Lek który zmieni moja psychike i nastawienie?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Lek który zmieni moja psychike i nastawienie?

Avatar użytkownika
przez jaaa 17 kwi 2008, 22:43
czy zmienil komus lek jego psychike zwalona nastawionc iagle na NIE??
moje zycie to taka rola męczennicy ktora sama z siebie robie
-na zone sie nie nadaje i nigdy nie wyjde za maz
-dziecka miec nie bede bo sama jestem dziecko
-pracy nie podejme bo sa lepsi niz ja a ja sobie rady nie dam
-stoje w miejscu gnusnieje ,terapia nie zmienila mojej psychiki wiec rezygnuje zniej
a ja juz tak jestem znudzona moim stanem ze sie wyrzywam straszliwie za moj stan i zycie na rodzine
ze zaluej ze mnie urodzili takie tam...

NIE UMIEM WZIAC sie w garsc bo mnie atakuje mysli natretne przed kazda proba zmiany a wlasciwie to ich nawet nie podejmuje juz tylko narzekam
przyklad: wyslalam zgloszenie o prace a kiedy zaprosili mnie na rozmowe nie poszlam bo stchorzylam moje mysli zaczely dzialas sa lepsi nie dasz rady itd
jestem w martwym pnkt
prosze powiedzci czy sa leki ktore mi pomoga????

andtydepresanty pomogly ale nie tak jakbym chciala i odstawilam tydzien temu nie jest fatalnie ale sami widzlcie jak moja psychika jest ciagle nastawiona na NIE

to cytat kolegi ktory mnie podsumowal niedawno i ma racje w 100%:

jesteś głupia, panikująca, niecierpliwa, niepewna siebie uparciucha

wolisz tworzyć sobie przeszkody sama niże omijać te drobne już istniejące
jak masz problem to go powiększasz zamiast znaleźć/zastosować rozwiązanie

byle wyszukać jak najwięcej problemów dookoła/po drodze

z wielu rozmów już wiele razy coś takiego zauważyłem

"a jak powie tak? a jak tak? a jak będzie inaczej? a co wtedy?" itd, zamiast normalnie wziąć się w garść i POWAŻNIE podejść do tematu a nie panikarsko...
weź młotek, puknij się i wtedy zaczniesz może trzeźwo myśleć
nie szukaj na siłę kłopotów... to Ci nie pomaga
nie, nie wybaczyć, tylko wziąć przełożyć przez kolano i porządny wpierdol spuścić ;>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jaaa 18 kwi 2008, 13:18
bralam Citalec przez pol roku ktory wyciszyl mi moje netretne mysli podniosl z dołka bylam zrownowazona bardziej ale nie zmienil mojego sposobu myslenia o ta prace staralam sie biorac leki a mimo to pojawily sie mysli ze jestem do niczego i sa lepsi i nie poszlam bo szkoda moich nerwow

nie chce tak zycia spedzic,lek mysle ze byl dobrany ale moj sposob myslenia jest juz tak zakodowany:( nie wiem co robic isc po inny lek?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez jaaa 18 kwi 2008, 13:57
chodze ale mi g daje ona :roll:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:29 am ]
poszlam nic mi nie chcial przepisac nawet lekow ktore biore na noc!!!!dziwne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Lek który zmieni moja psychike i nastawienie?

przez szkrabik 19 cze 2008, 22:06
Bo nie można brać leków zbyt długo :/. Wiele osób z depresją ma podobne myśli. Ja Cię rozumiem doskonale, wydaje mi się, że może trzeba spróbować zmienić kierunek terapii (np. z indywidualnej na grupową). wiem wiem, łatwo mówić..
gdy zgasło już światło, w którą stronę iść?...
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 cze 2008, 20:27
Lokalizacja
gdzies na dolnym slasku..

Re: Lek który zmieni moja psychike i nastawienie?

Avatar użytkownika
przez jaaa 19 cze 2008, 22:18
dalej jest jak bylo:(
tylko doszla frustracja i codiznni eplacze bo az kipi ze mnie ta niemiec czuje sie ze moje plany i marzenia pozostana zawsze nimi....mieszkam sama zyje samotnie ,nie mam wsparcia jestem nikim i nigdy niczego nie osiagane
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Lek który zmieni moja psychike i nastawienie?

Avatar użytkownika
przez pyzia1 19 cze 2008, 22:36
jestem nikim i nigdy niczego nie osiagane

też tak o sobie niestety myślę, ale mam jednak kilka punktów zaczepienia, powodów żeby wstać z łóżka, bo jak nie wstanę to będę miała przesrane ;)
jaaa, nie wiem co Ci poradzić na samotność bo jestem samotna, choć nie sama. Ale jeśli chodzi o pracę, dlaczego traktujesz ją jak luksus, na który nie zasługujesz? Praca to chleb powszedni, każdy wstaje rano, wzdycha i lezie tam, chociaż wcale nie ma ochoty. To nic takiego. A pracodawcy nie są już tacy wymagający bo brakuje im rąk do pracy więc chociaż spróbuj, co Ci szkodzi?
Mnie też terapia g.. daje, a chodzę już na trzecią. Do d.. to wszystko.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
746
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Lek który zmieni moja psychike i nastawienie?

przez szkrabik 19 cze 2008, 22:51
Kiedy zaczynasz myśleć w kólko tylko o tym, że nei masz nikogo, jesteś sama, nic nie osiągniesz itd. to sama się na dodatek "wkręcasz". Jak tylko poczujesz, że jest gorzej to wchodź tu i pomyśl, że masz przecież nas! My Cię rozumiemy, bo też ciągle walczymy z absurdami tego piep.. świata, w którym nie potrafimy znaleźć swojego miejsca. Ale sam fakt, że mogę porozmawiać z kimś kto mnie rozumie, sprawia, że nie czuję się już samotna.Nie jesteś samotna! Ja i pewnie wsyzscz stad sa gotowi Cię wesprzeć, kopnąc w tyłek kiedy trzeba!
gdy zgasło już światło, w którą stronę iść?...
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 cze 2008, 20:27
Lokalizacja
gdzies na dolnym slasku..

Re: Lek który zmieni moja psychike i nastawienie?

Avatar użytkownika
przez jaaa 19 cze 2008, 23:39
pyzia dlatego traktuje jak luskus bo ja nie che byle jakiej pracy z UP ,albo np byc sprzedawca( jak wieszkosc lasek tak pracuje) chce ambitna prace zwiazana z tym co mnie interesuje a tego osiagnac chyba nie moge chocby przez to ze nie znam super angielskiego i przez moja fobie spoleczna i nerwice balabym sie takiej odpowiedzialosci i kontaktow z innymi ludzmi:(:(


dlaczego tak podchodze do kwestii pracy?? dlatego ze nie mam meza ,ani dzieci ani miec nie bede zapewne i cala swoja ambicje chce przelac na wlasnie zajecie w zyciu by miec po co wstawac rano i cieszyc sie z tego a nie dlatego bo musze zarobic:(


ps wiem ze mam was dlatego cieszy mnie to forum i WY):)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Lek który zmieni moja psychike i nastawienie?

przez szkrabik 19 cze 2008, 23:51
dlaczego mieć nie będziesz? dlaczego tak odrazu zakładasz (chyba, że nie chcesz, o inna sprawa). Dzziecko wiele zmienia, ma się wtedy dla kogo żyć, ono staje się Twoim życiem, celem. Ale ja nie o tym. Co do pracy, nie wierz w to, że odrazu na samym początku staniesz się dyrektorem, czy dostaniesz super posadę. Pomyśl realnie - tzn. musisz najpierw powalczyć o prace. Myślisz, że ja np się nie boję? Boje się strasznie! Też nie chciałabym pracować w sklepie, czy na zmywaku (nie po to mecze się 5 lat na ciężkich studiach). Ale jeśli dałoby mi jakieś korzyści (np. pieniążki na podniesienie kwalifikacji - takich jak kurs angielskiego) to czemu nie. Nastaw się na małe kroczki! Nie jesteś głupią kurą, tylko rozsądną kobietką, która wie czego chce! Bo gdybyś nie wiedziała, to bys nei wybrzydzała :) a to już dobry początek. Powoli goń króliczka mała :)
gdy zgasło już światło, w którą stronę iść?...
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
18 cze 2008, 20:27
Lokalizacja
gdzies na dolnym slasku..

Re: Lek który zmieni moja psychike i nastawienie?

Avatar użytkownika
przez jaaa 20 cze 2008, 00:11
:)

dziecko moze i bym chciala ale jakbym miala faceta a nigdy nie mialam procz krotkich znajomosic
poza tym ja nawet pewna orientacji nie jestem i wcale nie wiem czy to przez NN;)

a czy wiek 25 lat jak skoncze studia to nie bede za stara na to by dopiero robic kariere( staz zaczac) i pierwsze doswiadczenie zawodowe?

nie licze tu pracy na czarno za granica;) bo nawet w cv takia nie wiem czy wpisac

rodzice mowia ze mam za wysokie aspiracje...
wcale dyrektorem nie chce byc tylko zawod ktory mnie interesuje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Lek który zmieni moja psychike i nastawienie?

Avatar użytkownika
przez mefiboszet 20 cze 2008, 08:09
Uważam, że powinnaś próbować kolejne leki na depresję, każdy jakieś 3 miesiące, aż znajdziesz ten właściwy. Rafik słusznie mówi, że to może być przejaw depresji. Zresztą antydepresanty mają obecnie niesłychanie szerokie zastosowanie w psychiatrii, nie tylko w "czystej" depresji. Polecam próbować, bo zdrowia nimi nie nadwyrężysz, a możesz sobie bardzo pomóc i jednocześnie sprawić, że psychoterapia stanie się skuteczniejsza.
citalopram - 10 mg | mirtazapina - 15 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
03 mar 2008, 20:38

Re: Lek który zmieni moja psychike i nastawienie?

Avatar użytkownika
przez pyzia1 20 cze 2008, 09:23
jaaa napisał(a):pyzia dlatego traktuje jak luskus bo ja nie che byle jakiej pracy z UP ,albo np byc sprzedawca( jak wieszkosc lasek tak pracuje) chce ambitna prace zwiazana z tym co mnie interesuje a tego osiagnac chyba nie moge chocby przez to ze nie znam super angielskiego i przez moja fobie spoleczna i nerwice balabym sie takiej odpowiedzialosci i kontaktow z innymi ludzmi:(:(

dlaczego tak podchodze do kwestii pracy?? dlatego ze nie mam meza ,ani dzieci ani miec nie bede zapewne i cala swoja ambicje chce przelac na wlasnie zajecie w zyciu by miec po co wstawac rano i cieszyc sie z tego a nie dlatego bo musze zarobic:(


Też bym tak chciała, jak zresztą pewnie każdy :roll: a jako sprzedawca pracowałam zanim skończyłam studia i nie żałuję. Dużo mnie ta praca nauczyła, głównie że potrafię dać radę nawet w takich okropnych warunkach (bo pracowałam w markecie na kasie).
jaaa, to dobrze że masz takie ambicje i nie zadowalasz się byle czym, ale musisz zacząć coś robić, żeby je spełnić, chociażby małymi kroczkami, tak jak napisała Ci szkrabik
Co do leków, to mam nadzieję że znajdziesz w końcu takie, które Ci pomogą. Powodzenia.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
746
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Lek który zmieni moja psychike i nastawienie?

Avatar użytkownika
przez jaaa 20 cze 2008, 14:23
odstawilam antydepresabnty 2 miechy temtu... chgcialabym byc dumna z tego ze daje rade bez lekow


ale wyszlo wszystko co siedzi we mnie wewnatrz

a leki mi rzeczywistosci nie zmienily:(

ja sie boje zaczac bo to takie trudne:( i czuje sie jakbym nie zaslugiwala na to i miala rady nie dac m,jakbym za glupia byla
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Lek który zmieni moja psychike i nastawienie?

Avatar użytkownika
przez pyzia1 20 cze 2008, 16:50
ja też 2 miesiące ciągnę bez leków :smile: ale chyba do nich wrócę, fakt że rzeczywistości one nie zmienią, ale łatwiej tą rzeczywistość znieść. Jesteś pewna, że antydepresanty nie pomogą Ci ani trochę w zmianie nastawienia? Ja widzę w sobie dużą różnicę jeśli chodzi o bycie "na lekach" lub bez nich. W tej chwili nawet ze znajomymi nie mam ochoty się spotykać, bo myślę że pewnie uważają mnie za nudną kretynkę, a "normalnie" jestem bardzo towarzyską osobą. Piszę Ci tu różne rady, a prawda jest taka, że w obecnym stanie sama pewnie nie odważyłabym się iść na rozmowę kwalifikacyjną :(
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
746
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do