Skocz do zawartości
Nerwica.com

Na czym polega internat?


Gość Monar

Rekomendowane odpowiedzi

Znalazłam coś takiego: http://www.internatsosw.dbv.pl/news.php

Ale to jest internat jakiegoś ośrodka...

 

"W przypadku dysponowania wolnymi miejscami dopuszcza się możliwość przyjęcia do internatu dzieci i młodzież zamieszkującą w Toruniu, jeżeli ich sytuacja rodzinna jest wyjątkowo trudna, a pobyt w internacie umożliwi im właściwy rozwój intelektualny i społeczny."

czyli mogłabym też... ale nie chodzę do tego ośrodka, nie wiem, co zrobić, by móc się zapisać do tego internatu?

możecie mi udzielić jakichś informacji, na czym polega internat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są różne rodzaje internatów.

Tak jak pisał Monk najlepiej by było gdybyś przejechała się w to miejsce lub ewentualnie zadzwoniła.

Nie wiem czy zwróciłaś uwagę, że pobyt w tym miejscu jest odpłatny 60-200 zł miesięcznie zależnie od dochodów rodziców bądź renty danej osoby.

Na stronie masz wszystko klarownie opisane, poczytaj ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

slow motion, czytałam... ale jednak nie ma wszystkich info.

internat wiem, że jest płatny. ale to lepsza opcja niż pokój, tyle, to jeszcze bym "wyciągnęła" od starych, jak nie, to mogę postraszyć, że pozwę ich o alimenty i i tak dopnę swego. ;) wiedzą, że ja jak mówię, to ze mną żartów nie ma, więc się przestraszą.

internat to fajna sprawa, są wychowawcy, może w końcu ktoś byłby dla mnie jak rodzic. potrzeba mi takiej nauki życia. a poza tym nie chcę mieszkac z rodzicami, mieszkając w internacie, mogłabym pójść na terapię grupową... same plusy.

tylko nie wiem, czy bym się do jakiegokolwiek dostała. mam trudną sytuację w domu jakby nie patrzeć, więc mogłoby się powieść.

a do 24 roku życia przyjmują...

może pogadałabym z terapeutą, on pewnie by coś wiedział na ten temat...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3. W pierwszej kolejności do internatu przyjmowani są wychowankowie, którzy z powodu upośledzenia umysłowego nie mogą uczęszczać do szkoły w miejscu zamieszkania, a odległość ich miejsca zamieszkania do internatu wynosi ponad 100km.

 

4. Kolejno do internatu przyjmowani są wychowankowie, których upośledzenie umysłowe uniemożliwia samodzielne dojazdy do szkoły z miejsca zamieszkania.

 

5. Do internatu przyjmowane są dzieci, które z powodu wieku (do 14 lat) podczas dojazdu do szkoły wymagają opieki osoby dorosłej.

 

6. Wychowankami internatu mogą być również dzieci i młodzież, których miejsce zamieszkania od Ośrodka znajduje się w odległości mniejszej niż 100 km, ale ich pobyt w internacie jest gwarancją systematycznego uczęszczania do szkoły.

 

7. W przypadku dysponowania wolnymi miejscami dopuszcza się możliwość przyjęcia do internatu dzieci i młodzież zamieszkującą w Toruniu, jeżeli ich sytuacja rodzinna jest wyjątkowo trudna, a pobyt w internacie umożliwi im właściwy rozwój intelektualny i społeczny.

Upośledzona nie jesteś i masz powyżej 14 lat, więc grupa 6 albo 7, prawdopodobnie 7.

Czy Cię przyjmą jest pewnie uzależnione od tego, na ile masz udokumentowaną patologię w rodzinie.

 

Skoro Cię to interesuje, to może po prostu zadzwoń tam i dowiedz się, czy w ogóle są miejsca, a jeśli tak to czy masz jakieś szanse.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vian, no właśnie z tym udokumentowaniem będzie gorzej... Ciekawe czy jakieś notatki z Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych mogłabym pobrać, poza tym jest po mnie ślad w MOPR, bo byłam tam na samym początku, gdy szukałam pomocy dla matki.

To chyba będę musiała zadzwonić + spytać się terapeuty co i jak, chociażby jak to z tym udokumentowaniem tej patologii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No do tego ośrodka nie mogłabym pójść, bo nie jestem studentką, jestem słuchaczem, chodzę do szkoły policealnej zaocznie.

Z tego co widzę, to w Toruniu nie ma żadnych internatów... Nie ma wyboru żadnego. Szkoda. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rafka, no właśnie... jak to jest? Możesz mi mniej-więcej wytłumaczyć?

Wiem, że szkoły posiadają internaty. Ale zazwyczaj jest tak, że również przyjmują uczniów z innych szkół... Z tego co czytałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

akurat miałam szkołę daleko od domu dlatego mieszkałam w internacie. Załatwiasz sobie szkołę i internat.

Mieszkasz w pokoju z 3 osobami przynajmniej tak u mnie było, uczysz się, jesz tam. Na weekend jedziesz do domu albo zostajesz to zależy od internatu.

 

A co chcesz wybyć z domu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rafka, a jak wyglądało z płatnościami? ile się płaciło na miesiąc? wiem, że to też zależy od internatu, ale tak z ciekawości pytam, jak było u Cb. Miałaś jakieś wspomaganie od miasta? Bo też czytałam, że mogę się ubiegać o to, by miasto dawało mi kasę na to, bym tam mieszkała, jeśli mam trudną sytuację w domu lub finansową.

Tak sobie wykombinowałam. Pewnie bujam w obłokach... Że pójdę do internatu, będę tam sobie mieszkać, w końcu ktoś nauczy mnie, że w domu trzeba trzymać się zasad, poczuję, że komuś na mnie zależy, bo mnie pilnuje, czego u mnie w domu nie było, w weekendy miałabym szkołę, wolałabym wracac do internatu, nie do domu... :? mam nadzieję, że by była taka opcja. i że zapłaci za mnie choc w połowie miasto. :mrgreen: bo 200zł od ojca wyciągnąć mogłabym...

jeśli się by nie udało, to poszłabym do roboty, choć wtedy nie mam pojęcia, kiedy bym się uczyła, kiedy szkołę wychodzi na to, że mam co tydzień w piątek, sobotę i niedzielę... :?

 

-- 12 lis 2012, 17:33 --

 

a orłem nie jestem... nauka przychodzi mi z trudnością wielką...

 

-- 12 lis 2012, 17:34 --

 

A co chcesz wybyć z domu?

tak... już mam dość.

 

-- 12 lis 2012, 17:37 --

 

a jakbym poszła do MOPRu to udzieliliby mi jakichś porad, pomocy...? bo ja nie wiem, jak się za to zabrać, a jak się pewnie domyślacie - rodzice mi nie pomogą. bo nie chcą, bym się wynosiła z domu.

 

-- 12 lis 2012, 17:37 --

 

bo wygodniej jest im ze mną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie było tak. Za internat 20zł bo była dopłata a za jedzenie normalnie płaciłam. Chyba, że masz trudna sytuację i możesz ubiegać się o stypendium socjalne. Normalnie płaciło się co miesiąc. Musisz mieć tez jakieś kieszonkowe na dojazd do domu i tak dla siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rafka, tak jak mówiłam. Wiem, że to dane szkoły posiadają internaty. Ale również zapraszają ludzi z innych szkół, więc z tym nie byłoby problemu... Po prostu jakiś internat muszę znaleźć w Toruniu. Z tym jest problem, bo mało tu ich jest. :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy tak się da, mówiąc szczerze...

Da się. Internaty są dla ludzi do 24 r.ż. I mogą w nich mieszkac ludzie ze szkół średnich, gimnazjum, ze szkół policealnych, nawet studenci mogą. Więc to nie jest problemem. Problemem jest znaleźć taki internat w Toruniu. W Toruniu mam szkołę, więc inne miasto raczej nie wchodzi w grę. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monar, tak, tylko oni wymagają dowodów, że nie masz innej opcji - jesteś niepełnosprawna albo upośledzona, nie możesz pracować, rodzina nie ma kasy, takie klimaty... Kiedys, sporo już lat temu, moją przyjaciółkę rodzice wykopali z dnia na dzien z domu i też się sporo nakombinowałyśmy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wolałabym internat, bo są tam jakieś zasady... których u mnie w domu nie było. teraz zachowuję się często jak rozwydrzony bachor. ;)

no dobra może trochę przesadzam, ale mam potrzebę takiego zaopiekowania się mną. nie wiem. ;/

pewnie i tak nic z tego nie wyjdzie...

ale spróbuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wolałabym internat, bo są tam jakieś zasady... których u mnie w domu nie było.

Oj wierz mi, ze współlokatorami też są zasady. ;-)

 

No ale fakt, współlokatorzy nie będą kogoś wychowywać... Powiedzą Ci, jakie są Twoje obowiazki, co możesz, a czego nie i jesli nie będziesz tego przestrzegać to powiedzą Ci, że musisz się wyprowadzić. A jak jest w takim internacie pod względem wychowywania... nie wiem.

 

Kombinuj, kociak, kciuki trzymam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×