Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam i pozdrawiam :)


kacper1121

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

trafiłem na to forum przypadkowo, szukając porad w internecie, lub wypowiedzi osób z podobnymi problemami.

otóż chodzę na terapię i nadal jest bardzo źle, między mną a moją Ukochaną...

miewam ataki agresji, paniki, lęki i czasem wybuchy niekontrolowanego płaczu gdy stanie się coś złego - kłótnia albo coś w tym stylu...

kilka lat temu wyszło iż mam wrzody na żołądku, oraz podejrzenia zespołu jelita drażliwego.

Jestem w miarę młody - 20lat. i nie potrafię sobie poradzić

 

pozdrawiam wszystkich :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kacper1121, oprócz wrzodów i zesp. jelita wrażliwego co ci dolega? Domyślam się że nerwica?

 

więc tak:

-nerwica (tak jak napisałaś)

-szybko wpadam w depresje

-autoagresja

-bardzo niska samoocena

-bezsenność

-jestem uzależniony od Marihuany (ostatni raz zapaliłem 6dni temu) - lecz pracuje nad tym by nie palić

 

paleniem próbowałem uciec od tego co jest na prawdę, ale dawało to tylko chwilowy efekt, po czym byłem bardziej dobity niż przed...

pomagało mi to też zasypiać,po prostu większość leków nasennych na mnie nie działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kacper1121, no faktycznie nie masz lekko. Trzymaj się terapii ona nie działa od razu jak marycha ale za to po terapii jest efekt odwrotny niz po zapaleniu jointa. Jest efekt stałej poprawy - tylko nie jest lekko i trzeba czasu. Jestes młody to powinno Ci pójść szybciej niż mnie :D O wszytskim mów terapeucie i pracuj nad sobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kacper1121, no faktycznie nie masz lekko. Trzymaj się terapii ona nie działa od razu jak marycha ale za to po terapii jest efekt odwrotny niz po zapaleniu jointa. Jest efekt stałej poprawy - tylko nie jest lekko i trzeba czasu. Jestes młody to powinno Ci pójść szybciej niż mnie :D O wszystkim mów terapeucie i pracuj nad sobą.

 

skończyłem z kłamstwem, tajemnicami i paleniem.

wiem iż nie jest lekko... czuje to

a z czasem tez krucho, bo nie chcę stracić osoby na której mi najbardziej w świecie zależy

jest mi trochę lepiej na duchu, dalej nie radze sobie ze sobą

i czuje że tracę Narzeczoną...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czuje że tracę Narzeczoną...

często na poczatku najgorzej jest w relacji z bliskimi. Paradoksalnie powinni być największym wsparciem ale jest inaczej. Narzeczona tez musi się przestawić i dostosować do Twoich zmian. Musicie dużo rozmawiać. Ja byłam w starciu z całą rodziną - dałam radę Ty też dasz :D Teraz jak wspominamy to było hardcorowo na ostrzu żylety ale się udało!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyjechałem do Narzeczonej (mieszka 80km) ode mnie, by ją przeprosić

lecz zaczęliśmy się w aucie kłócić, podczas kłótni dostałem ataku paniki, w wyniku czego ukochana wystraszyła się - była tego świadkiem pierwszy raz, i usłyszałem że się mnie boi i mam się do niej nie zbliżać bo zadzwoni na policję...

nie radzę sobie z uczuciami, dostaję ataków agresji/lęków/paniki jak się dzieje coś złego

 

nie wiem jak mam naprawiać swój związek, gdy jest dobrze to nie mam ataków, ale po tych 3latach wystarczy iskra by doszło do kłótni,

a wtedy już wiadomo... narzeczona nie rozumie że nie kontroluje tych ataków, i uważa mnie za psychopatę i nie chce mnie widzieć...

zażywam leki uspakajające ale nie daje to całkowitego efektu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim, palenie może pogłębiać Twój stan psychiczny. Tak samo alkohol, duża ilość - skutkiem często jest rozmyślanie. A to pierwszy krok to nerwicy

 

nie palę 8dni, i mega mnie Ciagnie, bo jest w tym momencie mega ch*jowo...

Co do alkoholu, to nie piję - dużo jeżdżę samochodem, nie mogę sobie pozwolić na niedyspozycję...

jazda samochodem też mnie odpręża, i pomaga zapomnieć o trudach dnia codziennego

 

Nerwice mam już od wielu lat, ale pogarsza się to z czasem jeszcze bardziej - nawet tabletki mi już nie pomagają

 

Rozmyślam cały czas, i nie mogę się przez to często skupić na rzeczach które są istotnie ważne...

 

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×