LORAZEPAM (Lorafen,Tavor)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy lorazepam pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
18
75%

Nie
4
17%

Zaszkodził
2
8%

 
Liczba głosów : 24

Re: Lorafen

przez douek 23 gru 2008, 22:50
Hej!

Tak czytam tu i czytam, i zaczynam sie wprost bac tego lorafenu (w moim przypadku lorazepamu, mieszkam w us)

Bylem wczoraj u lekarza i Przepisal mi Lexapro a takze Lorazepam, aby mi pomogl jakos przejsc przez ten okres w ktorym LexaPro bedzie sie ladowal. Sa to tableteczki 0.5mg i mam brac dwie w sytuacji kryzysowej, czyli takiej ze jestem bardzo wnerwiony/czegos sie boje. czy jesli bede bral to poweidzmy raz na pare dni, to uzaleznie sie? dziekuje..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 gru 2008, 22:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lorafen

przez Beksa 24 gru 2008, 19:21
douek napisał(a):Hej!

Tak czytam tu i czytam, i zaczynam sie wprost bac tego lorafenu (w moim przypadku lorazepamu, mieszkam w us)

Bylem wczoraj u lekarza i Przepisal mi Lexapro a takze Lorazepam, aby mi pomogl jakos przejsc przez ten okres w ktorym LexaPro bedzie sie ladowal. Sa to tableteczki 0.5mg i mam brac dwie w sytuacji kryzysowej, czyli takiej ze jestem bardzo wnerwiony/czegos sie boje. czy jesli bede bral to poweidzmy raz na pare dni, to uzaleznie sie? dziekuje..


Jeśli będziesz brał raz na kilka dni w kryzysowych sytuacjach to nic ci nie grozi. Tylko twardo się tego trzymaj i bierz tylko wtedy jak naprawdę potrzebujesz, a jak zacznie działać lexapro to odstaw ten lorazepam całkowicie.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
04 gru 2008, 23:53

Re: Lorafen

przez wiola_jaw 26 sty 2009, 12:04
witam wszystkich, ja biorę Lorafen od trzech miesięcy, najpierw brałam 1 mg dziennie, ale niepomagało, więc generalnie teraz biorę 3 mg dziennie i ogólnie czuje się o wiele lepiej niż bez leków, ale kolorowo też nie jest, boje się uzależnienia, ale kiedy mówiłam o tym mojemu lekarzowi to on powiedział, że mam się nie bać tylko brać te leki tyle czasu ile będzie to potrzebne bo nerwicę trzeba leczyć przez dłuższy czas, a poza tym same leki nie zdziałają cudów, że trzeba też zmienić podejście do życia...no a teraz jak przeczytałam wasze opinie na temat tego leku to się przeraziłam:/myśle, że lekarz słusznie przepisał mi te leki bo najpierw brałam afobam ale wogóle nie działał,a jak drugi raz do niego poszłam to byłam w fatalnym stanie, naprawdę nie wiem co o tym myśleć, chyba bez leków nie dałabym na razie rady, a wy ile mniej więcej czasu musieliście brać to świństwo żeby się lepiej poczuć?a wogóle już całkiem się przeraziłam jak dowiedziałam się, że to jest psychotrop;/nie znam się na lekach:/

[*EDIT*]

ale dolina...mieć 20 lat i brać psychotropy:/ciekawe co będzie dalej :(
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Lorafen

przez wiola_jaw 27 sty 2009, 12:17
dzięki, dobrze wiedzieć, że nie jest się samemu w tym g...nie:/
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Lorafen

Avatar użytkownika
przez isj 02 mar 2009, 13:39
Cóź, o leku tym mogę napisać tylko dobrze. Dostalem go przed tygodniem w ramach zmiany farmakoterapii i tydzień przed psychoterapią. Miał spotencjalizować działanie Seroxatu. Już po godzinie po zażyciu ustąpiły mi wszelkie objawy! Nie wierzyłem, ale była to prawda. Niestety, już trzeciego dnia zażywania 1 tabletki dziennie poczułem, że działanie leku jest nieco słabsze. W końcu w sobotę wziąłem 2 i miałem najlepszy dzień od pół roku. W niedzielę też dwie i też było ok. We wtorek mam odstawić lorafen i dostać coś mniej uzależniającego...
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Lorafen

przez Brygida 21 mar 2009, 00:14
Witam Was. Dopiero dzisiaj zaczęłam szukać informacji jak pomóc sobie w wyjściu z tych cholernych leków,obaw i całej reszty bez zazywania leków.
Niestety zaczełam od czytania informacji odnośnie Larafenu-bo taki zazywam od miesiaca(między innymi).Nie znałam całkowicie dzialania jego wiec JUZ SIE DOWIEDZIALAM!.Ja byłam na Xanaxie.
10 lat temu,po7-miu latach małżeństwa z alkoholikiem,nagle zaczeły sie u mnie okropne lęki!!.Bałam się wyjść do pracy i z powrotem.Pracowałam w Szpitalu (na ironie).Tam po przyjściu na dyżur z wesołej dziewczyny stawałam sie rozklekotanym wrakiem.
Niestety nie"chwaliłam"sie nikomu co tak naprawde dzieje sie w moim zyciu osobistym i starałam sie Usmiechami i żartami pokazywać jaka to ze mnie super szcześliwa kobieta.
Ale i mnie dopadło.Przeżyłam SZOK!! Przez 3 lata uczyłam sie na nowo zycia ale najpierw
musialam zrozumieć przyczyne mojej depresji i lęków które całkowicie mnie paraliżowaly.
Nie potrafiłam zrobić dosłownie jednego kroku sama!.Nazwałam pijaństwo mojego męża"po imieniu" a swoja chorobe-koalkoholową-zaakceptowałam.Po 3 latach walki o przetrwanie
stanęłam na rozdrozu:mogłam wybrac dalsze zycie z mężem alkoholikiem i powolne moje
samozniszczenie albo...rozwód i zycie w pojedynke.
Ciezko bylo wybrac poniewaz od męza byłam tak samo uzalezniona jak od leków które brałam.
Wytrzymalam tak jeszcze 7 lat ale w koncu powiedzialam DOŚĆ i teraz jestem juz 4 lata po rozwodzie.
W tamtym czasie brałam mnostwo róznych leków ponieważ nie pomagały mi one.
W koncu EFFECTIN, Xanax i cos tam jeszcze zrobiły swoje.
POCZUŁAM W KONCU ZE ZYJE!!!
JEDNAK BEZ PSYCHOTERAPII,WIELKIEJ POMOCY MOJEJ PANI DOKTOR I ZROZUMIENIU SWOJEJ CHOROBY-same leki nic by nie zdziałały.
Xanax po paru latach-odrzuciłam ale zupełnie nie pamietam jak się wtedy czułam.
Do tej pory przez wszystkie te lata zazywałam EFFECTIN(VELAFAX,VELAXIN)o przedłużonym działaniu aby zapobiec ponownemu nawrotowi lęków.
No i do tej pory jakos sie udawało chociaz moje życie to droga przez kłody i kamienie(3 powazne wypadki samochodowe).
Cieszyłam sie tym co mam bo wiedzilam,ze moze byc gorzej.Dziekowałam Bogu za każdy"normalny"dzien.
I nagle,miesiąc temu-w czasie grypy JAK GROM Z JASNEGO NIEBA POWRÓCIŁ LĘK!!
Z CAŁĄ SWOJA SIŁĄ!!.Bylam bardzo zaskoczona ale i zdruzgotana,ze moge znowu przechodzic przez to piekło!!.Znowu zaczęły sie wizyty u lekarza psychiatry no i LEKI!!
Zwiekszono mi EFFECTIN do 150mg rano,do tego własnie ten LORAFEN 1mg 1-1-0.I
jakis nowy lek p-depresji MIRTAMERCK.
Pierwsze dwa tygodnie były super,jednak potem zaczal powracać lęk,ogromne nerwy,obawa.
jest dzien,ze czuje sie bardzo dobrze a zaraz na drugi dzien budze sie z niesamowitym lekiem i cala sie trzese.
Po przeczytaniu Waszych informacji,teraz wiem,ze przyczyna moze byc zbyt mała dawka Lorafenu i organizm domaga sie wiekszej dawki-stąd te nawracajace lęki.
Dzisiaj byłam u lekarza do kontroli.Powiedzialam mu o tym.owszem wysłuchał ale wydaje mi się,że nie potrafił wczuc sie w moja sytuacje-a przeciez tego od PSYCHIATRÓW wymagamy.
Po Mirtamercku zaczełam tyć-więc zmienil mi na SPAMILAN 3xdz.(nie wiem czy On mi pomoże bo ja jestem bardzo oporna na leki).Ja to musze miec juz konkretnie skutkujace.
No i dalej mam Lorafen-narazie 2 x dzienie-tak jak było chyba,że bedzie atak to mam sobie dołożyc jeszcze jedna tabletke(ale teraz bardzo sie boje to zrobić).
No i dalej EFFECTIN czyli VALAXIN 150-rano.
ALE SIE OPISALAM!!!PRZEPRASZAM WAS ZA TO ALE MUSIAŁAM SIE KOMUS ZWIERZYĆ BO W DOMU I WSRÓD ZNAJOMYCH MUSZE SIE ZGRYWAĆ NA SUPER ZDROWĄ KOBIETE!.
Nie mam nikogo komu mogła bym opowiedziec o moich nerwach.Corka(19 lat) wysmiewa sie ze mnie jak widzi moje ataki i mówi"przestan sie wygłupiac!wmawiasz sobie choroby!wez sie za jakaś prace to zapomnisz"- dlatego pozwolilam sobie do Was napisać
bo uważam,że tylko ten mnie zrozumie kto przechodzi podobne męczarnie.
BARDZO WAS PROSZE O INFORMACJE JAKICH UZYWAĆ METOD PSYCHOTERAPII I CO ROBIC ABY NIE ZWARIOWAĆ!!!. Jak dostaje taki atak to cala sie trzese i wszystko w srodku mnie piecze,Dodatkowo wydaje mi sie,że zaraz zwariuje!!wtedy nie wiem co robic???czy wyjsc z domu,czy poprostu otworzyc okno i z niego wyskoczyć????
Jestem z tym sama!!
BARDZO WAS PROSZE O PORADE.BEDE WDZIECZNA!!Moze ktos z was był na jakims turnusie gdzie ucza metod relaksacji,psychoterapii itp. POZDRAWIAM.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 mar 2009, 23:05

Re: Lorafen

Avatar użytkownika
przez dzidzius22 18 sie 2009, 07:29
witam :!: . nareszcie was znalazlam :D
jestem uzalezniona od lorafenu,biore go ponad 15 lat...
jak do tego doszlo?bo na poczatku lekarze twierdzili ze:pani jest za mloda na depresja,ze to hipochondria no i ile chce pani zwolnienia... hm...
na poczatku bralam 6-8 tabletek 2,5 dziennie :shock: ale gdy pozniej trafilam na "normalnego" psychiatre i poznal ze to jednak depresja obstawil mnie innymi lekami no i probowal odstawic lorafen.niestety ani jemu sie to nie udalo ani lekarzom w szpitalach.ale teraz biore tylko jedna tabletke dziennie choc bywaja dni ze musze wziasc 2-3 tabletki.no i zawsze musze je miec przy sobie zebym czula sie pewnie. a lekarz stwierdzil ze w tej chwili nie ma sensu juz ich odstawiac
DZIEN DZISIEJSZY JEST NAJWAZNIEJSZYM DNIEM TWOJEGO ZYCIA
WCZORAJSZY - DOSWIADCZENIEM
JUTRZEJSZY - NIEWIADOMA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
17 sie 2009, 22:05
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Lorafen

Avatar użytkownika
przez isj 18 sie 2009, 23:19
Idź na długoterminowy detoks, nie ma innego wyjścia, ja byłem w bagnie lorafenu i zamiotło mną tak, że do końca życia zapamiętam objawy abstynencyjne. Powinnaś w razie awarii podpierać się mniej uzależniającym benzo w celu blokady receptorów benzodiazepinowych np. cloranxenem. Lorafen nie jest andydepresantem tylko anksjolitykiem!
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Lorafen

Avatar użytkownika
przez dzidzius22 20 sie 2009, 08:22
niestety wiem o tym.a na detoksie bylam dwa razy i klapa
DZIEN DZISIEJSZY JEST NAJWAZNIEJSZYM DNIEM TWOJEGO ZYCIA
WCZORAJSZY - DOSWIADCZENIEM
JUTRZEJSZY - NIEWIADOMA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
17 sie 2009, 22:05
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Lorafen

Avatar użytkownika
przez kotecek 12 lis 2009, 18:53
brałam lorafen dwa razy i nic mi nie pomógł na leki i niepokój. Tak jakbym wzieła cukierka.
Ze wszystkiego najbliższy wiary jest, być może, najbardziej zagorzały ateizm.
— Fiodor Dostojewski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 16:47

Re: Lorafen

przez agazak89 04 kwi 2010, 16:18
witam

miesiąc temu miałam straszny atak duszności, przyjechało do mnie pogotowanie, myślałam, że się zaraz uduszę, razem przy tym straszny skok ciśnienia 180/110 puls 123. (mam 20 lat) pogotowanie zabrało mnie do szpitala, stwierdzili u mnie nerwice lękową i przepisali mi lorafen 2,5 mg. miałam go brać tylko doraźnie czy w ostateczności, ale przez ten miesiąc codziennie miałam takie chwile jak wtedy gdy wezwałam pogotowanie. mam straszne problemy ze spaniem, biorę lorafen na sen 2,5mg a jak nie pomaga to dodatkowe 1mg, mam takie uczucie że zaraz umrę. zapisałam się do psychiatry ale wizyta jest odległa i nie wiem co mam robić, nie radzę sobie z tym wszystkim ;(
agazak89
Offline

Re: Lorafen

przez jaspers 14 kwi 2010, 12:12
Witam,

ja też brałam Lorafen, psychiatra przepisała mi go ze względu na wysoką agresję. Wyciszył mnie i uspokoił, spałam po nim dobrze, głosy z głowy zniknęły. Ale... brałam go tylko tydzień, ponieważ uzależnia. Tak mi kazała lekarka i ja się na szczęście dostosowałam do jej zaleceń. Mówiła, że jest uzależniający, a że ja boję się wszelkich uzależnień więc zaprzestałam na tych 7 dniach. Jednocześnie przyjmowałam Cital i Lamitrin więc nie było nawrotów takiej skrajnej agresji. Te leki dobrze na mnie działają.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 kwi 2010, 14:23
Lokalizacja
Warszawa

Re: Lorafen

Avatar użytkownika
przez Adzia-no23 14 kwi 2010, 17:47
Mam pytanie czy ktos brał kiedyś PROPRANOLOL WZF 10 mg, jeżeli tak to czy pomogły w jakimś stopniu na nerwice?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
25 mar 2010, 21:45
Lokalizacja
Przemyśl

Re: Lorafen

przez jaspers 15 kwi 2010, 08:41
Adzia-no23 napisał(a):Mam pytanie czy ktos brał kiedyś PROPRANOLOL WZF 10 mg, jeżeli tak to czy pomogły w jakimś stopniu na nerwice?



Ja brałam propranolol, dawno temu. Z tym że ja ze względu na chorobę serca. Nie zauważyłam żeby miał jakikolwiek wpływ na nastrój i generalnie na psychikę. Ale tak jak mówię, brałam go bo miałam problem z sercem.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 kwi 2010, 14:23
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do