Skocz do zawartości
Nerwica.com

Praca w prosektorium.


Gość Bonus

Rekomendowane odpowiedzi

Kto zdecydowałby się na pracę w takim miejscu, jak prosektorium? Chodzi mi zarówno o przygotowywanie zwłok do pochówku, jak i przeprowadzanie sekcji zwłok przez patologa. Czytałem w necie, w artykule, że jest sporo chętnych ludzi (szczególnie kobiet), którzy pasjonują się medycyną i anatomią człowieka i są zdecydowani wybrać na studiach medycznych specjalizację-patologa, by podjąć pracę w prosektorium przy sekcji. By móc kroić zwłoki, musi być bardzo wytrzymała psychika na taką pracę, dystans, poświęcenie, odpowiednie podejście do tej pracy. Ja akurat interesuje się kryminalistyką i medycyną sądową i można powiedzieć, że jest to jakaś moja pasja, w szczególności kryminalistyka i kryminologia, więc głównie interesują mnie patolodzy sądowi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bonus jestem przekonany, że jakbyś się zaznajomił z powiedzmy 10 trupami to by ci wystarczyło, aby wyrobić sobie silną psychikę na tego typu sprawę.

Osobiście jeśli miałbym wybór to nie decydowałbym się na pracę w prosektorium. Mnie przeraząją zwłoki i ogólnie to uciekam od tych spraw. I chociaż ludzkie ciało mnie interesuje to wolę jak jest ciepłe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę nad studiami w tym kierunku , ale to trzeba jeszcze przemyśleć :D co do tej specjalizacji , to rzeczywiście nie powinno być problemu ze znalezieniem pracy po studiach , bo jest dużo wolnych miejsc co mnie wcale nie dziwi :P do tego zarobki też nie powalają na kolana , więc to praca raczej dla pasjonatów i ludzi z mocnym żołądkiem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a słyszeliście o trupiej farmie? :Dhttp://pl.wikipedia.org/wiki/Trupia_farma brat jak będziesz to studiował to może pojedziasz tam na praktyki :D

znajomy w Niemczech studiuje medycyne i na pierwszym roku mieli zajecia z krojenia trupow, 2/3 ludzi odparło, mimo ze nie był to kierunek stricte patologiczny, tylko zwykła medycyna. Nie wiem, czy w Polsce też tak jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomcio Nerwica, Pewnie chodzi o to, że skoro tak czy siak kiedys będą musieli te trupy kroić to niech już na początku odkryja, że się do tego nie nadają i rezygnują z tych studiów jak najszybciej, a nie np. po roku czy dwóch :D

ladywind, nie mozna generalizować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Snejana, ale to chyba lepiej człowieka wcześniej przygotować i stopniowo wprowadzać takie praktyki :D jakbym usłyszał będąc na tym kierunku dopiero na pierwszym roku " panowie jedziemy na farme kroic trupy , jak wam dobrze pójdzie to w nagrodę napijecie sie mleka prosto od krowy " to nie byłbym zadowolony :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest to duże wyrzeczenie, bo trzeba pamiętać, że ktoś, kto wybiera pracę patologa, musi to naprawdę lubić. To musi być pasja, ale też patolodzy dużo zarabiają, bo jest to praca odpowiedzialna, dokładna, wymagająca dużej wiedzy medycznej. Patolodzy bardzo dobrze znają się na narządach ludzkich i oni potrafią rozpoznać, czy jakiś narząd jest wyniszczony, czy nie. To są ludzie, którzy właściwie ciągle muszą się uczyć medycyny, a kierunek na patologa wybierają ludzie zdolni. Patolog sądowy, to inaczej (medyk sądowy), pracujący w Zakładzie Medycyny Sądowej. Normalne prosektoria są tylko w dużych szpitalach, gdzie sekcję przeprowadzają patomorfolodzy, a to nie to samo, co patolodzy sądowi, ponieważ sądy i prokuratorzy mają swoich medyków. Medycyna Sądowa zajmuje się tylko ofiarami przestępstw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z ludzkimi zwłokami nigdy nie miałam bliższych styczności, ale miałam sporo do czynienia na zajęciach z martwymi zwierzętami.

Na pewno oprócz silnej psychiki wchodzi tu też kwestia silnego żołądka.

W przypadku spreparowanych zwłok jest to kwestia nie tylko samego ich zapachu, ale też i formaliny, która wyciska dosłownie łzy z oczu, drapie w gardło i w nos...

 

Jeśli z kolei tej formaliny nie ma to świeże zwłoki może i nie śmierdzą tak bardzo, ale wolę nie myśleć o takich co mają już jakiś czas leżenia za sobą...

Plus na przykład jakieś zmasakrowane ciała... I widok i zapach krwi...

 

-- 26 paź 2012, 19:21 --

 

Snejana, z tego co się orientuję na pierwszym roku krojenia jako takiego nie ma, ale dokładne oglądanie jak najbardziej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to koleżanka była w prosektorium popatrzeć, jak pracują patolodzy? Studenci Medycyny mają praktyki w prosektorium, przy sekcji i już na studiach oswajają się ze zwłokami, żeby było im łatwiej. Natomiast, studenci specjalizujący się w Medycynie Sądowej, mają praktyki w Zakładzie Medycyny Sądowej. Interesują mnie też sprawy zabójstw w kryminalistyce, jak również policja z wydziału zabójstw. Ostatnio, jadąc nad Morze z grupą integracyjną, widziałem policję kryminalną, a przy nich świeże zwłoki jakiegoś gościa, leżacego na chodniku w Płocku. Ktoś chyba go stuknął...lub jakiś wypadek śmiertelny.

 

-- 26 paź 2012, 19:36 --

 

Ja też tak myslę, że na pierwszym roku studiów studenci jeszcze sami nie kroją zwłok, tylko przyglądają się im. Bardzo bym chciał pracować w policji w wydziale zabójstw, bo jest to praca, gdzie trzeba być ciągle czujnym, mieć dużo informacji o zabójcy, być inteligentnym. Podziwiam byłego OFICERA OPERACYJNEGO z wydziału zabójstw, warszawskiej policji, Sławomira Opalę. To był jeden z najsłynniejszych gliniarzy, który był dobry w tym co robił. Świetny glina!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bonus jak interesujesz się zwłokami i się ich nie boisz to praca w zakładzie pogrzebowym czeka, wiem ze przy myciu zwłok nieźle płacą ja osobiście się bardzo tym brzydzę, boje się ciał, krwi wszystkiego co z ciałem nawet żywym związane a co dopiero trupy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo bym chciał pracować w policji w wydziale zabójstw, bo jest to praca, gdzie trzeba być ciągle czujnym, mieć dużo informacji o zabójcy, być inteligentnym.

Może na filmach to wystarczy ;) po pierwsze trzeba mieć znajomości żeby się dostać do tego wydziału albo wcześniej przepracować ileś tam lat jako " kraweżnik " oczywiście bez gwarancji , że cie tam w ogóle przeniosą . Do tego trzeba umieć rozmawiać z gangsterami i znać zasady jakie panują na ulicy , bo jak ktoś jest frajerem , to się szybko na nim poznają i się skończy kariera inspektora , bo nie będą chcieli z nim rozmawiać , a od nich się zdobywa informacje przeważnie . Czyli podsumowując musisz mieć dobrą bajere , inteligencja też się przyda żeby rozwiązać sprawę i mieć mocną głowe do picia :D

takie są realia przynajmniej w Polsce , to nie FBI :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację, dlatego ja tylko stwierdziłem, że gdyby to było możliwe, to chciałbym dostać się do wydziału zabójstw, ale to jest nierealne w moim przypadku. Bo rzeczywiście, na początku trzeba przepracować w policji, w innym wydziale, zdobyć doświadczenie, by potem starać się dostać do wydziału zabójstw. Ale mało kto może pracować w takim wydziale, bo jest to jeden z najtrudniejszych wydziałów w policji. Musi być duża odporność psychiczna, mocne nerwy, trzeba babrać się w błocie, stykać się z patologią na codzień. Sławomir Opala świetnie nadawał się do takiego wydziału, bo miał predyspozycje, jakich nie ma wielu innych ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim wydziale, w przypadku zabójstw trzeba zdobywać rzetelne i prawdziwe informacje, które są w świecie przestępczym, trzeba być czujnym, grać psychologicznie, by złamać zabójcę. A wracając do tematu, to czy ktoś tutaj na poważnie chciałby pracować w prosektorium, przy zwłokach lub jako patolog, czy tylko to takie sobie pisanie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykro mi, ale to jest tylko Twój punkt widzenia i nie obrażaj mnie, dobrze? Bo naprawdę mnie nie znasz, a ja o detektywie wiem dużo więcej, niż Ci się wydaje. Na jakiej podstawie to oceniasz, he?

 

-- 26 paź 2012, 21:24 --

 

Jakoś dziwnie Ty i tamta kobieta jesteście głupio do mnie uprzedzeni...Jesteś uprzedzony bez żadnej podstawy do mnie, a to źle. Skoro interesuje się sprawami kryminalnymi, to chyba logiczne, że coś o tym wiem, nie sądzisz? A pomyślałeś może, żeby to swoje paskudne lenistwo zmienić na lepsze? Może czas coś z tym zrobić? Chyba, że dobrze Ci być leniem i tylko brać od innych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze, to: ja nie interesuje się żadnymi zwłokami, po drugie, interesuje mnie kryminalistyka, Medycyna Sądowa, ale zwłoki mnie nie fascynują i nie mylmy tutaj pojęć. Ludzie, którzy pracują przy zwłokach, muszą to robić, ale to nie znaczy, że to ich pasjonuje. A tu kolega-leń jakieś bzdury o mnie wymyśla, bo wcale mnie nie zna, a wypisuje takie rzeczy. Niech się trochę zastanowi, co piszę.

 

-- 27 paź 2012, 12:35 --

 

Bo on się mnie czepia głupio i to bez podstawnie, a to jest trochę nie na miejscu. Brak kultury. Założyłem ten temat, bo chcę znać opinię i zdanie innych użytkowników o pracy w prosektorium. Większość ludzi omija takie miejsca i nawet nie chcą o tym myśleć, ale jednak jacyś ludzie tam pracują i muszą to robić. Każdy z nas może się znaleźć w prosektorium (jako nieżywi), w przypadku śmierci gwałtownej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bonus, a nie wydaje Ci się ze Twoje zainteresowanie zwłokami jest trochę niezdrowe ? :shock:

Ktoś w tym zawodzie musi pracować i z tego co wiem ci ludzie nie interesują się zwłokami , a bardziej samym procesem dochodzenia do przyczyn zgonu , więc polecam fora z działu kryminalistyki i medycyny sądowej , do tego poczytać więcej o tym zawodzie , a póżniej się wypowiadać zamiast kierować się stereotypami :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie ja mam w necie forum o Kryminalistyce i Medycynie Sądowej i wypowiadam się tam, ale ostatnio coraz rzadziej. Mam też strony poświęcone Kryminalistyce. Oglądałem też filmik z prosektorium, jak przeprowadza się sekcję i nie jest to zbyt łagodny widok. Akurat w moim przypadku to stereotypem nie jest, bo ja się interesuje tą dziedziną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×