Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez PJT 31 paź 2013, 19:55
z telem to ja spalem, ale kluczy u nas nie bylo, pozatym sale sa wieloosobowe ja bylem farciarzem bo bylem w 3 osobowej a byly tez 8
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5578
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 31 paź 2013, 19:58
Tyrr - więc lepszego posunięcia jak przyjecie się do szpitala nie widzę . Każdy problen trzeba zacząć od diagnozy , aby wiedzieć jak się do niego zabrac . Odwagi sama diagnoza Ci ulzy , bo niewiedza jest jeszcze bardziej dolujaca :-)

-- 31 paź 2013, 19:59 --

Fakt - duzo zależy od szpitala .
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez dusznomi 01 lis 2013, 03:13
buczi79, po samych Twoich wpisach widać jak wielkie robisz postępy. Tez czytałam poradnik Kamila, jest genialny i uskrzydla :D mam nadzieję, ze wyjdziesz z tego szpitala tak "odpicowany', że cięzko ci będzie sobie przypomnieć z czym tak na prawde do niego poszedłeś! Sama bylam kilka razy, co prawda jako osoba odwiedzająca. Raz na oddziale zamkniętym, co jest straszne! Ale otwarty...hmmm... genialne rozwiązanie, a zwłaszcza dla osob z nerwicą :)
masz 200% racji, najwazniejsze to uswiadomic sobei i zaakceptowac, ze to co sie dzieje, to wynik naszej wyobrazni. Pogodzenie sie z tym co z nami ta franca nerwica wyrabia, to KLUCZ to drzwi przez ktore kolezanke trzeba grzecznie wyprosic! Ide tym samym tokiem myslenia i widze światełko w tunelu... moze nie leżałam w łóżku kilka miesięcy, ale nie było mi łatwo, w zasadzie...moglo mnie tu nie byc, bo balam się tak bardzo, że doszłam do momentu w którym zwyczajnie bałam sie juz zyc, bo kazdy dzien byl gorszy....chcialam to skonczyc, żegnalam sie nawet z drzewami spacerujac po lesie...ale smieszne jest to, że tego tez sie balam... pewnego dnia, otworzylam oczy i powiedzialam "DAM RADE!" i tak jestem tu z wami wszytskimi i jakos przędę. jak kazdy mam dni lepsze i gorsze, ale Bogu dziekuje za tą chorobę, bo nauczyla mnie dostrzegac wiele rzeczy, ktorych przed 1 atakiem nie widzialam, nie docenialam...zmienila mnie pod wzgledem emocji...dzieki nerwicy tez zawezil sie krag przyjaciol, bo wlasnie ona pokazala mi na kogo moge liczyc! Nie mam ich za wielu- jak sie okazalo :/ To straszny stan, zycie w leku w dodatku w lęku nieuzasadnionym. Tez przezywam bóle, dusze sie, serce nak*rwia salta, ale nauczylam sie miec to GDZIES! Godze sie z tym, dziekuje za atak, prosze owiecej nie raz ! A czasem nawet sie smieje w trakcie ataku!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
621
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 01 lis 2013, 10:48
dusznomi . Dzięki za miłe słowa , myślę ze dzięki takiej postawie jak opisujesz . No i bądź co bądź praktykujesz ( - jemy ) jesteśmy w stanie poprawic komfort naszego życia. A wspieranie się wzajemne dodaje nam sił , aby zmagać się z tym na codzień. Między innymi " zabrałem " Was tu ze sobą. Czuję , ze jest mi lżej, choć wcale nie jest łatwo. Idę trochę w kime , bo dzisiaj święto i nie ma zajęć. Dzisiaj samopoczucie wedruje w górę o jakies 2-5% :-) Postaram się jeszcze napisac cos wieczorem. Nerwica jest uleczalna - pamietajcie o tym każdego dnia :-) aha może zapalcie jej dzisiaj znicz na pożegnanie :-)
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Sorrow 01 lis 2013, 16:21
kamilwin napisał(a):Boję się co by o mnie napisała, gdyby zobaczyła co się działo na niektórych wyjazdach terenowych na studiach ;D Cały uniwersytet alkoholików!

A nie :P ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3354
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez ala1983 01 lis 2013, 18:18
buczi79 napisał(a):Otwarty a dzienny to różnica . Otwarty to taki z ktorego mozesz wychodzic na dwor i na przepustki i masz otwarte sale ,a jak nie dajesz rady to mozesz sie wypisac kiedy tylko chcesz ,natomiast dzienny to tak jakbys przychodzil na zajecia np. od 7-15 ,a potem idziesz do domu.


A ja idę na całodobowy, czyli na mój rozum to chyba otwarty :bezradny:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3224
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 01 lis 2013, 18:34
Widzisz Alu co szpital to inaczej to nazywają , ale rzadko kiedy z nerwicą biorą na zamknięty. Ja jestem w Złotoryi i jest tu bardziej jak w sanatorium.
A tak po za tym jesli jesteś z Gorzowa , to bylem tam na wakacjach a dokładnie w Mironicach. Przepiękne miejece ,zazdroszczę Ci tych pieknych lasow i jezior :-)

-- 01 lis 2013, 18:37 --

PJT - masz mega avatar ustawiony ,az ciary przechodzą. :-) ja jestem na 2- osobowej sali . Maksymalnie są 4 czy 5 odobowe.
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez ala1983 01 lis 2013, 18:39
buczi79, Tu jest udręka z tymi lasami, co chwilę się słyszy, że ktoś walnął samochodem w łosia, sarnę, dzika czy jelenia..
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3224
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 01 lis 2013, 18:46
Nie wiedziałem, ze są tam i łosie :-) To fakt jest to niebezpieczne. No , ale te lasy i zwierzaczki byly tu przed nami. W niemczech te szybkie drogi są osłonięte siatką . A na tych pozostalych to noga z gazu , nie ma wyjścia
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez ala1983 01 lis 2013, 19:09
buczi79, Ciężko mi odróżnić po ciemku jelenia od łosia. Jak Ci taki z porożem do okna zaglądnie :shock: to tylko masz w myśli "uciekać".
No ale to OT.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3224
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Tyrr 02 lis 2013, 16:08
Jak tam buczi79?
"Siadaj koło mnie,
to dla Ciebie jest ławka.
Posłuchaj, jak pięknie o miłości gada,
ten który miłości nigdy nie zazna"
:yeah: :yeah: :yeah: :yeah: :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2670
Dołączył(a)
22 sie 2013, 14:30
Lokalizacja
Śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 02 lis 2013, 19:52
Spoko leci jakos raz lepiej , raz gorzej , no ale walczę dopóki starczy mi sił . Z leków to biorę tylko pernazyne i propranolol i o dziwo nie czuję pogorszenia , szału na plus też nie ma. Była dzisiaj u mnie żonka i humor mi się trochę poprawł , więc walczę moi drodzy , no w sumie może nie walczę w bezpośrednim sensie , tylko skupiam się na tym jak nauczyć się z tym w miarę normalnie funkcjonowac :-)

-- 04 lis 2013, 16:49 --

Minęła niedziela . Dzisiaj trochę lepiej się czuję , byc moze dlatego , ze robilem EKG serca i wyszlo git. Rozczarowanie , jestem zdrowy;-) Smieje się ,bo wszyscy szukamy jakieś choroby byle by to nie była Nerwica :-) Doszedłem dzisiaj do wniosku, ze psychoterapia , autoterapia , jest sporo skuteczniejsza od tych setek tabletek . Uwazam , ze musimy bardziej skupic się na tym co siedzi nam w glowie , no i jak to rozwiazac niz na tej magicznej pigułce , ktora rozwiąże nasze problemy . Czesto słyszę, ze ile mozna wracac do tego co bylo, a no można, a ile można lykac tabletki , które i tak działają nie do konca tak jak chcemy . Co jest lepsze sami zdecydujcie, ja uwazam ,ze jak jest bardzo zle to tabletki pomogą nam dojsc do takiego stanu , ze bedziemy mogli zając się psychoterapią , bądz autoterapią. Najważniejsze , aby ni poprzestac na tabletkach . Znow ryzykuje banem polecając te książki , ale to dzięki nim robi mi się lepiej na sercu, lżej, bardziej optymistycznie. Wię moze ty razem nie wymienię autorów tylko tytuły owych biblii . Stary testament ;-) pt. " Oswoić lęk " oraz nowy testament pt . "Sztuka zarządzania strachem" Jak miewam gorsze dni w szpitalu , to sięgam po jedną z nich i łykam stronę po stronie niczym relanium :-) A efekt podobny , tylko po przeczytaniu zostaje na dluzej w głowie.

Kamil już więcej nie będę ;-)
Ostatnio edytowano 02 lis 2013, 21:13 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięto dubel
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez kamilwin 05 lis 2013, 11:34
Jak tam dzisiaj Twardzielu?
"Sztuka Zarządzania Strachem"
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
20 lis 2012, 11:22

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 05 lis 2013, 12:28
Spoko jakos leci . Nawet lepiej :-)Dzisiaj zastosowalem metode jednego kierunku w pelnej sali ludzi było ciezko i to bardzo natomiast 30 min po przecudowne ucucie , a teraz spadam na muzykoterapie .Napiszę.wiecej i dokładniej wieczorkiem.
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do