Skocz do zawartości
Nerwica.com

Karanie dzieci klapsem


niosaca_radosc

Rekomendowane odpowiedzi

Większość Polaków (68 proc.) jest zdania, że niektóre sytuacje uzasadniają danie dziecku klapsa. Zarazem 78 proc. ma zdaje sobie sprawę, że klaps został ustawowo zakazany - wynika z najnowszego badania TNS OBOP dla rzecznika praw dziecka.

 

Tegoroczne badania pokazały, że 68 proc. Polaków uważa, że są takie sytuacje, kiedy dziecku trzeba dać klapsa, a 38 proc. zgadza się ze stwierdzeniem, że tzw. lanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Jedna czwarta respondentów (24 proc.) uważa bicie dzieci jako skuteczną metodę wychowawczą, zaś dezaprobatę dla kar cielesnych wyraziło 71 proc. badanych.

 

Nie ma istotnych różnic między tegorocznymi badaniami, a wynikami badań wykonanych w roku ubiegłym. Wbrew oczekiwaniom, nie zwiększa się poparcie społeczeństwa dla zakazu klapsa - przeciwnie, daje się zauważyć niewielki wzrost ocen negatywnych dla wprowadzonego w roku 2010 prawa.

 

Wciąż zaznacza się niechęć istotnej części Polaków do ingerowania w sprawy rodziny - 33 proc. badanych uznało, że wychowywanie dzieci jest prywatną sprawą rodziców. Jednak prawie dwukrotnie więcej Polaków (60 proc.) wyraziło przeciwną opinię.

 

Badanie zrealizowane zostało przez TNS OBOP w dniach 4-12 sierpnia, na próbie 1005 Polaków.

 

http://www.psychologia.net.pl/

 

Co sądzicie na ten temat? Jesteście za czy przeciw?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co sądzicie na ten temat? Jesteście za czy przeciw?

sądzę ze we wszystkim trzeba mieć umiar. Klaps klapsowi nie równy. ;)

 

Amen

 

Każda skrajność jest niedobra.

 

A zapewne najwięcej mają do powiedzenia osoby, które dzieci nie mają lub traktują je jak worek treningowy :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kaja123, tutaj Ci przyznam rację-jest różnica między klapsem "danym" ręką a np.kapciem.Ja obrywałam kablem od prodiża i dlatego jestem przeciwna karaniu dzieci w ten sposób.

no w ten sposó ja też! Mam na myśli klapsa - prztyczka po łapkach. czasami to badziej skutkuje u małych dzieci nie zawsze dochodzą do nich argumenty dorosłych. Ale lanie to kategorycznie NIE!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie - klaps klapsowi nierówny. Wydaje mi się, że taki typowy klaps, absolutnie bez stosowania nadmiernej siły nie jest niczym złym - ważne żeby dziecko zrozumiało, że źle zrobiło.

Szczerze mówiąc mam jednak mieszane uczucia co do tych klapsów. Patrząc na dzisiejsze dzieciaki wychowywane bezstresowo mam ochotę spuścić im lanie, żeby w końcu dostrzegli, że nie są bezkarni, choć jeśli chodziłoby o moje własne dziecko, pewnie w życiu bym się na to nie zdecydowała. Ale z tym bezstresowym wychowaniem to pewnie wina większej ilości czynników - m.in. nie poświęcaniu dziecku odpowiedniej ilości uwagi i potem są problemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale z tym bezstresowym wychowaniem to pewnie wina większej ilości czynników - m.in. nie poświęcaniu dziecku odpowiedniej ilości uwagi i potem są problemy.

Widziałam niejedno dziecko wychowywane bezstresowo - uwierz mi rodzice mieli obłęd w oczach w których można było wyczytać -zróbcie coś mamy już dość :? Ale piszę o rodzicach którzy poświęcali czas dzieciakom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kaja123, szczerze mówiąc nie znam się na bezstresowym wychowaniu. Wiem jedynie, że sporo dzieci potem robi co chce i nie akceptuje żadnych norm. Nie wiem, gdzie został błąd popełniony, skoro nawet poświęcając czas dziecku napotyka się na problemy. Dlatego nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowywania. Dziecko podczas dorastania musi poznawać obowiązujące normy i wiedzieć, że za brojenie się karze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bezstresowe wychowanie rozumiem jako : brak kar, brak oczekiwań i ograniczeń wobec dziecka. Zastanawiam sie tylko, jak miałoby to przygotować dziecko do poźniejszego życia ? Przecież funkcjonowanie i odnoszenie sukcesów w społeczeństwie zależy w dużym stopniu od podporządkowania sie pewnym wymogom i ograniczeniom i narzuceniu sobie dyscypliny.

Co do klapsów : podobno przestałam gryźć rodziców dopiero jak rozwścieczony ojciec sam mnie ugryzł :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każda forma kary cielesnej moim zdaniem jest niegodna istoty ludzkiej :evil:
Jakiejkolwiek kary cielesnej? Nawet dostania po łapskach za pchanie ich nie tam gdzie trzeba? Pytam poważnie.

 

Co do klapsów : podobno przestałam gryźć rodziców dopiero jak rozwścieczony ojciec sam mnie ugryzł :mrgreen:
Ciekawa metoda :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeszcze nigdy nie widziałam,żeby przemoc wskórała coś poza odebraniem godności i strachem.

Chyba na tym polega podstawowy problem. Niektórzy klapsa nie traktują jako przemoc. Bo nikt nie mówi o biciu dzieci, bo wydaje mi się, że z tym nikt się nie zgodzi, żeby to mogło przynieść jakiekolwiek pozytywne skutki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fakt,są rzeczy dużo gorsze.

niby to,"co kogo ruszy"zależy od tak zwanej wrażliwości osobniczej-jeden dostanie w pysk się popłacze,innego to nie ruszy,fakt.niestety przemoc nie wybiera,dotyczy zarówno jednych jak i drugich.i kiedy temu drugiemu ten niewinny klaps nic nie zrobi,na drugim może się odbić na całe lata....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze mne zadziwia ze tam gdzie dyskutuje sie bic czy nie bic, klaps to juz bicie czy nie pojawia sie jako kontrargument bezstresowe wychowanie jakby juz nic nie moglo byc po srodku,

Jestem przeciwna klapsom chociaz moje dziecko 3 dostalo/ slownie trzy w swoim zyciu. Pamietam je doskonale bo przypominaja mi moja porazke wychowawcza. W tej chwili w zyciu nie dalabym dziecku klapsa..wtedy bylam mloda, glupia i uczylam sie rodzicielstwa. Klaps mowi o Tobie "nie chce mi sie wymyslac innych rozwiazan wiec Cie walne bo najszybciej skutkuje".

Nie rozumiem tez dlaczego klaps u doroslego jest oburzajacy i nieakceptowalny a u dziecka juz przez wiekszosc tak? Dlaczego oburzylibysmy sie gdybysmy zamiast nagany w pracy za spoznianie dostali publioczne klapsy.. nie nie takie ze dupa bylaby czerwona bo wedlug niektorych to jest przemoc ale takie zwykle zebysmy zapamietali ze spozniac sie nie wolno do pracy. A dziecko to juz nie czlowiek? Mozna go trzepnac i upokorzyc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego oburzylibysmy sie gdybysmy zamiast nagany w pracy za spoznianie dostali publioczne klapsy..

Oburzyłabym się też, gdyby za spóźnienie ktoś postawił mnie w pracy do kąta, albo posadził przy "oślim" biurku, albo gdyby partner spróbował za karę za coś dał szlaban.

Ale też na mnie inaczej pewnie by patrzono, gdybym jak kiedy byłam 3-letnim berbeciem, spróbowała się w parku zamienić z kolegą na ubrania. :lol:

Zwyczajnie na wszystko jest miejsce w życiu i o ile pewne rzeczy przechodzą, kiedy jesteśmy dziećmi, o tyle jak już jesteśmy dorośli niekoniecznie.

 

(Więcej w temacie jak go przeczytam. :P )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oburzyłabym się też, gdyby za spóźnienie ktoś postawił mnie w pracy do kąta, albo posadził przy "oślim" biurku, albo gdyby partner spróbował za karę za coś dał szlaban

A gdyby Cie uderzyl? Bo klaps to jednak uderzenie. I dziecko tez dostaje go od osoby ktora kocha najbardziej na swiecie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, ja jakoś nie umiem rozpatrywać klapsa w kategoriach uderzenia, ciosu, razu, przemocy fizycznej. Takiego zwykłego "klap!" w pupę. To dla mnie może symbolizować karę, naganę, jak klepnie się dziecko, albo podniecenie jak się klepnie kochanka czy kochankę. No i logiczne, że jeśli dorosłego spróbowałoby się wepchnąć w dziecięce ramy - np. gdyby szef karał kapami w pupę w pracy albo stawiał do kąta - to byłoby to niewspółmiernie bardziej poniżające niż dla dziecka.

 

Ale generalnie racja, taka kara klapem sprowadza się do wstydu, to symbol nagany, "źle zrobiłeś, masz klapa". Ale to samo postawienie do kąta czy nakazanie siedzenia na krześle za karę. Albo założenie "oślej" czapki. Albo coś tam.

 

I dla mnie takie symboliczne "klap!" to jednak całkiem coś innego niż zlanie z całej pary, bo nerwy puszczą, nawet w pupę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, oczywiście, że odczuwa. Ale odczuwa też wstyd, kiedy zostanie postawione do kąta, ukarane "karnym krzesłem", karną czapką czy kiedy po prostu usłyszy słowną naganę. Mnie nigdy nie było tak wstyd jak wtedy, kiedy tata przyszedł i spokojnie powiedział, że się mną rozczarował, bo myślał, że jestem bardziej odpowiedzialna, żadne bicie nigdy nie dotknęło tak jak tamte słowa. Każda kara zawstydza dziecko.

 

-- 02 gru 2012, 03:15 --

 

PS.

No, chyba, że się nią w ogóle nie przejmie, ma ją w nosie. :P

 

A z tą niespółmiernością to chodziło mi dokładnie o to, co napisałam - te same rzeczy inaczej odbieramy jako dzieci a inaczej jako dorośli, bo kontekst jest inny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×