Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Nerwica a alkohol

Wiadomości w tym temacie: 673


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 1 z 49  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 49  Następna strona

Reklama




Autor

Nerwica a alkohol

Nerwica a alkohol
Post 10 paź 2005, 13:27 
Avatar użytkownika

Od: 06 paź 2005, 21:24
Posty: 10
Lokalizacja: Polska:)
Ja tak z ciekawoœci chciałem się zapytać...Jak czujecie sie po alkoholu? Lepiej, gorzej? U mnie przechodzi niepokój, moge z każdym gadać i czuć się dobrze...Moge robić rzeczy o których na trzeŸwo można tylko pomarzyć...:D Oczywiœcie nie polecam nikomu terapii alkoholowej, pytam z ciekawoœci...


udostępnij ten temat w: Udostepnij w Facebook { SHARE_ON_WYKOP } Udostepnij w Twitter { SHARE_ON_BLIP }

 
 Zobacz profil  
 
Nerwica a alkohol
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
alkohol
Post 10 paź 2005, 14:35 
Wiem o czym mówisz bo ja po alkoholu czuję się również

cudownie ale ile mozna prawie się do alkoholizmu doprowadziłam na poątku nerwicy.A kace sią po prostu straszne


 
   
 
Post 10 paź 2005, 15:20 
Avatar użytkownika

Od: 12 wrz 2005, 11:37
Posty: 731
Lokalizacja: Kujawy
U mnie jest dokładnie tak samo, po alkoholu czuję się dużo

lepiej, lęki ustępują i przestaję się bać. Jednak nie polecam go jako sposobu rozwiązywania problemów i leczenia nerwicy.

______
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...


 
 Zobacz profil  
 
Post 10 paź 2005, 20:25 

Od: 25 wrz 2005, 12:35
Posty: 25
przez pierwszy rok nerwicy alkohol był dla mnie najlepszym

lekarstwem,pomagał nie myslec i pozornie dobrze sie czuc,natomiast w tej chwili musze unikac alkoholu bo na kaca mam takie

jazdy jak bym była na ciezkim zjeżdzie a do tego dochodzi uczucie umierania poprostu horror


 
 Zobacz profil  
 
Post 11 paź 2005, 14:18 

Od: 08 wrz 2005, 14:00
Posty: 29
TO JA WAM TERAZ COS POWIEM O ALKOCHOLU...
Moja mama też

miała nerwice lękową.Bała sie sama siedzieć w domu bała sie wychodzić i wogóle.Radziła sobie z tym tak że piła.No i tak piła

piła i było tylko gorzej.Uwierzcie że nie chcielibyście widzieć jej umierającej w szpitalu przez wódke.Ja ją taką mam

codziennie przed oczami i dlatego JUŻ NIGDY NIE TKNE TEGO ŚWIŃSTWA.Uwierzcie że ja też lubiłam wypić.Bardzo wcześnie zaczęłam

swoje imprezowanie.Każdy kto pije powinien zobaczyć jak potem cierpi taka osoba i jak cierpi jego cała rodzina.Przez śmierć

mamy na mnie spadła nerwica...i teraz wiem co to znaczy.Nigdy nie myślałam ze aż tak sie zmienie...


 
 Zobacz profil  
 
Post 20 paź 2005, 23:13 
Moja nerwica swoje zrodlo rowniez prawdopodobnie moglo miec

wlasnei w alkoholu (ja nigdy nie pilem - moze pare lykow piwa, pojedyncze degustacje wina itp. ale doslownie moze 2-3 x w

roku) jednak systuacj, ktora sie wydarzyla pewnego razu zlamala mnie... na poczatku wszystko bylo niby ok, wydawalo mi sie,

ze jestem twardy i dam sobie rade.. ale chyba sam sobie to wmawialem kiedy prawda byla zupelnie inna.
Dałem 100% ignora na

ok. rok jakiemu kolwiek alkoholowi, teraz poniekad wrocilem do luznego podejscia w tej kwestii jednak przy maksymalnej

samokontroli siebi jak i moich znajomych - staram się mówić stop kiedy należy. Dlaczego? Ktoś może rzec, ze uległem... nie

prawda, po prostu alkohol w min. ilosciach w ogole nie jest szkodliwy - wrecz odwrotnie, nawet zaleca sie jego spozywanie -

zwlaszcza np. kieliszek czerwonego wina raz dziennie - poprawia nstrój, krążenie a przez to samopoczucie. Alkohol tak ale

tylko w umiarze (jak niemal wszystko...).


 
   
 
Post 22 paź 2005, 22:55 
Avatar użytkownika

Od: 28 sie 2005, 17:36
Posty: 115
Lokalizacja: Skierniewice
Ja czuła ulgę w alkoholu. Teraz jest już lepiej, studiuję i

nie myślę o tym. Ale naprawdę odradzam. To może być pioprawa ale tylko chwilowa.


 
 Zobacz profil  
 
Post 23 paź 2005, 10:26 
Avatar użytkownika

Od: 17 paź 2005, 09:56
Posty: 1373
Lokalizacja: zgorzelec
Z kolei ja się panicznie boję pić!!! jak miałam atak to piłam

piwo i ono mnie uspokajało i odpręzało. kładłam sie spać. Ale jak się dowiedziałam że mam bardzo niskie cisnie nie i ono

powoduje u mnie objawy " zimno, kołatanie serca, trzęsienie się ciała--drżączka" to całkowicie mnie odrzuciło od alkoholu.

bałam sie napić się piwa bo pierwsze obniża ciśnienie. dopiero drugie je podnosi ale ja tak się boję napić że nawet cukierków

z alkoholem nie jadam. Ale nie przeczę --piwko mi się marzy!!

______
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.


 
 Zobacz profil  
 
Post 25 paź 2005, 11:27 
Avatar użytkownika

Od: 08 wrz 2005, 17:11
Posty: 110
Lokalizacja: 3city
ja sie czuje swietnie tym bardziej ze wypilam 2 piwka wkoncu

po 2 miechach!!!!!!


 
 Zobacz profil  
 
Post 05 lis 2005, 22:22 
hmm a mi sie zaczelo po alkoholu... wogole moja nerwica ( o

ile to jest nerwica) objawia sie uczuciem jakbym byl pijany.. dokladnie tak samo sie czuje.. wczoraj przyszedlem po ciezkim

dniu do domu i pamietam to jak przez mgle.. ciezko mi sie bylo skoncentrowac, mnostwo mysli na raz, jak wylaczylem muzyke to

czulem sie jakbym bym wsrod tlumu na imprezie. Nigdy nie lubialem byc pijany i nigdy nie pilem zeby sie spic. Poprostu nie

bylo gorszej formy jaka mogla u mnie przyprac nerwica.

Zazwyczja pije malo... sporadycznie i tylko jedno, gora dwa

piwa. Mam 21 lat i piwo to cos z czym spotykam sie bardzo czesto. Ostatnio jednak byl tydzien gdzie mialem okazje pic piwo

codziennie... jedno, gora dwa ale przez ponad tydzien. Od tego mi sie zaczelo. Alkohol strasznie wyniszcza uklad nerwowy,

niektorzy sa na niego bardziej, niektorzy mniej podatni ( i nie chodzi to u to "jaka kto ma glowe do picia"). Jazdy

zazwyczaj mam jak wypije jedno piwo. Straszni to pobudza moja psyche i za duzo mysle. Nie moge sie skupic, mam problem z

krotkotrwala pamiecia, za duzo mysli na raz a za malo "krotkotrwalej pamieci", zeby je jakos logicznie poskladac,

przeanalizowac, powiedziec. Sam ten fakt pobudza mnie jeszcze bardziej i sam wkrecam sobie "korbe" ze cos jest nie tak. Rano

jak sie budze zas nie mam jazd, ale za to prblem z doprowadzeniem sie "do stanu uzytecznosci", czuje jakbym wykorzystywal

polowe swojego mozgu. Jestem "za wolny", za malo kojarze i nie moge sie dobudzic.


 
   
 
Post 06 lis 2005, 21:59 
Avatar użytkownika

Od: 13 sie 2005, 20:30
Posty: 59
Lokalizacja: Warszawa
Ja mam podobnie jak Patiz.
Na początku jak jeszcze żaden

lekarz nie wiedział, że mam nerwicę - ja tym bardziej nie wiedziałem co mi dolega - trochę mnie zastanowiło, że na imprezach

po kilku drinkach "norlmalnięję". Było to zastanawiające, ale nie dawało jednoznacznej odpowiedzi. Kac i związane z nim jazdy

jednak były gorsze niż kiedyś więc wiedziałem, że w ten sposób nie mogę się leczyć. Teraz całkowicię stronię od alkoholu -

chyba nawet przesadzam, ale wiem, że to tylko dla mojego dobra. Niestety nie potrafię wypić tylko jednego lub dwa drinki więc

lepiej w ogóle nie zaczynać. :roll: :roll:


 
 Zobacz profil  
 
Post 06 lis 2005, 22:28 
Avatar użytkownika

Od: 23 wrz 2005, 16:49
Posty: 639
Lokalizacja: Świdnik
Tak, tak najlepiej nie przesadzać szczególnie jak sie bierze

leki..............od 3 dni ani kropli!!!!!!

______
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"


 
 Zobacz profil  
 
Post 14 lis 2005, 14:14 

Od: 13 lis 2005, 23:29
Posty: 10
Lokalizacja: Wrocław
Nie ma nic lepszego niż po miesiącu życia w abstyencji przez

świadomość swojej choroby na jakiejś spokojowej imprezce wypić piwko ze znajomymi. Jednak przestrzegam tych, kltórzy nie piją

a chcą spróbować, żeby nie przesadzali. Przed wczoraj poszedłem na mprezę wypijając 5 piw. Impreza super ale co działo się

następnego dnia... horror. Budzę się rano niby ok, kaca nie ma prawie żadnego, ale co działo sie potem... Wystąpił u mnie

lęk, którego siła była gdzieś tak 5 krotnie większa niż standardowego. Cały dzień się męczyłem, oxazepam jakby słabiej

działał, tragedia, dzień wyciąty z życiorysu. Dlatego przestrzegam - bez przesadyzmu.

Ile piw wypijesz to tyle

krotnie silniejszy lęk cię zaatakuje następnego dnia !


 
 Zobacz profil  
 
Re: alkohol
Post 22 lis 2005, 23:48 
Avatar użytkownika

Od: 22 lis 2005, 22:45
Posty: 68
Lokalizacja: Katowice
Picasso napisał(a):
Ja tak z ciekawości

chciałem się zapytać...Jak czujecie sie po alkoholu? Lepiej, gorzej? U mnie przechodzi niepokój, moge z każdym gadać i czuć

się dobrze...Moge robić rzeczy o których na trzeźwo można tylko pomarzyć...:D Oczywiście nie polecam nikomu terapii

alkoholowej, pytam z ciekawości...


Ja niestety biorę leki i pić nie mogę, ale jak nie brałęm leków

to oczywiście alkohol pomagał...


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 673 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 49  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap