Nerwica a agresja

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez reirei 13 lut 2006, 13:41
No właśnie, ja też się nad tym zastanawiam. Ja mam ostatnio takie napady aresji, już 3/4 znajomych po ryju dostało za nic :!:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez drań 13 lut 2006, 13:42
Dokładnie u mnie to jest tak samo :?
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez atrucha 13 lut 2006, 13:46
Agresja..? Duża.. Ale powtarzam sobie w duchu "Wyluzuj,Beatko.." i trochę działa.. ;)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez bibi 13 lut 2006, 13:48
to napewno ma związek ...ale ja naprzykład nie jestem agresywna. Jedynie co moge powiedzieć to ,że podczas prac nad sobą nauczyłam sie głośno wyrażać swoje zdanie i walczyć o swoją niezależność. moje początki są dosyć agresywne :D , ale może z czasem zmięknę i zacznę bardziej miękko mówić "nie" :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez agnes635 13 lut 2006, 13:50
Ja serio pytam,a wy sobie jaja robicie :!: no nie z nimi nie da się żyć :x
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

przez reirei 13 lut 2006, 13:52
No ale przecież poważnie piszemy. Słuchaj no, ja jeden, dwa kielony i jestem ChuckNoris, taka nerwica :!: :twisted: :twisted: :twisted:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez atrucha 13 lut 2006, 13:53
agnes635 napisał(a):Ja serio pytam,a wy sobie jaja robicie :!: no nie z nimi nie da się żyć :x


Jak widać - kobietom jest ciężej.. ;) Dochodzą jeszcze stany z okresem powiązane ;) Aguś,nie nerwuj się..;) Poważnie :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez bibi 13 lut 2006, 13:56
dokładnie! opisuję swoje własne stany
jestem uosobnieniem dobroci--jak coś nie idzie po mojej myśli to się chowam pod szafę a nie wybucham (czasami jestem głośna)
jak chcesz to poszukam w książkach , czy necie czegoś co cię zaspokoi ;)
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez atrucha 13 lut 2006, 13:56
reirei napisał(a):No ale przecież poważnie piszemy. Słuchaj no, ja jeden, dwa kielony i jestem ChuckNoris, taka nerwica :!: :twisted: :twisted: :twisted:



Kiedy Chuck Norris spogląda w niebo, chmury pocą się ze strachu. Nazywamy to deszczem.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez agnes635 13 lut 2006, 13:58
Nie no,spoko :lol: Tylko reirei jak zwykle mnie rozbraja,naprawdę potrafi doprowadzić człowieka do łez. :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

przez reirei 13 lut 2006, 14:01
Chuck Noris potrafi podnieść krzesło na którym siedzi i doliczył do nieskończoności. Dwa razy.
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez reirei 13 lut 2006, 14:03
agnes635 napisał(a):Nie no,spoko :lol: Tylko reirei jak zwykle mnie rozbraja,naprawdę potrafi doprowadzić człowieka do łez. :lol:
A tak na poważnie, to mówie serio z tym obijaniem ludzi, nie wiem skąd u mnie sie to wzięło
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez drań 13 lut 2006, 14:05
reirei napisał(a):Chuck Noris potrafi podnieść krzesło na którym siedzi i doliczył do nieskończoności. Dwa razy.


Taa i wymyślił bezprzewodową sluchawkę do prysznica :P
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Avatar użytkownika
przez agnes635 13 lut 2006, 14:10
Ja tylko raz natłukłam pewnej fruzi jak dowalała się do mojego chłopaka,pózniej sama nie mogłam w to uwierzyć.To było dawno temu,byłam odważna bo nie miałam nerwicy.
Teraz i tak nikt by w to nie uwierzył,bo jestem pokorna jak baranek :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do