Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Wiadomości w tym temacie: 177


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 8 z 13  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 13  Następna strona

Reklama




Autor

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 31 paź 2013, 18:55 
Avatar użytkownika

Od: 01 paź 2013, 11:19
Posty: 5524
z telem to ja spalem, ale kluczy u nas nie bylo, pozatym sale sa wieloosobowe ja bylem farciarzem bo bylem w 3 osobowej a byly tez 8

______
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature


 
 Zobacz profil  
 
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 31 paź 2013, 18:58 
Avatar użytkownika

Od: 03 paź 2013, 21:52
Posty: 84
Lokalizacja: dln śląsk
Tyrr - więc lepszego posunięcia jak przyjecie się do szpitala nie widzę . Każdy problen trzeba zacząć od diagnozy , aby wiedzieć jak się do niego zabrac . Odwagi sama diagnoza Ci ulzy , bo niewiedza jest jeszcze bardziej dolujaca :-)

-- 31 paź 2013, 19:59 --

Fakt - duzo zależy od szpitala .

______
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!


 
 Zobacz profil  
 
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 01 lis 2013, 02:13 
Avatar użytkownika

Od: 19 cze 2013, 21:54
Posty: 599
buczi79, po samych Twoich wpisach widać jak wielkie robisz postępy. Tez czytałam poradnik Kamila, jest genialny i uskrzydla :D mam nadzieję, ze wyjdziesz z tego szpitala tak "odpicowany', że cięzko ci będzie sobie przypomnieć z czym tak na prawde do niego poszedłeś! Sama bylam kilka razy, co prawda jako osoba odwiedzająca. Raz na oddziale zamkniętym, co jest straszne! Ale otwarty...hmmm... genialne rozwiązanie, a zwłaszcza dla osob z nerwicą :)
masz 200% racji, najwazniejsze to uswiadomic sobei i zaakceptowac, ze to co sie dzieje, to wynik naszej wyobrazni. Pogodzenie sie z tym co z nami ta franca nerwica wyrabia, to KLUCZ to drzwi przez ktore kolezanke trzeba grzecznie wyprosic! Ide tym samym tokiem myslenia i widze światełko w tunelu... moze nie leżałam w łóżku kilka miesięcy, ale nie było mi łatwo, w zasadzie...moglo mnie tu nie byc, bo balam się tak bardzo, że doszłam do momentu w którym zwyczajnie bałam sie juz zyc, bo kazdy dzien byl gorszy....chcialam to skonczyc, żegnalam sie nawet z drzewami spacerujac po lesie...ale smieszne jest to, że tego tez sie balam... pewnego dnia, otworzylam oczy i powiedzialam "DAM RADE!" i tak jestem tu z wami wszytskimi i jakos przędę. jak kazdy mam dni lepsze i gorsze, ale Bogu dziekuje za tą chorobę, bo nauczyla mnie dostrzegac wiele rzeczy, ktorych przed 1 atakiem nie widzialam, nie docenialam...zmienila mnie pod wzgledem emocji...dzieki nerwicy tez zawezil sie krag przyjaciol, bo wlasnie ona pokazala mi na kogo moge liczyc! Nie mam ich za wielu- jak sie okazalo :/ To straszny stan, zycie w leku w dodatku w lęku nieuzasadnionym. Tez przezywam bóle, dusze sie, serce nak*rwia salta, ale nauczylam sie miec to GDZIES! Godze sie z tym, dziekuje za atak, prosze owiecej nie raz ! A czasem nawet sie smieje w trakcie ataku!

______
do szczęścia otwarte drzwi, nie szukaj kluczy :D


 
 Zobacz profil  
 
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 01 lis 2013, 09:48 
Avatar użytkownika

Od: 03 paź 2013, 21:52
Posty: 84
Lokalizacja: dln śląsk
dusznomi . Dzięki za miłe słowa , myślę ze dzięki takiej postawie jak opisujesz . No i bądź co bądź praktykujesz ( - jemy ) jesteśmy w stanie poprawic komfort naszego życia. A wspieranie się wzajemne dodaje nam sił , aby zmagać się z tym na codzień. Między innymi " zabrałem " Was tu ze sobą. Czuję , ze jest mi lżej, choć wcale nie jest łatwo. Idę trochę w kime , bo dzisiaj święto i nie ma zajęć. Dzisiaj samopoczucie wedruje w górę o jakies 2-5% :-) Postaram się jeszcze napisac cos wieczorem. Nerwica jest uleczalna - pamietajcie o tym każdego dnia :-) aha może zapalcie jej dzisiaj znicz na pożegnanie :-)

______
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!


 
 Zobacz profil  
 
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 01 lis 2013, 15:21 
Avatar użytkownika

Od: 08 cze 2006, 14:38
Posty: 3347
kamilwin napisał(a):
Boję się co by o mnie napisała, gdyby zobaczyła co się działo na niektórych wyjazdach terenowych na studiach ;D Cały uniwersytet alkoholików!

A nie :P ?

______
"As siren of weeping changes your routine
As clockwork fuse wakes you in the morning
As you strengthen a voltage of electric chairs
As you wish subconsciously all people were dead
You wish the world should be burned
I support you
There will be no peace"


INTP/INFP 4w5


 
 Zobacz profil  
 
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 01 lis 2013, 17:18 
Avatar użytkownika

Od: 19 lis 2011, 17:53
Posty: 2304
Lokalizacja: W drodze...
buczi79 napisał(a):
Otwarty a dzienny to różnica . Otwarty to taki z ktorego mozesz wychodzic na dwor i na przepustki i masz otwarte sale ,a jak nie dajesz rady to mozesz sie wypisac kiedy tylko chcesz ,natomiast dzienny to tak jakbys przychodzil na zajecia np. od 7-15 ,a potem idziesz do domu.


A ja idę na całodobowy, czyli na mój rozum to chyba otwarty :bezradny:

______
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)


 
 Zobacz profil  
 
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 01 lis 2013, 17:34 
Avatar użytkownika

Od: 03 paź 2013, 21:52
Posty: 84
Lokalizacja: dln śląsk
Widzisz Alu co szpital to inaczej to nazywają , ale rzadko kiedy z nerwicą biorą na zamknięty. Ja jestem w Złotoryi i jest tu bardziej jak w sanatorium.
A tak po za tym jesli jesteś z Gorzowa , to bylem tam na wakacjach a dokładnie w Mironicach. Przepiękne miejece ,zazdroszczę Ci tych pieknych lasow i jezior :-)

-- 01 lis 2013, 18:37 --

PJT - masz mega avatar ustawiony ,az ciary przechodzą. :-) ja jestem na 2- osobowej sali . Maksymalnie są 4 czy 5 odobowe.

______
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!


 
 Zobacz profil  
 
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 01 lis 2013, 17:39 
Avatar użytkownika

Od: 19 lis 2011, 17:53
Posty: 2304
Lokalizacja: W drodze...
buczi79, Tu jest udręka z tymi lasami, co chwilę się słyszy, że ktoś walnął samochodem w łosia, sarnę, dzika czy jelenia..

______
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)


 
 Zobacz profil  
 
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 01 lis 2013, 17:46 
Avatar użytkownika

Od: 03 paź 2013, 21:52
Posty: 84
Lokalizacja: dln śląsk
Nie wiedziałem, ze są tam i łosie :-) To fakt jest to niebezpieczne. No , ale te lasy i zwierzaczki byly tu przed nami. W niemczech te szybkie drogi są osłonięte siatką . A na tych pozostalych to noga z gazu , nie ma wyjścia

______
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!


 
 Zobacz profil  
 
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 01 lis 2013, 18:09 
Avatar użytkownika

Od: 19 lis 2011, 17:53
Posty: 2304
Lokalizacja: W drodze...
buczi79, Ciężko mi odróżnić po ciemku jelenia od łosia. Jak Ci taki z porożem do okna zaglądnie :shock: to tylko masz w myśli "uciekać".
No ale to OT.

______
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)


 
 Zobacz profil  
 
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 02 lis 2013, 15:08 
Avatar użytkownika

Od: 22 sie 2013, 13:30
Posty: 2277
Lokalizacja: Śląsk
Jak tam buczi79?

______
"Siadaj koło mnie,
to dla Ciebie jest ławka.
Posłuchaj, jak pięknie o miłości gada,
ten który miłości nigdy nie zazna"
:yeah: :yeah: :yeah: :yeah: :yeah:


 
 Zobacz profil  
 
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 02 lis 2013, 18:52 
Avatar użytkownika

Od: 03 paź 2013, 21:52
Posty: 84
Lokalizacja: dln śląsk
Spoko leci jakos raz lepiej , raz gorzej , no ale walczę dopóki starczy mi sił . Z leków to biorę tylko pernazyne i propranolol i o dziwo nie czuję pogorszenia , szału na plus też nie ma. Była dzisiaj u mnie żonka i humor mi się trochę poprawł , więc walczę moi drodzy , no w sumie może nie walczę w bezpośrednim sensie , tylko skupiam się na tym jak nauczyć się z tym w miarę normalnie funkcjonowac :-)

-- 04 lis 2013, 16:49 --

Minęła niedziela . Dzisiaj trochę lepiej się czuję , byc moze dlatego , ze robilem EKG serca i wyszlo git. Rozczarowanie , jestem zdrowy;-) Smieje się ,bo wszyscy szukamy jakieś choroby byle by to nie była Nerwica :-) Doszedłem dzisiaj do wniosku, ze psychoterapia , autoterapia , jest sporo skuteczniejsza od tych setek tabletek . Uwazam , ze musimy bardziej skupic się na tym co siedzi nam w glowie , no i jak to rozwiazac niz na tej magicznej pigułce , ktora rozwiąże nasze problemy . Czesto słyszę, ze ile mozna wracac do tego co bylo, a no można, a ile można lykac tabletki , które i tak działają nie do konca tak jak chcemy . Co jest lepsze sami zdecydujcie, ja uwazam ,ze jak jest bardzo zle to tabletki pomogą nam dojsc do takiego stanu , ze bedziemy mogli zając się psychoterapią , bądz autoterapią. Najważniejsze , aby ni poprzestac na tabletkach . Znow ryzykuje banem polecając te książki , ale to dzięki nim robi mi się lepiej na sercu, lżej, bardziej optymistycznie. Wię moze ty razem nie wymienię autorów tylko tytuły owych biblii . Stary testament ;-) pt. " Oswoić lęk " oraz nowy testament pt . "Sztuka zarządzania strachem" Jak miewam gorsze dni w szpitalu , to sięgam po jedną z nich i łykam stronę po stronie niczym relanium :-) A efekt podobny , tylko po przeczytaniu zostaje na dluzej w głowie.

Kamil już więcej nie będę ;-)

______
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!


Ostatnio edytowano 02 lis 2013, 20:13 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Usunięto dubel


 
 Zobacz profil  
 
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 05 lis 2013, 10:34 

Od: 20 lis 2012, 10:22
Posty: 124
Jak tam dzisiaj Twardzielu?

______
"Sztuka Zarządzania Strachem"


 
 Zobacz profil  
 
Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.
Post 05 lis 2013, 11:28 
Avatar użytkownika

Od: 03 paź 2013, 21:52
Posty: 84
Lokalizacja: dln śląsk
Spoko jakos leci . Nawet lepiej :-)Dzisiaj zastosowalem metode jednego kierunku w pelnej sali ludzi było ciezko i to bardzo natomiast 30 min po przecudowne ucucie , a teraz spadam na muzykoterapie .Napiszę.wiecej i dokładniej wieczorkiem.

______
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 177 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 13  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kosmostrada i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap