Skocz do zawartości
Nerwica.com

NN a prawo jazdy


mirr

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem w takim wieku, że juz niedługo bede mogła zdawać na prawo jazdy. Zastanawiam sie jednak czy w moim przypadku jest to w ogole mozliwe ? Mam stwierdzoną i leczoną nerwice natrectw no i nie za dobrze by było jakbym nagle podczas jazdy MUSIAŁA zatrąbic klaksonem powiedzmy 5 razy, naciskac co jakis czas mocniej pedał gazu, albo no nie wiem podotykac różnych częsci w samochodzie. Wiec zastanawiam sie jak to jest. Wydaje mi sie ze jak egzaminatorom o swojej chorobie nie powiem i bede sie zachowaywac przyzwoicie ;D to ze raczej nie bedzie problemu. A moze jest cos takiego że ludzie z nn (bądź jakimikolwiek zaburzeniami/chorobamii psychicznymi) ogóle nie są dopuszczani do egzaminu ? Nie wydaje mi się, ale chce sie po prostu upewnić ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli przyjdziesz z karteczką na czole, MAM NERWICE NATRĘCTW, to ja bym Cie nie dopuścił do egzaminu. :bezradny:

Nie powiesz o swojej chorobie egzaminatorowi? łał ale hardcore jesteś :105:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

szukałem właśnie jakichś opinii na temat oddziaływania nerwów przy zdawaniu prawka. Sam się już przekonałem, że przy tym egzaminie nerwy przeszkadzają znacznie bardziej, niż przy egzaminach na studiach! A do tej pory zdałem dopiero tzw. egzamin wewnętrzny, konieczny dla wypuszczenia mnie ze szkoły jazdy - nie zdawałem jeszcze egzaminu państwowego i obawiam się, że tam nerwy będą jeszcze gorsze! :? Na kilku egzaminach wewnętrznych właśnie przez nerwy popełniałem błędy, których nie popełniałem przy jazdach ćwiczebnych. Zresztą samo składnie dokumentów w WORD-zie było sytuacją mocno nerwową. To mógłbym długo opisywać, ale teraz opiszę tylko jedną przykrą scenę: otóż jakaś kobieta podeszła do okienka, tłumacząc, że nie zdała poprzedniego egzaminu i chce się zapisać na kolejny. Niby normalka, jednak zgromadzeni ludzie, usłyszawszy to, zaczęli wydawać z siebie jakiś szyderczy rechot. :shock: Obawiam się, że ludzie, z którymi będę oczekiwał na zdawanie, również stanowić będą złośliwą publiczność, którą chciałbym przegnać kijem, żeby nie patrzyła na mnie złym okiem podczas manewrów na placu. Mam takie doświadczenie już z gimnazjum, że kiedy nauczyciel sprawdzał dyktando od razu po jego zrobieniu, to uczniowie stali dookoła jak stado sępów i głośno wiwatowali przy odkrywaniu błędów w zeszycie innego ucznia. :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×