Skocz do zawartości
Nerwica.com

w związku


ewrona

Rekomendowane odpowiedzi

sporo przeczytałam na tym forum i - cóż, nie jestem tu przypadkiem:)

jestem kolejną osobą z OCD...

nurtuje i gryzie mnie to, jak osoby z takim zaburzeniem funkcjonują w związku? gdzie jest granica szczerości? ile powiedzieć o tym drugiej osobie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ewrona, powinieneś podzielić się z tym. Wtajemniczyć jak najgłębiej i jak najbardziej świadomie. Wszystko na spokojnie. Wsparcie i zrozumienie (choć tego nie spodziewaj się w formie zrozumienia dla mechanizmów nerwicy, ale wyrozumiałości co do treści choroby) jest bardzo ważne w samej walce z nerwicą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmm a ja myślę, że to jak dużo chcemy o tym powiedzieć osobie zależy od rodzaju relacji z tą osobą. Związki są różne, różne są etapy znajomości. Przede wszystkim z mojego doświadczenia - nikt, kto nie miał nerwicy nie jest w stanie zrozumieć tego z czym się zmaga osoba z nerwicą - to jest po prostu nie do wyobrażenia. Więc taka rozmowa wymaga sporo tłumaczenia - i teraz - właśnie to czy komuś powiemy o tym czy nie, zależy głównie od tego, czy chcemy brnąć z kimś po tym niepewnym gruncie. Oczywiście ważne jest posiadanie wsparcia i to jest sytuacja idealna - jednak nie każda osoba jest w stanie być tym wsparciem - nawet najlepszy przyjaciel. Część bliskich mi osób wiedziała o moich problemach a część nie. To zależało od tego jakie są te osoby. Trzeba też się liczyć z tym, że mówienie komuś o swoich problemach psychicznych niemal zawsze zmienia relację między osobami, jest się później inaczej odbieranym. I to nie tylko w tematach które wiążą się z nerwicą. Co więcej - przy osobach które wiedzą o naszych problemach zachowujemy się inaczej niż przy osobach które nie wiedzą - mniej się musimy pilnować z naszymi reakcjami - a to nie zawsze jest dobre - bo dajemy nerwicy więcej przestrzeni.

Tak wiec - szczerość jasne - w idealnym świecie. A w naszym świecie... nie byłabym już tak entuzjastyczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie że jak się powie komuś że się ma ocd bez tłumaczenia objawów - to niczego się nie uzyska. Co najwyżej można się spodziewać, że ktoś uzna to za zabawną przypadłość, jak to pokazuje "dzień świra" albo film z Nicholsonem ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ewrona, A ja myślę, że powinieneś powiedzieć o objawach. Bo jak mówi lovely (a jej warto słuchac) powiedzenie drugiej połówce HEJ MAM OCD! nie mówi nic;) Wejdzie na forum zacznie czytać;) Wiesz jakie mamy natręctwa jedne gorsze inne spokojniejsze. Ale dla kogoś kto nie ma o OCD pojęcia każde mogą być głupie straszne wręcz robić z nas dewiantów:| Lepiej sam jej to wytłumacz;) Powiedz, że takie masz objawy. Będziesz mógł chociaż przy niej czuć się swobodniej;) Mój chłopak wie, zna objawy i uwierz mi, że nie boję się przy nim płakać bo się boję kogoś, bo się boję że mnie ktoś zarazie itd:| A on mi tylko tłumaczy, że nie ma możliwości zarażenia itd;) Czuję się wtedy bezpieczna i swobodna;) A to duży plus, że przy kimś tak możesz;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×