby,podpalalo i takie dziecko mimo swojego skurwysynstwa bylo by w jakis sposob kochane

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

naamah65, przestan na nich liczyc. To boli kiedy rodzic nie kocha ale to sie zdarza. U mnie tez sie zdarzylo.

i póki nie odłoże na mieszkanie

niemmam pojecia jak chcesz to zrobic... metr mieszkania w polsce kosztuje srednio dwumiesieczna pensje.. ile lat zajmie Ci zanim uzbierasz nawet na male mieszkanko? Kombinuj cos innego. Poki co przychylam sie do tego pomyslu

do sądu zasądź o alimenty targaj ich po sądach ile wlezie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

naamah65, przestan na nich liczyc. To boli kiedy rodzic nie kocha ale to sie zdarza. U mnie tez sie zdarzylo.

i póki nie odłoże na mieszkanie

niemmam pojecia jak chcesz to zrobic... metr mieszkania w polsce kosztuje srednio dwumiesieczna pensje.. ile lat zajmie Ci zanim uzbierasz nawet na male mieszkanko? Kombinuj cos innego. Poki co przychylam sie do tego pomyslu

do sądu zasądź o alimenty targaj ich po sądach ile wlezie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieboszczyk wiesz urodzilam sie normalna zdrowa, niczego mi nie brakuje moznaby powiedziwc ladna zdrowa dziewczyna a jednak wedlug moich rodzicow czegos mi brak skoro postanowili mnie nienawidzic. Ah gdyby ktos mogl zobaczyc jak to wyglada od srodka. Oni strasznie zwracaja uwage na opinie publiczna co ludzie powiedza i chca uchodzic za wspanialych ludzi. Najgorsze ze ludze w to wierza, nawet najblizsza rodIna wierzy im w ich wspanialosc i moja beznadziejnosc. Kiedys mialam wiele mysli zeby skonczyc swoje zycie ale poniej doszlam do wniosku ze to takie ciekawe co mnie w yciu jeszcze spotka, jK je przezyje jakie bede miala dziecko jakiego meza jaki dom. no i ta ciekawosc umocnila mnie psychicznie, wiem ze jestem silna ale jednoczesnie jestem uzalezniona od mojej rodziny pod wzgledem finansowym bo na razie musze tM byc ale tez nieraz wywoluja moje poczucie winy wzgledem nich. czasem odpowiem im cos chamskoa prawda zawsze boli matka wtedy tak jakby apecjalnie zeby wszystkim pokazac jaka jestem zla jaka jej przykrosc zrobilam pol dnia placze. Nie potrafie zniesc mysli ,e ktos placze z mojej winy i wtedy przepraaszam mimo ze wiem ze mam racje, kajam sie przed nia jak idiotka. Mieszkamy na wsi i ich wiejskie sredniowieczne przekonania o wielu sprawach wychowawczych E dzieci trzeba lac bo inaczej sie nie sluchaja ze kiedys dzieci w polu robily a teraz to takie rozbestwione bo za duzo w d. maja, tK jakby nie rozumieli tez twgo ze czasy sie zmienily i ludzie sie dostosowuja do nowych trendow ze juz nigdy nie bedzie tak jak kiedys i ze to oni sami zyja tak jak i ja w tych nowych czasach. caly czas zyja w sredniowieczu be ambicji bez pasji. a ich slownictwo tragedia. typowe pijaczki spod sklepu lepiej sie wypowiadaja i mniej klna. dlaczego moi rodzice sa tak prymitywni. momentami zastanawiam sie ze mszcza sie na mnie bo jestem inna, ladniejsza, szczupla, inteligetna, mam zasady ktorch sie trzymam cele do ktorych

 

-- 17 mar 2013, 10:06 --

 

ataram sie dotrzec, a oni, otyli, glupi, bez wyksztalcenia bez perspektyw. byc moze dlatego uznali ze do nich nie pasuje bo oni i siostra sa doalownie tacy sami. poza tym ja mam wlasne zdanie i nie wstydze sie go wyrazac no moja siostra jest ich pspuga, pozatym urodzila im dzidziusia, za ktorego poczatkowo ja przeklinali a teraz wielbia i to jest tez dziwne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieboszczyk wiesz urodzilam sie normalna zdrowa, niczego mi nie brakuje moznaby powiedziwc ladna zdrowa dziewczyna a jednak wedlug moich rodzicow czegos mi brak skoro postanowili mnie nienawidzic. Ah gdyby ktos mogl zobaczyc jak to wyglada od srodka. Oni strasznie zwracaja uwage na opinie publiczna co ludzie powiedza i chca uchodzic za wspanialych ludzi. Najgorsze ze ludze w to wierza, nawet najblizsza rodIna wierzy im w ich wspanialosc i moja beznadziejnosc. Kiedys mialam wiele mysli zeby skonczyc swoje zycie ale poniej doszlam do wniosku ze to takie ciekawe co mnie w yciu jeszcze spotka, jK je przezyje jakie bede miala dziecko jakiego meza jaki dom. no i ta ciekawosc umocnila mnie psychicznie, wiem ze jestem silna ale jednoczesnie jestem uzalezniona od mojej rodziny pod wzgledem finansowym bo na razie musze tM byc ale tez nieraz wywoluja moje poczucie winy wzgledem nich. czasem odpowiem im cos chamskoa prawda zawsze boli matka wtedy tak jakby apecjalnie zeby wszystkim pokazac jaka jestem zla jaka jej przykrosc zrobilam pol dnia placze. Nie potrafie zniesc mysli ,e ktos placze z mojej winy i wtedy przepraaszam mimo ze wiem ze mam racje, kajam sie przed nia jak idiotka. Mieszkamy na wsi i ich wiejskie sredniowieczne przekonania o wielu sprawach wychowawczych E dzieci trzeba lac bo inaczej sie nie sluchaja ze kiedys dzieci w polu robily a teraz to takie rozbestwione bo za duzo w d. maja, tK jakby nie rozumieli tez twgo ze czasy sie zmienily i ludzie sie dostosowuja do nowych trendow ze juz nigdy nie bedzie tak jak kiedys i ze to oni sami zyja tak jak i ja w tych nowych czasach. caly czas zyja w sredniowieczu be ambicji bez pasji. a ich slownictwo tragedia. typowe pijaczki spod sklepu lepiej sie wypowiadaja i mniej klna. dlaczego moi rodzice sa tak prymitywni. momentami zastanawiam sie ze mszcza sie na mnie bo jestem inna, ladniejsza, szczupla, inteligetna, mam zasady ktorch sie trzymam cele do ktorych

 

-- 17 mar 2013, 10:06 --

 

ataram sie dotrzec, a oni, otyli, glupi, bez wyksztalcenia bez perspektyw. byc moze dlatego uznali ze do nich nie pasuje bo oni i siostra sa doalownie tacy sami. poza tym ja mam wlasne zdanie i nie wstydze sie go wyrazac no moja siostra jest ich pspuga, pozatym urodzila im dzidziusia, za ktorego poczatkowo ja przeklinali a teraz wielbia i to jest tez dziwne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mnie zastanawia co innego. Piszesz ze masz kredyt? Jaka kwota i na co wzielas? Niby jestes taka madra, to zamiast isc do sadu po alimenty skoro sie uczysz, i to dziennie jest wymog, to rodzice wtedy musza placic alimenty, a nie poszlas w kredyty. Po drugie nie musisz kupic mieszkania, wystarczy znalezc prace i wynajac chociazby pokoj. Zamiast peanow na swoja czesc, na Twoim miejscu wzielabym sie do roboty, a nie do narzekactwa. Piszesz tez ze Twojej siostrze bogaci tesciowie kupili mieszkanie, zmien wiec chlopaka, szukaj bogatych tesciow. Rece doslownie opadaja jak czytam takie posty. Wszyscy wokol winni. Wiadomo, ze nie jestes w najlepszej sytuacji, ale zamiast biadolic, zrob to co Ci wszyscy wyzej napisali bo inaczej to siedzisz z nimi na wlasne zyczenie. Doroslosc na tym polega, ze trzeba sobie radzic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mnie zastanawia co innego. Piszesz ze masz kredyt? Jaka kwota i na co wzielas? Niby jestes taka madra, to zamiast isc do sadu po alimenty skoro sie uczysz, i to dziennie jest wymog, to rodzice wtedy musza placic alimenty, a nie poszlas w kredyty. Po drugie nie musisz kupic mieszkania, wystarczy znalezc prace i wynajac chociazby pokoj. Zamiast peanow na swoja czesc, na Twoim miejscu wzielabym sie do roboty, a nie do narzekactwa. Piszesz tez ze Twojej siostrze bogaci tesciowie kupili mieszkanie, zmien wiec chlopaka, szukaj bogatych tesciow. Rece doslownie opadaja jak czytam takie posty. Wszyscy wokol winni. Wiadomo, ze nie jestes w najlepszej sytuacji, ale zamiast biadolic, zrob to co Ci wszyscy wyzej napisali bo inaczej to siedzisz z nimi na wlasne zyczenie. Doroslosc na tym polega, ze trzeba sobie radzic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doroslosc na tym polega, ze trzeba sobie radzic.

owszem.ale kazdy dorosly ma wsparcie(znajmych,przyjaciol,partnera) wiec nie musza to byc rodzice.a kazdy rozpaczliwie samotny tez kiedys bedzie potrzebowal pomocy.np zlamie 2 nogi i bedzie skazany na szpital kilkumiesieczny.a jak nikomu nie bedzie sie chcialo podac szkolanki wody?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doroslosc na tym polega, ze trzeba sobie radzic.

owszem.ale kazdy dorosly ma wsparcie(znajmych,przyjaciol,partnera) wiec nie musza to byc rodzice.a kazdy rozpaczliwie samotny tez kiedys bedzie potrzebowal pomocy.np zlamie 2 nogi i bedzie skazany na szpital kilkumiesieczny.a jak nikomu nie bedzie sie chcialo podac szkolanki wody?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×