poniedziałek, 28 kwiecień 2008

Przyzwyczajenie do sytuacji

Przeczytaj tekst w całości »

Kiedy etap pojawiania się lęku na każdym kroku mamy za sobą, pojawiają się inne bariery. W moim przypadku było tak, że kiedy musiałem się odnaleźć w nietypowej sytuacji (nowa praca, nowe środowisko itp.) momentalnie pojawiały się ataki paniki. Ale po kilku kolejnych wyjściach w to samo miejsce nerwica ustępowała, lub pojawiała się, ale rzadziej.
Co jest w tym najgorsze? Że atak pojawia się znikąd. Po czym ustępuje kiedy z nim walczę, lub trwa kiedy ulegam. Jak być twardym kiedy 'nie czujemy siebie'? Rób swoje. Pracuj, rozmawiaj, żyj. Gwarantuje sukces!

Etykiety: ,

Czytaj dalej... » » »

piątek, 28 marzec 2008

Ludzie których nie da się zrozumieć?

Przeczytaj tekst w całości »

Wczoraj jadąc autobusem spotkałem się ze znajomą. Jest to kobieta w podeszłym już wieku, która nadal ma problemy z depresją i nerwicą lękową. Nie wiem na sto procent kiedy to wszystko się u niej zaczęło, ale z tego co mi wiadomo trwa to u niej już około 20 lat. Ale...

Mimo, że ma rodzinę. Mimo, że ma znajomych - nikt jej nie rozumie. Nikt nie potrafi sobie wyobrazić co ta kobieta przeżywa kiedy dostaje ataku paniki, czy łzy spowodowane przez depresje same napływają jej do oczu. Dlaczego?

Nie raz (kiedy było ze mną naprawdę źle) myślałem nad tym jak to możliwe, że czuje się taki wyobcowany. Dlaczego nikt nie potrafi mi pomóc. Wszyscy się starali, ale nikt nie wiedział co czuje. No... Na naszym forum znajdowałem oparcie, ale potrzebowałem też kontaktu fizycznego z osobą która mogła by zrozumieć.

A teraz? Teraz mnie samemu jest ciężko postawić się w sytuacji osoby, która przeżywa to co ja kiedyś. Ale to chyba tak działa, bo znajomi których poznałem na forum mają podobnie.
Najważniejsze to jednak być przy osobie która tego potrzebuje...

Etykiety: , , ,

Czytaj dalej... » » »

poniedziałek, 17 marzec 2008

Lęki odeszły...

Przeczytaj tekst w całości »

    Dwa, trzy lata temu nie przypuszczałem, że wrócę do normalnego życia. Wydawało mi się, że lęki przed codziennymi czynnościami będą towarzyszyć mi zawsze. Przecież okres w którym z moją psychiką było najgorzej trwał tak bardzo długo...

    Myliłem się, i to bardzo. Oparcie w drugiej osobie, oparcie w rodzinie, ludziach z forum, oraz jeszcze kilka innych czynników sprawiły, że teraz pisząc, mogę Wam zaszczepić trochę optymizmu.

    Wiem, że czytają ten wpis osoby, które pamiętają mnie z tamtego okresu. Młoda, wysoka, szczupła, blada jak ściana i nieumiejąca się odnaleźć osoba ? tak w skrócie można było o mnie powiedzieć. A jak jest teraz? [...]

    Teraz mogę wszystko, czego nie mogłem parę lat temu. I tu nie chodzi o to, żeby nie wiem jak się starać. Wystarczy uwierzyć, że może być lepiej. Że będzie lepiej.

    Najdziwniejsze teraz jest dla mnie to, że nie pamiętam swoich myśli jakie mi wtedy towarzyszyły. Tak jak by to co było dawniej zostało prawie całkowicie wymazane. Słyszałem, że tak może się stać, ale mimo to nie spodziewałem się, że może być mi z tym tak dziwnie. Nie źle ? dziwnie.

    Kończąc ten krótki wpis, chciałem podziękować wszystkim, którzy pomagali mi w najgorszych momentach,
w szczególności Mamie i Marcie.


Kocham Was


Uwierzcie na słowo, że wyglądałem kiedyś inaczej, niż na fotce poniżej. ;)


Etykiety: ,

Czytaj dalej... » » »

czwartek, 21 luty 2008

O jejku mam nerwice

Przeczytaj tekst w całości »

Ostatnio rozmawiałem z pewną dziewczyną, która rzekła:
-Wiesz co ja to mam nerwice, bo zawsze jak się zdenerwuje to się cała czerwona robie.

Zamurowało mnie. Nie wiedziałem czy mam jej wytłumaczyć, że to normalny objaw zdenerwowania i bynajmniej nie oznacza, że ktoś cierpi na nerwice, czy powiedzieć jej - przykro mi, musisz się z tego leczyć bo dziwnie wyglądasz jak jesteś czerwona.

Mimo że o zaburzeniach lękowych, depresyjnych czy nerwicowych słyszymy na codzień, czy to w mediach czy na podwórku, to jednak wiele osób używa tych słów nie wiedząc co tak na prawde oznaczają. I to jest smutne. Bo miło by było pogadać z nieznajomym o nerwicy jak o bólu głowy. ;)

Etykiety: , , , ,

Czytaj dalej... » » »

środa, 27 czerwiec 2007

Zwalczyć depresje i nerwicę

Przeczytaj tekst w całości »

  Czy można się uwolnić od tych przypadłości raz na zawsze? Niektórzy mówią, że nie, ja po wielu latach obserwacji (również siebie) wychodzę z innego założenia. Owszem, nie da się zapomnieć, ale da się pokonać - inaczej mówiąc - nauczyć się z tym żyć.
  Istnieje wiele poradników oraz wiele ciekawych książek na ten temat. Ja jednak postanowiłem zebrać część swoich myśli, i przedstawić Wam jak ja to widzę. Aby zachęcić Was do przeczytania - dodam - że ja etap nerwicy i depresji mam już za sobą.

  Nie wiem czy jesteś osobą wierzącą czy nie, ale przytoczę Ci pewne słowa, które są prawdziwe i w które powinieneś uwierzyć. Bo to co robisz, i to o czym myślisz (również teraz) ma wpływ na to, jaki będziesz jutro.
"O jakiekolwiek rzeczy prosisz w modlitwie, uwierz że ją dostaniesz, a na pewno je otrzymasz" powiedział Jezus. Te słowa w pełni zrozumiałem niedawno. Gdybym wcześniej potrafił się zastosować do tego co wyżej przytoczyłem oraz do tego co chcę Ci przekazać w dalszej części, z pewnością moje życie wyglądałoby inaczej. Z pozoru lepiej lecz to, że musiałem przebyć długą i ciężką dla mnie drogę w walce z nerwicą i depresją również ma swoje plusy. I za to dziękuję.

  Nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko co robimy ma określony cel. To jakich ludzi spotykamy, jest konsekwencją naszych myśli. Myśląc w sposób pozytywny uruchamiamy szereg procesów pozwalających nam spełnić nasze marzenia. Natomiast każde załamanie, i brak wiary w nasze zwycięstwo powoduje spowolnienie, bądź zatrzymanie "machiny dobra".
  I teraz nasuwa się pytanie - Jak mamy myśleć pozytywnie, kiedy świat jest dla nas tak okrutny? To od Ciebie zależy jaki będzie teraz, Ty decydujesz o swoim życiu - bo jesteś istotą myślącą.
Wyobrażając sobie świat pełen dobra i spokoju - taki się stanie, jeżeli tylko głęboko w to uwierzysz, i będziesz potrafił za to podziękować. GWARANTUJE Ci, że tak właśnie się stanie.

  Marząc o sobie jako człowieku bez depresji, żyjącego pełnią życia spowodujesz, że taki się staniesz. Kiedy będziesz czuł się źle, zamknij oczy i przypominaj sobie w myśli obraz tego jaki chcesz być. Nie wahaj się prosić o wiele. Całe dobro świata jest przeznaczone również dla Ciebie. Nie jesteś inny od ludzi "szczęśliwych" więc masz takie same szanse stać się wolnym.
  Czy to wystarczy? Czy wystarczy marzyć aby te marzenia się spełniły? Tak, ale pod warunkiem, że będziesz marzyć w czasie teraźniejszym. Tj. nie będziesz zdrowy, lecz już jesteś zdrowy, i cieszysz się życiem. Nic nie jest w stanie Ci tego odebrać a porażka nie istnieje. I to wystarczy.

Zapamiętaj:

  1. Pozytywne myślenie w czasie teraźniejszym
  2. Wiara, że tak jest
  3. Dziękowanie za to, że to masz
Pozdrawiam,
shad

Etykiety: , ,

Czytaj dalej... » » »

niedziela, 17 czerwiec 2007

Agorafobia

Przeczytaj tekst w całości »

Wyróżniamy wiele rodzajów fobii, od takich popularnych jak akrofobia (lęk wysokości) czy klaustrofobia (lęk przed ciasnymi/zamkniętymi pomieszczeniami), po tak powiedzmy sobie skrajne jak kaligynefobia (lęk przed pięknymi kobietami), czy antofobia (lęk przed kwiatami). Niektóre fobie na pierwszy rzut oka wydają się śmieszne, ale czy w rzeczywistości można tak o nich powiedzieć ? Nie, bo dla człowieka który panicznie boi się określonej sytuacji czy rzeczy nie jest to łatwe. A przecież chcąc nie chcąc, z sytuacjami których się obawiamy mamy na codzień styczność, nie ma człowieka, który nie boi się niczego.


Objawami fobii jak i innych zaburzeń lękowych mogą być:


  • -Objawy psychosomatyczne np. suchość w ustach, potrzeba oddania moczu, przyspieszone bicie serca itp.
  • -Utrata częściowej, jak i prawie całkowitej kontroli nad swoim zachowaniem np. w trakcie napadu lęku może występować odruch ucieczki, człowiek nie patrząc na nic biegnie od miejsca teoretycznie niebezpiecznego do miejsca w którym poczuje się bezpiecznie.
  • -Ogromny strach, który może chwilowo paraliżować.
  • -Dodatkowymi cechami mogą być objawy depresyjne oraz fobie społeczne.

Agorafobia, czyli lęk przed przebywaniem na otwartej przestrzeni. Dla człowieka, który cierpi na Agorafobie problemem będzie:
  • -Wyjście do sklepu
  • -Strach przed tłumem
  • -Strach przed miejscami publicznymi (np. supermarkety, kościół)
  • -Lęk towarzyszący podróżom
  • -Często strach przed wyjściem na dwór


Można zatem stwierdzić, że Agorafobia jest w pewien sposób przeciwieństwem klaustrofobii, jednak często obydwie fobie pojawiają się równocześnie.

Formy leczenia
Po stwierdzeniu u siebie Agorafobii powinniśmy starać się przełamywać lęk, stawiać czoło sytuacjom, obserwować siebie. Każdy, nawet najmniejszy sukces powinien być przez nas zapamiętany (najlepiej odnotowany), i kiedy pojawi się ewentualna porażka, przywołać sobie te sukcesy. Człowiek z zaburzeniami lękowymi bowiem 'lubi' po porażce startować od zera. Zapomina o tym, że coś osiągnął, i kiedy coś nie wyjdzie, mogą pojawiać się stany depresyjne, których objawami będzie utrata wiary we własne możliwości, brak chęci i motywacji. Kiedy zauważymy u siebie podobne objawy, bardzo wskazana jest wówczas wizyta u psychologa to może nam wyjść tylko na zdrowie. Często nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z pewnymi problemami, i nie powinniśmy tego ukrywać.

Etykiety: , ,

Czytaj dalej... » » »
"); ?>