Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Wiadomości w tym temacie: 1067


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 56 z 77  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59 ... 77  Następna strona

Reklama




Autor

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........
Post 09 lis 2011, 23:38 

Od: 08 lis 2011, 18:58
Posty: 8
czuję się jakbym była w te gorsze dni przed okresem, PMS w pełnej krasie + to uczucie oderwania od rzeczywistości.
Też wolałabym nie brać leków, tylko nie wiem czy psychoterapia coś da, jak ostatnio chodziłam do psychologa, to niewiele mi to dało :/


 
 Zobacz profil  
 
Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........
Post 10 lis 2011, 17:19 

Od: 24 wrz 2011, 08:30
Posty: 823
anusiowa spróbój jeszcze raz pójść, może do innego?


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........
Post 11 lis 2011, 21:22 

Od: 08 lis 2011, 18:58
Posty: 8
Spróbuję, teraz to już napewno. Może jakieś metody relaksacyjne...? Właśnie przypadkiem szukając szkoły rodzenia natknęłam się na taką stronkę http://szkolarodzenia.com.pl/Z-ostatnic ... iecka.html

No cóz, nie napawa mnie to optymizmem. Mój maluszek rośnie podobno zdrowo i jest nawet wiekszy o 1tydz. Bardzo pocieszające, natomiast dołujace jest to, że czuje się ciągle zestresowana, i albo sama wpędzam się w taki stan albo mąż mnie wkurza i 100 innych rzeczy... szkodzę dziecku nawet nie wiadomo jak!! :(

próbowałyście kiedyś afirmacji??


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........
Post 12 lis 2011, 06:36 

Od: 24 wrz 2011, 08:30
Posty: 823
anusiowa afirmacji nigdy nie próbowałam ale często się nad tym zastanawiałam. I nie mów że szkodzisz dziecku bo z Twoich wypowidzi wynika, że właśnie starasz się jak możesz aby było mu jak najlepiej. Ponadto to nie Twoja wina że czujesz się tak a nie inaczej. Idż co prędzej do psychologa i do psychiatry może tez z zapytaniem o ewentualne leki na uspokojenie, które pomogą rozładować sters. Oczywiście skonsultuj to tez ze swoim gin. Ponadto najbardziej intensywny rozwój maleństa masz już za sobą, tj. pierwszy trymestr. Także głowa do góry.


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........
Post 16 gru 2011, 20:53 

Od: 16 gru 2011, 19:38
Posty: 3
Witam,

Kiedy zaszłam w ciążę i pojawiła się u mnie nerwica lękowa - nie po raz pierwszy zresztą - przegrzebałam chyba cały Internet w poszukiwaniu informacji, jak sobie poradzić w takiej sytuacji... Na niewiele się to zdało. Również na tym forum nie znalazłam żadnych konstruktywnych porad. Oczywistym jest, że leki, które pomagają w normalnych warunkach - które pomagały mi w poprzednich latach - zażywane w czasie ciąży mogą zaszkodzić dziecku; z oczywistych względów nie prowadzi się badań na ciężarnych. Co wobec tego robić? Czy rzeczywiście jest aż tak dramatycznie, że albo leki o nieprzewidzianych skutkach na płód, albo "zaciskanie zębów"? Otóż - niekoniecznie. Nie będę opowiadać Wam całej swojej historii, bo nie o moje problemy tu chodzi, a o możliwości poradzenia sobie z nimi. Po przejściu długiej i trudnej drogi poszukiwań, koniec końców dotarłam do niekonwencjonalnych metod leczenia. Uznałam, że to już absolutny koniec świata, że już dalej nic nie ma i jeśli to mi nie pomoże, to nie ma dla mnie ratunku. Zawsze byłam dość sceptycznie nastawiona do wszystkiego, co nie działa natychmiast, bo zdawało mi się, że nie działa wcale. Otóż - nic bardziej błędnego. W moim przypadku znakomicie zadziałała akupunktura. Na moją nerwicę przypuściłam w ogóle zmasowany atak w ciąży :) Akupunktura, jednocześnie kontynuacji psychoterapii u psychologa, wizyta u bioenergoterapeuty (tego nie polecam; może komuś może pomóc - u mnie się nie sprawdziło), masaż Shiatsu, esencje kwiatowe, ćwiczenia oddechowe, wizualizacje i relaksacje. Dziś potrafię pisać o tym spokojnie i z perspektywy czasu wydaje mi się to wszystko niemal nierealne, odległe... a minęło ledwie kilka miesięcy od porodu. Nie ukrywam: trzeba włożyć wysiłek, i to spory, ale - da się. Nie wiem, jak jest u Was, ale ja się walki nie bałam. Bałam się natomiast, że jest ona bezsensowna, że nie dam rady, że każdy, tylko nie ja, że moja sytuacja jest wyjątkowo ciężka i skomplikowana, na pewno gorsza od innych. Bałam się, że to się już nigdy nie zmieni, że będzie już tylko gorzej, Z nerwicą zmagam się od 10 lat, ale dopiero w ciąży podjęłam z nią taką walkę "na serio" - bo zostałam przyparta do muru. Nie wierzyłam, że się uda, ale musiałam walczyć. I udało się. Pamiętam, że bałam się, że nie da się nic zrobić z nerwicą w czasie ciąży. Nawet lekarze mówili mi, że trzeba pić melisę (pić melisę?!), bo to jedyny bezpieczny środek uspokajający, a jak nie zadziała, to wytoczy się cięższe działa - leki psychotropowe, ale wtedy to na własną odpowiedzialność bym truła dziecko... W naszym kraju jest zbyt duże przywiązanie do "prostych" metod a wiedza lekarzy innych specjalizacji niż psychiatria jest na tematy z tej dziedziny niemal zerowa. Każdy grzebie we własnym ogródku i umywa ręce od pozostałych dziedzin. Dodatkowo medycynę niekonwencjonalną traktuje się jak zestaw jarmarcznych sztuczek i nie mówi się o niej głośno "w towarzystwie". My jako ludzie chyba w ogóle mamy tendencję do negowania wszystkiego, czego nie rozumiemy. Ja też negowałam - ale spróbowałam. Próbowałam ciągle nie wierząc, że zadziała. Czułam się głupio i żałośnie, ale - pomogło. Wiem z doświadczenia, jak trudno jest okiełznać swoje demony pod presją czasu i tak wielkiej odpowiedzialności, jaką jest odpowiedzialność za dziecko. Ale to ono, dziecko, o dziwo, daje dodatkową siłę do walki i pozwala uporać się z problemami, a przynajmniej wyciszyć je na tyle, by móc żyć, by móc urodzić - i pomaga to zrobić w krótkim czasie.
Łączę się z wszystkimi kobietami przy nadziei, które - paradoksalnie - nadzieję straciły. Wiem, co to znaczy marzyć o radosnym bieganiu z brzuszkiem po sklepach z ubrankami albo leniwym wylegiwaniu się w błogim oczekiwaniu na maleństwo - marzyć o tym, a w rzeczywistości ciążę przechodzić jak swoiste więzienie wypełnione lękiem, poczuciem beznadziei i bezsilności. To się da przezwyciężyć, naprawdę. Bez leków, bez cudów. Trzeba włożyć trochę pracy, trochę dobrej woli, a zaraz zapali się iskierka wiary - i dalej już pójdzie :) Życzę wszystkim przyszłym mamom by każdy kolejny dzień był coraz lepszy :)


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........
Post 27 gru 2011, 08:51 

Od: 24 wrz 2011, 08:30
Posty: 823
a ja zrezygnowałam z walki, dzidzi drugiej nie będzie.... nie dam rady bez leków.... próba odstawienia skończyła się fiaskiem, teraz znowu biorę normalną dawkę i czekam aż natręstwa całkowicie się wyciszą.... Cóż, może tak ma być, może mam mieć tylko jedno dziecko.
Jestem na etapie szukania sobie jakiegoś hobby, dodatkowego celu, zainteresowania, co by czasem oderwać się od codzienności i rzucić w wir interesujących mnie rzeczy. Zaczynam palnować zakup nowych mebli, szybszą spłatę kredytu, wyjazd za granicę na wakacje całą trójką.... Takie cele sobie stawiam co by nie myśleć o bejbe. Bo gdyby się pojawiło to o tamtym musiałabym zapomnieć. To taki mój świadomy mechanizm obronny jaki przeciwstawiam instynktowi macierzyńskiemu. Trochę pomaga. Wiem, ktoś powie czysty materializm. Ale skoro wiem że nie przetrwam ciąży bez leków, malo tego, ciąża z nerwicą negatywnie odbije się na mojej całej, małej, ale szczęśliwej rodzince, to chyba lepiej mieć małą szczęśliwą rodzinkę niż narazić wszystkich jej członków na cierpienie. To byłoby z mojej strony egoistyczne, narazić i męża i córcię i nienarodzone bejbe na stres, nerwy, cierpienie. W takiej sytuacji lepiej być małą szczęśliwą rodzinką. We trójkę jesteśmy już prawie 7 lat i było nam dobrze. Więc dalej też tak będzie.


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........
Post 27 gru 2011, 23:29 

Od: 11 wrz 2011, 22:17
Posty: 33
Ania taka mi tez bradzo ciezko odstawic leki podchodze teraz trzeci raz do tego, liczylam na to ze jeszcze w tym roku uda mi sie zajsc w ciaze ale niestety narazie nie daje rady.


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........
Post 28 gru 2011, 12:09 

Od: 24 wrz 2011, 08:30
Posty: 823
gigi24 a jakie leki bierzesz? Ja Parogen (paroksetyna) i boję się już teraz trzeciego podejścia. A chodzisz na terapię? Bo ja jak dotąd z tej formy leczenia nie korzystałam. Na chwilę obecną odgoniłam od siebie myśli o drugim maleństwu, ale czuję ze wrócą one jak bumerang. W sumie podobno po trzech miesiącach ciąży jest już zdecydowanie mniejsze prawdopodobieństwo że lek może negatywnie wpływać na płód, ale zawsze to ryzyko. Już myślałam że tak właśnie zrobię, odstawię chociaż na 3 miesiące, ale na chwile obecną i tego bym nie dała rady zrobić.


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........
Post 28 gru 2011, 22:09 

Od: 11 wrz 2011, 22:17
Posty: 33
ania biore escitalopram w sumie moj psychiatra powiedzial ze jest to lek najbezpieczniejszy w ciazy i rczej nic by sie nie stalo gdybym zaszla biorac go wiele kobiet urodzilo zdrowe dzieci biorac esci , chcialabym odstawic leki i nie pakowac sie w to wiecej dlatego chce isc na terapie mam nadzieje ze ona mi pomoze,moze zaczne brac jakies leki ziolowe homeopatyczne byle nie to dziadostwo znowu :cry:


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........
Post 29 gru 2011, 07:43 

Od: 24 wrz 2011, 08:30
Posty: 823
gigi24 życzę powodzenia, mam nadzieję ze terapia przyniesie Ci pożądane rezeultaty. Ja na razie zostaje przy lekach. No i jak pisałam wcześniej - nie będę zachodzić w ciąże. Daj znać jak Ci idzie bez leków.


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica a ciąża
Post 15 lut 2012, 13:53 

Od: 13 lut 2012, 22:07
Posty: 8
Witam!

Czy ktoś z was zastanawiał się (i również tak jak mnie przeraża go) ciąża?
Jestem ciekawa co się stanie w sytuacji kiedy kobieta z nerwicą lękową zajdzie w ciąże?
Przecież wtedy nie można brać ani antydepresantów, ani leków obniżających puls.
A lęki i nerwy dziecku na pewno nie sprzyjają....
Co wtedy? Jestem młodą osobą i za kilka lat chciałabym mieć dziecko.
A jeśli nie wyleczę nerwicy do tego czasu? Boję się również że wyleczę, a np podczas ciąży wróci...
Czy ktoś z was miał / ma podobny problem?

Pozdrawiam


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica a ciąża
Post 15 lut 2012, 20:35 

Od: 14 sty 2012, 16:14
Posty: 140
w ciazy mozna brac wiele antydepresantow, ja osobiscie 2 ciaze przeszlam na citalopramie, dzieci sa zdrowe
jazdy w ciazy mialam ae to z innych powodow
jestesmy narazone bardziej na depresje poporodowa
ale glowa do gory, na razie nie mysl o tym, lecz nerwice, a jakby sie zlozylo tak ze w czasie brania lekow zajdziesz w ciaze to tak jak napisalam wiele lekow mozna z powodzeniem stosowac na kazdym etapie ciazy,


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........
Post 14 mar 2012, 12:06 

Od: 14 mar 2012, 11:18
Posty: 2
Witam wszystkich.Mam 25 lat jestem 5 tyg po porodzie drugiego dziecka. Mam juz 2,5 letnią dziewczynke teraz urodziałm synka. Dzieci są zdrowe i śliczne, powinnam być szczęsliwa ale nachodzą mnie lęki . Zaczęło się tydzień po porodzie. Ogólnie należe do nerwowych osób, nie wybuchowych lecz przejmujących się zdrowiem innych i swoim. Ciąża przebiegła bez powikłań, miałam pare stresów w ciązy m.in. lekarz powiedział że istenie możliwość urodzenia dziecka z Downem (tak się nie stało) tym akurat tak się nie przejęłam ponieważ czułam że będzie wszystko dobrze. Następnie dowiedziałam się że mam następnego guzka w piersi (nie groźnego- co prawda jest to gruczolakowłókniak). Nie wiem czy to mogło wpłynąć na takie lęki jakie teraz mnie dopadły. Mianowicie: zaczęło sie od tego że byłam nadopiekuncza, bałam się o synka żeby był zdrowy, żeby taki maluszek nie dostał gorączki itp. Teraz mam lęk przed zrobieniem moim bliskim krzywdy. Boje się żeby im nie zrobić czegoś złego, nie dotyczy to tylko mojego synka lecz innych domowników. W głębi siebie wiem że im nic nie zrobie, ale te mysli same przychodzą i boję się żeby to się nie pogłębiało i żebym w końcu czegos im nie zrobiła Proszę napiszcie czy to minie po połogu czy musze udać sie do specjalisty. Nigdy żadna depresja mnie nie dopadła, po pierwszym porodzie miałam typowy baby blues a teraz nie wiem. Błagam o pomoc.


 
 Zobacz profil  
 
Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........
Post 15 mar 2012, 10:14 

Od: 11 wrz 2011, 22:17
Posty: 33
dasia mysle ze powinnas isc do psyhiatry albo pychologa,wydaje mi sie ze sama z tego nie wyjdziesz,ja chcialam zajsc w ciaze ale nadal mam lęki lekarz powiedzial ze jakbym tylko zdecydoala sie na dziecko to leki musze odstawic ale zaraz po porodzie wrocic do leczenia.


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 1067 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59 ... 77  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap