Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi

Wiadomości w tym temacie: 17


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 1 z 2  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Reklama




Autor

nie znalazłam nigdzie odpowiedzi

nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 11 maja 2008, 18:55 
Czy to normalne przy depresji że wpada sie w furie?? tzn. bardzo szybko sie irytuje i denerwuje krzycze wtedy i potrafie cos zniszczyć poprostu staje sie nieobliczalna albo wychodze z domu trzaskając drzwiami poprostu uciekam bo mam dość.
Czy to normalne przy depresji czy może dolega mi cos innego? :szukam:


udostępnij ten temat w: Udostepnij w Facebook { SHARE_ON_WYKOP } Udostepnij w Twitter { SHARE_ON_BLIP }

 
   
 
nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Re: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 12 maja 2008, 18:06 
Avatar użytkownika

Od: 16 kwi 2008, 23:31
Posty: 30
Lokalizacja: Opole
Asiula82: Rowniez cierpie na depresje, w moim przypadku jest tak, ze wiekszosc rzeczy mnie irytuje. Zloszcze sie z byle powodu. Ja w takich wypadkach nie niszcze niczego mimo, ze mam ochote, poprostu krzycze, zdarza mi sie plakac. Czasem pomaga mi rowniez spacer.

______
Ci co maja skrzydla, niech leca spelniac marzenia...


 
 Zobacz profil  
 
Re: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 13 maja 2008, 09:07 
u mnie dokładnie tak samo to wygląda tez wole wyjść bo wiem że moge zrobic cos głupiego a nie chce sie bić kłócić bo tak to wygląda,najgorsze jest to że chwilami mam tak bardzo dość że mysle o tym żeby w końcu skończyc to wszystko i juz próbowałam :oops: w głebi duszy bardzo tego nie chce ale nie potrafie sie obronić przed sobą...


 
   
 
Re: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 13 maja 2008, 09:22 
Avatar użytkownika

Od: 16 kwi 2008, 23:31
Posty: 30
Lokalizacja: Opole
nasza sytuacja jest bardzo podobna. ja tez probowalem. nie udalo sie i zaluje.
Masz kogos bliskiego, na kogo mozesz liczyc?

______
Ci co maja skrzydla, niech leca spelniac marzenia...


 
 Zobacz profil  
 
Re: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 13 maja 2008, 09:32 
jestem w zwiazku z kims ale nie moge liczyć na niego zamiast mi pomóc dołuje mnie i doprowadza do sytuacji w których nerwy mi puszczają :cry: do tego moja córeczka zaczyna sie odsuwac odemnie bo mama wciąż jest zła i smutna i krzyczy poprostu mam dość :cry:


 
   
 
Re: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 13 maja 2008, 11:14 
Avatar użytkownika

Od: 16 kwi 2008, 23:31
Posty: 30
Lokalizacja: Opole
Ale widzisz, masz dla kogo sie starac - masz coreczke. Co do partnera, to porozmawiaj z nim szczerze i powiedz, ze jego zachowanie wcale Ci nie pomaga, a wrecz przeciwnie - pogarsza sytuacje.
Powiedz mi chodzisz do lekarza?

______
Ci co maja skrzydla, niech leca spelniac marzenia...


 
 Zobacz profil  
 
Re: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 13 maja 2008, 11:48 
Po próbie samobójczej rozmawiałam z psychiatrą stwierdziła ona :
"reakcja dezadaptacyjna depresyjna z próba samobójczą przez zatrucie lekami" tak napisano na wypisie ze szpitala zaproponowała mi 3tyg. pobyt w psychiatryku lub terapie wspólną z partnerem wtedy chciałam zostać w szpitalu ale bliscy namówili mnie na terapie,nie przepisano mi żadnych leków i w sumie byłam raz na rozmowie z psychologiem niestety byłam sama :( nic mi ta pani ciekawego nie powiedziała ,nie pomogła mi ta rozmowa w zaden sposób, odniosłam wrazenie że zanudzam ją bo ziewała jak ja mówiłam i to był koniec terapii na odchodne usłyszałam że jakbym chciała porozmawiać to żebym zadzwoniła i sie umówimy i koniec :-|


 
   
 
Re: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 13 maja 2008, 16:48 
Avatar użytkownika

Od: 16 kwi 2008, 23:31
Posty: 30
Lokalizacja: Opole
A nie myslalas nad tym, zeby zmienic psychologa/psychiatre?

______
Ci co maja skrzydla, niech leca spelniac marzenia...


 
 Zobacz profil  
 
Re: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 14 maja 2008, 07:54 
mam straszne obawy przed pójściem do lekarza i sama niewiem dlaczego,tak bardzo bym chciała żeby mi ktoś pomógł a nie potrafie skorzystać jak ktoś oferuje pomoc.tak bardzo mi zle wydaje mi się że wszyscy by byli szczęśliwi gdyby mnie nie było...


 
   
 
Re: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 14 maja 2008, 08:04 
Avatar użytkownika

Od: 16 kwi 2008, 23:31
Posty: 30
Lokalizacja: Opole
nawet nie wiesz jak dobrze znane mi sa Twoje mysli. jednak mimo wszystko musisz sprobowac, wybierz jakiegos learza. pamietaj ze masz dla kogos to robic, masz dla kogo zyc...

______
Ci co maja skrzydla, niech leca spelniac marzenia...


 
 Zobacz profil  
 
Re: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 14 maja 2008, 08:11 
Ty tez masz,jestes młody i całe życie przed Tobą własnie przeczytałam Twoje posty i wiem że jest Ci ciężko...napisałam na gg


 
   
 
Re: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 14 maja 2008, 22:20 
Avatar użytkownika

Od: 16 kwi 2008, 23:31
Posty: 30
Lokalizacja: Opole
odpisalem, ale chyba Cie nie bylo. czekam na wiadomosc od Ciebie.

______
Ci co maja skrzydla, niech leca spelniac marzenia...


 
 Zobacz profil  
 
Re: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 16 maja 2008, 16:48 

Od: 15 maja 2008, 11:20
Posty: 51
Lokalizacja: Anglia
mama bardzo podobna sytuacje.

irytuje sie bardzo, krzycze na najblizszych, tylko ze ja juz chyba przestalam cos rozwalac, teraz to tylko placze i czuje sie jak mala zagubiona dziewczynka.
zaczynam miec problemy z pamiecia (ale to chyba wina nowych lekow antydepresyjnych)
tez probowalam popelnic samobojstwo, kilka razy w ciagu 2 tygodni, nie udalo sie, czasem mysle ze dobrze ze nie wyszlo, ze tak widocznie mialo byc, ale kiedy widze ze nic sie we mnie w srodku nie zmienia, ze caly czas przygnebiona jestem itp to zaluje ze moj partner mnie powstrzymal.
jestem w zwiazku obecnie (mieszkam w anglii, on jest anglikiem), ale ten zwiazek jest juz ku koncowi. on stara mi sie pomagac jak tylko moze, chociaz to jego zachowanie przelalo ta krople w morzu moich problemow. on sie mna opiekuje jest przy mnie, pomimo moich pretensji placzu bezradnosci, to mysl ze za 2 miesiace on mnie zostawi, nie sprawia ze czuje sie lepiej.

zaczelam terapie lekowa, lekarz z polski powiedziala mi ze musze sie leczyc, chodzic na psychoterapie, ale tu w anglii z tym ciezko. wszyscy lekarze olewaja mnie.

bardzo potrzebuje jakiegos wsparcia od osob ktore mnie rozumieja, ktore wiedza jak sie czuje i choc troche zdaja sobie sprawe co siedzi w mojej glowie.

pozdr


 
 Zobacz profil  
 
Re: nie znalazłam nigdzie odpowiedzi
Post 16 maja 2008, 19:49 
Avatar użytkownika

Od: 09 kwi 2008, 14:40
Posty: 170
Lokalizacja: Colchester
Hej kabaretka ja tez mieszkam w anglii i jestem bardzo osamotniona z moja choroba,jesli masz ochote pogadac to smialo ja tez szukam kogos do pogadania w tym kraju :oops:


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap